ale czemu oburzeni? Jak AI zastępuje miliony miejsc pracy, to jest git, normalna optymalizacja, a jak hollywood jest zastępowane to nagle wszyscy oburzeni? Nie rozgłaszajcie takiej propagandy, błagam.
Jako odosobniony przypadek nie widzę problemu. Oczywiście jeśli była to jego szczera wola, ewentualnie chęć wykorzystania pośmiertnie wizerunku dla korzyści np. rodziny, ich sprawa.
Inna sprawa do jakich sytuacji kiedyś doprowadzi taki precedens. Znając korpo, to mam obawy.
"Aktor Jackson Rathbone nazwał to „najobrzydliwszą rzeczą, jaką widział”, zaś internauci piszą, że to „niesmaczne i lekceważące”."
A czy te głąby potrafią zrozumieć, że decyzja należała do rodziny aktora? I wyrazili na to zgodę? To sobie mogą swoje oburzenie wsadzić...
Co innego gdyby samowolnie to zrobili, albo naciskali na rodzinę by dali na to przyzwolenie. A tak? wszystko za zgodą rodziny, więc o co się oburzać?
Wytwórnia stwierdziła, że zrobi "dokrętki" za pomocą AI z wizerunkiem aktora, a nie tworzyć film od nowa z innym aktorem (bo to pochłonie ogromne koszty) Rodzina dostała kasę i co z tego? tak cie to boli? Krytykuj sobie ile chcesz, tylko oburzenie na rodzinę, że sprzedali aktora, czy że na tym zarabiają, albo że nie powinni tego robić itp. jest śmiechu warte. Jakie prawo macie podważać czyjeś decyzje?
Ciekawe jestem czy tak chętnie byście dali przyzwolenie aby obcy decydowali co macie zrobić z np. spadkiem po najbliższym...
Jednym słowem żenada. Nie podoba się film? to głosuj jeden z drugim portfelem. Uderzy wytwórnię po kieszeni to się może zastanowią czy drugi raz coś takiego robić (a podejrzewam, że to wyjątkowa, jednorazowa sytuacja)
Mnie to AI nie boli. Od dłuższego czasu staram się korzystać coraz więcej i w sumie dużo mi pomogło. Mam takie sprawy które wymagały pomocy prawnej i dzięki AI poznałem wiele ciekawostek. Jak już jest to trzeba korzystać.