No fajnie, ale co nam po tym jak jeśli gra to nadal tylko kartonowy, martwy świat. Bardziej fascynujące jest oglądanie jak farba schnie.
Bardzo dobry eksploracyjny eRPG który kupił mnie trochę dyskusja a czasami nawet i kłótnia towarzyszy drużyny o wybory bohatera. Bawiłem się znacznie lepiej niż w przaśnym i drewnianym KC2
Pograłem pięć godzin, pokręciłem się tu i ówdzie, zrobiłem jakiegoś poboczniaka (bardzo fajny) i jak narazie jest elegancko. Eksploracja prześwietna, wertykalna, można włazić na dachy i przez dachy do pomieszczeń, widać że poświęcili na to sporo czasu i pomysłów. Dialogi na wysokim poziomie, tu nawet coś do powiedzenia mieli podrzędni handlarze jakich pełno w erpegach. Wizualnie też bez zastrzeżeń, bardzo malarska gra. Oczywiście to tylko wstępne wrażenia ale coś czuję, że internety znów dostały sraczki i scancelowały po prostu dobrą grę.
No fajnie, ale co nam po tym jak jeśli gra to nadal tylko kartonowy, martwy świat. Bardziej fascynujące jest oglądanie jak farba schnie.
A ja właśnie gram. Niesamowicie fajnie mi się gra. Dobry klimat, świat który znam z Pillarsów, mechanika jaką lubię. W końcu ktoś sensownie pomyślał o walce dwiema broniami w trybie FPP więc mam teraz moją metapostać po wielu latach tak zrobioną i tak rozgrywaną jak chciałem. Towarzysze póki co spoko. Nie narzekam na znaczniki/strzałki/punkty orientacyjne - ułatwiają zycie. Jestem mega zadowolony. Czekam na wersje na GOG.
Nie widzę większej różnicy między reaktywnością świata z Avowed, gdzie jest to nagminnie krytykowane, a takim Tainted Grail, gdzie jakoś nikomu to nie przeszkadza i świat jest wręcz chwalony, jaki to nie jest fajny. Podwójne standardy.
Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy tymi grami to najpierw w nie zagraj bo różnice widać po parunastu minutach. To samo tyczy się plusujących. Gorąco zachęcam do zagrania
Grałem na PC i trochę dziwiła mnie różnorodność jakości w grafice, druga mapa jest okropnie brzydka.
Same miasteczka czy osady to makiety, npc stoją nic nie robią jak kołki, trochę to zabija immersję.
Główny wątek bardzo fajny, walka trochę siermiężna ale idzie się przyzwyczaić, na plus, że jest dość różnorodna.
I tak jak napisałeś świat, który znasz z pillarsów znam i ja bo spędziłem z pierwszą i drugą częścią 100tki godzin i myślę że nie znając tego uniwersum czytając nawet opisy w Avowed można czuć się lekko zagubionym.
Mocno natomiast chciałem skrytykować stan techniczny na PC.
Gra skacze i przycina jak skurczybyk.
Bo to cRPG a nie sandbox, tak ten element kuleje, za to inne są zrealizowane dobrze lub bardzo dobrze, więc co z tego? Wolę w tym kierunku niż żyjący świat i skopane dialogi (Fallout 4) czy skopany system rozwoju postaci (Oblivion) albo genetyczność na każdym kroku i wszystko z generatora.
Jak wam przeszkadza brak jednej rzeczy, to nauczcie się, że życie wam nie da wszystkiego co tylko zechcecie. Chcieliście bardziej reaktywnego świata? To było zwrócić uwagę na inną grę. Chodzi mi o to, że nie można mieć wszystkiego, podobnie i kompromisami nie da się wszystkiego osiągnąć.
To tak jakby np. oczekiwać od smartfona mocy topowego stacjonarnego komputera przy jednoczesnym zachowaniu mobilności komórki, no nie ma szansy, nierealne. Tak samo z grami, albo jedne rzeczy będą lepsze albo wcale. Zresztą nie ma rzeczy idealnej dla każdego. A tu wyraźnie poszli w innym kierunku, nie chcieli za bardzo zawracać sobie głowy bardziej immersyjnym światem, więc zrobili tylko samą podstawę, ale inne rzeczy bardziej dopracowali, np. zadania i dialogi.
Także to głupota tak się skupiać na pewnych minusach, które tak naprawdę to nie za wiele zmieniają, gdy inne ważniejsze rzeczy są porządnie zrobione. To tak jakby np. pisać o braku trybu multi jako poważnym minusie gry singleplayer albo np. w grze jakaś broń po tuningu zadaje większy dmg, ale jest mniej celny i ta wada jednak nie ma znaczenia, bo np. ta broń strzela pociskami wybuchowymi, ale wy i tak skupiacie się na tej wadzie. Skupianie się na niezbyt istotnych minusach, a ignorowanie ważniejszych plusów jest po prostu głupie. Również jest to głupie gdy oczekując konkretnej rzeczy sięgacie po grę, która tego nie oferuje podczas gdy istnieje wiele gier oferujących takich rzeczy.
