Jedną z wielu praktyk jest tworzenie fejkowych wyświetleń na tworzenie sztucznego popytu, wiele kanałów myśli, że są popularni i mają dużo subskrypcji, a to jest wszystko stymulowane przez YouTube zwłaszcza te kilkanaście lat temu, o wielu kanałach to można powiedzieć, że wygrali wtedy los na loterii kiedy YouTube musiał to wszystko rozruszać chociaż dzisiaj to robią jeszcze z większą siłą.
Proste. Kiedyś popupy potem walle i doomscroll, teraz shorty, pętlę i autoplay. Wykorzystywanie wiedzy psychologicznej, by uzależniać i doić. Taka ciemna strona mocy. Strasznie nie lubię akurat tej strony Świata, w którym żyjemy obecnie. Nawet będąc świadomym, ciężko się temu opierać. Dużo energii idzie na to. Najłatwiej jest nie korzystać z tego typu serwisów.
I co i nic? Przyłapywano ich już wiele razy. Kary? Żeby była kara musi być winny. Firma to abstrakcyjny twór. Nie ma poczucia winy, nie ma morlalności, nie obchodzą jej kosekwencje. Ot ten twór zapłaci karę i co najwyżej osoby nie wskazane jako winne i pewnie nawet nie poczuwające się do winy poniosą koszty spadku akcji. Tymczasem za te szkodliwe działania i za taką niemoralną politykę odpowiedzialni są konkretni ludzie, których można wskazać z imienia i nazwiska. Dopóki nie trafi do więzienia jeden z drugim i nie zapłacą własnym majątkiem to nie ma co mówić o jakiejś karze. To po prostu potknięcie za które nie zapłącacą ani własną kasą, ani skórą. Jedyne co się zmieni to to, że będą lepiej ukrywać dowody, albo w ogóle ich nie będą robić.
Puki co to YT mnie coraz bardziej zniechęca do korzystania z tego serwisu. Najbardziej co mnie wkurza to buforowanie przed prawie każdym filmikiem. Ostatnio mam wrażenie że nawet to wydłużyli.
Ostatnio nawet wpadli na "genialny" pomysł aby usunąć sortowanie filmów w wyszukiwaniu od najnowszego.
Normalna rzecz. Masz produkt, to chcesz, by trafił do jak najszerszej grupy ludzi. Psychologia ludzka w sprzedaży jest kluczowa, dlatego stosuje się różne sztuczki. Facebook zmienił swoją politykę o 180 stopni. Z pokazywania na ścianie tego, co robią znajomi, do pokazywania tego, co danego użytkownika wzbudza największe emocje. Ktoś ma hopla na punkcie polityki i pruje na lewo i prawo, to mu wyświetlają się same polityczne treści, by bardziej go nakręcić.
Co nie zmienia faktu, że nie wymyślono w domenie "rozrywki wirtualnej" nic bardziej rakotwórczego niż rolki, szorty itp.
Ludzie jak zombie siedzą i machają palcem. Jeszcze, aby to były jakieś wartościowe rzeczy, ale to tak nic nieznaczące puste filmiki, że już lepiej położyć się w niebo popatrzeć.
YT akurat ma najgorsze algorytmy. Mimo że mamy suby na kontach o konkretnej tematyce, to i tak na siłę pcha jakieś durnoty. A jak klikniemy taką durnotę, to przez tydzień mamy zalany YT tego typu treściami. Ma sporo kanałów zasubskrybowanych, ale tylko jakiś promil mi pokazuje na głównej, mimo że oglądam większość regularnie.
Ale to jest slajd edukacyjny w prezentacji. Może na następnym slajdzie było info jak uniknąć tego mechanizmu w produktach google. Ten slajd tylko stwierdza fakt, że problem istnieje. Nijak nie potwierdza, że jest to w youtube.
Nic nie musiało wyciekać. Dla średnio rozgarniętego umysłu oczywistym jest, że chodzi o uzależnienie i wyciągnięcie kasy na abonament.