Nie dziwię się reakcjom inwestorów. CDP Red po prostu zalicza opóźnienie — wcześniejsze prognozy wyników finansowych sugerowały duże zyski w 2 połowie 2026, takie, jakie przysługują wypuszczeniu dużej gry. Na podstawie tej informacji sporo osób skupowało akcje CDP Red. Okazało się, że dodatek wyjdzie dopiero w 2027, a pewnie i później. Więc tąpnięcie na kursie akcji jest zrozumiałe.
I to nie były plotki, to były oficjalne komunikaty, np. poprzez ambitny program motywacyjny dla pracowników za wyniki finansowe. Zarząd CDP Red pompował hype na kurs.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Analitycy-celuja-w-pierwsza-premiere-od-CD-Projekt-Zarzad-potrzebuje-ponad-pol-miliarda-zysku-netto-9101486.html
https://pl.investing.com/news/stock-market-news/cd-projekt-podtrzymuje-ze-ma-spore-szanse-na-realizacje-celu-wynikowego-na-l-20232026-1331274
Jeszcze dzisiaj około godz 17.30 (czyli już po zamknięciu giełdy) będą ogłaszać wyniki finansowe za pierwszy kwartał. Jeśli będą gorsze, lub równe przewidywaniom, to cena może jeszcze zlecieć (na co liczę;)).
Co nie zmienia to faktu, że wielu inwestorzy dla mnie są samolubni (nie wszyscy, bez urazy). Dla nich liczą się tylko pieniędzy i zyski i nic więcej.
Śmiejcie się, śmiejcie się. Co z tego? Wiem, jak to działa i to aż za bardzo. Po prostu uważam, że inwestorzy za bardzo się oburzają i histeryzują, a już zapomnieli, jak działa rynek PC i jak pracują twórcy gier. Dużo ludzi chyba już wiedzą, jaki jest CD-Projekt, skoro w to zainwestowali pieniędzy? Powinno to przewidzieć, że CD-Projekt nie raz odkłada premiery gry i DLC na później. To nie pierwszy raz i nie ostatni. Ale inwestorzy mają bóle tyłki... Lol!
Więc zapytam, czy CD-Projekt POWIEDZIAŁ, że DLC ma się ukazać w tym roku? Jeśli nie, to skąd te całe oburzenie? Grzecznie to pytam.
Wiadomo, że inwestorzy są dla zysków, ale po prostu wypada, żeby najpierw muszą wiedzieć, w co zainwestują i co ryzykują. Trzeba się liczyć, że akcje nie zawsze pójdą w górę, ale mogą pójść w dół w zależności od sytuacji i okoliczności. To jest ryzyko, bo taki jest urok świat inwestorzy i akcje. CD-Projekt w tej chwili jest bardzo znany w całym Europie dzięki Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077, a także pewne wpadki z daty premiery, zabugowana gra i nakręcone hype do bólu (każdy wie, co chodzi). Sami zapracowali na swoją reputacji, więc dziwię się, że inwestorzy mogą o tym nie wiedzieć i się oburzają. Premiera DLC w roku 2027 to było łatwe do przewidzenia. Więc wybrane inwestorzy w tej chwili zachowują się jak samolubni dzieci, co płaczą, że nie dostają cukierki tu i teraz. To jest ich ryzyko i nie ma 100% gwarancji, że trzeci DLC do Wiedźmin 3 będzie bardzo udany. Chyba że ... akcje nie będą pójść w górę, jak DLC się ukaże w roku 2027 i stracą wszystko? Miłego dnia.
Gracze myślą o tym w co zagrają. Inwestorzy o tym jakie i kiedy będą mieli z tego zyski.
Spodziewali się zapewne solidnych wzrostów przychodów firmy jeszcze w tym roku i premiery W4 w kolejnym. Natomiast okazuje się, że dodatek będzie w przyszłym a W4 zapewne jeszcze później. Wielu z nich mogło uznać, że trzymanie przez ten rok akcji jest mniej opłacalne niż wyciągnięcie ich i zainwestowanie przez ten czas gdzie indziej.
Inna sprawa, że wystarczy pewna część niezadowolonych i już może pociągnąć kolejnych, którzy widząc spadki, wyprzedają.
Inwestorzy na spolkach gamingowych są generalnie debilami, dlatego nie mam tych spolek w swoim portfelu, z ostatniej sie wlasnie wyleczylem przy okazji Widma Wolności, gdy kurs zachował się kompletnie nieracjonalnie. Sprzedałem CDP i od tego czasu nie ruszam, bo wlasnie tak to wyglada
hehe;D, no teraz to do...waliłeś do pieca. Przecież wszystkie rynki finansowe są "kompletnie nieracjonalne", bo głównie rządzą nimi ludzkie emocje (starach i chciwość).
No inwestowanie w polski gejming to beznadziejna sprawa, ale i zagraniczne spółki jak Ubi to nie jest powód do pochwał.
Normalna reakcja rynku, widać że jest tu brak podstawowej wiedzy o tym jak to wszystko działa
Serio? Próbujecie racjonalnie wyjaśnić zachowanie spekulantów?