I tak zdecydowanie wolę takie gry, coś nowego, coś co jako gra singleplayer stara się szanować gracza i nie jest skokiem na kasę jak to masa dzisiejszych gier głównie multi oraz słaba i wtórna n-ta część z jakiejś seri.
Wiesz, masz rację, ale nie we wszystkim. Tak, gra nie z wszystkim radzi sobie dobrze. Ale czy to źle? Nie sądzę, gdyż jest to mało istotny minus, a te bardziej znaczące rzeczy są na plusie.
Może takie przykłady, które pozwoliłyby lepiej zrozumieć dlaczego podejście typu "wszystko ma być dopieszczone i super" jest nie tylko głupie, ale też wypaczające postrzeganie i zaślepiające spojrzenie na to co trzeba, podczas gdy zrównoważone i świadome podejście do rozgrywki wiedząc, że nie ma gry idealnej dla każdego i nie da się wszystkiego dobrze zrobić, pozwala naprawdę dobrze się bawić, gdyż człowiek rozumie i wie co powinno być istotne i kiedy to będzie miało znaczenie, a także nie zwraca sobie zbytnio uwagę na inne mniej istotne elementy.
Najlepszym przykładem niech będą stare gry. Czy obecnie mają super grafikę? No nie. A czy to przeszkadza? No też nie, a to tylko dlatego, że nie grafika jest najważniejsza, a to co oferuje gra ogólnie jako rozgrywka, gameplay, który bawi, fabuła, która ciekawi itp. Analogicznie z trybami multiplayer, człowiek i tak bardziej się pobawi treścią singleplayer niż multiplayer, bo singleplayer był ważniejszy przy produkcji, więc dużo dużo więcej uwagi poświęcono temu aspektowi podczas gdy tryb mp robiony tylko, by odhaczyć wymagania oraz zadowolić największych fanów gry, ostatecznie to nie przeszkadza takim grom w bawieniu graczy, pomimo nie rozbudowanemu trybowi mp.
Nawet to samo jest z wszystkim innym niż gry. Telefony, jedni docenią bardziej trwałość, drudzy wydajność, trzeci żywotność baterii, kolejni software telefonu etc. etc. Co telefon to możliwości i adekwatne do nich upodobania. I tak o wiele więcej podobnych przykładów, różne chipsy, które nie są słodkie, ale są słone, ciasteczka, które są słodkie, ale nie slone, etc.
A czy reaktywny świat jest bardzo potrzebny? Tu najlepiej odpowie na to pytanie takie różnego rodzaju sytuacje, które już były poruszane na forach: sytuacje takie jak kurczące się od zimna jądra koni w rdr, raczej to nie wnosi za wiele do gry, nurkowanie w jakiejś pojedynczej rzeczce w fps co też nie jest przydatne i w ramach oszczędności po prostu skutkują zgonem, głaskanie zwierząt, które raczej tylko umili grę na pierwsze parę minut i inne sytuacje, które uprzyjemniają tylko na chwilkę po czym nie zwracają uwagi graczy.
Tak więc, to są tylko raczej coś co trochę umile grę, ale nie są konieczne do zabawy, tym bardziej, że większość szybko przestanie na to zwracać uwagę.
Ostatnio przypomniało mi się o grze pod tytułem Forspoken. Pamięta ktoś jeszcze? Sprawdziłem jak sobie radzi na steamie 2 lata po premierze. I sobie nie radzi.
Bardzo dobry eksploracyjny eRPG który kupił mnie trochę dyskusja a czasami nawet i kłótnia towarzyszy drużyny o wybory bohatera. Bawiłem się znacznie lepiej niż w przaśnym i drewnianym KC2
Grałem. Przeszedłem. Giera jest ok takie 7 na 10. Wątpię czy te tam pseudo nowe dodatki coś grę ulepsza. No mi by się w życiu nowej gry nie chciało odpalić bo jak do.polowy gry walka była ciekawa to potem było w koło to samo. Najgorzej że kilkunastu przeciwników na krzyż i się kolorami różnili.. no dajta spokój
To że świat jest nieżywy to jedno. Dałoby się to przeżyć. Niestety jest on dziwaczny i ciężko mi się wczuć. Nie przez to że lore świata takie jest, bo Pillarsy było świetne, ale przez wymuszoną ,,równość". Żeńskie NPC to zazwyczaj jakieś strażniczki, czy inne wojowniczki. Znacząco wyższe od mężczyzn i mało kobiecie. Ciężko doszukać się męskich NPC w typowo męskich rolach. Zazwyczaj to jakieś pokurcze z niedostatkiem testosteronu zajmujący się babskimi sprawami. Mam wrażenie jakby twórcy chcieli odwrócić role płci, ale bez wyjaśnienia z czego to wynika. Nie wylądowaliśmy przecież na jakiejś wyspie amazonek, nie ma tam matriarchatu ani nic. Takie widzimisię twórców po prostu w imię ideologii. Baby silne, chłopy samce beta

Urodzinowa aktualizacja 2.0 do Avowed wprowadziła masę nowości, w tym dodatkowe grywalne rasy oraz tryb New Game+.
