.Szef Jaguara za burtą. Poziom zamówień? Masakra. Chcieli to mają. Szef marketingu na spotkanie z dziennikarzami przychodzi ubrany jak z imprezy w Błękitnej Ostrydze.
To to mniejszy problem. Innego wyniku nie można się spodziewać, jak się wygasza produkcję wszystkiego poza F-Pace, któremu zaraz strzeli 10 rok w produkcji i przez ten czas dostał tylko lekki lifting i wersję hybrydową oraz nie wprowadza natychmiast następców wycofanych modeli. Zresztą oni od zeszłego roku nawet żadnego nowego konceptu nie pokazali...
To jest jeden z najbardziej spektakularnych upadków w historii branży, ale no czego oni oczekiwali? I-Type też im niczego nie poprawi, bo to tylko jeden model, a sprzedając jeden model ciężko o sukces...
Ten rebranding to tam najmniejszy problem był.
Oni w Jaguarze w 2024 roku zakończyli produkcję wszystkiego poza F-Pacem bez następców, następcy mieli być w 2025 wprowadzeni do produkcji i mówiono tu o kilku modelach, a na razie mają jeden, który wejdzie w przyszłym roku. I żadnych nowych konceptów...
Tylko czy te plany pomyślnie pójdą i żeby się nie okazało, że te samochody co wyjdą będą miały np. ukrytą wadę produkcyjną.