Jaki crack , jakie złamane gry? przeciez żadna z tych gier nie jest ruszona, to tylko „obejście” a nie żaden crack
Może dwa denuwo? Po co się ograniczać? Ja lubię gdy moje legalnie kupione gry chodzą o 15 klatek słabiej, bo piractwo
Pamietam jak "Clownstrike" spadl z rowerka i przez 3 dni przywracalismy dziesiatki jak nie setki serverow z Wind0wsem. Po tej akcji Micro$lop powiedział NIE dla aplikacji działających na najnizszym poziomie (dostep do jaja systemy). Dlatego Denuvo nie załata tego tak szybko. I btw hypervisor to nie crack. Tu raczej sie crackuje/moduje sam OS a nie sama gre. Trzymajmy kciuki aby ten rak Denuvo umarł szybko z ogromnymi konsekwencjami finansowymi dla firmy matki :)

Nic Irdeto nie zrobi bo musieliby działać niżej, a na to na 100% nie pozwoli Microsoft.
Ogólnie MS ma w 4 literach denuvo bo sam tego zabezpieczenia w swoich grach nie używał i wątpię, że pozwolą grzebać jakiejś podrzędnej firmie w swoim systemie. Druga sprawa piraci korzystają z narzędzi MS które to MS używa do testowania systemu i aktualizacji.
Miło patrzeć jak miliardy uciekają firmie z rąk bo sprzedaje lipne zabezpieczenia.
Taki Baldur’s Gate III od kilku lat jest bez żadnych zabezpieczeń na GOG-u i jakoś cały czas się dobrze sprzedaje zwłaszcza na Steamie także o czymś to świadczy.
Tak sobie czytam te komentarze i dochodze do wniosku ze bardzo bym chcial zeby zalatali te zabezpieczenia i piracenie gier znow bylo niemozliwe.
Takie zaklamanie i wymowki, ale zaden nie przyzna wprost ze piraci gry bo nie kupi z legalnego zrodla.
"Uzywam crackow bo gry wolno chodza!"
Przestancie byc zalosni :D
Może dwa denuwo? Po co się ograniczać? Ja lubię gdy moje legalnie kupione gry chodzą o 15 klatek słabiej, bo piractwo
Jaki crack , jakie złamane gry? przeciez żadna z tych gier nie jest ruszona, to tylko „obejście” a nie żaden crack
Tu nie ma znaczenia nazewnictwo, które tu potocznie przytoczono jako "crack" (bo tak łatwiej wszystkim zrozumieć) a wynik i konsekwencja. Wynik jest taki sam - w grę może zagrać KAŻDY pirat a konsekwencją to, że firma traci podwójnie (bo denuvo kosztuje a rezultat zerowy). Pomijam, że jest to nawet łatwiejsza droga niż crack i update gry nie groźny.
+5
Crack (plik łatający) to oprogramowanie służące do nielegalnego przełamywania zabezpieczeń gier komputerowych, umożliwiające uruchomienie ich bez oryginalnego nośnika lub klucza licencyjnego. Działanie to, określane jako cracking, służy omijaniu procedur sprawdzających (np. DRM, Denuvo) i jest formą piractwa komputerowego, co jest nielegalne. A później wszyscy piszą ze te forum to szczyny, już się nie dziwie.
Po pierwsze, Twoja definicja jest niepełna, "crack" oznacza modyfikację oprogramowania w celu pominięcia zabezpieczeń. Więc stroboskop ma rację, to obejście nie jest crackiem bo oprogramowanie gry nie jest modyfikowane
Po drugie, zacząłeś gówniany i flamerski wątek już z marszu rzucając wyzwiskami. Ta dyskusja mogła się odbyć normalnie, ale musiałeś od razu wylewać swoją frustrację. Stroboskop by wyjaśnił, że chodzi mu jedynie o różnicę techniczną a nie ocenę moralną. Wszyscy spokojnie rozeszliby się do swoich spraw.
Ale nie, musimy się powyzywać. Sorry, ale sam się "dosikujesz" do stanu tego forum
usiłujesz wmówić, że jak ktoś coś ukradł, to nie jest to kradzież
Po drugie, to dyskusja dotyczy sposobu w jaki ten dostęp uzykał i tego że autor artykułu nie odróżnia czym jest crack, a czym bypass, co słusznie zauważył kolega stroboskop.
Ty zaś udowodniłeś, że nie dość że nie rozumiesz obu tych pojęć, to jeszcze nawet nie rozumiesz języka jakim się posługujesz, rzucając na na lewo i prawo coś o jakichś kradzieżach w antypirackim zacietrzewieniu (gdzie nikt tutaj nie próbował piractwa bronić ani moralnie usprawiedliwiać, a jedynie dbać o używanie technicznych pojęć zgodnie z ich semantyką).
Tu nie ma znaczenia nazewnictwo, które tu potocznie przytoczono jako "crack" (bo tak łatwiej wszystkim zrozumieć) a wynik i konsekwencja.
Cała dyskusja dotyczy nazewnictwa, a nie twojej oceny piractwa. Możesz sobie nazywać prawdziwki i jagody roślinami, jeśli dzięki temu łatwiej ci zrozumieć otaczający świat, ale nie oczekuj, że inni będą mieli podobne problemy poznawcze, by nie odróżnić grzyba od rośliny, bo co to za różnica, skoro liczy się wynik, że oba rosną w lesie i same nie chodzą.
Zatosowałem w swojej wypowiedzi egzemplifikacje o kradzieży, aby lepiej zilustrować podejście komentującego - a Ty się do tego odwołujesz. Parsknąłem. Xdd
To, co geniuszu napisałeś o autobusie jest tym samym, co moje odniesienie do kradzieży - tak dla ułatwienia.
Zamiast strugać półinteligenta, przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem co napisałem bo mi się nie chce czytać wysrywów o niczym - a jeśli poziom dyskusji Cię przerasta i nie rozumiesz o czym piszą dorośli ludzie, to się w nią nie wdawaj.
Nawet nie wiem co to za wnioski wyssane z palca, z obroną piractwa, umoralnianiem czy antypirackim zacietrzewieniu. Nie wiem skąd Ty to wytrzasnąłeś. Przytaczasz rzeczy i stwarzasz jakieś tezy, których tu nawet nie było. Kompletnie nie rozumiesz tego, co napisałem
Twoja wypowiedź to jakiś mało logiczny bełkot, z losowo wygenerowanymi w Twojej głowie tezami i antytezami, z którymi sobie konwersujesz.
Ułatwię. Przeczytaj sobie tytuł artykułu, następnie przejdź do wypowiedzi, którą skomentowałem. Dotyczyła plucia się w kierunku stwierdzenia "złamania" zabezpieczeń, które leży daleko od clou całego artykułu (na co zwróciłem uwagę wypowiedzią). Tu leży bezsens całej dyskusji bo nie ma znaczenia w jaki sposób coś zostało zmanale lub owinięte, jesli artykuł podnosi inny temat, czyli reakcji denuvo na całą sytuację.
Trochę logiki, choć trochę. Resztę tego bełkotu możesz sobie schować do kieszeni.
