A teraz wyobrazcie sobie ze bylo jakies studio ktore zrobilo jakas gre na PS1, i to byla jedyna gra od tego studia i byla swieta. X lat czasu ktos z tego studia pamieta ta gre i chetnie by ja ogralo badz przywrocilo w jakies formie. Nie ma, jest w skarbcu, bedzie sie kisic do konca swiata. Mozesz w nia zagrac tylko majac oryginal badzi kopie ktora odpalisz na emulatorze. Tak wyglada tego logika...