Kogoś to dziwi? Każdy nowy wynalazek ludzkości, choćby podyktowany nie wiem jak szlachetnymi pobudkami, zawsze ostatecznie posłuży albo bogaceniu się kogoś, albo przerobieniu tego czegoś na broń. Dobro ludzi jest dopiero na końcu tej listy, chyba że to coś ma posłużyć do wyciskania jeszcze więcej hajsu od ludzi.
Dzięki AI bogaci są coraz bogatsi, a szaraczki mogą co najwyżej stracić pracę. Na pocieszenie zawsze mogą sobie wygenerować śmieszny obrazek albo filmik.
Dokładnie tak.
Ciekawe jest to, że ponad połowa CEO, jest zdania, że w ich firmach AI nie pomogło, przecież nie jest darmowe, a i tak wciskają je wszędzie.
Czyli jak zwykle najwięcej zyskują ci, którym się chce tym zajmować, chce się rozwijać i ciężko pracować.
Natomiast ci, których (eufemistycznie mówiac) największymi życiowymi osiągnieciami są arcziki w grach, pozostaną z tym, czego zawsze maja w nadmiarze - poczuciem moralnej wyższości (i powietrzem w kieszeniach).;)
By AI:
Moralność na kredyt
Ma sztandar cnót wysoko w dłoni,
choć wiatr go nosi, a nie on sam.
Krzyczy: „Ja czysty! Ja po stronie!”
— lecz portfel milczy. Pusty. Wstydliwy. Sam.
Sumienie lśni jak nowa zbroja,
lecz dziura w bucie świeci szczerzej.
Łatwo być świętym, gdy cudza soja
i cudzy grzech karmią talerze.
Potępia świat z wysokości stołka,
choć stołek chwiejny, z desek po kimś.
Moralna wyższość — tania spółka,
dywidend nie ma, lecz brzmi dumnie w tłumie.
A gdy zapytać: „Co masz własnego?”
Odchrząknie głośno. Zmieni temat.
Bo cnota bywa walutą biednego,
gdy brak już złota — zostaje etykietka i dramat.
Nie, najbardziej zyskują ci, którzy dysponowali wystarczającym kapitałem by zarobić na tej bańce. To nie kwestia umiejętności, bo te można kupić zatrudniając doradców a kapitału tylko i wyłącznie.
I tak część zgromadziła kapitał ciężką pracą, ale część odziedziczyła, część zdobyła dzięki układom politycznym, a część wręcz ukradła.
Ale przecież mając umiejętności, kapitał można zdobyć od inwestorów (np. od tzw. "aniołów biznesu" itp.). Własny kapitał nie jest konieczny do osiągnięcia sukcesu w AI.
Ale wiesz, że te miliardowe zyski nalezą głównie do osób robiących kasę na wycenach spółek? Samo AI nie zarabia, do tego interesu się dokłada.
Drugą grupą są dostawcy sprzętu choćby.
Jednak osoby, które weszły z pomysłem na AI i zrobiły na tym dużą kasę to jest z procent, może z trzy z tego przypływu gotówki.
Ale wiesz, że te miliardowe zyski nalezą głównie do osób robiących kasę na wycenach spółek
Czyli to nie są żadne zyski, tylko cyferki w excelu? To o czym my w ogóle...
Jednak osoby, które weszły z pomysłem na AI i zrobiły na tym dużą kasę to jest z procent, może z trzy z tego przypływu gotówki.
Rozumiem, ze to są fakty, których nie bierzesz z IDZD (Instytut Danych Z D..)?
Nie, wynika to z tego, że spółki AI nie zarabiają, wszystkie łącznie z Open AI notują straty, podobnie inne korpo dopłacają do działów AI (zarówno google jak i MS się do tego przyznają) a jedyne zyski są na wartości wyceny spółek.
A teraz jakie są proporcje w udziałach? Nawet Altman m wyprzedane akcje Open AI pod inwestorów, więc swoje zarobił, ale to było gdy te były jeszcze tańsze niż obecnie.
Czyli to nie są żadne zyski, tylko cyferki w excelu? To o czym my w ogóle...
A czytałęś w ogóle artykuł który komentujesz?
PS
Sorrki za dubla, ale coś nie pykło z poprzednim wpisem
Ten artykuł jest tak pogmatwany, że trudno z niego zrozumieć, kto tak naprawdę zarobił i na czym. Ale mnie interesuje skad wziąłeś te dane, ze co najwyżej 1-3% z osób, które "weszły z pomysłem do AI" zarobiły "dużą kasę"?
Od czasów pandemii na świcie jest za dużo wolnych pieniędzy przez dodruk który spowodował wszędzie inflację, i posiadacze tych pieniędzy chcą je pomnożyć inwestując w akcje, surowce i nieruchomości, stąd tak drogie złoto, mieszkania i akcje firm gdzie trwa aktualnie boom, teraz to jest AI, jak ta bańka pęknie to powstanie zaraz jakaś inna
Banda barbarzyńców we frakach rozwala cywilizacje, natchnieni urojeniami na temat swojej własnej kompetencji radośnie podcinają gałąź na której siedzą... To ich "atrakcyjne i solidne" uzasadnienie (jak nie ja to...) tracą jakąkolwiek wartość kiedy wspierają patologizacje systemów politycznego i prawnego mającego trzymać ich w ryzach, zamiast jej przeciwdziałać.
Alex będzie jeszcze bogatszy, bo już nie będzie musiał zatrudniać pracowników do kasowania jego postów.