Szkoda ze tak sie nie angazowal przy ostatnich sezonach Gry o Tron, moze nie wyszloby wtedy takie gowno...
Martin to jest świetnym przykladem jak sprowadzić swoją serię do poziomu gruntu. Z poziomu najbardziej rozpoznawanego pisarza dekady zszedl do typa, ktory moze zemrzec, a fani tylko sie z tego powodu uciesza
Raczej on robi wszystko byle nie skończyć Wichrów Zimy i nie napisać Snu o Wiośnie, co zresztą staje się niemal pewne. W tym roku skończy 78 lat, a średnia oczekiwana długość życia dla USA to 78 lat właśnie, przy czym 75 dla mężczyzn.
Zostało mu przy dobrych wiatrach powiedzmy 6-7 lat życia, biorąc pod uwagę ile już tworzy Wichry Zimy, to nawet jeśli je wyda nagle w tym roku, to patrząc ile zajmowała mu jedna część serii na pewno jej nie skończy.
Dodatkowo nie ma sytuacji jak Tolkien, że ma syna, który dokończyłby jego dzieła z pozostawionych notatek, bo nie ma dzieci, mimo że jest dwukrotnie żonaty.
Jedyna nadzieja, że jego dwie młodsze siostry mają jakieś dzieci i jego siostrzeniec lub siostrzenica dokończą pracę z notatek.
Ewentualnie że namaścił na kontynuatorów Elio Miguela Garcíę Jr. i Lindę Antonsson, z którymi napisał Świat Lodu i Ognia oraz Panowanie Smoka lub Daniela Abrahama, z którym stworzył komiksową wersję Gry o Tron oraz niewydane w Polsce powieści Hunter's Run i Shadow Twin i w razie czego wszelkie notatki i rękopisy trafią do kogoś z nich.
Nie ukrywam, że lepiej by było, gdyby był to Daniel Abraham, współtwórca The Expanse.