U Mahlera w głowie bez zmian. Jego apetyt na atencję sugeruje, że nie prędko gra wyjdzie z EA.
Boję się, że projekt zostanie pożarty przez jego ambicje i nigdy nie wydadzą pełnej wersji. Kupiłem EA w tamtym roku, spodobało się i odstawiłem, czekam na skończony produkt. Coraz bardziej jednak wydaje mi się, że oni takiego nie mają w planach.
Gra wyjdzie, bez obaw. Niedawno Mahler w wywiadzie powiedzial, ze wszystko jest mozliwe - nawet premiera 1.0 w 2026r. Ja bym jednak na to nie liczyl i nastawiam sie na wiosne 2027. Btw. to byl pierwszy raz gdy Moon Studios podalo jakiekolwiek przyblizone okno premiery dla NRFTW i dlatego nie jestem w stanie zrozumiec skad u ludzi takie reakcje jakby ta premiera byla ciagle przesuwana. A tutaj tak samo jak w przypadku xx innych gier z modelem early access (np. Zomboid, Hytale czy PoEII) ona nie byla jeszcze zapowiedziana.
Zawsze będą pojawiać się duże rozszerzenia kampanii: więcej obszarów do odkrycia, więcej historii do rozwikłania, więcej filmików do obejrzenia, krótko mówiąc: więcej tradycyjnych elementów ARPG.
No czekam juz dwa lata. Mozecie sie zaczac rozpedzac. Fajnie by bylo.
Ostatnio chcial zrywac ze starym modelm HnSa, dzis ze starym modelem.... czegokolwiek o czym on tam mowi, bo szczerze mowiac to nie ogarniam...
Zreszta strasznie ta gra jest przehajpowana. Ni to HnS, ni to soulslike, ni to aRPG. Mahler gada ze jest wszystkim, ja mowie ze w sumie niczym.
Po raz pierwszy od dawna przeczytałem cały artykuł na tej stronie, od deski do deski. Kurcze, no niezły wyczyn, prawda?
I kur...de za cholerę nie jestem w stanie zrozumieć, co właśnie przeczytałem.
Albo moja zdolność czytania ze zrozumieniem podupadła na tyle przez ostatnie lata, że zwyczajnie nie byłem w stanie.
Albo cały ten artykuł, począwszy od samego ględzenia tego "mesjasza" branży gier video, to jedno wielkie lanie wody.
Gość jest tak oderwany od rzeczywistości, że nawet nie wiadomo o czym on dokładnie gada. Żaden wydawca nie chciałby gry na zawsze? No może poza sony, tencent, ea... i w sumie każdym wydawcą gier usług.
First of all. Tworzenie gry na zawsze nie jest odpowiedzią. Bo jeśli nie dojdzie do poważnych zmian rozgrywki to po kilku latach fani gry skoczą na inny tytuł, który zrobił to co już było tylko inaczej. Tu najlepszym przykładem jest chyba minecraft. Nie ma MC2, za to jest 100 klonów minecrafta rocznie. I niektóre tytuły porywają prawdziwe tłumy, jak hytale, czy mnie znany Vintage story czy teraz lay of the lands.
Second. Nawet jeśli uprzemy się na model ciągłego rozwoju poprzez dodawanie nowego kontentu stworzymy power i content creep, który będzie odrzucał nowych graczy i nudzi starych. Tutaj przykładem jest path of exile. Dwójka tak bardzo zrewolucjonizowała gameplay, że mimo iż GGG chciało tego, nie dało się połączyć obu gier. Musieli stworzyć osobny produkt. I myślę, że mogę bez sprawdzania powiedzieć, że część ludzi preferuje jeden z dwóch tytułów i na nim przepieprza większość czasu.
Third. Najlepsza sytuacja jest gdy jedna gra prowadzi do rozwoju innej. Nie da się spędził wieczności w jednym tytule. I przykładami tego są no mans sky i warframe. Te gry są prawdziwie nieograniczone. I co każde kilka miesięcy dodają nowości i nowe mechaniki. Ale obie te gry nudzą się jak się w nie przewali 500+ godzin. I twórcy obu z nich pracują nad nowymi tytułami, które używają coru ICH gier jako podstawy, i tworzą coś nowego, z unikatowym doświadczeniem(Light no fire i Soulframe).
Ja kompletnie nie rozumiem co kieruje ludźmi/albo typem odpowiedzialnym za stworzenie Ori i ORI DWA.
Pomysł jest absurdalny. I tylko przypomnę, że ostatnia gra, która próbowała być zbyt ambitna była anulowana kilkukrotnie, straciła wydawcę i została CUDEM uratowana.
Aha. I ile zarobił taki Minecraft a ile jakieś tam hytale? Co ty człowieku wymyslasz xxd
Szczerze to nie wiem jak ci sensownie rozmontować światopogląd nie wytykając głupoty jaką umieściłeś w komentarzu.
Tak, kto by pomyślał. Że gra, która miała premierę 17 lat temu(czyli prawdopodobnie przed twoimi narodzinami), zrobiła więcej pieniędzy, niż gra, która wyszła, że tak powiem "przedwczoraj". Co nie zmienia faktu, że MC nie ma nic do zaoferowania, w porównaniu do innych gier, które rozwinęły ten koncept.
no to ktore z tych tysiecy klonow przegonily minecrafta?
Tak, kto by pomyślał. Że gra, która miała premierę 17 lat temu(czyli prawdopodobnie przed twoimi narodzinami), zrobiła więcej pieniędzy, niż gra, która wyszła, że tak powiem "przedwczoraj".
no ale wyzej pisales ze po kilku latach od premiery minecrafta gracze odskoczyli od minecrafta do innych tytulow? no to ktore to klony minecrafta przejely fanow minecrafta, co? vintage story?