Wyprowadzili wszystkie liczące się marki do spółki stworzonej specjalnie dla chińczyków, więc co im zostało? Jedynie wynagrodzenia pracowników po stronie kosztów. Koniec końców zwiną interes i zwolnią wszystkich pracowników dymajac przy tym akcjonariuszy.
Och nie, pracodawca wymaga 5 dni pracy w firmie. Niespotykane.
W poprzednim wątku o perypetiach Ubisoftu jakiś koleś nazwał pracowników pajacami i nierobami dlatego że walczą o swoje wynegocjowane warunki (przecież w 2021-2023 sporo ludzi dołączało na zasadach 100% remote albo jakiejś korzystnej hybrydy), i spotkało się to z poklaskiem.
Taka nasza polska mentalność, na forum od lat krzyk "fuck Ubisoft". No ale pracownicy mają się lepiej ode mnie, no to jednak kibicujemy Ubisoftowi w walce z nierobami. A jak już udupią pracowników (tych co np. mają dojazd 2h w jedną stronę do biura), to znowu będzie fuck Ubisoft ;) Nie ważny czubek własnego nosa, ważne żeby inni nie mieli lepiej.
No jesteś jej podręcznikowym przykładem. Rozumiem, że jak nagle pracodawca zacznie traktować cię jak śmiecia to położysz po sobie uszy, podziękujesz i wyjdziesz? Coś mi się wydaje, ze sam jesteś pracodawcą i dalej patrzysz na stosunek pracy jako układ "pan i chłop", a nie umowę partnerską. Typowe w tym kraju, historia zrobiła swoje.
To nie jest tak, że pracodawca wymaga niestworzonych rzeczy. To nie crunch kilkanaście godzin na dobę jak przy finale produkcji CP2077. ;)
Serio 98% ludzi pracuje 5 dni w tygodniu na miejscu.
Przepraszam, a te dane to skąd? :) Praca zdalna w jakimś wymiarze to od wielu lat absolutny standard, który oczywiście bardzo się nie podoba wielu pracodawcom. Uwielbiam też argument, że praca stacjonarna to przecież coś normalnego od wieków. Cóż, kiedyś normą była praca w soboty, dzieci można było zatrudniać, no tak było, dlaczego nagle się skończyło...? Ciekawe co powiesz jak wprowadzą 4 dniowy dzień pracy:) To się nazywa postęp, a praca zdalna sprawiła, ze ludzie odzyskali swoje życie i przestaje się pierdzielić o "work-life balance" jak się wysiadywało co najmniej 8 dupogodzin w biurze i traciło dodatkowe 2 na dojazdy. Pomijam oczywiście pracę, która przez swój charakter zdalna nie może być ale nie oszukujmy się... znakomita większość pracy tzw. biurowej, jak ktoś nie ma do czynienia z fizycznym papierem, to może być wykonywana zdalnie.
Co do zwolnienia się, tak oczywiście, że zawsze można się zwolnić ale to chyba nie o to chodzi, zwłaszcza jak ktoś lubi swoją pracę, pasuje im miejsce, dojazd i przede wszystkim ludzie, z którymi pracują. Porzucać to tak z dnia na dzień bo szefowi coś odwaliło nie jest łatwo. Dlatego się walczy, a łatwiej o to walczyć w dużych firmach, jak są związki zawodowe. Tylko wtedy coś można ugrać.
Na koniec, pracodawca ma prawo nakazać powrót do biura ale pracownik ma prawo z tym walczyć, czasy się zmieniły, nie działają już te same argumenty co jeszcze kilka lat temu.

Tak wygląda 98% (agregator ofert IT) ->
Dlaczego nie odejdą jak im źle?
Hmm, może dlatego że żeby odejść trzeba mieć:
a) sporą poduszkę finansową,
b) załatwioną inną pracę,
Bo wiesz, ludzie mają takie pierdoły jak hipoteki, dzieci, wydatki życia codziennego i nawet by czasem coś chcieli zeżreć. A gamedev, szczególnie teraz, nie wygląda tak że rzucisz CV i masz 21 ofert pracy od strzała. Dlatego ludzie kurczowo trzymają się firmy, i walczą o swoje.
Mam nadzieję że pomogłem. I mam nadzieję że jak Tobie szef zacznie uprzykrzać życie, to będziesz takim bohaterem i mu rzucisz papierem prosto w ryja.
Tego że multimiliardowe korpo odbiera pracownikom przywileje, a ludzie im przyklaskują z zachwytem jak jełopy, to jeszcze na GOLu nie grali.
Pomijając fakt, że zarządowi Ubi należy się dożywotni zakaz zarządzania to heloł: robiliście 5 lat remake i jedyne do czeog się nadawał to do kosza. Zmontowaliście sobie duża nienormatywną rodzinkę, którą trzeba trzymać w biurze by się do czegokolwiek przyłożyła i zadanie należycie wykonała.
Najpierw narzekania jak to lewacka korporacja wciska ludziom ideologię wiadomo jaką, a jak upadają to płacz i lamentowanie jaka to wielka szkoda i strata.