Czyli tak:
The Elder Scrolls 6 priorytetem, czyli premiera w 2035 r.
Fallout 5 premiera w 2045 r.
remaster Fallouta 3 premiera w 2055 r.
remaster New Vegas premiera w 2065 r.
Większość zmian na plus, ale teraz niestety Polska nie dostaje na dzień dobry unii personalnej z Haliczem.
Niedawno mówiło się, że Amerykanie są zdziwieni, że tylko 20% mieszkań i domów w Europie ma klimatyzację, a w USA aż 90%. Tylko co z tego, jeśli za chwilę nie będą mogli korzystać ze swojej ukochanej klimy, bo dzięki centrom danych albo prąd będzie za drogi, albo władze będą wymuszać oszczędzanie energii.
No nic, przynajmniej na otarcie łez wygenerują sobie śmieszny filmik.
Kupowanie gier, a zwłaszcza cyfrowych wydań, w przedsprzedaży jest głupotą, ale kupowanie cyfrowego wydania gry, w przedsprzedaży, bez pokazanej choćby 1 minuty gameplayu to bezdenna głupota.
Gdy inwestorom skończy się cierpliwość, to wycofają swój kapitał i bańka pęknie.
Ty mówisz, że laptop do grania za 1000 euro jest spoko, a dla konsolowca zapowiedź zapłacenia za konsolę 999 dolarów to już bardzo zła wiadomość.
Tim, chłopie, gdybyś połowę czasu i energii jakie poświęcasz steamowi poświęcił na swój sklepik, to EGS miałby społeczność liczoną w milionach i byłby realną konkurencją dla steama.
Ból dupy da się leczyć.
Według raportu steam 64 lub więcej GB RAMu ma niecałe 6% użytkowników, czyli sami drastycznie ograniczają sobie bazę graczy. Czuję, że po katastrofalnej premierze będzie stara śpiewka: wina graczy.
różni analitycy przewidują, że już 19 listopada zakupione zostanie 25-46 milionów kopii GTA 6.
Fajny ten rozstrzał, tak idealnie pomiędzy porażką, a sukcesem. Też mogę być takim analitykiem i oceniam, że w dniu premiery (wliczając w to preordery) sprzeda się około 20 milionów kopii.
To jest klasyczny korpo bełkot, z którego wynika, że zrobią co będą chcieli.
Jaka pamięć ram w 2026?
Odpowiadam:
spoiler start
jakakolwiek
spoiler stop
Oczywiście, że sony musi przerzucić wzrost cen konsol na graczy. Kiedyś dobra sprzedaż singlowych AAA pozwalała sprzedawać konsole ze stratą i zarabiać na sprzedaży gier, no ale teraz idą w gry usługi, także ten... 😅
Szkoda deweloperów, zwłaszcza tych naprawdę utalentowanych, ale ta branża rozpaczliwie potrzebuje oczyszczenia i uwolnienia się od smutnych panów w garniturach i ich korporacyjnego szamba.
Kosmiczne śmieci lubią to. Z 70 metrowej satelity powstanie jeszcze więcej kosmicznych śmieci.
Jakiś czas temu w robocie wygrzebałem dwie kości po 256 mb ram i poszły do likwidacji. Jaki człowiek był głupi 😭
Kłamczuszek. Czas na zrobienie tego dobrze był przed premierą starfielda. Teraz musi być perfekcyjnie, czego nieda się osiągnąć na obecnym silniku.
Zmieniające się potrzeby fanów wymagają zwolnień w dziale obsługi klienta.
Czy oni wprost przyznają, że ich gry tracą graczy?
Bez kozery powiem 1 miliard w jedną minutę, co szkodzi zgadywać?
Czy 1,3 miliona tygodniowo na reddicie w okolicy premiery to dużo? Takie Stardew Valley ma regularnie około 1 mln, a w grze nie dzieje się nic nowego.
A czy razem z tymi 400 osobami, które rzekomo mają stracić pracę w Bungie, wylecą na zbity pysk osoby odpowiedzialne za decyzję o stworzeniu nikomu niepotrzebnego potworka jakim jest Marathon?
