Bez tego Olgierd dalej jest okrutną postacią. Brakuje opcji odmówienia mu pomocy, bo alternatywą jest pomaganie odpowiednikowi szatana. Zresztą podobny problem ma quest z Krwawym Baronem
Masakra, że tyle dobrego contentu wycięli, bo gdyby nie to, to serca z kamienia byłyby jeszcze lepsze
Tyle, że to nie była jego wina, że stał się zły. Sam o tym mówił, że stał się zły przez to, że jego serce zmieniło się w kamień, przestał cokolwiek czuć, obce stały się dla niego emocje takie jak miłość czy współczucie itd. On chciał tylko odzyskać wpływy i żonę. GOD jest tutaj jedynym złym.
To była raczej postać tragiczna, a nie okrutna sama w sobie. Jakoś go lubiłem, miał też niezłą fryzurę i ciekawą aparycję.
Dobra decyzja, że jednak to zmienili. Zbytnio obrzydzenie postaci zmieniłoby wpływ na ostateczną decyzję Geralta i stanięcie po stronie Olgierda byłoby irracjonalne.
Moim zdaniem Olgierd był tym złym, a pan lusterko tym dobrym. Jedynie końcówka może wywołać nieco wątpliwości, ale tłumaczę sobie to tak, że o'Dim po prostu był głodny.
Serca z Kamienia to najlepsza historia jaką spotkała wirtualnego Geralta i uważam że ta zmiana była bardzo dobrą decyzją. W tym wypadku totalne zrażenie do postaci Olgierda byłoby niepotrzebne, bo tak mamy różnorodność i tajemniczość. Ja sam za pierwszym razem podjąłem decyzję, aby jednak spróbować go uratować. I większy zarzut mam do zakończenia tego wyboru, bo szczerze to liczyłem że będzie jakaś kropka nad i typu powrót Olgierda do posiadłości z pomocą Geralta by jeszcze raz spotkać się ze swoją żoną i zadecydować o jej losie. Nie musiałoby to już być koniecznie pokazane, ale żeby wywiązał się taki dialog i później ewentualnie jakaś poszlaka co uczynił Olgierd.
I aż dziwne że jeszcze nikt nie zjadł redaktora za sypanie "spojlerami".