
Z 150 tysięcy do 20 tysięcy w kilka dni no mają sukces gwarantowany. Po premierze pewno odbije do ok 100k, by potem równie szybko spaść z rowerka, zobaczymy.
Jak na razie to twojej analizy nie powstydziłby się wróż Maciej, może następnym razem użyj kart tarota albo szklanej kuli, wyjdzie ci lepiej.

No taka super gra, że w kilka z tych 150k zrobiło się 50k i to w piątek przed weekendem, jak na razie nie wygląda to dobrze.
Fakty temu przeczą $ony wielokrotnie podkreślało, że wyniki finansowe z PC są zadowalające i będą więcej inwestować w rynek PC i mobilny, nadal wierze, że to próba odwrócenia uwagi inwestorów od ich ostatnich wtop na setki milionów.
Stopień ukończenia gry:
-Steam: W3 21%; AC 19%
-PS: W3 30%; AC 40%
Czyli na steam grę "porzuciło": W3 79%; AC 81% na PS W3 70%; AC 60% i mamy tak naprawdę 2% różnicy na Steam i 10% różnicy na PS.
A teraz zobaczmy inne nawet ważniejsze statystyki by obraz był pełny
Ilość sprzedanych kopii:
-AC:O (10 odsłona z cyklu) 10 milionów kopii.
-W3 (3 odsłona cyklu) 60 milionów kopii.
Ilość osób na steam które zagrały na premierę i obecnie:
-AC:O premiera 41k, obecnie 2k graczy
-W3 premiera 92k, obecnie 17k graczy
Wnioski nasuwają się same, pomimo tego, że W3 porzuciło ogułem 10% więcej graczy niż AC:O to zagrało w niego ponad 2x więcej a samą grę kupiło 6x więcej graczy. Więc to W3 jest bardziej popularny i więcej osób chciało w niego zagrać niż w AC:O, jak weźmiemy te wszystkie dane pod uwagę, a nie tylko to o czym pisałeś to dla wielu osób AC:O był kilkakrotnie mniej atrakcyjny i nudny niż W3 :)
Jak kiedyś napisałem fanboje $ony jeszcze zapłaczą za M$, kiedy okaże się ze $ony niema już konkurencji, jakiś czas temu cieszyli się z tego, dzisiaj już im nie jest do śmiechu, bo zostali z ręką w nocniku.

Overwatch Rush to bowiem gra skierowana wyłącznie na urządzenia mobilne z systemami Android oraz iOS.
Dziwi mnie tylko ile czasu gracze dali się doić w tej grze, która stała się p2w i sztandarowym przykładem, toksycznych mikrotransakcji i agresywnych sezon passów przy jednoczesnym ucinaniu wcześniej zakupionej zawartości. Gra miała potencjał, ale idiotyczne decyzje i chciwość twórców zniszczyły tę grę do cna i ich kolejny concord, czyli marathon tego nie zmieni.
Discord jest świetnym przykładem tego, jak ludzie lubujący się mieć wszystko w jednym miejscu zostają z ręką w nocniku.

Urodzinowa aktualizacja 2.0 do Avowed wprowadziła masę nowości, w tym dodatkowe grywalne rasy oraz tryb New Game+.
Która nikogo już nie obchodzi, bo gra jest martwa ledwo kilka miesięcy od premiery, Obsydian żyje tylko dzięki M$, bez ich pieniędzy gryźliby piach.
Może i jesz najbardziej wykształcone (LOL), ale wykształcenie nie równa się inteligencji.
Za każdym razem ten sam schemat postępowców, robią grę dla nikogo, piszą, nie podoba się, to nie graj, potem zwalają winę na graczy, a przecież ogrom jest osób politycznie poprawnych i dziwnym trafem nawet oni nie chcą grać w takie gry.

