"Po 20 godzinach miałem dość" to tak jak ja po opuszczeniu dróg rodnych mojej matki a już 36 rok ciągnę. Wiele wskazuje że dociągnę nawet do 40.
W sumie nie ma zaskoczenia.
Tak naprawdę jedynka była spoko pomysłem ale zabrakło budżetu, dwójka to w zasadzie jedynka z większym budżetem, solidnym DLC i dopracowana. A na potem pomysłów już zabrakło.
Nie wiem czy lepiej nie wyszedłby powrót do korzeni i gra bardziej w stylu dwójki.
Skoro dwójka to w zasadzie jedynka z większym budżetem, solidnym DLC i dopracowana, to chyba jest bardzo dobrze.
A na rzutach gra wcale nie jest aż tak szaro-bura.
Kolory złe, bardziej stonowana, poważna paleta też zła...
Szkoda tylko, że gra jest krótka, krótsza od poprzedniej części. Może szykują się na DLC...
Skoro Domination to ulepszona powtórka Liberation dam sobie spokój. Wolę już Disciples III: Reincarnation. Druga odsłona z dodatkami jest bezpieczna na tronie.
Kontynuowanie mordu klasyki część X
Ten kabaret niema końca
Momentalnie się zastanawiam o powód
Ignorancja? Nasilna próba dotarcia to do nowego pokolenia? Może zwyczajnie stwierdzili że "tatuśkowie nie mają czasu" no to gierkę pod takich konstruują? Może jeszcze "lepiej" i postawiono na kompromis w którym jednocześnie dotrą do wszystkich?(a zarazem do nikogo)
Wiem tylko jedno a mianowicie że nie uwierzę że jest to kwestia eksperymentowania czy jakakolwiek próba odświeżenia marki a już zwłaszcza gdy społeczność od dawien dawna łopatologicznie daje do zrozumienia czego to oczekuje bo na pewno nie kalki Kings Bounty po wylewie tylko powrotu do korzeni Disciples 1-2 na sterydach
No cóż najwyraźniej ktoś tu marki ewidentnie nie rozumie i nawet nie chce zrozumieć
Etherlords
Kings bounty
Might and magic
Disciples
Itd itd itd
Każdy z tych tytułów czymś się wyróżniał Przekładało się to iż miały własną duszę co sprawiało że ten i tamten tytuł był unikatowy Niestety twór w owym temacie jest skalpowany z tej definicji Właściwie to jest jakaś próba wrzucenia do blendera wszystkich możliwych składników jakie znajdzie się pod ręką(tylko że atomówki to się nie zrodzą)
Część 3 to jakaś pseudo hybryda Disciples&Might and Magic
Część czwarta dołożyła do tego wylewu Kings Bounty
Część 5 zero refleksji
W całym tym całokształcie najmniej składnika o nazwie Disciples który stał to się futurystyczny
No poprostu uroczo tym bardziej że już na jednostkach nawet budzetują(albo rozplanowali na jakieś DLC)
Dlatego ostatnią część na którą otworzyłem portfel była to część trzecia
Dziękuję dobranoc zwijajcie wrotki i odsprzedajcie prawa adekwatnym ludziom bo jeszcze Mario Brosa z tego stworzycie
Ponieważ to nawet pierwszy lepszy indyk ma więcej duszy i samo świadomie wie na co chce postawić jak chociażby Song of Counquest/Hero's Hour czy nawet CountryBalls Heroes itd
Jeżeli coś ma być dobre to podstawa jest plan na założony koncept trzymanie się go jak i rozwijanie jego na daleko szersze możliwości
Szkoda że w owym gatunku gier praktycznie niema tematyk stricte sci fi
Wyobrażam sobie coś na wzór Starcraft Warhammera tylko turowego z rozległą mocno rozwiniętą taktyczną mapą na hexy w trakcie potyczek w których to miałbyś jednostki/"czary" bardziej definiowane technologią bio techniką itp na na zasadzie wylęgarni niekończącego się roju i wiele więcej jak i możliwe bunkrowanie fortyfikowanie się po stronie powiedźmy ludzi gdzie walka mogłaby wyglądać na zasadzie survivalu dominacji i jednoczesnej defensywy jak i mocnym eko z mocno rozwiniętymi możliwościami taktycznymi jak i frakcjami
No ale ja nie tworzę gier lepiej uśmiercać remodelować klasykę w frankensteina bez pomysłu na coś rozwijającego konstruktywnego bo ot kolejni "znawcy" wykupili prawa do marki której nie powinni bo jej definitywnie nie rozumieją od samego to już fundamentu niczym ich poprzednicy którzy to już nie rozumieli że disciples to nie jest gra na hexy co doskonale widać po płytkości i możliwości na polu walki ogólnie sztuczności części trzeciej ponieważ giereczka w giereczkowie nie potrafi się zdefiniować czym chce to być na obrębie x długich to już lat
Pewnie z szachów zrobili by warcaby i bierki jednocześnie
Trochę jak ci "znawcy" wiedźmina którzy przy sequelu oczekują generatora postaci i jojczą o obecność Cyrilli tak jakby nie pojmowali na czym to IP bazuje XD
Jak grałem w demko i zobaczyłem, jak tandetnie i irytująco są napisane dialogi, to odrzuciło mnie to natychmiast. Kiedy czytam w recenzji, że brzmią nonsensownie, to pewnie nic się nie zmieniło, nie tknę tej gry.
To nie jest Disciples 1 lub 2,które znamy... Szkoda pieniędzy na to coś!