"Zmuszanie wszystkich graczy, których nie stać na zapłacenie więcej, do czekania cały tydzień wydaje się nieuczciwe, zwłaszcza że przez ten czas będą oni musieli unikać spoilerów."
Nie kupiłbym nie dlatego, że mnie nie stać, tylko dlatego, że uważam to za przejaw chorej nieetycznej tendencji do zmuszania płacenia za coś, co nic do gry nie wnosi. To jest nawet gorsze niż DLC na premierę. To jest żerowanie na psychice osób ze skłonnościami do kupowania impulsywnego, które nie są w stanie wytrzymać presji, bo tak są zbudowne.
Widzę, że Rockstar się pogrąża coraz bardziej. Przecież wiadomo, że ta gra zarobi zyliard monet.
Nie ma opcji abym zapłacił wyższą cenę za grę tylko po to aby zagrać w nią kilka dni wcześniej... jak dla mnie to bez sensu. Takie rzeczy mogą robić jacyś streamerzy, którzy po prostu w taki sposób nabiją sobie dużo oglądalności i na tym zarabiają, w innym przypadku nie widzę sensu. Tym bardziej, że przecież teraz normą jest, że gry na premierę są po prostu zepsute, więc w dzisiejszych czasach jak nie ma się jakiegoś mocnego ciśnienia na daną grę i ma się jeszcze inne gry do ogrania, to jedynym rozsądnym posunięciem jest kupienie danej gry co najmniej kilka miesięcy później (a nawet rok później), bo nie dość, że gra będzie lepiej dopracowana to jeszcze tańsza (czasami nawet o 40% tańsza).
„To szalone, że 50% z was kłamie”
Właściciel serwisu Insider Gaming, a zarazem popularny informator Tom Henderson, przeprowadził w serwisie X ankietę, w której zapytał, czy gracze kupiliby GTA 6 za 100 dolarów, gdyby w zamian otrzymali 7-dniowy wcześniejszy dostęp do gry. Wzięło w niej udział ponad 18 tysięcy osób, a wyniki są następujące:
48,5% graczy zagłosowało na tak;
51,5% graczy zagłosowało na nie.
Wyniki skomentował także sam Henderson, który stwierdził, że połowa głosujących osób po prostu kłamie. Zasugerował tym samym, że gdyby Rockstar faktycznie zaoferował wcześniejszy dostęp do GTA 6, to skusiłoby się na niego znacznie więcej osób, niż wskazują na to wyniki ankiety.
Nieźle z tych decyzyjnych są oderwane od rzeczywistości deb*. Żeby to było prawdziwe, albo:
1. 100% graczy musiało by grę kupić w przeciągu 7 dni.
2. Albo gry nie mógł by przez te 7 dni kupić nikt.
Można też liczyć to w jakieś egzotyczne sposoby, ale wtedy można powiedzieć że i wszyscy albo dwa razy więcej osób niż się wypowiedziało kłamie bo czemu by nie.
Tak w ogóle ciężko to skomentować - bo tego typu wypowiedzi to są fraktale głupoty.
Dla takich co są tak powaIeni, że płacą ileś tam więcej, żeby zagrać tydzień wcześniej leku już nie ma. Żeby to był faktycznie jakiś dłuższy okres np. miesiąc czy więcej, ale jak mają srakę o tydzień to dla takich jest już za późno XD. Tak jak napisane w artykule. Czekają już chyba z 13 lat, ale miesiąc czy ile tam by nie wytrzymali? Lol. Ale youtubery i inne to by zapłaciły i 200$ byle grać wcześniej.
Z jednej strony patologia wspiera patologiczne praktyki, natomiast z drugiej strony takie osoby mogą posłużyć za świetnych testerów danego produktu gdy okaże się badziewiem. I wtedy jest podwójna kara, bo zapłacił masę kasy za szybszą możliwość zagrania w produkt który przykładowo będzie badziewiem.
I nie kupiłbym, nie wspieram żadnych durnych praktyk choćby mieliby mi wyciąć zakończenie.