Czekaj a ile kosztowało GTA V na premierę 60 $ a w Indiach można było kupić za nawet 40 $ to i tak dużo bo 250 zł jak dla Polaka wtedy, a dziś co nośnik dostaną tylko konsole jakoś mi się nie widzi dać 500 zł na premiere wersji na PC gdzie dostanę tylko jakiś kod do wpisana na Steam lub EA App
To tylko dowód na odklejkę różnego rodzaju tzw ekspertów. Ile oni są warci, można najlepiej się przekonać, kiedy chce się inwestować słuchając opinii tych geniuszy- powodzenia
No jasne, bo lekarstwem na wszystkie problemy branży - na czele z absurdalnie wręcz nieefektywnym zarządzaniem, które dramatycznie wydłuża cykle produkcji i pompuje budżety ponad wszelkie granice rozumu - jest ciągłe podwyższanie cen. Aż do momentu, gdy gracze przypomną sobie, że gry to tylko rozrywka, powiedzą "Stop" i cały gamedev posypie się jak domek z kart. Wtedy analitycy będą z wypiekami na twarzach roztrząsać, jak to możliwe, że do tego doszło i żaden światły umysł tego nie przewidział.
Nie widzę problemu... Dawno nie kupiłem żadnej nowej gry więc raz na kilka lat wydam 80 to nie umrę. :)
Niech sobie ustalą cenę premierową nawet na 150 $. Nie widzę w tym problemu, bo i tak kupię tę grę w jakiejś przecenie za 64,99 zł.
Jak chcą sobie wyceniać gry na 80 dolców, niech se wyceniają. Nie potrzebują na to pozwolenia Rockstara. Nintendo na nie nie czekało. Rynek zweryfikuje czy to się opłaci.
Tak, tak. Podnoście ceny to może będzie powtórka z 1983 roku, nowy krach na rynku growym i będziecie błagać żeby ktoś kupił jakieś gry, bo 90% deweloperów pójdzie z torbami.
Jeśli coś ma usprawiedliwić tak chore pomysły jak 100$ za grę, to oczekuję gry kompletnej z masą zawartości, nie samograjem na 5h i co najważniejsze i całkowicie nierealne przy dzisiejszym standardzie większości deweloperów gry DZIAŁAJĄCEJ bez najmniejszego pierdnięcia. Nie lepionej na kolanie i ledwo działającej jak Stalker 2, nie gry "tegowanej" latami jak ów Stalker i dalej działającej jako tako. Nie crashującego chłamu jak Starfield, w którym każde wczytywanie lokacji to loteria, czy zaraz gra się nie wysypie i w którym na PS5 przez pierwszy tydzień nawet zapisywanie gry nie działało (jakikolwiek najtańszy hinduski tester w ogóle w to grał przed wydaniem?).
Szkoda, że ci "analitycy" z bożej łaski nie spojrzą, w drugą stronę i nie widzą jak cały growy przemysł od lat schodzi na psy próbując wciskać co raz gorsze jakościowo produkty za pełną kwotę. Ładowanie kasy w grafikę i nowe technologię typu PT czy RT, które w pełni zobaczy garstka osób z najgłębszymi kieszeniami to nie wszystko. Ale niestety większość wydawców sądzi, że to właśnie przepis na sukces. A jak gra usługa to już w ogóle ho ho kokosy i tylko liczyć mamonę.
Tak oczywiście na bank podwyżka ceny jednej gry uratuje cały rynek. Co za debiI. Co z tego, że GTA 6 by wyznaczyło ten nowy standard cenowy, nawet jeśli tak wysokiej ceny byłoby warte jeżeli inni twórcy gier wydawaliby gry, które nie powinny mieć nawet połowy tej ceny lol. R* ludzie byliby w stanie wybaczyć tak wysoką cenę, bo oni są w stanie zrobić grę, która jej będzie warta, ale inne studia raczej nie. A jak już kiedyś pisałem, im się opłaca bardziej wydać to GTA 6 w obniżonej cenie, bo przez to więcej ludzi to kupi niż wywalić cenę np. 100$ co gdzieś tam była podana przez którą część wolałaby poczekać na obniżkę.
O ile w przypadku GTA taka cena miałaby jakieś uzasadnienie, to w przypadku innych produkcji niestety nie. Śmiem twierdzić, że branża nie skorzystałaby na tym ani trochę. Były już próby. Zamiast przepalać hajs na gówno, branża powinna zająć się tworzeniem dobrych gier.
Temu panu już podziękujemy.
Może by tak zmniejszyć budżety i zrobić maleńki krok w tył z grafiką, a skupić się na gameplayu, mechanikach, fabule i dopracowaniu/optymalizacji? Czy to jest takie trudne?
Ech znowu to samo "Nie jest żadną tajemnicą, że tworzenie gier z segmentu AAA staje się coraz droższe" - no a może to jest tajemnicą, że sprzedaż jest wyższa niż kiedyś?
Tak, branża czeka xD Koleś chce wycenić gierki za 80$, które nie poświęciły nawet ułamka czasu i zasobów tego co działo się przy GTA 6. Przecież to jest produkt tworzony prawie 8 lat przez kilka tysięcy ludzi.
Dla mnie to gry mogą i nwet 700 zeta kosztować bo i tak już w nowości AAA nie gram
Nie wiem co oni ćpają w tym gejmdewie, tak gry są droższe ale rynek zbytu jest znacznie większy niż kiedyś. Teraz takie marki jak GTA często zwracają się już na premierę i drugiego dnia już zaczynają na siebie zarabiać.
Piątkę kupiłem dopiero gdy wyszła wersja Enhanced i nie śpieszy mi się do zbugowanej wersji na premierę. Zaczekam aż będzie za 50 zł lub za darmo na epicu.
Jasne...
Crimson Desert jest bardzo ciekawa i atrakcyjna dla mnie. Też marzę o Black Myth Wukong. Stellar Blade też jest bardzo kuszący dla mnie. Pragmata też. A jednak żaden z nich nie kupiłem i nie grałem. Dlaczego? Bo te gry są dla mnie za drogie. No cóż... Nie można mieć wszystkiego w jednej chwili. Więc wolę grać w inne gry, które kupiłem na STEAM i GOG dzięki promocji 50-90% i jestem szczęśliwy. Kupiłem też Hollow Knight Silksong w dniu premiery, bo cena jest akceptowalna. Na GOG i STEAM są tak dużo dobre gry do wyboru na tyle, że nie zdołam ograć wszystkiego. Nie będę płakał z powodu GTA VI i mogę żyć bez tego. Mówi się trudno.
Więc ceny gry mają pewne limity w zależności od kraju i ich zarobki. Nie można podnosić ceny gry o wiele za dużo, bo to tylko odstrasza klienci i zachęca ich do piractwo (nawet jeśli nie wszyscy). Wszystko ma swoją granicę.
Więc ten analityk niech się zamknie...