PS: Gdyby jeszcze edycja posta nie była ukryta za paywallem :P

Ciekawe czy większość tych osób, które ma zostać zwolnione zostało zatrudnionych na fali postępowości w którą Ubi wszedł jak nuż w masło i teraz kiedy trendy się zmieniły i nie mają już więcej pieniędzy, by przepalać bezowocnie na swoje oderwane od rzeczywistości ideologie, to nagle się okazuje, że te osoby (większość z nich) nie maja nic do zaoferowania.
Ubi samo przez ostatnie lata pracowało na własny upadek, a pracownicy niech protestują, maja do tego prawo tylko w 99% nic to im nie da bo zwolnienia są przesądzone, umowa się skończy i odwidzenia.
Discord to dzisiaj obraz obecnego młodego społeczeństwa, które w sporej części jest nadpobudliwe i nie potrafi się skupić dłuzej niż kilka minut, jednocześnie coraz większy moloch z ogromem niepotrzebnych opcji i coraz większą monetyzacją.
Czyli jednak będzie wcześniej niepublikowany watek rasistowskiego ojca Harry’ego w stosunku do Sanpea.
Ale w rozmowie nie chodzi o to jak działają gry DRM free, tylko jak działają obie platformy, to są dwie rożne rzeczy, i obie działają zupełnie inaczej.
Gry DRM-Free na Steamie nie wymagają włączonej aplikacji i działają od razu po pobraniu, tylko trzeba odpalać je bezpośrednio z folderu z grą.
Gry DRM free nie mają to nic wspólnego z polityką Steam, to wybór twórców gry, na GoG masz odgórnie to, że masz każdą grę bez DRM, masz osobny instalator. Jeśli chcesz zagrać w grę, DRM free, musisz pobrać steam, zalogować się, ściągnąć grę, co wymaga dostępu internetu, potem dopiero wejść do folderu i odpalić grę offline, nie da się zrobić tak, że sobie folder skopiujesz i wkleisz na innym komputerze, na 95% to nie będzie działać, bez zainstalowanej aplikacji steam. Na GOG masz osobny instalator, który sobie kopiujesz na np. dysk przenośny i instalujesz od razu kiedy chcesz, bez internetu i instalacji platformy GoG. To jest spora różnica.
Nope.
Steam:
Kupujesz i pobierasz grę, jednorazowa weryfikacja, możesz grać offline (ale gra działa przez klienta Steam, brak osobnego instalatora)
GOG:
Kupujesz i weryfikujesz grę, możesz grać offline, możesz pobrać osobny instalator z grą, zainstalować ją np. na 10 komputerach bez klienta GOG i bez internetu.
Moim zdaniem, to ostateczny dowód na to, że $ony nie zrezygnuje z rynku PC i nie będzie robił też więcej eksluzywów wyłącznie dla PS5 tylko co najwyżej czasowe. A cała ta wżawa o koniec wydawania gier na PC, służyła pewno po to, by odwrócić uwagę inwestorów od swoich ostatnich wielkich wpadek.
To co odwala nasza nowa władza RP i TVP w likwidacji, jest bardzo bliskie temu, co odwala władza i państwowa TV w Wielkiej Brytanii, czyli manipulacje, kłamstwa i propaganda.
a to oznacza tylko jedno
GoL zaciera łapki, szykujcie się na 20 newsów o GTA6 dziennie.
Teraz chyba możemy oficjalnie ogłosić śmierć gatunku MMORPG i to jest smutne w tej wiadomości, bardzo smutne.
Oj nie kolego nadzieja MMO to jest Robercik z jego miliardową niekończącą się produkcją, dopiero jak ten scam upadnie będziesz mógł mówić, że MMORPG umarło XD
A tak na serio jak się żyło w bańce cudownych obietnic bez pokrycia, to potem jest trudno uwierzyć, że ziemia nie jest jednak płaska, i ma się poczucie, że świat się zawalił, ale spokojnie bedą następni "fałszywi prorocy" :)

Było wiadome od bardzo długiego już czasu, Sharif i jego machloje.
