wszyscy pracujący nad Highguard ludzie byli przekonani, że tworzą przyszły hit
Odklejka fest.
wszyscy pracujący nad Highguard ludzie byli przekonani, że tworzą przyszły hit
Odklejka fest.
Ta gra ciągle jest pod ostrzałem, ale odnoszę wrażenie, że mało kto wie dlaczego... Byłem ciekaw (bo osobiście nie gram w takie gry i nie mam pojęcia o tym gatunku), więc zajrzałem do "recenzji Steam" i ku mojemu zaskoczeniu, większość negatywnych ocena zaczyna się tam od "To nie jest zła gra, ale..." albo "Dała mi naprawdę mnóstwo świetnej zabawy, ale...". W tym sensie trudno nie przyznać developerom racji, że krytyka tego tytułu w dużej mierze wydaje się być rozdmuchana i pozamerytoryczna, koncentrując się na kwestiach pobocznych, ale nie na samej grze (np. "polityce firmy").
Z kolei faktyczne zarzuty zdają się wpadać w kategorię tych, z którymi boryka się większość debiutujących gier sieciowych i które można relatywnie łatwo poprawić, jak np. problemy z balansem, brak dostatecznego odrzutu broni, źle skalibrowane wspomaganie celowania, wymuszony crossplay itd. W tym sensie, cała ta nagonka rzeczywiście wydaje się być... nieco przypadkowa? Tak jakby faktycznie ludzie obrali sobie za cel, żeby za wszelką cenę dokopać losowej produkcji F2P. Konkretna krytyka jest spoko i na nią żaden twórca nie powinien się obrażać, ale besztanie dla samego besztania jest po prostu dziwne.
No to proszę: Na chodniku leży sobie masywna kupa, każdy wie, każdy widział - teraz nam ją konstruktywnie skrytykuj.
(i ani śmiej "besztać dla samego besztania")
Ps. Możesz nie wierzyć ale nikt mnie do automatycznego skreślenia tej gry nie musiał przekonywać - a na necie nie ma żadnych informacji na podstawie których można by rzucać wymówkami postępowców. Gra jest do bani bo, jak widać do bani są jej deweloperzy. A to że opinie niezależnych recenzentów są takie same jak opinie graczy, to nie kwestia ich narzucania, komuszku, tylko tego że nie zostały kupione jak tam gdzie taka korupcyjna patologia serwuje reklamy pod pozorem obiektywnych recenzji...
No to proszę: Na chodniku leży sobie masywna kupa, każdy wie, każdy widział - teraz nam ją konstruktywnie skrytykuj.
Chciałeś zabłysnąć, ale twój idiotyczny przykład pokazuje, że nie rozumiesz czym tak naprawdę jest merytoryczna krytyka. Opisanie obiektywnych cech jakiejś rzeczy czy zjawiska (choćby nawet były to cechy postrzegane przez większość jako negatywne, jak wygląd czy zapach) to nie jest krytyka. Krytyka to subiektywna ocena oparta o gusta i preferencje oceniającego, a nie stwierdzenie faktu wynikającego z natury rzeczy. W tym sensie, da się merytorycznie skrytykować kupę, tylko trzeba mieć wobec niej określone oczekiwania i umieć umieścić je w określonym kontekście, a następnie zestawić je z rzeczywistością (tzn. jaka kupa jest, czego od niej oczekiwał recenzent i na ile jego oczekiwania były realistyczne). Sprowadzenie do absurdu niczego w kwestii konstruktywnej krytyki nie zmienia, pokazuje tylko twoją niedojrzałość.
a na necie nie ma żadnych informacji na podstawie których można by rzucać wymówkami postępowców.
Co to w ogóle znaczy? Jakimi wymówkami? Jakich postępowców? Co postępowość ma do tej gry?