Tu leży bezsens całej dyskusji bo nie ma znaczenia w jaki sposób coś zostało złamane lub ominięte*
Nie ma sensu czepiać się autora artykułu o właściwe nazewnictwo, jeśli wynik jest taki sam w obu przypadkach. Czyli taki, że w jednym jak i drugim przypadku można piracić grę a dls drnuvo to problem tej samej kategorii.
No bo wymyślili Hypervisor, Denuvo wymyśli coś aby to obejść, crackerzy znowu coś wymyślą, a by obejść Ujowo.
Pytanie kto na tym cierpi ostatecznie, ale chyba uczciwi gracze.
Nie wiem od ilu lat to całe Denuvo już istnieje, ale na mnie nigdy nie wpłynęło ani negatywnie ani pozytywnie. Narzekają na to tylko ludzie co piracą wszystko co leci.
Bezi gadasz bzdury, jak mało który. Poniżej w komentarzu wyjaśniłem dlaczego.
No może dla kogoś takiego jak ty kto bierze kredyty na karty graficzne rzeczywiście nie ma innej alternatywy
Niesamowite, ja robię dokładnie to samo na Steamie z grami kupionymi z legalnego źródła.
Poza tym jak kupujesz pudełko to masz automatycznie grę dostępną w cyfrowej dystrybucji. W każdym pudełku masz klucz do Steama, EAplay, Ubi store etc. Więc co to niby za logika? Te blue raye na bazarze kupujesz?
Bezi jak zwykle nie przeczytał komentarza., ylko piszę wysrywy, byleby coś napisać. Przeczytaj mój post geniuszu, a potem sie do niego odnieś. Natomiast, co do karty graficznej - Ty akurat bierzesz na pewno komputer za gotówkę :D
SŁUCHAJCIE, SŁUCHAJCIE, jeden random nie miał problemów, a jego szklana kula powiedziała, że narzekają tylko piraci, jego doświadczenie we wróżeniu z fusów potwierdził sam wróż Maciej, ma także certyfikat TVN przygarnij kropka, jak i paszport Polsatu, więc ma na pewno racje, nie hejtujcie go.

Nic Irdeto nie zrobi bo musieliby działać niżej, a na to na 100% nie pozwoli Microsoft.
Ogólnie MS ma w 4 literach denuvo bo sam tego zabezpieczenia w swoich grach nie używał i wątpię, że pozwolą grzebać jakiejś podrzędnej firmie w swoim systemie. Druga sprawa piraci korzystają z narzędzi MS które to MS używa do testowania systemu i aktualizacji.
Miło patrzeć jak miliardy uciekają firmie z rąk bo sprzedaje lipne zabezpieczenia.
nie wiem skąd te dane o "miliardach uciekających firmie z rąk".
Prawda jest taka, że cały ten Hypervisor wcale nie jest tak popularny jakby się zdawało. Na przeróżnych forach przewija się cała masa osób, króre albo się boją, bo jednak trzeba się bawić w jakieś biosy, restartowanie komputera itd, a druga grupa po prostu nie jest w stanie odpalić takich gier, bo dla nich ten proces jest zbyt skomplikowany i często pomijają jakiś etap takiego uruchomienia i gra wita promptem z jakimś błędem.
To już nie jest "wrzuć cracka do folderu z grą i odpal" tylko wyższa szkoła jazdy, a nawet jeśli jest tylko 0.01% ryzyka na uszkodzenie sobie komputera, to nie wiem czy gra jest warta świeczki dla jakiegoś tytułu za 200-300zł
Pamietam jak "Clownstrike" spadl z rowerka i przez 3 dni przywracalismy dziesiatki jak nie setki serverow z Wind0wsem. Po tej akcji Micro$lop powiedział NIE dla aplikacji działających na najnizszym poziomie (dostep do jaja systemy). Dlatego Denuvo nie załata tego tak szybko. I btw hypervisor to nie crack. Tu raczej sie crackuje/moduje sam OS a nie sama gre. Trzymajmy kciuki aby ten rak Denuvo umarł szybko z ogromnymi konsekwencjami finansowymi dla firmy matki :)
Już pisali piraci co musiałoby się stać żeby Hypervisor nie działał, a mianowicie usunięcie możliwości ingerencji w niższe ringi. To wszystko zależałby tylko od Microsoftu ale pisali, że to się nigdy nie wydarzy bo to co musieliby wyłączyć używają sami do testowania systemu i aktualizacji. Windows ma wiele opcji które pozwalają wyłączyć ręcznie różne zabezpieczenia. O dziwo sprawdzałem u siebie i wiele takich opcji mam wyłączonych domyślnie. Każdy mówi, że to niebezpieczne ale sami piraci piszą, że każdy może to sprawdzić i sam się zdziwi ile systemów bezpieczeństwa ma wyłączonych.
Niebezpieczeństwo Hypervisora polega na tym żeby nie używać go z włączonym internetem ale piraci tak przerobili plik, że po grze wszystkie zabezpieczenia można włączyć i to był warunek, że został dopuszczony.
No wlasnie beka bo to jest bypass zabezpieczen na poziomie Windowsa, wiec firma moze guzik zrobic a nie latac zabezpieczenia.
Tylko dalej problem jest taki ze ta metoda naraza komputer na ekspozycje, nawet Fitgirl sie wypowiadalo na ten temat.
Ale Fitgirl zaaprobowała aktualizację która jest mniej inwazyjna i pozwala włączyć zabezpieczenia po skończonej grze. Jak zostało to zaaprobowane tzn, że znani piraci podpisali się pod tym swoją renomą. Jakby przez to padały ludziom kompy to piractwo byłoby na skraju wyginięcia.
Też mi renoma... Za nic nie odpowiadają, ich obietnica nic nie znaczy.
Ale, kurde, kibicuję, żeby piractwo nigdy całkowicie nie zniknęło. Jeśli branża nie będzie mieć nad sobą żadnego miecza Damoklesa w postaci "jak przegniemy pasłę, to płacący pójdą do pirata", to będziemy się tylko z rozrzewnieniem uśmiechać na myśl o dzisiejszych praktykach antykonsumenckich i wzdychać "nie wiedzieliśmy jak mieliśmy dobrze".
Niby sytuacja nie wygląda najlepiej dla Denuvo, bo to nie jest zwykły bypass, to jest podkopanie całego sposobu w jaki operuje to zabezpieczenie i to zrobione na poziomie systemu, do którego obecnie nie mają dostępu. To nie jest luka w Denuvo, nie bardzo wiem jak łatanie czegokolwiek im może pomóc w sytuacji, kiedy Denuvo wysyła do systemu zapytanie, a ukryty na najniższej warstwie patch odpowiada "tak, wszystko jest OK, gramy".
Nie wiem czy są w stanie coś na to poradzić, ale jednak doswiadczenie mi mówi że coś wymyślą. Są na rynku już ponad 10 lat i jak na razie nic poza mozolnym ręcznym crackowaniem każdej gry i każdego update nie działało na dłuższą metę.
Moim zdaniem to zdecydowanie nie koniec Denuvo, zwłaszcza, że hypervisor to nie jest prosty crack typu wklej i graj, tylko wymaga jednak trochę kombinowania i odpuszczenia sobie paru kernelowych zabezpieczeń co odstrasza wiele osób.