Ponoć sprzedali firmę i mieli inwestora, tutaj ludzie twierdzą, że Intrepid ma „lieny” (obciążenia), pożyczki bankowe i długi.
https://www.reddit.com/r/AshesofCreation/comments/1gbx1c4/ashes_of_creation_is_a_scam_here_is_some_evidence/
Według analizy (m.in. w ParadoxGaming) Intrepid Studios zaciągnęło pożyczkę od Ya-Ya Legacy Trust (zarządzanego przez Jasona Caramanisa).
https://paradoxgaming.net/gamearticle.php?id=money
W 2024 roku Caramanis pozwał Intrepid Studios, twierdząc, że nie miał dostępu do ksiąg finansowych, bankowych wyciągów i innych dokumentów finansowych spółki.
Ponad 9 lat robili grę
https://www.reddit.com/r/AshesofCreation/comments/1ox9bm2/what_in_the_world_are_they_thinking/
https://www.reddit.com/r/AshesofCreation/comments/1oyjpw4/steam_ea_release_is_purely_for_money/
Moza było się domyślać ile z tego jest prawdą ale po dzisiejszym dniu już nie trzeba.
A ty lubisz pracować za darmo?
Analogia 15 latka, który nie ma pojęcia co to jest właśność prywatna, jak ci postawie budę z żarciem na twojej prywatnej posesji i będę się tłumaczył, że przecież cie nie okradłem bo budę postawiłem i zbudowałem za włąsne pieniądze to ciekawie czy nadal byś był taki cwany. Koleś dobrze wie, że żeruje na cudzej pracy i CDPR miał pełne prawo zabronić mu tego, chytry traci dwa razy. CP2077 jest właśnością CDPR i to ONI DECYDUJĄ, czy i jak, będzie ktokolwiek mugł zarabiać dodając cokolwiek do ich gry poza nimi.
Dziwnym trafem zarówno pierwszy AW, (...) sprzedały się nieźle.
No tak się świetnie sprzedał, że nikt nie chciał zrobić kontynuacji i trzeba było czekać 10 lat, ale nie bronie ci bujać w obłokach, fakty są inne.
Przez ponad 10 lat po premierze Alan Wake Remedy próbowało zainteresować wydawców sequelem, ale słaba sprzedaż jedynki i ryzyko marki skutecznie ich odstraszały. Microsoft, który miał prawa do serii, sam nie był zainteresowany kontynuacją. Dopiero Epic zdecydował się sfinansować projekt w całości i wziąć na siebie całe ryzyko, więc twierdzenie, że „na pewno znalazłby się ktoś inny”, jest raczej życzeniowe.
Alan Wake 2 zebrał świetne recenzje, ale sprzedażowo również nie spełnił oczekiwań, co pokazuje, że problem nie leżał po stronie Epic, tylko w niszowym charakterze samej gry. Do tego dla części graczy odsunięcie Alana na dalszy plan i struktura narracji były zwyczajnie nietrafione.
Cenzura jak widać wiecznie żywa, więc się Poprawna pisownia powtórzę, brednie w tytule i artykule, na podstawie nie wydanej gry XD

A może po prostu marka fallouta, sprawiła że w New Vegas gra tyle osób nadal?
Gdyby tak było, to by nie było tak niskiej frekwencji w ich obecnych grach (tym bardziej 3 miesiące po premierze), ale najlepiej zwalić na M$ bez, którego dawno by przestali istnieć.
Proszę masz zdjęcie F:NV przed startem drugiego sezonu, tak gra jest popularna dzięki modom ale też dlatego, że jest jednym z najlepszych Falloutów zaraz po 1 i 2. Obsydian idzie tą sama drogą co Pirania i jest pierwszy do odstrzału kiedy M$ zacznie szukać oszczędności.
Oni nie ewoluują tylko się staczają tak samo jak to robiła Pirania, ładne widoczki i pare mechanik to za mało, kiedy światotwórstwo leży, dialogi są infantylne i pisane przez mentalnego 15 latka z kolczykiem w nosie. Wystarczy sobie zagrać w Pilarsy, czy Tyrany by zobaczyć różnice choćby włąśnie patrząc na tylko te dwie kwestie. Gdyby chociaż ta kwestia stała na wysokim poziomie, może tego nie wiesz ale to były kiedyś podstawowe fundamenty za, które ludzie pokochali ich gry również w F:NV. To włąśnie fabuła i dialogi były sercem Obsydianu i nawet tego nie potrafili utrzymać na odpowiednim poziomie.