Nie mogę się doczekać IPO OpenAI. Jeśli bańka ejaj ma pęknąć, to właśnie wtedy, albo chwilę po debiucie.
CEO nie chce się zatrzymywać i zapowiada początek drogi ku tygodniowi pracy, w którym liczba godzin wynosi zero.
Gdy byłem na bezrobociu mój tydzień pracy też wynosił zero godzin. Chłop zapowiada zwolnienia, a ludzie się cieszą.
W teorii ci nisko opłacani pracownicy nagrywający materiały treningowe dla robotów zapracowują na zastąpienie samych siebie, gdy maszyny będą na tyle wyszkolone, by zająć ich miejsce
Pierwszymi ludźmi, którzy tracili pracę przez AI, byli ci, którzy je współtworzyli, a teraz "niebieskie kołnierzyki" w krajach trzeciego świata kręcą na siebie bat, żeby tu i teraz choć trochę zarobić. Zwykła sprawiedliwość dziejowa wymaga, żeby ci przeklęci ceo big techów też w końcu zostali zastąpieni przez AI.
Pies - może postrzelić ciebie lub twojego sąsiada,
Komputer - może uratować ci życie.
Teraz wiadomo, kto jest najlepszym przyjacielem człowieka.
Kto jak kto, ale akurat ubisoft ze swoim absurdalnie przerośniętym zatrudnieniem (około 16 tys. pracowników) nie tylko może, ale wręcz powinien zwalniać jeśli chce przetrwać. Nie wiadomo tylko, czy zwalniają akurat tych, których powinni, czyli pracowników w żaden sposób niezwiązanych z produkcją gier. Mam niestety wrażenie, że idą po lini najmniejszego oporu i zwalniają bez żadnego planu, zamykają całe studia, nie patrząc na przydatność dla firmy.
Albo Visa podpisze umowę z disneyem i AI na chama będzie ci kupować bilety do kina na każdy ich film, a rezygnacja będzie tak absurdalnie skomplikowana i czasochłonna, że nikomu nie będzie się chciało przez to przechodzić.
spoiler start
wydobyli paladyni Lorda Hagena w drugiej części
spoiler stop
Wiem, że nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego, ale chyba Martin czeka z Wichrami aż Bethesda wyda TES6, a Bethesda czeka z TES6 aż Martin wyda Wichry, ergo żadnego się nie doczekamy 😜
Coś mi mówi, że w następnej generacji stworzą 6040, tylko po to, żeby po dwóch latach móc z czystym sumieniem wypuścić 6050 super😂
ChatGPT ma nawet przewidywać intencje użytkownika
Wygląda jak prosty przepis na frustrowanie użytkowników.
Nie wiem, czy sztuczna inteligencja jest największą rewolucją technologiczną w historii ludzkości, ale coś mi mówi, że może być ostatnią.
No kto by pomyślał, że nowe gry AAA dla jednego gracza zwiększają sprzedaż, a remastery i gry usługi niekoniecznie.
Grafikę wygenerowali przy użyciu ejaj, nikt ze studia tego nie zauważył i teraz dorabiają do tego historię 😂
Ciekawe jakiego starszego Chińczyka będzie stać na wydanie 100 tys juanów na robota, gdy wszystkie środki inwestował w wykształcenie jedynego dziecka, które teraz nie może znaleźć pracy i żyje zgodnie z filozofią "leżenia plackiem"?
Szczerze jestem oburzony, że wiedźmina 3 nie będzie się dało uruchomić na windowsie 98.
Zawsze to stówka w kieszeni, a do premiery dziewczyna zdąży zapomnieć i może wpadnie druga stówka.
Corden zasłyszał, że The Elder Scrolls VI to wciąż pieśń przyszłości, a studio celuje z premierą w 2028 lub 2029 rok.
Tu wkradła się jakaś literówka, bo miało być 2128 lub 2129 rok.
Jeszcze trochę, a dla nas, zwykłych ludzi pozostaną tylko kamienie i zaostrzone patyki. Cała reszta pójdzie na ejaj.
