Jprd przeciez to sa podstawy blednego kola ekonomi ktore nawet przedszkolak rozumie.
Jesli 80% ludzi nie bedzie mialo pracy i piniedzy -> To ludzie przestana kupowac rzeczy od tych korporacji AI ktore ich zwolnilo i korporacja upadnie.
korpo ma jedno zadanie, jak najlepiej optymalizować pracę, zmniejszać koszty, być jak najbardziej wydajnym. Dzięki temu procesowi mamy wzrost gospodarczy i coraz większy dobrobyt na świecie. Obce jest dla nich pojęcie dobra wspóólnego czy czy dbania o społeczeństwo, to jest zadanie państwa. Państwa są od wprowadzania regulacji i dbania o obywateli. Kapitalizm dochodzi do ściany i trzeba po prostu wymyślić nowy system. Będzie niestety jak zawsze, politycy zareagują za późno i okres przejściowy może byc brutalny i doprowadzić do wojen
A gry doskonale to obrazują - przez ostatnie lata ekonomia gier przesuwała się w kierunku "wielorybów" - pojedynczych osób, które są w stanie wydać tysiące na głupią gierkę. I powstawało mnóstwo gier "pay2win", mikrotransakcji czy "star citizenów", które dają radochę bogaczom, a reszta graczy jest chyba tylko po to by zazdrościć tym pierwszym.
I tak samo gospodarka w realu się zmienia - bogaci stają się jeszcze bogatsi, a biedni biednieją. Coraz większa część konsumpcji przypada na coraz węższe grono bogaczy. Firmy powoli odwracają się od zwykłych ludzi i starają się świadczyć usługi bogatym - bo tu znajduje się prawdziwa kasa. W końcu doprowadzi to do sytuacji gdzie gospodarka ograniczy się tylko do bogatych, którzy czerpią całość korzyści z automatyzacji / robotyki / AI, a reszta ludzkości - niepotrzebna nikomu do pracy (chyba, że do "masaży" na wyspach albo innych chorych rozrywek w stylu igrzyska śmierci), nieposiadająca niczego, również mocy sprawczej / władzy - będzie sobie żyła na marginesie jak zwierzęta. Już teraz na świecie istnieją takie miejsca (zgadnij jakie) gdzie rząd dba tylko o pola naftowe i robienie z nich kasy, a reszta ludzi sobie żyje samopas z boku, przynajmniej dopóki nie zagraża wydobyciu ropy

Poświęćmy pracę biurową LLMom które halucynują (i nie przestaną, obecnie zwykle w granicach 5%) i nie potrafią przyznać się do błędu, co może pójść nie tak. Na screenie wynik produktu Microsoftu, przetestowany dosłownie teraz ( https://copilot.microsoft.com/shares/r7LDrGtiZFQGEDqzRcyjn ). Jak widać, radzi sobie genialnie.
Chociaż w sumie jakby pan robot dopisał mi 3 zera do wypłaty to mógłbym iść już na emeryturę. Fingers crossed.
"Podtrzymuję twierdzenie, że wyeliminowaliśmy halucynacje"
Skomentuję to tak:
XD
Kolejny oderwany od rzeczywistości. Jak na razie to wszystko w kompletnie przeciwną stronę niż marzy się Suleymanowi.
"Możliwości nowego modelu są na tyle zaawansowane, że nawet Elon Musk nie szczędził pochwał" nawet on? Gość który nie wie w zasadzie nic o programowaniu? Niesamowite!
Szef Claude'a z początku też mówił, że Claude zastąpi programistów. Później jak się okazało, że najwięcej pieniędzy dają im właśnie programiści bo w tym jest największy potencjał do wykorzystania LLMów to zmienili narrację na to, że jest to narzędzie dla nich, a nie mające ich zastąpić. Od dwóch lat mówią, że już już znikną kolejne stanowiska. Niektóre pewnie i znikną, ale ciągle rozdmuchują potencjał, no bo wiadomo - to ich narzędzia, mają w tym zysk.
Swoją drogą ciekawe, że znika niby coraz więcej prac biurowych, więcej ludzi pracuje remote, a ciągle jakoś na potęgę budują kolejne wieżowce biurowe w zasadzie każdym większym mieście na świecie, gdzie prace biurowe istnieją.
to przecież znikają ale powoli, najpierw czas na juniorów, których juz mało kto zatrudnia. AI nie bedzie stało w miejscu, będzie się uczyło dalej i zastępowało kolejne rzesze pracowników. Biurowce powstają? No to będą stały puste, jak zapadały decyzje o ich budowie to nikt jeszcze nie wiedział o chatcieGPT.
Mamy tu zapędy znane z totalitarnych systemów politycznych, które polegają na scentralizowaniu pracy. Oprogramowanie takiego typu, które mogłoby spełnić te czarne wizje jest w hipotetycznym zasięgu niewielkiej ilości firm. Ziszczenie scenariusza, który zamienia fizycznie pracujących ludzi na agentów AI w serwerowniach daję ogromną władzę w ramach rady nadzorczej prywatnej spółki nad rynkami, branżami. Ci Wszyscy CEO z doliny krzemowej malują nam w zawoalowany sposób dosłownie cyberpunkową wizję przyszłości na którą wydają kasę inwestorów.
Mówimy tu o totalnej katastrofie, gdyby wziąć dosłownie i na serio słowa wielu liderów, którzy teraz pchają AI... bo jednocześnie w ich wypowiedziach nie pada dosłownie nic o koszcie społecznym i ekonomicznym takiej rewolucji. To jest ogromna dziura logiczna. Co jasno wskazuje, że chodzi o rysowanie wizerunku AI jako niezbędnej technologii dla biznesu i tworzeniu niepokoi społecznych. Odnoszę coraz częściej wrażenie, że nie słucham prezesa wielkiej firmy, ale po prostu rasowego polityka.
Pada często o tym koszcie społecznym, przecież ma o tym w tym akrtykule. Tylko dlaczego przerzucasz odpowiedzialnośc na korpo? Korpo wykonuje swoją pracę, to co robi najlepiej czyli optymalizacje produkcji, zadaniem państwa jest dbanie o obywateli.
Słabi pracownicy biurowi zostaną zastąpieni przez słabe automaty, też mi ewolucja.
Już to widzę jak komputer będzie negocjować z komputerem.
Czasami 1+1 musi w papierach dać 3. To będzie wyborne kino
Mustafa Sulejman. A jakżeby inaczej. Zobaczymy co pan Mustafa zrobi gdy wydarzy się wielki blackout i będzie biegał po ulicach i szukał ludzi do robienia notatek.
Powiedzial kretyn z firmy ktorej LLM nie wie gdzie ustawic podstawowa opcje w ich wlasnym systemie :) przeciez to banka jest. Bo to co AI-debile robia doprowadzi do sytuacji gdzie nawet nie kupimy sprzetu zeby korzystac z AI. A co do kodowania to AI nawet najlepsze jak Claude gubi sie i halucynuje juz przy drugiej poprawce bledu ktory sam stworzyl. No i faktem jest ze wygenerowany kod smierdzi i zawiera topowe podarnosci OWASP. Czyli junior bedzie pisal z AI kod ktorego ani on ani AI pozniej nie zrozumie. Co moze pojsc nie tak :) im szybciej ta banka peknie tym szybciej nie bedziemy placic podatku od AI kupujac pamieci/gpu.