Valve po cichu udostępniło Counter-Strike: Global Offensive jako osobną aplikację na Steamie, aczkolwiek bez oficjalnych serwerów.
Counter-Strike: Global Offensive powrócił na Steama jako samodzielna nie-do-końca alternatywa dla CS 2.
Tego chyba nikt się nie spodziewał. Po tym, jak „druga” część serii Counter-Strike trafiła na Steama, Valve de facto zastąpiło nią CSGO. Innymi słowy: nawet jeśli ktoś wolał stare, dobre Global Offensive, nie mógł po prostu przesiąść się na serwery tego tytułu, tak jak w przypadku Counter-Strike’a 1.6 czy nawet Source.
Nie jest to jedyne takie posunięcie w historii branży i nie zaszkodziło ono ocenom „dwójki” (vide Overwatch). Co nie zmienia faktu, że taka decyzja nie przysporzyła popularności Valve, zwłaszcza że spółka nie spieszyła się też przesadnie z rozwojem CS2, któremu fani wciąż wytykają braki względem CSGO. Niestety, tym graczom pozostała tylko nostalgia i nieoficjalne społeczności.
Jak jednak zauważali z zaskoczeniem gracze, 3 marca Counter:Strike: Global Offensive wrócił na Steama – z własną kartą produktu jako osobna aplikacja w wersji „legacy”. Jest to o tyle dziwne, że w teorii CS2 przejął steamowy dorobek CSGO, włącznie z recenzjami użytkowników platformy firmy Valve. Czyżby więc deweloperzy wysłuchali fanów stęsknionych za Global Offensive i przywrócili grę z własnymi serwerami?
Na nieszczęście dla stęsknionych weteranów, aż tak dobrze nie jest. Jak już wspomnieliśmy, CSGO wróciło na Steamie w wersji „Legacy”, bez oficjalnych serwerów i bez opcji wyszukiwania gier społeczności. Jedynym sposobem na dołączenie do gry jest wpisanie odpowiedniej komendy w konsoli poleceń. Tak więc w zasadzie jedynym ułatwieniem jest możliwość instalacji CSGO na Steamie jako osobnej aplikacji.
Najwyraźniej nawet ten niepełny powrót wystarczył, by zainteresować graczy, choć – rzecz jasna – grze daleko do wyników „dwójki”. W chwili publikacji tego tekstu Counter-Strike: Global Offensive przyciągnął w szczytowym momencie 23 126 użytkowników jednocześnie. To nie około milion graczy CS-a 2, ale tyle osób wystarczyło, by CSGO załapał się na listę najpopularniejszych gier na Steamie, wskakując na 42. miejsce. Dzięki temu na moment prześcignął Battlefielda 6, Elden Ring Nightreign i Don’t Starve Together, choć rzecz jasna każda z tych gier odnotowała znacznie wyższy „peak” w ciągu ostatnich 24 godzin.
Nie jest jasne, czemu służy przywrócenie CSGO jako samodzielnej aplikacji. Valve nie wspomniało o tym posunięciu w jakimkolwiek ogłoszeniu i nawet nie raczyło poinformować graczy o „premierze” Global Offensive. To tylko potwierdza, że firma na pewno nie myśli o oficjalnym wspieraniu gry, choć (jak zwykle) są fani, którzy żyją nadzieją, że być może kiedyś w jakichś okolicznościach Valve powróci do CSGO.
Co najwyżej deweloperzy mogą sprawdzić, czy niektóre stare rozwiązania są faktycznie lepsze od tych z „dwójki”, czy też to tylko efekt nostalgii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).