Mam nadzieję, że na okładce następnej książki Pani Olgi Tokarczuk znajdzie się wyraźne oznaczenie, że dzieło powstało przy wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji.
Ukończenie studiów zazwyczaj wymaga odrobiny wysiłku, a na lenistwo zawsze znajdzie się jakaś wymówka.
Czekać z tym do końcówki 2 lub nawet do 3 aktu i pozbawić się prostej do zdobycia potencjalnej sojuszniczki na finałową walkę? Trochę bez sensu.
"Natomiast Gartner prognozuje, że w ciągu kilku najbliższych lat AI będzie tworzyło więcej nowych miejsc pracy, niż ich likwidował"
Chyba wśród programistów, żeby ratowali rozwleczone i zepsute kody napisane przez ejaj.
A teraz: "ładne, fajne, tylko miecz Aragorna generyczny".
Mnie najbardziej ciekawi jakim cudem 110 mln litrów wody kosztowało 147 tys dolarów. To wychodzi 0,0013 $ za litr wody.
Nie rozumiem tych ludzi. Co im przeszkadza chałas, skoro mogą sobie wygenerować filmik z kotem grającym na fortepianie, albo z psem jeżdżącym na hulajnodze?
Chłop jest ceo take-two od 2007 r. więc mam rozumieć, że gdy mówi że jest rozczarowany brakiem nowego bio shocka od 2013 r., to ma pretensje do samego siebie?
Temu panu już podziękujemy.
Może by tak zmniejszyć budżety i zrobić maleńki krok w tył z grafiką, a skupić się na gameplayu, mechanikach, fabule i dopracowaniu/optymalizacji? Czy to jest takie trudne?
Mam jednak mieszane uczucia co do podkręconego zasięgu rysowania. Z jednej strony świat gry mocno się kurczy, ale z drugiej te widoki!
CEO dostali premie za innowacyjne rozwiązania? Dostali, więc w czym problem?
A może by tak pójść w trzecią stronę i stworzyć nowoczesny silnik oferujący podobne możliwości co Creation Engine? Wystarczy jak będzie nowoczeny na miarę 2015 r. To już byłby dla nich niesamowity skok technologiczny.
Ok, mam kilka pytań:
1. Ile miejsc pracy wygeneruje ta inwestycja?
2. Co w przypadku awarii źródła zasilania tego molocha? Co będzie miało priorytet: domy, szkoły i szpitale, czy ten moloch?
3. Czy chociaż jedna obietnica o korzyściach dla zwykłych ludzi złożona przez CEO od ejaj kiedykolwiek została spełniona? Pytanie w kontekście tej wypowiedzi:
Według CEO mieszkańcy nawet na tym zyskają, ponieważ nadwyżka prądu ma być oddawana do miejscowej sieci energetycznej.
gdy zamiast produkować jedną grę przez 7 lat, studia będą w tym czasie wypuszczały nawet pięć tytułów.
a gracze spędzają ponad połowę swojego czasu w grach mających 6 lat lub więcej.
Czy typ myśli, że liczba graczy i czas jaki mogą poświęcić na granie są nieskończone?
Innymi słowy meta zmusza pracowników, żeby kręcili bicz na własne litery. Bicz który w przyszłości zastąpi ich pracę.
Kolejny dowód na to, że te fanfiki były kręcone bez planu, bez ładu i składu oraz bez sensu.
Źródła Daniela Richtmana jakiś czas temu donosiły, że rolę po aktorze przejmie gwiazdor Białego lotosu, Leo Woodall. Jak się okazuje, ten artysta rzeczywiście wystąpi w filmie, lecz jako Marigold.
Chcecie powiedzieć, że Leo Woodall zagra babcię Smeagola?
Wystarczy wejść na wiki i tam jak byk jest napisane, że prismatic shard daje 6 pkt, a fioletowy majonez 8.
"Faraon mumia znowu rozpie*dala cały kosmos 3"
Ciekawe kiedy ci ceo zaczną się dusić, bo nikt nornalny nie wytrzymałby tyle czasu w takich oparach absurdu.
