I co w tym dziwnego, umowa się kończy, to dostawca prądu idzie, tam gdzie ma większe pieniądze. Cała tajemnica, a to że od lat komuś pasował taki układ i zamiast pomyśleć, że warto coś z tym zrobić, to już problem lokalny, nie dostawcy.
No, ludziki, przyzwyczajajcie się, że docelowo robociki będą miały pierwszeństwo przed wami.
Oczywiście. Docelowo cała własność ma być w rękach korporacji, należących nie wiadomo do kogo, a wszyscy pozostali mają co najwyżej wynajmować i robić to, co pozwolą te korpo.
Ten rozwój AI będzie popychał kraje, takie jak ten z artykułu, do politycznej i militarnej ingerencji w państwa bogate w złoża naturalne,
ale rządzone przez dyktatorów bądź pogrążone w niestabilnej sytuacji politycznej, choć mam nadzieję że się mylę.
Bo tylko w tym roku Wenezuelę już się zdobyło, teraz Iran i następna w kolejce jest Kuba.