Wczoraj czytałem, że z wyliczeń pobrań pirackich z Hypervisora korzysta tyle samo osób co z normalnego cracka. Ile zostało obecnie złamanych gier 40-50? wystarczy, że ktoś czekał na 1 z nich i dla tej 1 gry odpalił Hypervisora, a jak odpalił 1 i działa to również zadziała te 49 innych oraz te które jeszcze nie wyszły.
Sytuacja jest napięta, a ich plan na "kontratak" jest dość perfidny.
Bedzie weryfikacja typu "Trusted Boot": Denuvo chce wymusić, aby gra sprawdzała, czy system został uruchomiony z włączonymi funkcjami Secure Boot i TPM 2.0. Ponieważ dzisiejsze metody Hypervisor (HV) wymagają wyłączenia tych blokad w Windows 10/11, gra po prostu odmówi posłuszeństwa, jeśli wykryje "dziurawy" start systemu.
Plotki głoszą, że Denuvo współpracuje z Microsoftem, aby system Windows sam raportował, czy znajduje się "pod" nieautoryzowanym hypervisorem. To byłby cios poniżej pasa dla użytkowników Windows 10,, bo Microsoft mógłby użyć tego jako pretekstu, by zmusić wszystkich do przejścia na Windows 11. Oni chcą wprowadzić setki dodatkowych "punktów kontrolnych" w trakcie samej rozgrywki, które będą sprawdzać opóźnienia w odpowiedziach procesora. Hypervisor zawsze dodaje kilka nanosekund opóźnienia – Denuvo chce to wykrywać i wywalać grę do pulpitu.
Mówiąc krótko: Na dłuższą metę – to nie bedzie skuteczne, ale narobią mnóstwo smrodu.
Mamy tu poblem typu "False Positives": To jest ich największa słabość. Miliony ludzi używa legalnych hypervisorów do pracy (np. programiści, firmy używające WSL2 czy Docker). Jeśli Denuvo zacznie blokować wszystko, co wygląda jak hypervisor, legalni gracze nie będą mogli odpalić gier. Wydawcy nie mogą sobie pozwolić na odcięcie 20% płacących klientów.
Twórcy obejść (jak wspomniany w sieci voices38) już teraz pracują nad tzw. Stealth Hypervisors, które potrafią idealnie maskować swoją obecność i udawać "oryginalny procesor" jeszcze lepiej niż teraz.
Każde nowe zabezpieczenie "anty-HV" będzie obciążać procka. Jeśli przesadzą, gra nawet na mocnym GPU zacznie chrupać, a gracze zjedzą ich żywcem na forach i nawet na Steamie. Scena piracka zawsze znajduje lukę, bo ma jedną przewagę – miliony "testerów" za darmo, podczas gdy Denuvo to tylko grupa programistów na etacie. Najgorsze, co może się stać, to to, że granie na kampanii pirackiej stanie się bardziej uciążliwe (częstsze crashe), ale całkowite zablokowanie metod HV wydaje się niemożliwe bez popsucia gry uczciwym ludziom.
Mówiąc wprost - ch... zdziałają
Też tak myśle,hakerzy biorą sobie to za punkt honoru,pracownicy Denuvo wychodzą z pracy i mają do gdzieś.Chyba że się mylę i też bardzo kochają swoją pracę.xd
To się najprawdopodobniej najgorzej skończy jak zwykle dla uczciwych graczy. Denuvo będzie bardziej ingerowało w system i wymagało bezwzględnego podłączenia do sieci...
Artykuł o zabawie w kotka i myszkę poniżej:
będzie bardziej ingerowało w system
Na to będzie musiał zezwolić MS. Piraci mają bekę bo to mało prawdopodobne.
trzeba być upośledzonym albo mieć mniej niż 15 lat żeby pobierać jakieś lewe pliki od randomów tylko po to żeby pograć za free XD.
Trzeba być totalnym dobiłem, by nie umieć chronić własnego komputera. Tak bardzo Hypervisor ingeruje w komputer,, że poza faktem, że wszędzie o tym piszą nikt jeszcze nie podał na swoim przykładzie (na całej całej planecie) faktu,, że tak faktycznie się stało z jego komputerem. Do używania Hypervisora wystarczy odrobina wiedzy i logicznego myślenia, ale jak widać, dla niektórych to za dużo xD W przypadku RE co prawda nie miałem kompletnie potrzeby z tego korzystać, ale nie lubię, jak ktoś mi ogranicza ilość odpaleń, więc jeśli przyjdzie co do tego, to i na nim wykorzystam tą metodę
Tak bardzo Hypervisor ingeruje w komputer
Ty naprawdę myślisz, że nie ma żadnego potencjalnego zagrożenia wgrywając bardzo skomplikowany niskopoziomowy kod którego zupełnie się nie rozumie, który ingeruje w warstwę zabezpieczeń na poziomie OSa? Tak absolutnie, zero zagrożenia, bo gierka która nie działała nagle się odpala, a miły pan na forum napisał że działa świetnie i jest kompletnie bezpieczne?
Kod, który wyłącza DSE, HVCI, VBS, credential guard itd.
Ponownie, ingerujesz w layery bezpieczeństwa OSu wgrywając patch którego kompletnie nie rozumiesz (bo chyba nie będziesz próbował wmówić że rozumiesz co dokładnie robią te obejścia?), żeby ukraść gierkę, i coś mówisz o logice?
Chyba że jesteś jakimś wymiataczem i rozumiesz te cracki na poziomie kodu, w takim wypadku zwracam honor. Fakt że są dziesiątki udokumentowanych exploitów hypervisorów (i jak najbardziej bywają one wektorem ataku) pominę.
Zagrożenie to jest ingerencja Denuvo w podzespoły, co juz wielokrotnie zostało udowodnione przez użytkowników. Natomiast w tym wypadku jeszcze nie było ani jednej takiej sytuacji,, w której ktoś by na tym ucierpiał. Wyżej w odpowiedzi (którą ciągle raczysz pomijać dla wygody) napisałem, w czym tkwi orawdziwe zagrożenie i jak to działa.
Przeanalizowałeś kod źródłowy który wgrywasz, skoro mówisz że jest w 100% bezpieczny?
Czy zaaplikowałeś jakiś patch który napisał jakiś rusek z pirackiego forum, który grzebie przy zabezpieczeniach komputera, po prostu zakładając że jest OK?
I wmawiasz wszystkim że nie ma zagrożenia bo się nic dziwnego nie dzieje z kompem?
Nadal nie przeczytałeś. Dopóki tego nie zrobisz dalsza dyskusja nie ma sensu.
Wkleję ci tą wypowiedź, byś nie musiał się wysilać
Sytuacja jest napięta, a ich plan na "kontratak" jest dość perfidny.
Bedzie weryfikacja typu "Trusted Boot": Denuvo chce wymusić, aby gra sprawdzała, czy system został uruchomiony z włączonymi funkcjami Secure Boot i TPM 2.0. Ponieważ dzisiejsze metody Hypervisor (HV) wymagają wyłączenia tych blokad w Windows 10/11, gra po prostu odmówi posłuszeństwa, jeśli wykryje "dziurawy" start systemu.