A to że opinie niezależnych recenzentów są takie same jak opinie graczy, to nie kwestia ich narzucania
Ale opinie, jak pisałem, w większości są "to nie jest zła gra". Nie jest też bardzo dobra, ma liczne braki i bolączki, w większości typowe dla debiutujących na rynku gier sieciowych, ale nakręcanie takiej afery wobec produkcji, co do której konsensus, nawet wśród ludzi nastawionych krytycznie, jest taki, że jest ona "całkiem fajna", a nawet "bardzo przyjemna"? To nie jest normalne.
komuszku
Ty masz coś z głową? Co ma komunizm do tego? I skąd ci przyszło do głowy, że ja jestem komunistą? Zapomniałeś wziąć leków, czy coś?
tylko tego że nie zostały kupione jak tam gdzie taka korupcyjna patologia serwuje reklamy pod pozorem obiektywnych recenzji...
O co chodzi? Jakie kupione recenzje, jakie reklamy? Co to ma wspólnego z urządzaniem rozdmuchanej nagonki na tę grę? Ty chyba na serio cierpisz na jakaś formę paranoi...
I serio Adrian idealnie podsumował ego dewelopera, gdzie nawet po premierze nie jest w stanie przyznać się do błędów, to wszystko z winy złych hejterów z tweeter/x redita, brakuje jeszcze wątków politycznych, bo oczywiście na wszystko trzeba zwalić winę tylko nie na siebie, śmieszą mnie jego wypociny o trudności wydawania gier jako niezależne studio, na boga czy ten koleżka ostatnie 2 lata przespał pod kamieniem i nie wie, że to właśnie małe studia z małą ilością osób, które pouciekały z molochów, odnoszą dzisiaj sukcesy...
Chciałeś zabłysnąć, ale twój idiotyczny przykład pokazuje, ..., pokazuje tylko twoją niedojrzałość
Bla bla bla. To ty chcesz narzucać innym co im wolno a czego nie wolno lubić w imię magicznych zasad które wyciągnąłeś ze swojego najprawdopodobniej mocno zadymionego zadka...
Nie pokazałeś jak wolno (według ciebie) poprawnie skrytykować kupę, ale domagasz się tego od graczy negatywnie reagujących na jej cyfrowego analoga. Podzumowując: Jesteś w błędzie.
> a na necie nie ma żadnych informacji na podstawie których można by rzucać wymówkami postępowców.
Co to w ogóle znaczy? Jakimi wymówkami? Jakich postępowców? Co postępowość ma do tej gry?
To jest tzw. motyw. Jeśli gra nie jest do bani, to dlaczego wszyscy na nią najeżdżają, wliczając w to nawet tych którzy o tym że mieli najeżdżać nie wiedzieli? A postępowców wrzuciłem za ze względu za oderwane od rzeczywistości, roszczeniowe postawy i toksyczne podejście developera - określane często podejściem "postępowym".
A to że opinie niezależnych recenzentów są takie same jak opinie graczy, to nie kwestia ich narzucania
Ale opinie, jak pisałem, w większości są "to nie jest zła gra".
To jest twoja opinia tylko i wyłącznie - naciągana tak bardzo że stąd słyszę jak trzeszczy. Gdyby ludzie faktycznie ją podzielali to by w tą grę grali. Sam ogrywałem kilka gierek które publika zjechała od góry do dołu (i nie ja jeden), za zwyczaj jako wyraz fanboizmu ze strony graczy gry którą miała zdetronizować. Tylko że tamte gry były dobre, a ta nie jest.
Ty masz coś z głową? Co ma komunizm do tego? I skąd ci przyszło do głowy, że ja jestem komunistą? Zapomniałeś wziąć leków, czy coś?
Anty-merytokracja, politykowanie i wciskanie kitu - połączone z pożądaniem prawa do decydowania o tym na co inni wydają pieniądze do nich należące. Klasyczne markery/symptomy komunizmu.
> tylko tego że nie zostały kupione jak tam gdzie taka korupcyjna patologia serwuje reklamy pod pozorem obiektywnych recenzji...
O co chodzi? Jakie kupione recenzje, jakie reklamy?
Kolega persecuted stwierdził że gamingowe dziennikarstwo (zwłaszcza zachodnie) jest obiektywne...
Za poglądy tak absurdalne, to można nawet dostać artykuł na GOLu! xD
"Znaleźliśmy go: Gracz które uważa że recenzje dziennikarskiego mainstreamy są obiektywne istnieje i jest polakiem!"
