170% to i tak mało w porównaniu z DDR5.
Jeśli skoczy to oznacza jedno, chciwe korpo chce wydoić graczy, ai nie potrzebuje znacznie słabszych wydajnościowo kości ram, wiec liczą na zyski jak kiedyś nvidia przy krypto chcieli szmelc upychać w cenie nowej karty.
Popatrzcie na to z drugiej strony. W końcu twórcy nowych topowych gier zaczną lepiej optymalizować gry, żeby działały na starszym sprzęcie. Żeby wydusić ze starego sprzętu ile tylko można. Dzięki tej bańce mój komp który złożyłem sobie 2 lata temu nic nie potaniał. Karta graficzna nieznacznie podrożała, ram z 600zł skoczył na 2300zł, procek i płyta z ceną spadło o mniej niż inflacja. Mój sprzęt jest dalej na topie i pod niego gry będą robić jeszcze przez kilka lat. Bałem się że nowy Wiedźmin, Cyberpunk, GTA odleci z wymaganiami daleko od mojego kompa. Teraz to już nie jestem pewien.
Ale technologicznie nie mamy stagnacji, zaraz wychodzi Ryzen 9850X3D, coś ptaszki ćwierkają o RTX6XXX, konsolach nowej generacji za 2-3 lata, przecież machina cały czas idzie do przodu.
To że sprzęt jest wyraźnie droższy nie sprawi że firma która łupie grę na kolanie w UE5 (byle wyrobić z terminami), nie wiedząc do końca jak "okiełznać" ten silnik nagle przesunie resource na optymalizację. Najwyżej będziesz sobie grał w 1024x768 przeskalowanym do 4K w DLSS5.0, albo Ci wrzucą 6 fake frame'ów zamiast 4 i voila.
Chciałbym żeby było tak jak mówisz, ale są developerzy którzy dbają o stan techniczny (np. Valve, Source 2 to świetny i elastyczny silnik) i są tacy którzy mają to w dupie, to że komputer ze średniej półki zamiast 6000 kosztuje 10000 tego nie zmieni.