Sony może sobie pozwolić na taką zmianę strategii, bo pecetowe konwersje nie są wielką częścią biznesu firmy.
Może jakby wychodziły równocześnie albo nie kosztowały pełnej ceny 2-3 lata po swojej premierze na Playstation, to PCtowcy chętniej by je kupowali... Bo właściwie na co oni liczą? Przecież wydają je z tak dużym opóźnieniem na PC, żeby wymusić zakup wersji konsolowej, także po wersję PC-tową sięgają zapewne głównie ci, którzy wersji konsolowej i tak by nie kupili. Czyli w tym sensie, niskie wyniki z PC powinny być dokładnie tym, czego oczekiwali. Kto miał kupić, kupił na Playstation, a na PC kupują niedobitki, których nie da się przekonać do wersji konsolowej. No ale skoro taki był plan, to skąd teraz ta zmiana? Oni naprawdę liczyli, że wyniki z PC będą dorównywać tym konsolowym?
Większość tych niby wielkich hitów Playstation to totalnie mierne gry. W większości przerażająco nudne, dziwnie patetyczne, z kiepskimi fabułami i jeszcze gorszymi dialogami. W dużej części z bardzo ograniczonym gameplay'em. W dodatku wszędzie słychać ten okropny głos Boberka. Odbiłem się właściwie od wszystkiego. Każdy ma swój gust - wiadomo - możemy o tym rozmawiać ale ja naprawdę nie rozumiem jakim cudem niektóre te syfy są określane jakimiś wybitnymi dziełami - zestawiane obok faktycznych fenomenów.
Wyjątkami na plus jest Days Gone (natomiast w tą grę nie dało by się grać bez moda na paliwo, bo do cholery, jakim cudem ktoś wpadł na to że tankując bak w motorze do pełna można na nim przejechać 100m...), oraz Detroit Become Human.
Piąty raz to piszecie Sony to potwierdziło pół roku temu na spotkaniu inwestorów macie to na yt wyraźnie gadają tam że single będę tylko na PlayStation a multi wszędzie.
>In regards to Streaming, Exclusivity, & Multiplatform/3rd Party: "We are currently committed to our strategy and there isn't an urgent need to pivot." - CEO of SIE Hideaki Nishino
>PlayStation will continue its current strategy of releasing Tentpole Single Player Narrative Driven Games on PlayStation Consoles first and then expanding to PC at least one year later.
>PlayStation's focus is: "The Console & Beyond" with the beyond being: bringing games to PC, at a later date, peripherals like PS Portal, and expanding IP into Movies, TV Shows, Anime, and other media.
To bullet pointy ze spotkania z inwestorami, na które się powołujesz...

dzl wszystko masz na yt gość wyraźnie powiedział że się wycofują zresztą nie bez powodu gadają o tym źródła które mają zawsze sprawdzone info pozdro.
Sony może sobie pozwolić na taką zmianę strategii, bo pecetowe konwersje nie są wielką częścią biznesu firmy.
Może jakby wychodziły równocześnie albo nie kosztowały pełnej ceny 2-3 lata po swojej premierze na Playstation, to PCtowcy chętniej by je kupowali... Bo właściwie na co oni liczą? Przecież wydają je z tak dużym opóźnieniem na PC, żeby wymusić zakup wersji konsolowej, także po wersję PC-tową sięgają zapewne głównie ci, którzy wersji konsolowej i tak by nie kupili. Czyli w tym sensie, niskie wyniki z PC powinny być dokładnie tym, czego oczekiwali. Kto miał kupić, kupił na Playstation, a na PC kupują niedobitki, których nie da się przekonać do wersji konsolowej. No ale skoro taki był plan, to skąd teraz ta zmiana? Oni naprawdę liczyli, że wyniki z PC będą dorównywać tym konsolowym?
Przecież obecnie Sony i tak wypuszcza swoje duże tytuły na kompa rok/dwa po premierze na konsoli.
Większość tych niby wielkich hitów Playstation to totalnie mierne gry. W większości przerażająco nudne, dziwnie patetyczne, z kiepskimi fabułami i jeszcze gorszymi dialogami. W dużej części z bardzo ograniczonym gameplay'em. W dodatku wszędzie słychać ten okropny głos Boberka. Odbiłem się właściwie od wszystkiego. Każdy ma swój gust - wiadomo - możemy o tym rozmawiać ale ja naprawdę nie rozumiem jakim cudem niektóre te syfy są określane jakimiś wybitnymi dziełami - zestawiane obok faktycznych fenomenów.
Wyjątkami na plus jest Days Gone (natomiast w tą grę nie dało by się grać bez moda na paliwo, bo do cholery, jakim cudem ktoś wpadł na to że tankując bak w motorze do pełna można na nim przejechać 100m...), oraz Detroit Become Human.
Schreier może opierać się na swoich źródłach, ale czy znajdą potwierdzenie w rzeczywistości? Zobaczy się, ja szczerze w to wątpie.
