Przecież dziś widziałem na promocji laptop z z ekranem oled i5 13 gen, 16GB ramu i dysk 512 za 2500 więc nie wiem co takiego szokującego dla branży ma wnieść ten macbook. No chyba że ludzie będą kupować bo mac ale znając realia to jak ktoś przyzwyczaił się do Windowsa to nie przejdzie na Mac-a
Dokładnie, tu chodzi o jabłczaną kwestię, tylko i wyłącznie.
Sam NEO to technologiczne truchło - nie da się inaczej ocenić coś, co ma w 2026 roku 8 GB RAMu.
swojego Maca mini M1 z 8 GB sprzedałem, bo nie dawał rady, przeglądarka z kilkudziesięcioma otwartymi stronami, kilka aplikacji, które muszę mieć otwarte, i zaczęło się turlanie po dysku. Mimo że dysk jest bardzo szybki, nie dałem rady, poddałem się.
Ja wiem ze to Apple i jak na cene to jest wariactwo.
Ale 3 kafle za laptopa na ktorym sie nic nie da zrobic i jest jeszcze chwalony za niska cene to naprawde odchylenie od rzeczywistosci...
https://www.youtube.com/watch?v=d-VOt9559Gk
Jak da się odpalić 60 aplikacji, po czym edytować video 4K, to jednak coś da się zrobić. Konkretnie, jakieś 99,9% zastosowań studencko/biurowych.
Tutaj tez prowadzi. Ostatnio pisal wlasnie ze 8 GB na jablku to jak 32 gdzie indziej i ze ichnia przegladarka nie zamula dzieki temu i magicznemu RAMowi od Apple.
Oderwanie od rzeczywistosci lvl Apple.

Ostatnio pisal wlasnie ze 8 GB na jablku to jak 32 gdzie indziej
Podlinkuj tego posta plz bo chyba mam amnezję.
8 giga będzie zawsze 8 giga, nie zmieni się magicznie w 32 gb
No spoko, ale żeby ram był bottleneckiem, to musisz go najpierw zapełnić. A jak masz odpalone safari z 8 zakładkami, excela, teamsy i outlooka to nadal masz zapas, nawet przy 8GB. Napiszę po raz kolejny, to laptop do prostych zadań okołobiurowych, a nie klaster obliczeniowy.
Fakt że jak teraz kupisz lapka z 32GB to procek to będzie 7-letni i5 którego A18 wciąga nosem pominę (bo mówimy o kompach poniżej 3k - NIE DA się kupić mocnego laptopa za tą cenę), więc performance loss będzie na innym komponencie.
Edit: test na szybko: chrome 20 zakladek (reddit) + word (plik 17-stron) + excel (tabela 2000x30) + adobe reader (ebook 26MB) + teams = zyżyte 3100MB RAMu. To jak, starczy tym studenciakom te 8GB, czy walić od razu w MBP z M5 Max?
A co? Jak odpalisz to samo na MAcu to magicznie bedziesz mial mniejsze zuzycie RAMU? Nie, nie bedziesz mial. 8 GB tak samo sie zamuli po otwarciu X rzeczy. Tylko odbedzie sie to inaczej, bo MACi inaczej niz Windowsy zarzadzaja pamiecia (min. dlatego Safari pokazuje ze z paroma zakladkami zzera malo ramu, a rozklada sie z kilkudziesiacioma podczas gdy ja moge miec firefoxa otwartego przez tydzien ze 150 zakladkami i nawet nie pierdnie).
Plus nie chce mi sie tobie tlumaczyc jak dziala alokacja i mapowanie pamieci (wirtualna --> fizyczny RAM/pagefile) w Windowsach NT (ktorym Windows 11 jest). Jak dziala predykcja zuzycia RAMu (oraz wstepne ladowanie do pamieci) i jak to sie ma do tego co jest wyswietlane w menadzerze.
W tle dziala sysmain (superfetch/prefetch). Min. dlatego zuzycie RAMU jest na dzien dobry wieksze w Win11 (bo dziala dosc agresywnie w Win 11, w porownaniu do starszych windowsow). Nie oznacza to ze wstepnie umieszczone tam dane sa przyklejone, i ze ten RAM nie zostanie zwolniony gdy zajdzie taka potrzeba. Oznacza za to, ze sporo rzeczy juz masz zaladowane do RAMU, nawet przed odpaleniem softu.
