ale czemu oburzeni? Jak AI zastępuje miliony miejsc pracy, to jest git, normalna optymalizacja, a jak hollywood jest zastępowane to nagle wszyscy oburzeni? Nie rozgłaszajcie takiej propagandy, błagam.
"Aktor Jackson Rathbone nazwał to „najobrzydliwszą rzeczą, jaką widział”, zaś internauci piszą, że to „niesmaczne i lekceważące”."
A czy te głąby potrafią zrozumieć, że decyzja należała do rodziny aktora? I wyrazili na to zgodę? To sobie mogą swoje oburzenie wsadzić...
Co innego gdyby samowolnie to zrobili, albo naciskali na rodzinę by dali na to przyzwolenie. A tak? wszystko za zgodą rodziny, więc o co się oburzać?
ale czemu oburzeni? Jak AI zastępuje miliony miejsc pracy, to jest git, normalna optymalizacja, a jak hollywood jest zastępowane to nagle wszyscy oburzeni? Nie rozgłaszajcie takiej propagandy, błagam.
No właśnie, jak AI zabiera pracę to jest postęp i analogia do wielkiej fali infustrializacji z XIX w. lub też dalszej automatyzacji z wieku XX.
Także nic się nie dzieje, można się rozejść.
Jako odosobniony przypadek nie widzę problemu. Oczywiście jeśli była to jego szczera wola, ewentualnie chęć wykorzystania pośmiertnie wizerunku dla korzyści np. rodziny, ich sprawa.
Inna sprawa do jakich sytuacji kiedyś doprowadzi taki precedens. Znając korpo, to mam obawy.
"Aktor Jackson Rathbone nazwał to „najobrzydliwszą rzeczą, jaką widział”, zaś internauci piszą, że to „niesmaczne i lekceważące”."
A czy te głąby potrafią zrozumieć, że decyzja należała do rodziny aktora? I wyrazili na to zgodę? To sobie mogą swoje oburzenie wsadzić...
Co innego gdyby samowolnie to zrobili, albo naciskali na rodzinę by dali na to przyzwolenie. A tak? wszystko za zgodą rodziny, więc o co się oburzać?
Wytwórnia stwierdziła, że zrobi "dokrętki" za pomocą AI z wizerunkiem aktora, a nie tworzyć film od nowa z innym aktorem (bo to pochłonie ogromne koszty) Rodzina dostała kasę i co z tego? tak cie to boli? Krytykuj sobie ile chcesz, tylko oburzenie na rodzinę, że sprzedali aktora, czy że na tym zarabiają, albo że nie powinni tego robić itp. jest śmiechu warte. Jakie prawo macie podważać czyjeś decyzje?
Ciekawe jestem czy tak chętnie byście dali przyzwolenie aby obcy decydowali co macie zrobić z np. spadkiem po najbliższym...
Jednym słowem żenada. Nie podoba się film? to głosuj jeden z drugim portfelem. Uderzy wytwórnię po kieszeni to się może zastanowią czy drugi raz coś takiego robić (a podejrzewam, że to wyjątkowa, jednorazowa sytuacja)
Mnie to AI nie boli. Od dłuższego czasu staram się korzystać coraz więcej i w sumie dużo mi pomogło. Mam takie sprawy które wymagały pomocy prawnej i dzięki AI poznałem wiele ciekawostek. Jak już jest to trzeba korzystać.
A sztucznie stworzonym głosem Kilmera w Top Gunie 2 to już się nie oburzali? A no tak, przecież obecni eksperci od nowych technologii zajmowali się wtedy tematem Covida i wojny.
No zdecydowanie mi się nie podoba. Szkoda gościa, ale ten pomysł ze wskrzeszaniem zmarłego aktora przy pomocy AI jest paskudny. Na pewno nie obejrzę i mam nadzieję, że ludzi z podobnym nastawieniem będzie na tyle dużo, że to się na przyjmie.
Ludzie będą narzekać że co chwila produkują remake'i, kolejne nijakie marvele i odgrzewane kotlety, ale jak wychodzi technlogia, która robi to samo tylko jeszcze gorzej, to nagle cud miód i orzeszki
Mnie tam nie interesuje Kilmer bo nie wiem kim jest. Animacja w tym zwiastunie wygląda bardzo sztucznie - typowo dla animacji zrobionej przez AI. Tak samo jak kolory, grafika i każdy ruch. Tak po prostu. I niech nikt nie myli tego z "hejtem przeciw AI" czy coś takiego. Mówię moje zdanie na temat tego konkretnego zwiastunu który właśnie obejrzałem pierwszy raz
A najobrzydliwszą rzeczą, jaką widziałem ja, jest całkowicie prawdziwa twarz Belli Ramsey w serialu TLoU...
Ja widziałem obrzydliwsze rzeczy niż jakieś sztuczki filmowe, ale każdy ma inną skalę.
Tylko czy internetauci wiedzą ze Val Kilmer był fanem AI i z tego co kiedys czytalem to chciałby tego i rodzina pozwoliła bo wiedziała jakie miał podejście do tego tematu. Sam nie jestem fanem ale na co ten hejt ?