Plotki głoszą, że Denuvo współpracuje z Microsoftem, aby system Windows sam raportował, czy znajduje się "pod" nieautoryzowanym hypervisorem. To byłby cios poniżej pasa dla użytkowników Windows 10,, bo Microsoft mógłby użyć tego jako pretekstu, by zmusić wszystkich do przejścia na Windows 11. Oni chcą wprowadzić setki dodatkowych "punktów kontrolnych" w trakcie samej rozgrywki, które będą sprawdzać opóźnienia w odpowiedziach procesora. Hypervisor zawsze dodaje kilka nanosekund opóźnienia – Denuvo chce to wykrywać i wywalać grę do pulpitu.
Mówiąc krótko: Na dłuższą metę – to nie bedzie skuteczne, ale narobią mnóstwo smrodu.
Mamy tu poblem typu "False Positives": To jest ich największa słabość. Miliony ludzi używa legalnych hypervisorów do pracy (np. programiści, firmy używające WSL2 czy Docker). Jeśli Denuvo zacznie blokować wszystko, co wygląda jak hypervisor, legalni gracze nie będą mogli odpalić gier. Wydawcy nie mogą sobie pozwolić na odcięcie 20% płacących klientów.
Twórcy obejść (jak wspomniany w sieci voices38) już teraz pracują nad tzw. Stealth Hypervisors, które potrafią idealnie maskować swoją obecność i udawać "oryginalny procesor" jeszcze lepiej niż teraz.
Każde nowe zabezpieczenie "anty-HV" będzie obciążać procka. Jeśli przesadzą, gra nawet na mocnym GPU zacznie chrupać, a gracze zjedzą ich żywcem na forach i nawet na Steamie. Scena piracka zawsze znajduje lukę, bo ma jedną przewagę – miliony "testerów" za darmo, podczas gdy Denuvo to tylko grupa programistów na etacie. Najgorsze, co może się stać, to to, że granie na kampanii pirackiej stanie się bardziej uciążliwe (częstsze crashe), ale całkowite zablokowanie metod HV wydaje się niemożliwe bez popsucia gry uczciwym ludziom.
Mówiąc wprost - ch... zdziałają
Piękny tekst, to teraz mi pokaż fragment który wykazuje że obejścia zabezpieczeń wgrane z pirackich forum są w 100% bezpieczne.
Albo jakiś code analysis gdzie pokazano że to co wgrałeś nie ma żadnego exploita, tak żeby nie było cienia wątpliwości.
A gdzie ja napisałem, że są niebezpieczne? Napisałem tylko,, że wszędzie o tym piszą, ale jeszcze nikt nie podał przypadku na własnej skórze, w której by ucierpiał. Podaj mi chociaż jeden taki przykład,, że ktoś padł tego ofiarą., bo cholera od miesiąca czasu szukam i nie znalazłem ani jednego takiego wpisu. Czekam
bo cholera od miesiąca czasu szukam i nie znalazłem ani jednego takiego wpisu.
W Notepad++ (który jest open source i używany przez dziesiątki milionów ludzi, jeden z najpopularniejszych IDE) była poważna dziura niewykryta przez ponad pół roku (exploity potrafią być tak mocno ukryte), ale szemrany ruski hack zabezpieczeń windowsowego hypervisora jest w 100% bezpieczny, bo nikt jeszcze nie zgłosił problemów na forach.
Obyś miał rację kolego, i miłego grania. Mam nadzieję że ta naiwność się nie odwróci przeciwko Tobie. Ja też spadam z dyskusji, bo się nie dogadamy. Zachęcam do refleksji, czy tak naprawdę dokładnie rozumiesz jak działa to co wgrywasz na swoim kompie.
Benekchlebek tylko powtarza to co w necie przeczytał i obejrzał na youtube bo sam był osrany jak z tego korzystał po raz pierwszy. Teraz pisze, że jest to bezpieczne bo inni tak piszą i nie znalazł negatywnych informacji o tym. Chce też by jaknajwięcej osób z tego korzystało bo w głębi duszy dalej jest osrany i chce żeby ten Hypervision się spopularyzował i był bezpieczniejszy. Przyszłość jednak pokaże jak sie te jego "bezpieczne" łamanie na poziomie jądra się skończy :D
Nigdy nie miałem z tym żadnego problemu, a uruchomienie takiej gry zajmuje 30 sekund, z czego 20 to proces restartu komputera. Inna sprawa, że nie mam póki co powodów z tego korzystać, ale wystarczy, że chociaż jeden dzień będę miał priblem z liczbą aktywacji
każdy ma wyjebane co masz na kompie
Chyba że logujesz się czasem na aplikację bankową. Albo crypto wallet. Albo odpisujesz na maile z pracy. Albo logujesz się do systemów wewnętrznych firmy w której pracujesz. Albo masz gdzieś podpiętą kartę kredytową. Albo trzymasz "delikatne" dane na dysku.
A najlepiej jak wrzuci się jakiś exploit który w ogóle nie uprzykrzy życia, tylko po cichutku będzie sobie zbierał dane.
Zdjęcie Twojego pindola generalnie rzeczywiście mało obchodzi ludzi, chyba że np. jest kompromitujące, to wtedy są szanse że dostaniesz maila od smutnych panów, że masz przesłać 0.1BTC albo trafi na Twoje (przejęte już) social media.
Ale proszę nie bądź naiwny, bo korzystanie z komputera w tych czasach to nie tylko ciupanie w gierki.
Jak nie jesteś premierem żadnego kraju, ani prezesem dużej korporacji
Ciekawe czy szeregowi pracownicy Jaguara (2 miliardy funtów w dupę) albo Garmina (cała sieć wewnętrzna firmy zablokowana na kilka tygodni) których przejęte dane były wektorem ataku by się zgodzili z tą tezą.
A przepraszam, zapomniałem że hakerzy sprawdzają stan konta ofiar i szantażują dopiero przy net worth >100000$, dane firmy kradną przy >500000$, a ransomware na cały internal network dopiero przy profitach >1M$/kwartał (ale oczywiście tylko jeżeli to Ty jesteś prezesem).
W takim razie jesteśmy w pełni bezpieczni!
Gdyby nie fakt, że komputer mam tylko i wyłącznie do grania, nie użył bym tego sposobu. Mam wystarczająco dużo zajęć i cierpliwości by doczekać się momentu aż denuvo przestanie chronić konkretną grę i kupić ją na promocji lub spiracić jeżeli cena gry nie spadnie. Oczywiście zdarza sie kupić na premierę gre jeżeli uważam, ze jest ona warta tych pieniędzy, jak np. Baldura gate 3 oraz expedition 33.
Z hypervision ograłem Resident Evil Requiem oraz zaczynam crimson desert, choć ta druga wydaje sie byc słabą swoja droga...
Nie zastanawiam sie czy hypervision jest bezpieczny czy nie, bo chyba ewidentnie NIE JEST BEZPIECZNY, tu nawet nie ma o czym dyskutować, oprogramowanie dosłownie wyłącza Ci wszystkie zabezpieczenia w komputerze, nie jestem informatykiem, nie znam sie na tym kompletnie, ale umiem czytać (zaraz ktoś napisze, ze jednak nie). To tak jakbym wyszedł z domu, zostawił wszystkie drzwi z odblokowanymi zamkami, powylaczac kamery oraz alarm, zostaje tylko czekać aż ktoś to zauważy i wykorzysta. Moja kolekcja zdjęć to około 20letnia historia, nie wyobrażam sobie tego stracić, wiec mam kopie zapasową na laptopie oraz dysku zewnatrznym, który leży sobie bezpiecznie w szafce.