W konsekwencji Epic Games ma aktualnie wydawać więcej, niż zarabia
Ale jak? Ale kto? Tyle lat zarabiali kontenery hajsu na naiwnych dzieciach i ich jeszcze naiwniejszych rodzicach z podpiętymi kartami i nie potrafili zdywersyfikować przychodów? Oni naprawdę myśleli, że fortnite będzie ich utrzymywał do końca świata i jeden dzień dłużej? Rozumiem sweeneya, on większość czasu poświęcał na narzekanie i plucie na steama, ale w zarządzie jest chyba więcej niż jedna osoba? Nikt nie przewidział, że kura znosząca złote jaja może w końcu zdechnąć?
Nie mogę się doczekać chwili, gdy akcjonariusze zorientują się, że ejaj sprawdzi się lepiej w roli CEO niż taki pan kurteczka.
Moim zdaniem Olgierd był tym złym, a pan lusterko tym dobrym. Jedynie końcówka może wywołać nieco wątpliwości, ale tłumaczę sobie to tak, że o'Dim po prostu był głodny.
Niby spoko, że przyznali się (nie mieli wyjścia) i przeprosili, ale to cały czas jest gotowanie żaby. Oby nam, graczom, nagonka na bezmyślne ejaj w grach nigdy się nie znudziła.
To jest tak samo wiarygodne jak te 170 mln nowych miejsc pracy wykreowanych przez AI.
Nie mogę wyjść z szoku, jak można przepalić 70 mld dolarów na coś co wygląda jak simsy, a wcześniej wyglądało jeszcze gorzej.
Zaczynają się drobne złośliwości i rzucanie kłód pod nogi. Niby duża, poważna firma, a zachowują się jak dzieci.
Słyszałem, że twórcy mają wydać "Skróconą instrukcję obsługi Crimson Desert" tomy 1-12.
O tym jak wyłączyć grę będzie w tomie V, rozdziały 14-38.
Nie, żebym miał coś do tej gry (poza tłumaczeniem rzekomo robionym przez ejaj), ale poziom skomplikowania najprostszych rzeczy aż prosi się o żarty.
Czy moje pragnienie, żeby gry tak wyglądały i tak były tworzone robi ze mnie egoistyczną amebę?
Czy moja niechęć do robionych pod ten dlss5 growych fastfoodów robi ze mnie egoistyczną amebę?
Tak, tak. Skoro nawet na starannie przygotowanych materiałach wyglądało to jak najgorszy slop, to jak będzie się prezentować w grach robionych pod presją czasu i przy minimalizacji kosztów? Na pewno nie lepiej.
Stardew Valley jest tak zbudowana, że może trafić do wielu różnych graczy, mających różne oczekiwania: dla chcących się zrelaksować, dla lubiących eksplorować losowe lochy, dla perfekcjonistów, dla fanów dekorowania, dla fanów modów. Ta gra ma nawet całkiem sporą społeczność speedrunnerów.
- Wojna Krymska
- Wojna rosyjsko-japońska
- I Wojna Światowa na froncie wschodnim
- Wojna Zimowa
- i najbardziej kompromitująca I Wojna w Czeczenii.
Mój totalnie średni i nijaki smartfon też ma 8 gb ramu i wcale nie wydaje się to jakoś dużo. Ten laptop powstał chyba tylko po to, żeby ci mniej zamożni też mogli się lansować z jabłkiem w kawiarniach, czy pociągach.
koszty utrzymania znacząco wzrosły
Równie dobrze mogliby powiedzieć, że przychody spadły, no ale wiadomo, PRowo brzmiałoby to dużo gorzej.
Zapomniał dodać, że dzieci miliarderów. Biedota nie będzie miała dzieci. Biedota nie będzie im do niczego potrzebna.
Młody chińczyk nie musi obawiać się, że przez AI straci pracę, bo i bez tego nie mógł żadnej znaleźć.