Zresztą daje sobie głowę uciąć że Avowed i the outer worlds 2 są lepszymi grami od fallouta 4 i dragon age inkwizycja, a ludzie się zachwycają tymi tytułami (dla mnie to crapy)
No własnie nie, są dokładnie na tym samym poziomie to takie same puste wydmuszki, ładne widoczni nic więcej, niema tej głebi i dojrzałości. Ale to moja subiektywna opinia nikomu nie bronie, że podobają mu się przeciętne gry sam mam kilka takich, ale ja nie zakłamuje rzeczywistości, jeśli gra ma mimo wszystko spore wady jak obecne produkcje Obsydianu.
Dlatego największą krzywdę robią im osoby, które ich poklepują po pleckach zamazując im rzeczywistość, a dzisiejszy politycznie poprawny i wypchany ideologiami Obsydian lubi zakłamywać rzeczywistość i nie słuchać co większości ma do powiedzenia tylko żyć w swojej bańce. Masz prawo mówić, że podobają ci się ich gry ale margines osób nie zapewni im zysków na produkcje kolejnych. W 2025 udowodniono nieraz że można robić świetne gry nawet przez małe studia i wydanie ich w GP nie pogorszy ich sprzedaży. Wystarczy wyciągać odpowiednie wnioski a nie wiecznie się fochać i obrażać.
Obsydianowi potrzebne jest wylać kubeł zimnej wody na głowe bo inaczej skończy się jak u Pirani.

Tak jak pisałem wielokrotnie, nie pokazali wyników sprzedaży, bo nie mieli się czym chwalić, a to, że M$ napisał, że są zadowoleni, było robieniem dobrej miny do złej gry, jak w wielu innych przypadkach gier od różnych deweloperów które okazały się porażką. W Avowed gra ledwo 600 osób, a w The Outer Worlds 2 trochę ponad 1000, ledwo po 3 miesiącach od premiery, a fanboje nadal będą się wykłócać, że to deszcz pada.
W rozmowie o Avowed, zostałem zjedzony żywcem przez fanbojów, ale fakty są takie, studio ma gdzieś krytykę, jaka do nich płynie, i cały czas robią to samo, a studio bez pieniędzy od M$ dawno gryzłoby ziemię jak Piranha. Kolejne studio, które z legendy stało się cieniem dawnego siebie.
PS: Co ciekawe, Fallout: New Vegas przyciąga dziś około 19 000 graczy, a w dniu premiery grało w nią ponad 44 000 osób. Mówimy tutaj o grze, która w wielu aspektach jest lepsza od najnowszych produkcji Obsidianu. Dla porównania, wynik ten bije łączne liczby Avowed i The Outer Worlds 2.
Nie rozumiem fenomenu tej gry.
To, że Tobie gra się znudziła, jest w porządku, ale ocenianie, że inni „marnują życie”, to już subiektywna ocena.
Większość aktywności w życiu opiera się na powtarzalnych schematach praca, sport, rozrywka.
Jeśli coś sprawia komuś przyjemność, to nie jest strata czasu tylko dlatego, że nie działa na Ciebie.
"Gorąca mature" ci się marzy. Bałamut z ciebie...;)
Matka stiflera była by idealna do tej roli.
To nie jest żadne „nowe chytre zagranie”, tylko obowiązek wynikający wprost z prawa UE i polskich przepisów.
Chodzi o Dyrektywę 2011/83/UE o prawach konsumentów, art. 16 lit. m, która stanowi, że prawo do odstąpienia od umowy nie przysługuje w przypadku:
dostarczania treści cyfrowych niedostarczanych na nośniku materialnym, jeżeli spełnianie świadczenia rozpoczęło się za wyraźną zgodą konsumenta i po poinformowaniu go o utracie prawa odstąpienia.