I tak, trzeba byc debilem by wierzyć ze wyłącznie wszystkich zabezpieczeń w windowsie nie ma szans spotkać się z nieprzyjemny konsekwencjami, bo zapewne sie nie spotka, ale po co zostawiac drzwi szeroko otwarte. Drzwi szeroko otwarte do swoich prywatnych plików.
Gre z hypervision nie pobieralem dopóki nie pojawiła sie na stronie fitgirl, uważam to za najlepsze źródło spiraconych gierek, ale to wciaz nie będzie znaczyło, ze sposób nie niesie ze sobą ryzyka. Dodatkowo odłaczam komputer fizycznie od sieci podczas grania w gry singleplayer, szczególnie z hypervision. Podlaczam spowrotem dopiero jak wszystkie zabezpieczenia spowrotem włącze. Nie wiem na ile te środki zapobiegawcze pomogą, pewnie nawet wcale i jak cos sie stanie to trudno, wiedziałem co robie, ale przynajmniej nie strace dostępu do swoich plików osobistych, bo ich tam nie ma.
Taki Baldur’s Gate III od kilku lat jest bez żadnych zabezpieczeń na GOG-u i jakoś cały czas się dobrze sprzedaje zwłaszcza na Steamie także o czymś to świadczy.
ja mam Kaspersky i mi przeniósł denuvo do kwarantanny jako potencjalny rootkit, każda gra działa
Jedyny sens jaki widze w uzywaniu gier z HV to komputer nie podlaczony do sieci internetowej i lan. Komputer bez naszych prywatnych danych. NIGDY po zainstalowaniu chociaz 1 gry nie podlaczamy go do sieci. W innym przypadku to proszenie sie o klopoty. No chyba, ze ktos ma taka wiare, ze piraci z dobroci serca dziela sie grami i nic z tego nie maja. Praktycznie wylancza sie wszelkie zabezpieczenie windowsa. To tak jakby z samochodu wymontowac wszelkie zamki.
Zależy od korzyści. Powiedzmy, że będzie na torrentach 50 gier z denuvo (liczę średnio po 300 zł starsze gry z DLC) więc 50x 300 daje ci 15 tys więc w najgorszym wypadku stracisz średniego kompa lub płyta główna do wyrzucenia ale zobacz jakie ktoś ma z tego korzyści, a jakie może mieć straty.
wartość komputera =/= wartość danych na tym komputerze
Ot taki mały detal, który chyba celowo zostaje pomijany w argumentach za tą "rewelacyjną metodą"
Jak ktoś ogólnie piraci i ma ważne dane to ogólnie brak słów. Karty kredytowe, ważne pliki, przelewy z kompa itp + serfowanie po stronach z torrentami ciekawa opcja. Nawet normalny crack może być potencjalnie niebezpieczny.
Dlatego jak ktoś ma kompa typowo pod granie i gra offline to mu rybka czy będzie korzystał z Hypervisora czy nie bo potencjalnie nic nie straci. W najgorszym razie jak to straszą w necie, że mu płyte główną zainfekują więc biorąc ten najgorszy scenariusz to jaki zysk uzyska z grania w każdą grę = może stracić płytę główną za? 500 zł?
chyba żyjesz w przekonaniu, że świat to same Alexy, które mają po 5 komputerów w domu -z czego jeden jest stricte do pracy a drugi stricte do grania :)
Podobna abstrakcja jak wyliczenia, że przeciętny gracz rzuci się na te 50 "złamanych" tytułów Denuvo tylko dlatego, że w sklepie chodzą po 3 stówy i musi je mieć, bo w sumie tak i już. Nie ważne czy to dobre gry, czy w ogóle gatunkowo podpasują itd. :)
Aż mi się przypominają te wyliczenia osób, króre sprzedawały swoje konta Steam z grami o rzekomej wartości rynkowej 50 cebulionów, a gry wyrwali w promocjach, wyprzedażach, bundlach itd. z czego przeciętny gracz i tak co najmniej połowe tego by wywalił do kosza
Jak ktoś ogólnie piraci i ma ważne dane to ogólnie brak słów. Karty kredytowe, ważne pliki, przelewy z kompa itp + serfowanie po stronach z torrentami ciekawa opcja. Nawet normalny crack może być potencjalnie niebezpieczny.
Akurat to jest paranoja w druga strone. Od 20 lat z hakiem i nic sie nie stalo. Nigdy.
Kazdy plik sciagany z neta moze byc "potencjalnie niebezpieczny". Tak jak kazda jazda samochodem jest "potencjalnie niebezpieczna".
Tu nawet nie ma co porownywac (hypervisor/zwykly crack). Zwykly crack ci absolutnie krzywdy w dzisiajszych czasach nie zrobi, bo nawet nie ma zabardzo jak.
A malware i spyware mozesz rownie latwo dostac przez klikniecie reklamy na golu, co na stronce xxx czy torrent. Dlatego od ladnych juz paru lat najlepszym antywirusem jest bloker reklam i innego syfu z http(s).
TO tak zeby ostudzic emocje bo kolego rumcykcyk sie troszke rozpadza. Za chwile bedzie ze cracki zabijaja pierworodnych i wogole to najlepiej miec trzy antywirusy i wchodzic tylko na 5 stron przez cale zycie.
Zwykly crack ci absolutnie krzywdy w dzisiajszych czasach nie zrobi
Zależy bo antywirus często pokazuje, że plik jest zainfekowany więc zapytujesz się na forum czy jest czysty więc ktoś odpisuje, że jest czysty (wiara w słowo) po czym dodajesz plik do wyjątków. Skąd pewność, że jest czysty? można użyć innych antywirusów ale nie ma pewności czy w jego bazie zostało dodane to zagrożenie więc odczyta plik jako czysty.
I ten komp nigdy nie podłączony do sieci. A gry pojawią się na nim magicznie z powietrza!
A no tak, oczywiście, po prostu przeniesie się je z drugiego komputera na dysku przenośnym, przecież podłączenie takiego do potencjalnie niebezpiecznego, a potem "zwykłego" kmputera niczym nie grozi. :)
Oczywiscie, malware można złapać w wielu miejscach, w tym tych teoretycznie bezpiecznych, choćby przez sieci reklam, i także na stronach z legalnym porno.
Niemniej jednak fakt, że każdego dnia możesz zginąć na głupim przejściu dla pieszych nie powoduje, że wbiegasz na nie zawsze na czerwonym, bo przecież "i tak i tak ryzyko istnieje"
Czy zagrożenie malwarem z piratów się wyolbrzymia? Być może. Ale to jest wyjątkowo ryzykowna metoda - nie dlatego nawet, jak działa, ale czego wymaga i co można zrobić niepostrzeżenie przy okazji.
