Fajnie, że Microsoft wypuszcza aktualizacje których nie sprawdza i nie testuje? A w razie problemów to użytkownik musi się męczyć z naprawą? No ale trzeba jeszcze bardziej cisnąć z kończeniem wsparcia dla stabilnych wersji systemu...
Microsoft nigdy nie testuje swoich aktualizacji, przed ich wypuszczeniem. Potwierdzają to dziesiątki wpadek, które miały miejsce na przestrzeni ostatnich lat.
Ja to prędzej odłączę peceta od internetu i wrócę do staroci na płytach, niż kupię nowego peceta z W11. W10 jest bardzo dobry i nic lepszego nie jest mi potrzebne.
Ktoś wie kiedy ma wyjść win 12? Wiadomo że instaluje się co drugie wydanie Windowsa. Wiemy to od dwóch dekad. Ci co przeszli na win11 wtopili.
jeżeli M$ będzie się trzymał 6-letniego cyklu wydawniczego, to wychodzi na to że już w przyszłym roku
Te ich wszystkie aktualizacje to są jakieś jaja. Tam pracują profesjonalni informatycy, ale zachowują się i robią rzeczy gorsze niż dzieci. Wiecznie jak wywala aktualizacja to zawsze coś ona musi spieprzyć, a to się nie chce wyłączać, albo komputer utknie w trybie odzyskiwania czy jak to się tam nazywa itd. Raz ok, ale takie problemy po aktualizacjach praktycznie co chwila wywalają jak nowy update wychodzi. Nie u każdego to się musi pokazywać, ale samo to, że to się w ogóle dzieje to są jakieś żarty. Tak jak wyżej napisane co oni wypuszczają te aktualizacje w ciemno i nie sprawdzają jak wpływają na komputery?
Te ich wszystkie aktualizacje to są jakieś jaja. Tam pracują profesjonalni informatycy
Na jakiej podstawie wnosisz? Przecież Mikroslop cały czas, cyklicznie wręcz masowo zwalnia ludzi...
i, zwolnienia zwolnieniami (tj. zakładając że nie polecieli pierwsi z racji na wysokie pensje, zwłaszcza że AI mogło podsunąć tego typu briliantne pomysły), ale jak widzisz że pracodawca nonstop napi.... "kijem" (chociażby takim jak layoffs) to zazwyczaj oznacza że z "marchewką" kiepsko - a pierwsi którzy zmykają gdy źle traktujesz pracowników, to ci kompetentni/profesjonalni, bo oni mają opcje i są wszędzie witani otwartymi ramionami. Nie mówiąc już o tym że nawet przy sensownym traktowaniu średnio się takim ludziom widzi psucie sobie portfolio jakimś dziadostwami, więc pewnie były konflikty o bloat, reklamy, założenia projektowe i prawie na pewno to całe AI (bo to nie rzadko ich kod siedzi w tych wszystkich mniej lub bardziej otwartych repozytoriach na githubie).
Dlatego aktualizowałem Windows 11 tylko raz co miesiąca i wyłączyłem opcje "pobieraj najnowsze aktualizacji jak najwcześniej". Do tej pory mam zero problemów.