Koszty portów są minimalne przy ogromnej stopie zwrotu. 2.4 mld nie brzmi imponująco w kontekście 136 mld przychodu PS, ale odejmując koszty portów, podatki, marże, etc. zostaje im z tego jakiś miliard, miliard z hakiem czystego zysku, gdzie cały dział PlayStation ma tego zystku na czysto 13 miliardów, to zmienia postrzeganie. W dodatku nie kanibalizuje im to sprzedaży konsol, praktycznie w ogóle.
Kto gra głównie na PC nie będzie specjalnie kupował konsoli dla kilku gier tak samo kto gra głównie na konsoli nie będzie kupował drogiego peceta tylko, żeby pograć w ładniejszej oprawie. Te grupy w bardzo małym procencie się pokrywają.
W dodatku zainwestowali w akcesoria dla graczy pecetowych.
Same gry też nawet na swój wiek sprzedają się nie najgorzej, bo średnio w przedziale 1-5 miliona wg SteamDB, ale niestety po drodze były wpadki jak niesławne TLOU P1 i SpiderMan2, ale sprzedaż ostatnio zmalała, bo praktycznie te gry wychodzą bez jakiegokolwiek marketingu. TLOU Part 2 nawet nie wiem, czy miała jakikolwiek trailer, ot, wyszła i tyle.
Yoshida miał rację:
https://www.gry-online.pl/newsroom/byly-szef-sony-o-portach-gier-na-pc-to-jak-drukowanie-pieniedzy/z32c7cd
Kierownictwo mu zabraniało w duzym skrócie.
Now, PC ports are possible, but in my time, it was prohibited to bring [first-party games] to PC. It was acceptable for small-scale digital only releases, but AAA games were only allowed to be released on PlayStation.” However, repositioning first-party games as a standalone business, rather than something that exists for the purpose of growing the platform, made it possible to expand to PC.
Kto gra głównie na PC nie będzie specjalnie kupował konsoli dla kilku gier tak samo kto gra głównie na konsoli
Tym bardziej dziś, gdy Sony zapowiada jedną ciekawą grę single player raz na kilka lat... Czasy kupowania konsoli dla fajnych exów można uznać za minione. Nawet jak całkowicie wywalą porty na inne platformy, ale nadal będą produkować gówno-gierki usługi, to niczego to nie zmieni, a ludzie na pewno się na Playstation masowo nie rzucą. Fani marki zostaną, ale żeby napędziło im to nowych graczy, to bardzo wątpię.
Kierownictwo mu zabraniało w duzym skrócie.
Bo jak sam przyznał, w jego czasach gry first party powstawały żeby nie tyle zarabiać, co budować siłę marki Playstation, a teraz jest już inaczej. Pytanie, czy powrót do tamtych czasów jest sensowny albo w ogóle możliwy? Gdyby Sony wróciło do 1-2 fajnych exów rocznie to może i tak, ale wątpię, by byli gotowi na taką strategię.
Nie wiem czy w ogóle gry na wyłączność w ogóle mają sens skoro większym haczykiem na graczy jest wsteczna kompatybilność, a Xbox już dawno skapitulował i raczej się w tej generacji już nie podniesie, więc realnej konkurencji na rynku konsol stacjonarnych i tak PS nie ma.
Kiedyś faktycznie gry na wyłączność miały znaczenie, bo co generację musiałeś w końcu budować bibliotekę z niczego więc człowiek nie był tak przywiązany do nowej skrzynki co teraz. Brało się co miało gry, które Cię interesowały i tyle.
Z grami PlayStation na PC jest problem. Wydawali ja kilka lat po premierze na PC, z ceną większą niż na konsolę. Tam ewidentnie ktoś tego nie rozumie, więc wsparcie dla pada DualSense będzie zerowe. Co się dziwić jak oni pełno rzeczy nie umieli utrzymać na uwadze:PS Vita, Blu-ray kompletnie nie reklamowany przez lata, że kupujesz konsole również do filmów, PS4 pro był bez napędu 4K. Oni sami niszczą swoje zabawki, bo jakiś w garniturku u nich wie lepiej, a potem brak wsparcia itd
Za niedługo to Sony będzie musiało zapowiedzieć TLOU3 aby ugasić pożar po zamknięciu Bluepoint Games bo wysłanie Rebe Schreier aby zadowolić fanów Sony jest słaby pomysłem aby ucichło zamknięcie i prawdopodobne anulowanie/zamknięcie tematu odświeżonego Bloodborne.
Druga sprawa to Sony jest tak odrealnione jak Microsoft tyko z innej strony tzn. Sony nie rozumie rynku i EXY dzisiaj są bez znaczenia tak samo jak kolejna tak samo wyglądająca gra usługa numer 453345346.
Via Tenor
Szkoda, no to papa Wolverinku, spij słodko.
Jeśli się to sprawdzi i Sony zaprzestanie wydawania na PC nawet żeby to było po 2-4 latach od premiery na konsoli, to życzę Playstation Śmierci i upadku dla konsol w przyszłości i marki PlayStation,tak jak to np. było z Segą i ich konsolami.