To samo jest w polskiej ustawie o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827), art. 38 pkt 13:
Prawo odstąpienia od umowy nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów o dostarczanie treści cyfrowych, jeżeli spełnianie świadczenia rozpoczęło się za wyraźną zgodą konsumenta przed upływem terminu do odstąpienia od umowy.
Dlatego sklep musi wyświetlić taki komunikat i uzyskać zgodę w przeciwnym razie działałby niezgodnie z prawem.
Dokładnie ten sam mechanizm funkcjonuje na Steamie, GOGu, PlayStation Store, Xbox Store itd. Epic niczego tu nie „kombinuje”, tylko jasno komunikuje to, co inni często chowają w regulaminie.
A na marginesie: Epic Games to firma amerykańska, nie chińska, więc zarzut jest nietrafiony podwójnie.

Pozwolę sobie na zdjęcie z komentarzem osób, które graja na pirackich wersjach gry (nie pisze tu o sobie), które patrzą kolejny raz, jak korpo kopie miedzy nogi uczciwych graczy.
Jak że bardzo lobię Fable to liczę na to, że będzie można wybrać płeć przy starcie gry tak jak w każdej poprzedniej części.
No i właśnie tu leży problem, że nie ma wyznaczonych jasnych ram co jest indie a co nie
W 100% masz racje, tym bardziej, że ta nazwa powstała wczasach kiedy gry indie dopiero raczkowały, dzisiaj przydało by się ustalenie nowych norm, bo jest za duży chaos tak jak napisałeś.
Ach tak Nintendo i Wizards of the Coast jedne z największych anty konsumenckich raków w branży, zero zdziwienia.
Do wszystkich co się czepili jego zębów. Naturalny kolor zdrowych zębów nie jest śnieżnobiały zwykle to odcienie kremowe, lekko żółtawe, szaro-białe lub „kości słoniowej”, co wynika z naturalnej budowy zęba (przezroczyste szkliwo + żółtawa zębina). Śnieżna biel to najczęściej efekt wybielania lub estetyki, nie zdrowia.
Szkliwo jest półprzezroczyste, więc widać kolory zębiny pod spodem. Genetyka i wiek wpływają na odcień im cieńsze szkliwo, tym bardziej żółty efekt. Śnieżnobiała biel, jak w reklamach, to raczej efekt wybielania lub filtrów.
https://www.cdhp.org/why-are-teeth-not-naturally-white
Więc koleś ma zdrowe zęby, których sztucznie nie wybielił, kolor jego zębów niema to nic wspólnego z kamieniem nazębnym czy brakiem higieny jak tu niektórzy próbują insynuować.
Lubie czytac te twoje glupiutkie posty, bo zawsze mnie zaskakuje jak bardzo sie starasz do czegos przyczepic, i jakie nieraz totalne bzdury wyciagniete prosto z jutubowego slopu przytataczasz.
Ty za to jesteś książkowym przykładem hipokryty i manipulanta, prosto z bluesky i reddita.
No to palworld skopiowal pokemony czy nie? Bo nie napisales tego.
Napisałem, tylko trzeba czytać ze zrozumieniem, mała podpowiedź "hipokryzja".
No popatrz, w Baldur's Gate 2 też gra obecnie 500 osób. Niezaprzeczalny hit, fundament współczesnych RPG, a tak mało graczy? Lipa, co to za klasyk gatunku...
Wyrywanie zdania z kontekstu no popatrz, słaba ta twoja ironia.
A teraz na serio. Porównywanie trzeciosobowych gier action RPG z izometrycznymi cRPG z aktywną pauzą (jak Pillarsy czy Baldur 1-2) zawsze będzie skazane na porażkę. Baldur's Gate 3 to jednorazowy ewenement. Nic to nie zmienia w kontekście Avowed, no ale to porównanie było niesprawiedliwe.