W MacOS dziala to np zupelnie inaczej, dlatego liczby pokazywane sa inne. Niemniej jednak efekt koncowy bedzie podobny, bo i tak wszystko opiera sie na takich "trikach" jak opisane wyzej.
Sprawa jest i tyle bardziej skomplikowana i zniuansowana ze nie ma sensu dyskutowac i tlumaczyc tego co pokazuje ci menadzer (w ktorym obciales najwazniesze, ale to juz pominmy).
Jak da się odpalić 60 aplikacji, po czym edytować video 4K Zacznij pisać książki, proza sci-fi dobrze ci wychodzi widać.
na MAcu to magicznie bedziesz mial mniejsze zuzycie RAMU? Nie, nie bedziesz mial. 8 GB tak samo sie zamuli po otwarciu X rzeczy.
Nie, nie będzie mniejsze, dlatego napiszę po raz kolejny: jak musisz mieć odpalone 254 zakładki i 17 aplikacji równolegle, to nie kupuj Neo (ani żadnego innego kompa za 3k, btw). A jak działasz na 4-6 biurowych aplikacjach (jak zapewne 90%+ userów) + browser to nie powinno być problemu. Czy nadal będziemy udawać że do napędzenia safari + office'a to bez 64GB lepiej nie podchodzić?
Zacznij pisać książki, proza sci-fi dobrze ci wychodzi widać.
Zobacz film zanim wkleisz crying_face.emoji Ziutek.
Zobacz film zanim wkleisz crying_face.emoji Ziutek. Mietek, daj spokój, ten film jest także fikcją mającą na celu wypromowanie nieco lepszego pada od Apple.
No niestety ale dla mnie to urzadzenie nie ma absolutnie zadnego zastosowania bo za ta cene to moge kupic w miare rozsadny uzywany gamingowy laptop. A przegladanie internetu, ogladanie filmow czy ich obrobke to za 3 patoli to slaby interes.
Prawda, jak pominiemy wykonanie (jakość, materiały, wygląd), ekran (ppi, jasność, gamut), CPU (pewnie z 10x szybsze), GPU, jakość touchpada, jakość kamerki, jakość głośników, OS (macOS to nie wrapper aplikacji od Google), support aplikacji...
... czyli właściwie WSZYSTKO (minus RAM, który choć znacznie szybszy to rzeczywiście jest go 8GB), to rzeczywiście wyjdzie chromebook.
Tak samo jak Dacia = Ferrari, kiedy pominiemy silnik, wygląd (... [tutaj wstaw 1700 różnic]), ale oba mają 4 koła.
Via Tenor
OS (macOS to nie wrapper aplikacji od Google)
No nie. macOS to wrapper aplikacji od Apple.
I chromebook jest 2-3 razy tanszy niz to cos.
No nie. macOS to wrapper aplikacji od Apple.
No, tyle że to pełnoprawny OS na którym odpalisz zasadniczo wszystko. Na chromeOS jesteś ograniczony do aplikacji Androidowych ze sklepu Google Play. Drobna różnica.
I chromebook jest 2-3 razy tanszy niz to cos.
Sprawdź jeszcze raz, możesz się zdziwić. Bo to że są 2 modele za 999zł, na najtańszych możliwie komponentach nie znaczy że to typowa cena.
W nieźle absurdalnym kierunku zaczynają skręcać argumenty w tym wątku.
Wniesie to że jest cały z aluminium, lekki, cienki, w 100% bezgłośny, świetnie wykonany, ma dobry ekran (wysokie ppi, 500 nitów), przyzwoity webcam, realnie wytrzyma 10h+ na baterii (bez throttlowania po odłączeniu z ładowarki) i obniża próg wejścia do ekosystemu o prawie 2 klocki, a procek choć z telefonu, absolutnie daje radę.
2999 to cena startowa, za kilka miesięcy pewnie będzie do wyrwania za 2k z hakiem, i to jest świetny deal. Jak ktoś np nie wie do czego dokładnie służy RAM, co to swap itd to jest dobrym targetem. A ci co wiedzą, zdają sobie sprawę że to komp nie dla nich - pomijam fakt że jak ktoś potrzebuje kompa z 64GB DDR5 i dedykowanym GPU, to patrzy na segment >10k, a nie <3k.
Nie znajduje się ale jest bezpośrednio skorelowany z żużyciem RAMu.
Nie mam natomiast pojęcia jak doszedłeś do wniosku że myślę ze swap jest w ramie.
