I co w tym dziwnego, umowa się kończy, to dostawca prądu idzie, tam gdzie ma większe pieniądze. Cała tajemnica, a to że od lat komuś pasował taki układ i zamiast pomyśleć, że warto coś z tym zrobić, to już problem lokalny, nie dostawcy.
No, ludziki, przyzwyczajajcie się, że docelowo robociki będą miały pierwszeństwo przed wami.