Tak na serio, to są gry tego samego studia, które reprezentowało kiedyś dużo wyższy poziom, porównanie jak najbardziej słuszne bo studio nie ewoluuje tylko się stacza, gdyby było inaczej, mieli by o wiele leprze wyniki i nikt nie krytykowałby praktycznie każdego aspektu w ich obecnych grach. Ale dobrze przyjmijmy twój bzdurny argument to proszę masz, fallout new Vegas, który zjada obecne produkcje Obsydnianu. Światotwórstwo leży, fabularnie słabo, dialogi dziecinne i infantylne a te aspekty w ich poprzednich grach były świetne a teraz to jakby te gry pisała jakaś julka z HRu.
BG3 to jednorazowy ewenement, KDC2 to jednorazowy ewenement, ekspedycja 33 to jednorazowy ewenement, Hollow Knight: Silksong to jednorazowy ewenement, coraz więcej tych jednorazowych ewenementów powtarzasz brednie patusiarskich korpo i deweloperów dla których jakość nie kalkuluje się z szybkim zarobkiem. Te jak to nazwałeś jednorazowe evenementy pokazują jak ogromna patologia panuje w gmedevie i że liczy się szybki zysk a nie dopracowane produkcje. I za każdym razem jest krzyk przerażenia kiedy taki "jednorazowy ewenement" się pojawi i próba usprawiedliwiania obecnej patologi, jak np. spłakanie się indie deweloperów, że cena Hollow Knight: Silksong jest za niska bo ich "standardy" są inne i przez to oni cierpią, a może by tak zaczęli robić leprze gry, hmm to pytanie pozostawię bez odpowiedzi.
Ale że co, znowu zrobią dodatek, który będzie niszczył ekonomie, rozwalał drop i powodował, że jak nie kupisz nowego dodatku to twoja postać stanie się bezużyteczna, bo nowy dodatek zwiększa kilkukrotnie obrażenia. Były spore kontrowersje z tym związane, zamiast dodać nowy content to zrobili nagle grę "p2w" bo grać w to bez dodatku nie miało wtedy żadnego sensu, różnice miedzy graczami z dodatkiem bez niego były spore, dodatkowo sam dodatek był, nie dość, że krótki to jeszcze słaby.

To jest słabe, gdy ktoś twierdzi, że te gry są niesłusznie krytykowane (choć nie bronię im własnego zdania), pokazuje to, jak niskie mają wymagania, co jest smutne.
Oczywiście pojawiały się typowe brednie o rzekomych sukcesach sprzedażowych i tym, że M$ jest zadowolone, ale bez podania jakichkolwiek konkretnych liczb, których do dziś nie znamy.
Avowed to gra, w którą dziś gra niecały tysiąc osób, a na premierze było ich około 19000. Podobnie jest z The Outer Worlds 2 na premiere ok. 18000 osób, a obecnie niecałe 2000. Obsydian w wywiadach wielokrotnie deklarował, że chce stać się jednym z najlepszych twórców RPG-ów i tworzyć gry stojące obok takich tytułów jak CD Projekt (Wiedźmin 3 obecnie, 27 tysięcy osób) czy Larian (Baldur’s Gate3, 90 tysięcy osób). Tym bardziej że obecny poziom gier Obsydiana jest kilkakrotnie niższy od Pillars of Eternity, praktycznie pod każdym względem. Co jest zabawniejsze: pierwsza część Pillarsów miała 41000 graczy na premierę, a dwójka 22000, przy czym w obie gry dzisiaj gra trochę ponad 500 osób.
Obsydian to dzisiaj cień dawnej świetności i istnieje tylko dlatego, że M$ nadal podtrzymuje tego „trupa” nie utrzymałby się samodzielnie. Niestety jakość ich gier nie jest nawet w połowie na poziomie ich własnych największych hitów.
Dziwne że nie stosował takich oświadczeń, kiedy grał w gry oblegane 10x bardziej przez oszustów jak Tarkow czy BF6.
