To, że na starcie jest jakieś zainteresowanie to raczej normalne, zwłaszcza grą od znanego studia. Prawdziwym wyznacznikiem przyjęcia gry jest czas jej obecności na rynku.
Myślałem, że będzie katastrofa, więc przyznaję się do błędu. Jednak o sukcesie nie może być jeszcze mowy. Przyzwoity, choć zmasakrowany przez singlowego slay the spire 2, start nie był zły, ale zobaczymy jak to będzie wyglądać za miesiąc.
Szczerze? W becie mnie nie zachwyciła. Ot taka nawalanka w futurystycznej oprawie. Potyczki z graczami szybkie niczym w CoD. A cała ta ekstrakcja to tak na siłę wsadzona. Mapy małe, ledwo się rozpędzisz to już jesteś na skraju. W tym gatunku obecnie są tylko dwa tytuły które rozdają karty: Tarkov dla harcorów i ARC Raiders dla casuali.
Niecałe 100k od takiej ekipy jak Bungie i z takim budżetem jak na Sony, to średnio bym powiedział. Spodziewałem się przynajmniej 150k w peaku. Jestem ciekawy, jak będzie wyglądała retencja za te 2-3 miesiące, imo raczej szału nie będzie i Marathon gdzieś tam przepadnie. Jak na extraction shooter, raczej niszowa pozycja skierowana do fanów tego ich "unikalnego" (trochę tęczowego) stylu. Szkoda, bo liczyłem na coś więcej po Destiny 2, gdzie art style mi bardzo siadł.
Nie będzie szału, bo co 3 miesiące cały progress idzie do kosza, najlepsze perki i rzeczy są pochowane za sporym grindem do tego można mieć aktywną jedną misję na bieg.

Gdzie ten sukces? Gra z budżetem ~300 milionów zostaje ośmieszona przez mniejsze gry i gry indie.
Poza tym Bungie nie jest żadnym mistrzem gatunku.
W chwili kiedy to piszę w tą grę gra ok 40 tysięcy graczy(wczoraj premiera) a w stareńką trzynastoletnią 65 tysięcy. Zobaczymy za miesiąc. Oj coś czuję że ten trend Concordlike się rozwija.
Nie wydaje mi się, żeby gra odnosiła szczególny sukces. Nie za dużo ludzi gra w tę grę jak na grę od takiego studia i taki budżet gry.