No ale napalonych trzynastolatków jak widać nie brakuje.
z tym internetem to pewnie chodzi o każdorazowe odłączanie wtyczki RJ45 :D
albo to taki komputer co to mają w swoich zbiorach pasjonaci starych konsol i kaset VHS, czyli taki co jest częścią kapliczki i odpala się go tylko na wyjątkowe okazje :D
Sam miałem w końcu poznać złą stronę denuvo, nie powiem że to jest upierdliwe zabezpieczenie. Jednakże największym problemem jest chyba najbardziej dla osób chcących zagrać w grę z nielegalnego źródła oraz że słabszymi pctami. Na wydajność w takich grach nie mogłem narzekać z racji posiadania całkiem dobrego sprzętu. No i ilość odpaleń, ja w sumie po ograniu 98% gier już raczej nie wracam tak jak większość. Jednakże z tego co widać ten syf jest wsadzamy głównie w duże gry gdzie i tak 80% z nich jest nie warta zagrania za więcej niż 30zl.
To dobra wiadomość dla wszystkich graczy, nawet tych którzy nigdy w życiu nic nie spiracili i nie mieli nigdy żadnych problemów z działaniem denuvo. Nawet jak te nowe bardziej niebezpieczne craki będą cieszyć się małą popularnością to wydawcy dwa razy się zastanowią czy warto płacić za denovo a potem go zostawić na stałe i fajrant
I to jest cały plus ale pytanie na dziś to dlaczego dalej trzymają denuvo w grach które już fruwają po necie.
Bo są różne wersje Denuvo - niektóre firmy, takie jak Sega, mają podpisaną umowę na starszą, dożywotnią wersję i zwyczajnie nie opłaca im się ich usuwać. Obecnie Denuvo faktycznie opłaca się usuwać po roku lub kilku miesiącach.
Z tego co widziałem to z Hypervisora można skorzystać tylko na czas uruchomienia gry - uruchamiasz skrypt przed uruchomieniem gry i to samo robisz po skończeniu rozgrywki, by przywrócić zabezpieczenia do stanu z przed uruchomienia. Pełna automatyzacja - a jeśli znasz zaufane źródła to w 100% bezpieczne (środowisko pirackie wspiera się jak mało które, a często siedzą tam specjaliści którzy nadzorują cały ruch i nie dopuszczają do najmniejszych naruszeń bezpieczeństwa).
Jestem bardzo ciekaw jaki będzie kolejny ruch ze strony Denuvo SS.

Poniżej na zdjeciu jest jak to woływa na kompa, sam nie próbowałem aczkolwiek torrent pełen crimson desert, resident evil requiem (obie mam legalnie), Doom the dark ages czy Mafia z zeszlego roku (tych nie mam i jakoś zyję).
Super wiadomość, że zostało złamane, nie jestem frajerem, nie mam zamiaru płacić za gry
"Oszuści tworzą" gry ktore sa srednie i wpychaja Denuvo bo wiekszosc kupujacych nie umie zwracac gier nawet jak sa przecietne.
A tak pozatym zobaczymy jakie -nusy bedzie nowa wersja miala dla legalnych odbiorcow :P bo by obejsc najnizszy poziom to beda musieli cos poczarowac. Mi to wyglada bardziej na duzy przelew do M$ by oni ta opcje w systemie wylaczyli niz na realne zmiany w zabezpieczeniu.
Nie widzę tego, że Irdeto zapłaci MS żeby móc pogrzebać w systemie na poziomie jądra.
"Więc, bądźmy szczerzy. Microsoft obecnie agresywnie próbuje wyrzucić warte miliardy dolarów, narzędzia cyberbezpieczeństwa na poziomie przedsiębiorstwa z poziomu jądra, aby chronić stabilność systemu Windows i nie ma szans, żeby zrobili wyjątek dla jakiejś losowej firmy od DRM do gier wideo, jak Denuvo, żeby wbiła swoje obcasy głęboko w jądro systemu Windows. "
Wgl nie wpływa na wydajność ...tylko Crimson desert na hypervisor zjada o 2gb ramu mniej...
Bardzo rozbawiło mnie to że oni jak już to "załatają" to z aktualizują obecne/wszystkie gry... No dobra tylko że tak powiem nic im to nie da xdd, mogli by chwilę pomyśleć że gry które już nie dostają żadnych aktualizacji i wciąż mają denuvo to są z góry przegrane, wystarczy przecież wkleić poprzednie pliki binarne i bypass znowu działa xdd ?? żal mi ich bo wydaje mi się że tam pracują chyba osoby które zadnej szkoły nie skończyły.
Mnie w tym wszystkim najbardziej śmieszy jak bardzo ludzie są gotowi ryzykować (a biorąc pod uwagę poziom łamania to zarówno sprzęt jak i całą zawartość komputera), żeby móc odpalić kolejną generyczną gierke
Jedyną linią obrony na dzień dzisiejszy dla Denuvo to będzie sianie fermentu na forach, że ktoś tam stracił kasę z konta bankowego, że komuś konto steam ukradli, że krowa przestała się cielić po tym jak użyli Hypervisora. Nawet HETRIX22 wyżej myśli o ryzyku (mimo, że nie ma potwierdzonych przypadków) ale wystarczy tylko 1 iskra, dezinformacja i gracze przestaną stosować Hypervisora.
W tym gąszczu informacji ktoś stara się zniechęcić i straszy (pewnie Irdeto) ale to bardziej bawi niż straszy bo mamy do czynienia ze złodziejem dobrodziejem co dba o wasze dobro i wasze komputery. Nie wiem po co ktoś błaga żeby tego nie używali. Co by mnie obchodziły cudze komputery, a prawda jest taka, że Irdeto posypały się zabezpieczenia i wszystkie gry wypłynęły do zatoki.
ale tu nikt nikomu nie zabrania tego używać , trochę za bardzo się spinasz :)
Każdy wyraził swoją opinię, jeden napisał że nie będzie z tego korzystał, drugi się cieszy że AC Shadows został w końcu złamany itd. ale ja jakoś nie zauważyłem tego zalewu postów pracowników Irdeto podszywających się pod szarych uzytkowników z krucjatą anty-HV :)
każdy robi co uważa, jeden będzie piracił, inny będzie kupował.
ps. Jakby mi się komp z powodu HV posypał to z pewnością nie trąbiłbym o tym na forach :)
nie zauważyłem tego zalewu postów pracowników Irdeto
Jest ten zalew bo z ciekawości oblukałem komentarze pod grami i tutaj ktoś maniakalnie chce przekonać do niebezpieczeństw i konsekwencji. Podobnie posty na crackwatch. Ogólnie piraci to gaszą i dlatego śmiać mi się chce, że takie dobrodzieje się pojawiają by chronić wszystkich piratów.
np
It will run bypassing any Windows security measures, even antivirus software, leaving the system vulnerable to malware attacks.
Well, everyone has free will. Do as you please, but at your own risk.
Before you download this game!
Clearly, this isn't a classic crack, but a bypass.
Nie spinam się tylko widzę, że Irdeto pali się zadek i to cieszy.
tutaj ktoś maniakalnie chce przekonać do niebezpieczeństw i konsekwencji
Ludzie powinni sobie zdawać sprawę z tego co robią, wchodzą na fora i czytają opinie "HV nie ingeruje, nic złego nie może zrobić" a fakty (nie opinie, fakty) są takie, że odpalasz coś co wyłącza zabezpieczenia na poziomie windows -> VMy (i dotyczą całego systemu, to nie jest jeden podmieniony .exe), coś co bywa wektorem ataków.
