AI rozwija się bardzo szybko i świat nie nadąża z adaptacją. Dobrze że gwiazdy Hollywood to zauważają, ale na ich inicjatywy patrzę podejrzliwie. Zdecydowanie ważniejsza jest dla mnie reakcja na poziomie Państwa.
Artykuł 27 (Deklaracji praw człowieka)
2. Każdy ma prawo do ochrony jego interesów moralnych i majątkowych wynikających z jakiejkolwiek twórczości naukowej, literackiej lub artystycznej, której jest autorem.
Deklaracja praw człowieka powstała w czasach kiedy "twórczość" należała wyłącznie do człowieka, w dzisiejszym świecie to archaizm. Pokaż mi te prawa człowieka w realnym świecie, hipokryzja i gadki dla gawiedzi.
Nie chce psuć im zabawy ale to tylko kwestia czasu, kiedy AI zaleje rynek i już byle gówniany film z żywymi aktorami nie będzie się sprzedawał, bo od tego będziemy mieć AI.
Związek zawodowy jak każdy inny, wszystkie jakoś starają się bronić przed AI - może nie zawsze z troski o pracowników, a o siebie bo jak nie będzie pracowników to i szefów związków nikt nie będzie opłacał. Natomiast obecnie AI po prostu kradnie. Nie tworzy, tylko sczytuje dane i wypluwa kompilację. Trochę jak w średniowiecznej Europie, przed powstaniem koncepcji praw własności intelektualnej, twórcy brali od innych twórców co chcieli i nawet o nich nie wspominali (dotychczas w XXI wieku takie zachowanie powszechne było na youtube i podobnych, teraz są dodatkowo narzędzia AI). Ludzie biorą te kompilacje i oddają szefowi w pracy, publikują jako swoje w książkach, piosenkach itd. Czy da się to zahamować? Tak, jeśli będą sypać się pozwy od twórców a sądy będą zasądzać odszkodowania. Samego rozwoju AI nie da się zatrzymać, chyba że wyczerpie zasoby potrzebne do przetrwania cywilizacji.
To pisałem ja, M. Borysewicz - na wypadek gdyby AI chciało przemielić i wypluć jako swoje.