Bo puenta była chyba dość oczywista, jeżeli ktoś jest laikiem na tyle że nie wie co to swap, to są wielkie szanse że maszyna pokroju neo będzie w zupełności wystarczająca.
Nie, nie pomyślałem, że według Ciebie swap jest w ramie; napisałem to w formie takiej prześmiewczej.
Natomiast co do stricte poruszonego tematu, to już pisałem wcześniej - swap to swap; nie ma co argumentować czegoś, co ma taką odrobinę pamięci RAM - po prostu to wciąż będzie urządzenie niezdolne to normalnej pracy. Owszem, student będzie uśmiechnięty, że mu się włączy Facebook i nawet w miarę dobrze mu się klika, ale nic więcej. W dobie przerośniętych apek i kobył webowych nie da się tego ominąć. Zresztą "zwykłe" MacBook Airy (równorzędne mocą z Neo) przecież też są tylko do biurowej pracy, gdzie na dodatek w kieszeni musisz mieć pęk przejściówek. Zresztą... widzę to na co dzień w swojej pracy ;)
Mój totalnie średni i nijaki smartfon też ma 8 gb ramu i wcale nie wydaje się to jakoś dużo. Ten laptop powstał chyba tylko po to, żeby ci mniej zamożni też mogli się lansować z jabłkiem w kawiarniach, czy pociągach.
Ja też jestem w szoku, że oni są w szoku, bo za 600 dolców można już mieć lepszy sprzęt. 8 GB i mały dysk za 600 dolarów to wciąż za dużo.

Jakie to szczęście, że mamy tutaj forumowych znafcóf, którzy wiedzą więcej od szefa ASUSa i lepiej od niego rozumieją rynek. Taki potencjał zmarnowany na komentarze w Internecie.
Jedyny sensowny komentarz zamieścił
Natomiast znafcóf poproszę o alternatywę z Windows 11 - ma mieć ekran 13 cali (dobra może być 13’3 dla łatwiejszego szukania), w pełni aluminiową obudowę, 16 godzin czasu pracy na baterii, podobną wydajność, ekran 500 nitów i wagę poniżej 1.3 kg. Żadne używki i 15 calowe plastikowe rebrandowane chińczyki z dodatkową cegłą w postaci mega zasilacza mnie nie interesują, wytyczne podane i mają być spełnione. Wszystkie. Czekam.
A tutaj taka ciekawostka z - według znafcóf - hehe bo Apple komputerka poniżej 3k PLN ——>
Przetestujcie swoje „potwory” https://browserbench.org/Speedometer3.1/ tylko ostrzegam że epen może wam klapnąć, tylko dla odważnych :>
Jedyny sensowny komentarz zamieścił Amadeoosh i wyczerpał tym samym temat. Nie, napisał bzdurę podobną do twoich wypocin, patrz post 2.1: da się odpalić 60 aplikacji, po czym edytować video 4K
Jak to się mówi gejsza - w dupie byłeś i gówno widziałeś :] A płynną edycję 4K zapewniały już nawet iPady/iphone lata temu podczas gdy tanie laptopy z Windows przycinały bądź nie dawały kompletnie rady a tablety z Androidem nawet te najlepszej klasy lagowały. Ot zaleta serii A znana od lat. Więc tak, napisał prawdę ale aby to wiedzieć to niestety ale trzeba poużywać czegoś innego niż ty. Podobnie jak o tym, że MacOS czy oparty na nim iOS inaczej zarządza pamięcią niż np. Windows przez co 60 otwartych aplikacji nie wywali Ci systemu w kosmos. Poczytaj sobie o tym, zwróć uwagę choćby na pojęcie kompresji pamięci min dzięki której te 8GB RAM nie jest problemem a np. stare MacBooki Air z 4GB RAM działały płynniej od odpowiedników z Windows posiadających 2 razy więcej pamięci.
A właśnie wczoraj kupiłem MacBook'a Air z procesorem M4 za 3900 złotych. Zdecydowana większość laptopów w tej kategorii cenowej to jakieś paździerze niewarte uwagi.
Rozważałem też laptop oparty na 14 generacji Intela w kwocie 6 tysięcy złotych, ale okazał się on znacznie gorszy.
"MacBookowi Neo znacznie bliżej do iPada niż do standardowego laptopa" taaa. Sami sprzedawali laptopy po 4000zł z wlutowanym ramem i teraz zazdroszczą.