W skrócie Kalifornia to takie zagłębie, progresywno radykalnej lewicy, gdzie wszystkie wymysł są wdrażane w życie i są promowane (operacje zmiany płci wśród nieletnich, ze facet może mieć miesiączkę i rodzic dzieci, grooming dzieciaków w szkołach itd.), plus jak to w lewicowych stanach wydawanie pieniędzy niezgodnie z przeznaczeniem.
Dlaczego stracili część finansowania w skrócie:
1. Cofnięcie ok. 4 mld USD federalnego dofinansowania dla szybkiej kolei
Kalifornia przez lata otrzymywała federalne środki na budowę szybkiej kolei łączącej Los Angeles z San Francisco. W 2025 r. administracja federalna uznała, że projekt nie spełnia warunków umowy grantowej (opóźnienia, przekroczenia kosztów, brak prognozowanego harmonogramu), i terminowała ok. 4 mld USD w grantach. Stan ostatecznie porzucił pozew sądowy o odzyskanie tych środków i kontynuuje projekt bez wsparcia federalnego.
2. Wstrzymanie lub zamrożenie setek milionów, miliardów USD w oświacie i innych programach
Edukacja i programy szkolne: W połowie 2025 r. administracja federalna zawiesiła około 7 mld USD przyznanych programom edukacyjnym (np. programy po zajęciach, wsparcie uczniów anglojęzycznych itd.). Część tych środków dotyczyła Kalifornii i innych stanów, które potem pozwały rząd federalny. Część środków została później udostępniona po ugodach.
3. Cofnięcie setek milionów dolarów w transporcie
Na początku 2026 r. federalne DOT (Department of Transportation) wstrzymało ~160 mln USD finansowania projektu dróg i bezpieczeństwa ruchu w Kalifornii. Powód był taki, że stan opóźnił unieważnienie ponad 17 000 licencji kierowców ciężarówek, które federalne normy uznały za niezgodne z przepisami dotyczącymi imigrantów i zatrudnienia.
4. Zawieszenie funduszy społecznych i pomocowych
Na początku 2026 r. administracja federalna zamroziła ponad 10 mld USD środków na opiekuńcze i socjalne programy rodzinne, m.in. Child Care and Development Fund, Temporary Assistance for Needy Families i Social Services Block Grant, między innymi w Kalifornii i innych demokratycznych stanach, powołując się na podejrzenia nadużyć oraz żądania dodatkowej dokumentacji.
Kalifornia nie utraciła w całości federalnych funduszy, stan nadal otrzymuje ogromną część dotacji na programy socjalne, Medi-Cal (Medicaid), edukację, transport, badania i inne.
PS: ten miliarder, który ponoć chce płacic każdą sumę, to typowa gra pod publiczkę, koleś pod stołem dostaje drugie tyle w ulgach i przywilejach.
Tym bardziej, że twórcy ER inspirowali się w znacznym stopniu Berserkiem nie tylko przy kreacji postaci ale i całego świata (również w ich pozostałych soulsach), sami o tym nieraz wspominali. To jest taka hipokryzja tych psycho fanbojów co teraz mają z tym problem, bo ktoś śmie się inspirować grami FS.
Bawi mnie to psychofanowskie pitolenie, przecież twórcy od FromSoftware inspirowali się w bardzo dużym stopniu Berserkiem o czym sami niejednokrotnie wspominali ale broń boże ktoś zrobi cos podobnego, inspirując się grami FromSoftware, banda hipokrytów.
To tak jak fanboje zarzucali palworld skopiowanie stworków od nintendo zapominając, że samo nintendo je skopiowało z Dragon Questa, jak wyglądał akt oskarżenia i o jakie bzdury nintendo oskarżył palworld to sobie poszukajcie sami, mała podpowiedź nie oskarżył ich o wygląd stworków XD
Nie żeby coś, ale sam Elden Ring sprzedał się w prawie 30 miliona kopii, także z tą większością to bym się tak nie rozpędzał. ^^
Ale sprzedał się właśnie dlatego bo twórcy wyciągnęli kołek z tyłka o obniżyli (zmienili) trudność może nie samej gry ale wielu mechanik i systemów,dzięki czemu gra stała się bardziej przystępna dla zwykłych graczy. ER w porównaniu do pozostały soulsów od Fromsoftware jest o wiele łatwiejszy.