Coś czego mechanizmów działania nikt tu nie zna (bo to wymaga wiedzy ultra eksperckiej), czego mechanizmy nie są "sprawdzone" (bo to nowy exploit) i czego nie wyłapią antywirusy.
Także jeżeli chodzi o mnie, to mi to tito, możesz sobie nawet wrzucić hasła do bankowości w internet, nie moja sprawa.
Ale chociaż nie powielajcie pierdzielenia że to "w 100% sprawdzone i bezpieczne", bo tego nikt nie wie, to się dopiero okaże.
to jak już się powołujemy na scenę piracką warto być obiektywnym, bo nawet w poradniku fitgirl, na którą notabene się także powoływałeś pada takie zdanie:
"Whether that game is worth the risks is something you will ultimately have to decide for yourself."
Także bądźmy poważni z tymi agentami Irdeto :)
..to tylko pokazuje, w jakim stanie technicznym jest dzisiaj Microslop i jego winblows, wliczając ostatnie jaja z outlookiem przy locie artemis II
Beka ze zwykłych zjadaczy chleba, którzy myślą że kogokolwiek obchodzi co mają na kompie xD Jak nie jesteś premierem żadnego kraju, ani prezesem dużej korporacji to każdy ma wyjebane co masz na kompie, bo nawet nie wie o twoim istnieniu.
Już ci wyżej
Po pierwsze nie ma absolutnie znaczenia, czy ktokolwiek uważa twoje pliki za ważne. Liczy się tylko to, że ty je uważasz za ważne. "Przyjdzie" ransomwarek, zaszyfruje ci dyski i nie będzie się liczyło, że twoja kolekcja zdjęć rodzinnych z ostatnich 20 lat świata, ani nawet atakujących zupełnie nie obchodzi. Ważne będzie to, że straciłeś dostęp do jedynych kopii zdjęć twojej ukochanej nieżyjącej cioci i będziesz gotowy zapłacić, żeby je odzyskać.
Albo wśród zaszyfrowanych plików jest kopia książki, którą zamierzałeś wydać. Twoja pierwsza, więc nikt cię nie zna i nikogo na świecie to nie obejdzie. Ale dla ciebie to jest utrata może paru lat pracy, przepisywania, cyzelowania i poprawiania błędów. Świata zupełnie nie obchodzi, że masz ją na dysku, bo nawet nie wie o twoim istnieniu, ale dla ciebie to jest zmarnowanie setek godzin pracy, albo zapłacenie okupu.
I drugi przykład: nie ty jesteś celem, hakerzy wykorzystują uzyskany dostęp do twojego kompa tylko jako węzeł wyjściowy dla swoich operacji. Nic się z twoim kompem nie dzieje, ty nie odczuwasz żadnych negatywnych konsekwencji... do czasu aż do drzwi zapuka policja i zacznie zadawać mnóstwo pytań, dlaczegóż to z twojego komputera były prowadzone ataki hakerskie/służył za C2 dla rozmaitych malware'ów itp., a ty nie będziesz w stanie na te pytania odpowiedzieć.
No ale muszę przyznać, że zawsze zabawnie się obserwuje ludzi tak przekonanych o swojej intelektualnej wyższości, nabijających się z głupoty innych, podczas gdy tak naprawdę obnażają tylko własną ignorancję w danym temacie.
"Jak trzymasz zdjęcia zmarłej ciotki albo wersję roboczą książki tylko na jednym dysku, a nie masz kopii zapasowej"
Ja to wiem i ty to wiesz, ale nie czarujmy się, wiele osób zupełnie olewa backupy. A nawet ci co wiedzą i stosują, nie zawsze mają wszystko aktualne. Już nie mówiąc o tym, że część ransomware'ów stara się zaczynać od znalezienia i szyfrowania wszystkiego, co może wyglądać na kopię zapasową, więc backup niekoniecznie pomoże, o ile no nie jest zewnętrzny dysk, który jest podłączany tylko na czas kopiowania plików.
" mają setki malwaru i innego syfu na dysku i jakoś nie siedzą wyroków za hacking xD. Jakoś nie ma w internecie opisanych przypadków, że ktoś przez grę od znanych grup crackerskich miał jakieś problemy"
Wyroków może i nie mają. Ale weź się tłumacz, udowadniaj, że nie ty. A takie bonusy w zcrackowanych grach to pewnie są tylko dla jajec: https://www.bitdefender.com/en-us/blog/labs/fake-battlefield-6-pirated-games-trainers
no ba... ja to trzymam nawet backup backupa i codziennie robię nowy backup a w weekendy to czasem sobie zaszaleję i robię po dwa backupy w sobotę i dwa w niedzielę! a co se będę żałował :D
Pomijając krzyki o moralność i etykę w komciach .. Dlaczego Denuvo i wszystkie wielkie firmy nie pokażą jakie jest niebezpieczeństwo? Nie mają narzędzi by odpalić HV i pokazać jak infekuje i psuje i kradnie dane i pokazać to wszystkim? Tylko wszystko to są przypuszczenia i prawdopodobieństwa z cyklu "zaufaj nam stary"...
Ktoś uzuywał HV i może się wypowiedzieć czy warto ?
Tak sobie czytam te komentarze i dochodze do wniosku ze bardzo bym chcial zeby zalatali te zabezpieczenia i piracenie gier znow bylo niemozliwe.
Takie zaklamanie i wymowki, ale zaden nie przyzna wprost ze piraci gry bo nie kupi z legalnego zrodla.
"Uzywam crackow bo gry wolno chodza!"
Przestancie byc zalosni :D
..no właśnie cały cyrk z kolejnym emulowaniem tego zabezpieczenia idealnie pokazuje hipokryzję i obłudę całego pirackiego "community", pisałem to nawet wyżej, tu zawsze chodziło tylko o możliwość pogrania w gierkę za darmo i tyle, jeszcze mam szacun dla ludzi, którzy to piszą czy też mówią szczerze, ale to pitolenie o walce ze złymi korpo, palącymi dyskami to już niezłe debilizmy, nawet liczba klatek mniejsza o 50 czy też wysypywanie się gry do pulpitu co 5 minut to tak naprawdę nie problem...nie dziwota, dlaczego to zabezpieczenie tak u co poniektórych wywołało tyle spazmów, aż są skłonni pisać debile posty np. na steamie pod tytułem "denuvo not buy" hahahah
Typowy seba ze swoim typowym pier. pt. "u mnie nie ma problemu więc problem nie istnieje".
Problem właśnie w tym że istnieje. Grając z nowszymi wersjami denuvo grasz tak jakbyś w trakcie grania konwertował w tle video.
Stare wersje waliły w dyski, nowe napier. w rdzenie procesora. Jak masz starszy model 4 rdzeniowy to w gry z denuvo nie pograsz bo jak pokazują testy najnowsze denuvo potrafi zamulić 3 rdzenie co przekłada się na gigantyczny spadek w fps bo co z tego że grafika wyrabia skoro musi czekać na procesor.