Za każdym razem ten sam schemat postępowców, robią grę dla nikogo, piszą, nie podoba się, to nie graj, potem zwalają winę na graczy, a przecież ogrom jest osób politycznie poprawnych i dziwnym trafem nawet oni nie chcą grać w takie gry.
zrobili generyczną i pozbawioną tożsamości grę
Ponownie, nie znam się na tym gatunku, ale widziałem na filmikach, że są tu np. pojazdy, fortyfikacja baz (można wybrać jedną z kilku) i całkiem fajny system destrukcji otoczenia (byłem zaskoczony, że można rozwalać całe ściany). Jak na ten gatunek (hero shooterów?), to chyba w miarę oryginalne, nie-generyczne podejście?
Wystarczy na 15 min odpalić, żeby zobaczyć, że 3vs3 na takich mapach nie miało sensu. Nie wspominając już, jak to chodziło. W niezłej bańce żyli.
No mieli fail start trochę jak Cyberpunk ale ogólnie gra wcale nie jest taka zła. Może nie jest jakas super ale też nie jest zła. Wydaje mi się, że zbyt łatwo graczom przychodzą fale krytyki, bo nauczyli się tak reagować na wielkie korporacje, które faktycznie na nie zasługują. No i mają ogromne wymagania bo rynek jest przeładowany. Trochę mi ich szkoda. Nawet recenzje na steam sie poprawiły po szybkich zmianach. Ogólnie bardzo dużo gier ma fatalne starty ale to nie powód, żeby tak traktować szczerą pracę tylu ludzi. Wstyd mi za społeczność graczy mimo, że duża część krytyki była uzasadniona.
A nie uważasz, że to trochę za mało w świecie w którym strzelanek jest tak dużo, że każda kolejna wywołuje u graczy odruch wymiotny?
Bądźmy szczerzy. Gra jest po prostu nijaka. Nie jest zła ale nie dorasta konkurencji do pięt. Jest nudna i nudno się ogląda jak ktoś gra. Jak kleik ryżowy.
Nie powiem, żebym się dziwił jego rozgoryczeniu. Jaki ten Highuard był taki był, ale kilka lat pracy poszło do piachu. I tak, ma też trochę racji, bo sam byłem świadkiem nagonki chociażby na twitterze, gdzie duże konta jechały mocno po grze, ALE...
...jak w innym newsie wspomniałem. Highguard to po prostu gra zbędna w mocno przesyconym i konkurencyjnym gatunku bez czegokolwiek co by ją wyróżniało. Ta gra była skazana na porażkę od momentu pre-produkcji. To jest po prostu gorzka rzeczywistość takich gier, pula graczy jest ograniczona, a większość osób gra w jeden, góra dwa popularne tytuły i się ich trzyma, bo po co mają sprawdzać co innego.
Trudno nie zgodzić się z Adrianem Chmielarzem, a na pocieszenie dla rozgoryczonego dewelopera napiszę, że Marathon szykuje się na taką samą katastrofę. Po prostu gracze mają dość nudnych, wtórnych i bezpłciowych strzelanek.
Gra sama w sobie to po prostu dobra produkcja, ale przez wzgląd na masywną konkurencję na tym polu, która już siedzi tu od lat, Highguard nie ma tak naprawdę czym się wybić. Obecnie jest zbyt dużo produkcji tego typu - okraszonych niezłą grafiką, dużą bazą graczy zdobywanych od początku i sprawdzonym pomysłem na grywalność i klimat. Ogólnie uważam, że przy tym całem nadmiarze... nie mamy w co grać. Na przełomie stuleci grałem niemal we wszystko, co znalazło się na dysku mojego komputera, albo PSX-a. Wraz z kolejnymi latami doszedłem do momentu w którym albo codziennie grałem w Path of Exile lub Guild Wars 2, albo nie grałem w nic, pomimo dużej bilbioteki gier zarówno na Steam jak i innych platformach.
I znowu to samo. Zamiast przyznać się, że zrobili ujową, nijaką grę, której nikt nie chciał to płaku, płaku... wredni gracze są dla nas niemili. Niech robią tak dalej, problem sam się rozwiąże.