Normalna sprawa na rynku pracy. Raz się zatrudnia, raz się zwalnia. No chyba, że robi to Ubi, wtedy jest nagonka i płacz, że dają możliwość ugody zamiast zwolnienia z powodu redukcji etatów. Amazon jakoś nie zaproponował takiej możliwości.
Normalna sprawa na rynku pracy. Raz się zatrudnia, raz się zwalnia. No chyba, że robi to Ubi, wtedy jest nagonka i płacz, że dają możliwość ugody zamiast zwolnienia z powodu redukcji etatów. Amazon jakoś nie zaproponował takiej możliwości.
Haha. Najpierw wmawianie, że nie potrzebujemy komputerów osobistych, a teraz zwalnianie pracowników.
"No nic areczku. Straciłeś pracę w Amazonie, ale na szczęście nie masz też potrzeby posiadać własnego PCta, bo wszystko masz w naszej chmurze za jedyne 69,99 $ miesięcznie, ale możesz też dokupić pakiet premium za możliwość korzystania z chmury na 3 urządzeniach za dodatkowe 29,95 $ przez miesiąc."
Niech bezos się goni ze swoimi wizjami.
Najlepsze jest to opowiadanie jaki to Amazon nie jest innowacyjny, itp. W zasadzie to już jest IBM dzisiejszych czasów. Klienta mają gdzieś, a poziom usług to dno.
Zgodze sie z tym, ze dla Amazona pracownik to numerek. No, ale obsluge klienta maja na medal.
Kupowałem na Amazonie pięć razy. Dwa razy książki, trzy raz elektronikę/AGD. 2/5 zakupów było nawet ok, ale 3/5 zakupów to było tragiczne podejście do klienta, na tyle, że wolę do nich nie wracać.
Ostatni zakup nawet nie poszedł źle - słuchawki, tylko jakieś 15% drożej niż na Allegro (miałem kartę na Amazona więc wolałem kupić u nich choć było drożej). Przesyłka opóźniona dwa razy i spóźniona tylko 6 dni w stosunku do planowanego terminu dostawy. Poza ty nawet ok.
Dwa najgorsze zakupy to były książki, od których niby ten serwis zaczynał i przy sprzedaży których podobno Bezos podkreślał wagę zadowolenia klienta.
Wyglądało to tak, że kupowałem książkę, ale na stronie zakupu (w apce) nie było (albo było tak umiejscowione, żeby nie rzucało się w oczy) informacji o przewidywanym terminie dostawy lub aktualnej niedostępności produktu. Dopiero po zakupie dostawałem informację, że termin dostawy będzie... za pół roku. Nawet jeśli kupowałem 3 książki, z czego teoretycznie tylko 1 była jednak niedostępna, nie wysyłali 2 pozostałych. Jak chciałem o to poprosić to przez czatbota nie mogłem się przebić do żywego człowieka. Musiałem zakup po prostu anulować... i tak dwa razy w różnych terminach przy różnych książkach.
Jak sie czyta te artykuły o ubisoft, microsft, amazon, EA etc… o takich falach zwolnień to aż ciary po plecach przechodzą.
Amazon obniża koszty, bo ma ważne inwestycje - jak łapówka 40 milionów USD dla Trumpów za prawa do nakręcenia filmu o Melanii, którego nikt nie chce oglądać.
Sadze, ze film w Stanach spokojnie sie zwroci, a nawet zarobi na siebie. USA to prawie 350 mln ludzi.
https://x.com/rothschildmd/status/2016012785600340415
Sadze, ze film w Stanach spokojnie sie zwroci, a nawet zarobi na siebie.
Nie zwróci się, bo biletów nikt nie chce kupować. Jedynie w Teksasie trochę ludzi chce to oglądać, ale w pozostałych stanach nikogo ten film nie interesuje.
VoidCosmonaut, jakoś osoby, które wpłaciły na fundusz wyborczy Trumpa, zyskały dzięki temu mnóstwo korzyści, m.in. w postaci intratnych stanowisk w rządzie, czy też korzystnych przepisów dla ich biznesów. Inaczej niż łapówką tego nazwać się nie da.
będziemy kontynuować rekrutację i inwestowanie w strategiczne obszary i funkcje, które są kluczowe dla naszej przyszłości.
aka będą pompować w bańkę AI. Jak ona pęknie za jakiś czas, to będzie to dla korpo prawie drugi Wall Street Crash z 1929...
Podobna bańka już pękła na początku lat 2000 (afera dot-com) i Amazon też w niej był ale jako jeden z nielicznych jednak ją przetrwał. AI to nie jest bańka bo AI ma od groma zastosowań i to w najważniejszych dziedzinach przemysłu
Bańki, o których mówisz to bańki spekulacyjne
A internet nie ma zastosowania (bańka .comów)? Albo kolej (bańka kolejowa)?
Bański spekulacyjne nie oznaczają, ze dana technologia, towar, usługi czy czego tam dotyczą nie mają zastosowania a dotycząc tego, ze z racji na przeinwestowanie rynku spółki są wyceniane nieproporcjonalnie do możliwych zysków. I tak samo jest tutaj jak przy .comach, czyli 1/5 spółek ma sens ale jest przeinwestowana a pozostałe 80% nie ma sensu i tylko przepala środki.
Pęknięcie bański nie oznacza, że AI zniknie a jedynie, ze przetrwają tylko firmy mające konkretny pomysł i szanse na sukces (jak wspomniany Amazon w wypadku bańki .comów) oraz, że nastąpi urealnienie wyceny spółek (czyli ceny akcji polecą w dół). I tyle.
To jest identyczna sytuacja jak z .comami w zasadzie jotę w jotę.
W wypadku Bitcoinów czy NFT mamy bańkę spekulacyjną na towarze a nie na giełdzie, więc to inna sytuacja, raczej porównywalna do krachu tulipanowego.
To już jest trend który nie zostanie zwrócony, AI a potem roboty będą zabierały prace masowo.
https://youtu.be/dH_UvWmvny0?si=u3n9w8LvzYLCgZoV&t=447
Tak tak, ej aj zabiera pracę.
Wcale nie jest to przerzucanie do Indii, Pakistanu, Filipin itd gdzie jest tania siła robocza ;)
Co do zwolnień, te tyczyć się będą całej organizacji, ale wiadomo już, ze od jakiegoś czasu Amazon modernizuje magazyny i tam może być sporo zwolnień. I nie chodzi o jakieś super zaawansowane AI czy cokolwiek mega innowacyjnego a raczej wyrównanie poziomu tych w US do tych europejskich.