Komentarze do wiadomości: Brandon Sanderson sądzi, że filmy na bazie książek nie zawsze powinny być idealną powtórką oryginału. Jego tytułów też to dotyczy
Mimo wszystko non-stop zmieniać postaci tak, żeby każdy czuł się reprezentowany też nie trzeba wszędzie na siłę. Zwłaszcza, że te mniejszości zwykle same się tego wcale nie domagają.
Jak coś jest robione z umiarem i głową, to jest dobrze. Taki popularny przykład jak Ojciec Chrzestny i scena chrztu, która do książki pasowała ale we filmie by żadnego wrażenia nie zrobiła. Natomiast przez to że to zmienili wyszło epicko i z rozmachem.