Było zostać przy wersjach fizycznych gier i by nie było problemu, ale przeciez jakiś geniusz wymyślił że handel używkami bardziej uderza po kieszeni twórców .
Po co wgl piracić gry w tych czasach? Kupiłem pc dopiero rok temu po chyba 10 latach na konsoli i mam już 50 gier na steam a najwięcej to dałem chyba 60 zł za grę a większość kupiłem po 10-20 zł. Masa świetnych klasyków i trochę starszych gier. W tym czasie epic mi dał 90 gier za free. Jest masa gier free2play tak samo. Ludzie serio aż tak bardzo muszą grać w te nowości? A czym się różni gra która była świetna 5 lat temu od nowej gry? Albo nawet 10 letnia? Już pomijając fakt, że masa nowych gier AAA to takie crapy na które szkoda po prostu czasu. Już chu* z tymi pieniędzmi, ale później trzeba w to grać jeszcze xD
Wielu czyje się dowartościowanych gdy może sobie pozwolić na premierę każdej gry za 300-500 zł.
A dodatkowo przyznaje sobie tytuł walczącego z systemem.
bo wielu graczy myśli, że gra to jogurt albo mleko i ma datę ważności, jak nie kupisz świeżego to po x miesiącah, o latach nawet nie wspomnę, taka gra już nie jest fajna jak na premierę. Chyba takie zbiorowe FOMO panuje wśród graczy :)
Zakazane smakuje lepiej. Wytłumacz małemu dziecku dlaczego nie może wsadzać palców do gniazdka im więcej mu o tym mówisz tym bardziej kusi tego palucha tam wsadzić. Dlatego każda gra która ma denuvo wyszłaby jako drm free nie byłaby tak oblegana jak teraz po wyjściu przez hypervisor.
Radość nie sprawi ci wydanie na gry 300-500 zł tylko gdy ją zdobędziesz poprzez grzebanie w biosie :D po całym dniu walki z błędami i ta radość kiedy po kilkunastu godzinach widzisz intro.
Niektórzy mają dość ciekawy sposób myślenia, cytując pewnego użytkownika: "nie po to kupiłem komputer za gruby hajs, żeby grać w jakieś stare i indie gówna"
To są niewolnicy własnych komputerów
juz gram wiele godzin cimson zajebista gierka oszczedzone 300zl dziękuje denuvo :D
Doczytałem brednie w komciach o korzystaniu z pirackich gier. jak to źle i niedobrze . Wmówili większości jakieś 10lat temu moralność i etykę względem korpo i teraz wykwity o piractwie i wyzywanie innych ludzi , że korzystają. Do prawdy mocne dragi. Co kolejne pokolenie to bardziej wytresowane :)
Z tego co widziałem, to już wszystkie gry, które wyszły na Denuvo - działają już na HV!
Jeszcze zostało około 30 gier, głównie sportówek, ale lista z każdym dniem się kurczy!
Na hiperwayzorze odpalisz nawet gry bez żadnych istniejących Kraków również w przypadku innych zabezpieczeń, nawet tak starych jak Securom. Nie ma takiego tytułu, którego nie odpalisz z Hypervisorem, chyba że pliki są na serwerach tak jak w wypadku BF6, czy Diablo 3
Super news. Dzięki wam koncze ogrywac nowego Resident Evil. Crimson Desert jest drugi w kolejce. ;)
Osoby które korzystają z Hypervisor'a czy macie pojęcie na jakie zagrożenia się narażacie ? Proponuję się edukować w temacie. Najgorsze zagrożenie to instalacja i działanie w Ring -1 (poziom uprawnień procesora związany z technologią wirtualizacji – niższy niż sam system operacyjny) bootkitów i malware UEFI które są odporne na reinstalację systemu i wymianę dysku twardego. Dodatkowo malware zapisany w pamięci flash układu UEFI, który przeżywa formatowanie dysku i reinstalację, może zainfekować router lub inne urządzenia w sieci a wtedy nawet całkowita wymiana sprzętu nie pomoże po podłączeniu go do sieci. W komentarzach pojawiają się pomysły używania kompa tylko offline dobre sobie. Ciekawe czy ktoś kupi specjalnie drugi bliźniaczy sprzęt tylko do gier z Hypervisor'a nigdy nie podłączając go do sieci i najlepiej wybebeszając z wszelkich urządzeń sieciowych. Jak można policzyć wydatki, szczególnie dzisiaj, to się po prostu nie opłaca...
czy to prawda?
Nie, to bajeczka do straszenia dzieci. Zainfekowanie uefi przeciętnego Kowalskiego jest ekstremalnie trudne i po prostu nieopłacalne.
Jasne ty FSB na pewno wiesz jak może być trudne hakowanie przy pomocy UEFI zainfekowanego komputera hypervisiorem
Hypervisor sam w sobie nie jest zagrożeniem bo on wyłącza tylko zabezpieczenie na czas gry, a inny problem to jak ktoś ma już syf na kompie albo ma podłączony internet i wchodzi oraz pobiera gry z podejrzanego źródła i to jest wtedy groźne. Wiele osób to pisze, że podczas używania Hypervisora trzeba używać mózgu.
Po za tym jak ktoś ma kompa tylko do gier i używa go głównie offline to jest całkowicie bezpieczny.
Po 1 - nie odnotowano ani jednego przypadku, że ktoś miał po tym problem, z pc czy z systemem
2 - po wejściu do menu głównego wystarczy wyłączyć hipervisora w trzy sekundy po zminimalizowaniu gry, a gra dalej będzie działać
3 - GTA 6 na PC w dniu premiery konsolowej jest wystarczającym powodem
Gdyby zainfekowanie uefi było takie banalnie proste to miałbyś na całym świecie setki milionów zainfekowanych w ten sposób komputerów. Wiesz dlaczego? Bo 90% ludzi na świecie nie ma nawet włączonego secure boota w biosie na co najlepszym przykładem gigantyczne ból (.) o niego aby zagrać w BF6 czy zainstalować W11. A to jest tylko jedna z kilku form ochrony uefi.
Nie da się tak po prostu pobrać jakiegoś syfa z neta i nieświadomie wgrać do uefi.
Ciekawe czy może być to powiązane z większą akcją hakerów
https://ithardware.pl/aktualnosci/router_tp_link_rosjanie_hack_przejecie-50015.html
Tak czy inaczej pomijając hypervisor to voices38 szybko wydał normalnego cracka do RE Requiem. Najnowsza wersja została dosyć szybko złamana. Teraz ci co mają niby kupić według wyliczeń firmy to i tak nie kupią bo czekają na cracka do pozostałych gier.
Szykuje się prawdziwa rewolucja.
Według KiriGiri, członka MKDev, obejście Hipervisor powinno wkrótce stać się rozwiązaniem typu plug-and-play, ponieważ „[znaleźli] sposób na to, aby crack HV działał bez wyłączania zabezpieczeń systemu Windows ani innych rzeczy”.
Obserwuję teraz Pragmata 16-17 kwietnia bo to prawdopodobnie będzie wersja denuvo która radzi sobie z hypervisor. Jak gra padnie zaraz po premierze to będzie już gwóźdź do trumny.