Patrząc że nie używam konsol z powodu swojej Niepełnosprawności bo używanie Padňw i granie na nich jest dla mnie niewygodne.
I jeśli odbiorą mi możliwość zakupu i ogrania na PC nawet po tych 2-4 latach od Premiery na konsoli takich tytułów jak np.Chost Yotei lub Wolwerinne itp w przyszłości to życzę im upadku
Fakty temu przeczą $ony wielokrotnie podkreślało, że wyniki finansowe z PC są zadowalające i będą więcej inwestować w rynek PC i mobilny, nadal wierze, że to próba odwrócenia uwagi inwestorów od ich ostatnich wtop na setki milionów.
To by oznaczało, że $ony wreszcie nabiera rozumu, tylko że... to gunwo prawda, bo co mają powiedzieć?
Hej, nie kupujcie Wolverine'a na PS5 bo przecież będzie zaraz lepsza wersja na PC 4K 120Hz z DLSS 4 z path tracingiem?
No bądźmy poważni. Po prostu lecą w wała i tyle. $ony jest tak pazerne na hajs że nawet własną matkę by sprzedał, jakby ktoś zapłacił.
Nie wierzcie im.
szkoda by było jak to zrobią. Zawsze lepiej jak gry są dostępne na każdą platformę, o ile ma to sens (np. wypuszczanie najnowszych i mocno wymagających gier na stareńkie platformy to raczej dosyć średni pomysł). A tak to jest głupie ograniczenie, które tylko przeszkadza.
Nie będę w ogóle tęsknił za tymi grami, bo również nie rozumiem ich fenomenu. Część z nich jest całkiem dobra, ale żeby zaraz stawiać na piedestał np nowego God of War, Spidermana czy co gorsza Horizona? Meh.
Generalnie to oczywiście bardzo dobra wiadomość. Może w konsolowie znów będzie pięknie. Tylko teraz niech w końcu zaczną robić te gry single player, bo dość wolno im to ostatnio idzie.
Ma to sens, kiedyś kupowałem PS2 i PS3 by pograć na nich w gry, które nigdzie indziej nie mógłbym uruchomić. Teraz jak wydają gry PS5 na PC, to właściwie nie ma sensu kupować PS5. Jak zaczną tworzyć gry ekskluzywne na PS5 tak jak kiedyś to i sprzedaż konsol odżyje.
Oj oj ojoj będę płakał po tym 1 exie co wychodzi na rok na PS że go nie wypuszczą potem na PC. A nie czekaj mam to gdzieś hahahhah
Mam neutralne podejście do tego. GoW i Horizon mają świetne historie, wykreowane światy (na początku są fantastyczne, ale z czasem robią się nużące), postacie itd., ale gameplay w tych wszystkich grach (również Ghost of Tsushima, Days Gone itd.) jest jakby zrobiony na podstawie jednego szablonu, czyli dobra główna fabuła, zbyt rozległe i - po kilkudziesięciu godzinach grania - nudne światy, masa zbędnych znaczników i oklepane oraz powtarzalne zadania poboczne. Akurat przy ich fabule zapominam o tych pustych elementach, ale nie będę płakał jeśli zrezygnują z przenoszenia tych gier na PC.
Może powiem jeszcze inaczej: niech zrobią w końcu ten port Bloodborna, a pozostałe ich gry mogą dla mnie nie istnieć. Jest tyle świetnych gier do ogrania, że można się dobrze bawić bez tej jednej dodatkowej gry w roku.
Jak chcą mieć mniej przychodów, droga wolna... Życzę im jak najgorzej. Nie ma takiej ceny, za którą bym kupił i używał konsolę Sony.
Konwersje ekskluziwów na PC pokazują, że wcale to nie są żadne wybitne dzieła (wyjątek RDR2) - owszem w bieda-ekosystemie PlayStation wyglądają wybitnie, no ale to platforma dla retardów... Takie są fakty.
Ja też mam przekaz dla Sony, jeśli interesuje ich zarobek to muszą wydać na PC. Nikt kto gra głownie na PC nie kupi konsoli dla paru gierek.
Byłaby to wielka strata, bo gry Sony to właściwie ostatnie fajne,duże gry single player na rynku opanowanym przez pixelartowe indie guano, rogale i metroidvanie, od kiedy Ubisoft totalnie zszedł na psy z kogutami bojowymi i innymi nigurajami...
Niestety trzeba jednocześnie przyznać, że gry te mają na PC słabą promocję, a do tego wychodzą za późno by utrzymać hajp (internety nie będą się długo skupiać na reedycji dwuletniej gry) I są w tej sytuacji nieco za drogie.
Ale wciąż są dla rynku PC niezwykle wartościowe.
Od pandemii to słyszę, a gier jest tylko więcej. Widać, że ktoś ma ból 4 liter. A kim niby on jest, by mu w to wierzyć ?