Myślałem, że będzie katastrofa, więc przyznaję się do błędu. Jednak o sukcesie nie może być jeszcze mowy. Przyzwoity, choć zmasakrowany przez singlowego slay the spire 2, start nie był zły, ale zobaczymy jak to będzie wyglądać za miesiąc.
Podoba mi się ta pierwsza grafika. Typowy, żałosny i pozbawiony logiki AI slop z silnikami umieszczonymi bezpośrednio na szybie i bez dostępu do paliwa.
Dla trampa i jego przydupasów ta wojna to zabawa. Śmierć amerykańskich żołnierzy to też zabawa? Może tramp myśli, że zaraz będzie respawn w bazie?
W tej sprawie jestem rozdarty. Z jednej strony nie podoba mi się chińska ofensywa w branży, a z drugiej strony szczerze gardzę trampkiem.
Dlatego parafrazując klasyka: chiny to lewa noga, trump to prawa noga, a ja stanę pomiędzy.
Ejaj usprawni pracę, mówili. Ejaj pozwoli rozwinąć firmę, mówili.
Zapomnieli tylko powiedzieć, że ejaj może doprowadzić twoją firmę do bankructwa.
Ktoś powinien mu wyjaśnić, że to BYŁA firma rodzinna, ale od czasu debiutu na giełdzie jest spółką akcyjną, której właścicielami są akcjonariusze.
Niech bańka ejaj już pęknie, a satya nadella niech się wywróci rozwali sobie ten głupi ryj.
Nie dziwię się, że branża jest w opłakanym stanie, skoro zarządzają nią tacy ludzie.
Wymienił rosnące koszty produkcji, spowolnienie wzrostu branży, zmieniające się zachowania graczy oraz szersze wyzwania ekonomiczne.
Innymi słowy teraz remaki w sony będzie robiło ejaj.
A po wycieku, czy innej awarii elektrowni, kontakt z supportem poprzez chatbota AI.
Acha, czyli mamy damage control jeszcze przed wydaniem gry, która będzie wyglądać i działać jak Skyrim.
Ostatnio przypomniało mi się o grze pod tytułem Forspoken. Pamięta ktoś jeszcze? Sprawdziłem jak sobie radzi na steamie 2 lata po premierze. I sobie nie radzi.
Dzisiaj rano oglądałem filmik z kotkami jeżdżącymi na małych rowerkach. Uważam, że obecny kryzys jest wart takich arcydzieł.
Czasami nie mam na nie nastroju.
Kłamczuszek. On już dawno położył na wichrach lagę. Spodobało mu się życie celebryty i zaangażowanie w projekty przy których nic nie musi. Martin nigdy nie ukończy Wichrów zimy, a jeśli ktoś się jeszcze łudzi, to czas najwyższy przejrzeć na oczy.
Moya posiada wbudowane kamery w oczach, dzięki którym śledzi otoczenie
Komunistyczna partia chin lubi to.
No cóż, potrafię go zrozumieć. Trzeba mydlić oczy akcjonariuszom, żeby przełknęli kolejny rok gigantycznych inwestycji w coś, co w dającej się przewidzieć przyszłości nie ma szans się zwrócić, nie mówiąc już o przynoszeniu zysku. Za 12 miesięcy wymyśli kolejną bzdurę.
Trudno nie zgodzić się z Adrianem Chmielarzem, a na pocieszenie dla rozgoryczonego dewelopera napiszę, że Marathon szykuje się na taką samą katastrofę. Po prostu gracze mają dość nudnych, wtórnych i bezpłciowych strzelanek.
A nie uważasz, że to trochę za mało w świecie w którym strzelanek jest tak dużo, że każda kolejna wywołuje u graczy odruch wymiotny?
Ten DS2 to w końcu był sukces, czy nie? Bo już niecały miesiąc po premierze była o nim kompletna cisza.
Jeżeli oczekiwania szorowały po dnie, to nic dziwnego, że osiągnięte wyniki były "powyżej oczekiwań".
Tacy pracownicy siłą rzeczy muszą się szybciej wypalać, żeby zdążyć z tym zanim AI doprowadzi do ich zwolnienia.