Jedynka postawiła poprzeczkę wysoko, więc ciekawe, czy w maju dwójka dowiezie
1) Twórcy już wiedzą jak robić "podwodną" grę - wcześniej przecież robili to od zera, pierwszy raz.
2) Ogólnie, sami już nabrali doświadczenia w game devie - jako zespół - a do tego teraz posiadali o wiele więcej funduszy na zatrudnienie więcej ludzi.
3) Pewnie sami wiedzą, że nie mogą wypuścić jakiegoś pół produktu z okrojonymi animacjami i milionami place-holderami, bo gracze się wkurzą.
4) Na dev vlogach fajnie to już wygląda (szczególnie na tym z budowania baz), ale wiadomo, że pokazują to co wybiorą.
Przynajmniej to tyle z teorii. A ile faktycznie gra ucierpiała na wewnętrznym konflikcie z wydawcą to już zobaczymy.