Która nikogo już nie obchodzi, bo gra jest martwa ledwo kilka miesięcy od premiery, Obsydian żyje tylko dzięki M$, bez ich pieniędzy gryźliby piach.
"Dzięki łatce Avowed wreszcie zyskało tryb Nowej Gry+" to by znaczyło, że ktoś by musiał w to drugi raz zagrać a nawet pierwszy raz to męka.
Kurcze super grafika nawet fajny klimat ale walki, dialogi i questy to takie absurdalne drewno :/
Kompletnie nie rozumiem tego doczepiania się do questów czy dialogów. Są....normalne. Takie erpegowe. Czego ty oczekujesz? Że dialogi do gry video będzie pisał Kurosawa a questy Platon ? Fabuła jest spoko, towarzysze też. Walka? No ludzie kochani, w końcu strzelam normalnie z łuku i w końcu dostałem sensownie zrobiony dual wielding. Nareszcie moja postać walczy identyko jak walczy w Pathfinder czy Icewindach ale teraz sam tym kontroluję, poziom immersji level master. Walka bardzo mi się podoba.
Kurcze super grafika nawet fajny klimat ale walki, dialogi i questy to takie absurdalne drewno :/
Jak dialogi i questy mogą być drewnem? XD
Ludziom to już chyba palma odbiła, wiecznie niezadowoleni
Walka to walenie 2-3 skillami w gąbki z hp przez kilka minut, przez kilkadziesiąt godzin, to samo.
Wykreowali super świat, bardzo fajną grafikę i ciekawy pomysł a wpakowali go w jakiś drewniany silnik i gameplay jest jak by z 2005 roku. To gra z 2025r a nie 2005...
widzę, że dałeś Veilguardowi ocenę 0 to w takim razie Avowed by musiał mieć chyba -5 w twojej skali
wszystkie postacie są dokładnie takie same pod względem charakteru
Nie no, to już jest trolling i prowokacja.
Walka to walenie 2-3 skillami w gąbki z hp przez kilka minut, przez kilkadziesiąt godzin, to samo.
Przecież każdą bronią walczy się inaczej, drzewko umiejętności jest zbyt szerokie by pisać takie bzdury. Przez kilkadziesiąt godzin to samo to mozna mówić w przypadku gier izometrycznych gdzie tylko patrzysz na te same ruchy.
gameplay jest jak by z 2005 roku
Ty sobie zdajesz sprawę że Vampire the Masquarade Bloodlines z 2004 jak i Might and Magic VII z 1999 mają lepszy gameplay niż 99% tego co wyszło w tym gatnku od 2010 do teraz ?
dałeś Veilguardowi ocenę 0 to w takim razie Avowed by musiał mieć chyba -5 w twojej skali
Nie ja oceniałem, tylko boy3 ale fakt, uważam że każdy DA po "jedynce" należy spuścić w kiblu i docisnąć szczotką żeby nie wypłynął. Avowed u mnie póki co mocne 7,5/10, zobaczymy co będzie jak skończę.
Ja tam byłem zaskoczony na plus gdy strażniczka pilnująca bramy, zamiast zwyczajowego "tam jest niebezpiecznie, uważaj na siebie", co oczywiście też między słowami powiedziała, zdradziła mi jak znalazła się właśnie na tej zaszczytnej funkcji, kim była w poprzednim życiu, jaki ma pewien pogląd na świat w którym teraz jest i z którego przybyła, wszystko podane w taki sposób, żeby samemu można było ocenić że ma swoje za uszami. Wygląd i voiceacting jak najbardziej spasowane do charakteru. Zwykła postać pilnująca bramy. Mam nadzieję że podobny poziom utrzyma się dalej.
Ogółem fajnie, zawsze miło widzieć wspierane gry, ale będąc szczerym wolę zainstalować kolejne kilka/kilkaset modów do Skyrima i wsiąknąć na kolejne setki godzin.
Pograłem pięć godzin, pokręciłem się tu i ówdzie, zrobiłem jakiegoś poboczniaka (bardzo fajny) i jak narazie jest elegancko. Eksploracja prześwietna, wertykalna, można włazić na dachy i przez dachy do pomieszczeń, widać że poświęcili na to sporo czasu i pomysłów. Dialogi na wysokim poziomie, tu nawet coś do powiedzenia mieli podrzędni handlarze jakich pełno w erpegach. Wizualnie też bez zastrzeżeń, bardzo malarska gra. Oczywiście to tylko wstępne wrażenia ale coś czuję, że internety znów dostały sraczki i scancelowały po prostu dobrą grę.
Zainteresowanie grą na Steam wzrosło dwukrotnie. Z ok 500 na raz do 1000+.
Ciekawe jak jest z PS5 i GamePassem.