Co nam po tak ogromnym świecie, jak wypełniają go pseudo-questy rodem z MMO i do bólu powtarzalne aktywności? (też z MMO) Szkoda czasu imo.
Jeśli gra nie prowadzi za rekę, wypchana jest toną mechanik rozłożonych na wiele godzin gry w dodatku eksploracja i walka są zrobione na najwyższym poziomie to jak dla mnie to są największe plusy takiej produkcji
Ladna grafika, porzadna eksploracja, multum mechanik, kapitalna walka i gra na setki godzin. W koncu doczekalem sie takiej gry dla jednego gracza.
Co nam po tak ogromnym świecie, jak wypełniają go pseudo-questy rodem z MMO i do bólu powtarzalne aktywności? (też z MMO) Szkoda czasu imo.
Czy konieczne jest ukończenie gry do jej ocenienia?
ludolodzy jak arkadickusy nie mają z tym problemów xD
Czyli jeśli gra jest na tyle nieciekawa, że graczowi odechciewa się brnięcia dalej w bagno nudy i błędów, to nie może jej ocenić? Ja tego nie kupuję
W zasadzie tak, ale to wina wmawiania przez marketing niestworzonych rzeczy. Nie mam nic do tej gry, niech będzie jaka jest, ale wciskanie w żywe oczy kitu to coś co nie zasługuje na mój szacunek. A pokora czyni cuda, lub przynajmniej nie naraża na śmieszność
To może odwróćmy pytanie, co nie jest? Bo póki co widzę średnio wyglądającą wydmuszkę, z wielkim swiatem, słabym ui, śladową fabułą, nieopisanymi mechanikami, 'tłumaczoną' na obcy język przez AI. To takie podsumowanie większości recencji, jakie czytałem i oglądałem
Jeśli gra nie prowadzi za rekę, wypchana jest toną mechanik rozłożonych na wiele godzin gry w dodatku eksploracja i walka są zrobione na najwyższym poziomie to jak dla mnie to są największe plusy takiej produkcji
Słyszałem, że twórcy mają wydać "Skróconą instrukcję obsługi Crimson Desert" tomy 1-12.
O tym jak wyłączyć grę będzie w tomie V, rozdziały 14-38.
Nie, żebym miał coś do tej gry (poza tłumaczeniem rzekomo robionym przez ejaj), ale poziom skomplikowania najprostszych rzeczy aż prosi się o żarty.
Idz zabij 5 nietoperzy, wroc po nagrode - idz znajdz 5 skor wilkow - wroc po nagrode - jesli przez 205 godzin ma to tak wygladac to nie
Gra która się sama nie przechodzi to lipa w dzisiejszych czasach i jeśli jest przydługa to już skandal
Ladna grafika, porzadna eksploracja, multum mechanik, kapitalna walka i gra na setki godzin. W koncu doczekalem sie takiej gry dla jednego gracza.
Jak takie gry to się da właśnie ocenić po max 20h bo po tym czasie już tylko powtarzasz to samo tylko w innych miejscach. Czym gra jest większa tym bardziej powtarzalna. Nikomu nie udało się jeszcze tego obejść.

Na twitter chyba ok
https://x.com/rinothebouncer/status/2034390632525951364?s=46 z recenzjami, sprawdzę jutro a zaraz odpalam, prawie sześć lat temu było bardzo bardzo oki.
Może się mylę ale jak gra nie prowadzi za rękę to raczej nie ma fabuły. Poza tym pamiętam jak pierwszy raz gothica przeszedłem bez poradnika. Np do leżą śniącego by wejść zamieniałem się w chrząszcza by się przecisnać przez kraty bo myślałem że tak trzeba i odziwo mi się to udało i ukończyłem cąłą grę. Co do w3 cp77 rdr2 to do tej pory odkrywam coś nowego a byłem już pewien kilkadziesiąt razy że mnie nic już nie zaskoczy.
Więc z tym odkrywaniem świata na własną rękę to nie do końca prawda. Wg mnie to tak jakby coś używać bez instrukcji. Czasem po bardzo długim czasie odkrywa się coś co było na początku opisu. Ale wiem że są tacy ludzie. Ja zresztą czasem też ale nie zawsze. Poza tym z czasem pewnie sprawdzę co oni tam wytworzyli za cudo. Na razie ogarniam horizon a w GTA zagram na pewno po Crimson desert, w4 i cp77 2.
Moim zdaniem 1000 godzin wzwyż w 98% pozwala już ocenić tę grę. Także jak chcecie ją oceniać, narzekać czy cokolwiek to musicie grę kupić i rozegrać 1000 godzin. Do tej pory musicie milczeć albo się nie znacie.
Kurde, chyba będę musiał odpuścić...chociaż gra wygląda super i ta cała eksploracja... ale ja gram średnio 1-2 godziny dziennie max. Przechodzenie tego zajmie mi miesiące...to chyba nie o to chodzi, w tym czasie mógłbym wymaksować kilka innych mniejszych gier. Czy warto poświęcać temu aż tyle życia?