To była pierwsza ich gra gdzie nie miałeś korytarzowej rozgrywki, gdzie nie musiałeś isć jak po sznurku tylko mogłeś sobie odpuścić dane bossy, by potem wrócić do nich jak będziesz silniejszy, itp.
CryEngine to dziś silnik raczej niszowy, nadal potrafi wyglądać bardzo dobrze, ale jest systemowo przestarzały i aby dorównać nowoczesnym standardom wymaga dużych i kosztownych prac pod konkretną grę, co opłaca się tylko w nielicznych przypadkach.
Unreal Engine 5 oferuje większość nowoczesnych technologii „z pudełka” (Nanite, Lumen, streaming świata), ma ogromne wsparcie i ekosystem, a jego problemy wydajnościowe wynikają głównie z decyzji i umiejętności deweloperów, a nie z samego silnika, co pokazują dobrze zoptymalizowane gry, takie jak Ekspedycja 33.
W praktyce UE5 jest dziś wyborem stricte produkcyjnym, natomiast CryEngine stał się narzędziem specjalistycznym, wymagającym dużych inwestycji, na które decyduje się coraz mniej studiów.
Dlatego bardzo prawdopodobne jest, że jeśli powstanie Kingdom Come: Deliverance 3, nadal będzie ono tworzone na CryEngine z uwagi na istniejące narzędzia i doświadczenie zespołu.
Jednak w przypadku zupełnie nowych projektów i nowych IP istnieje spora szansa, że Warhorse Studios będzie chciało spróbować nowego silnika, a najbardziej naturalnym wyborem w tym kontekście wydaje się Unreal Engine 5.
Ta kary za wolny rynek.
Typowy argument osoby nie mającej w ogóle pojęcia o wolnym rynku i przepisach.
Wolny rynek nie oznacza regulacji, gdybyś chciał mieć prawdziwy wolny rynek (bez regulacji) to korporacje, by przejęły praktycznie wszystko.
Producenci pamięci nie zwiększają podaży nawet jeśli popyt przewyższa możliwość produkcji, bo lepiej dla ich wyników finansowych jest utrzymywać produkcję na poziomie, który nie powoduje nadmiaru podaży i gwałtownego spadku cen.
To nie jest cos co ktoś teraz wymyślił to jest mechanizm stosowany wielokrotnie nawet odnośnie żywności, itp. Wiele regulacji powstało bo włąśnie korporacje doprowadzały do patologii, np. bardzo drogie ceny insuliny w USA dopiero Tramp w pierwszej kadencji jeśli się nie mylę, to zmienił. Poczytaj sobie jaką masz patologie odnośnie leków w USA i jak korporacje kontrolują to by nie pojawiały się tańsze alternatywy, jakie są procedury by sprawdzone leki np. z europy mogły w ogóle być sprzedawane w USA. Ale ty zaraz znowu napiszesz o wolnym rynku.
Jęśli wszystko będzie łatwe, bezstresowe, a nawet gry bedą grać sie same, to w pewnym momencie zostaną same płatki sniegu i ludzkośc wyautuje sie sama.
Wątpie, to bardziej ewolucja trybu łatwego, niż cos co zmienić świat to jest tylko dostępna opcja do wyboru a nie wymuszony tryb, a dzisiaj w wielu grach możesz ustawił poziom łatwy lub super łatwy i masz praktycznie to samo na PC możesz ściągnąć MODA, użyc cheat engine czy wpisać kod, jest wiele sposobów. Innymi słowy to niema żadnego wpływu na to co opisałeś.
Jedyne moje zastrzeżenie to takie ze jak ktoś sobie ten tryb właczy to nie powinien móc zgarniać żadnych achievementów.
Wpierw sami specjalnie ograniczają produkcje bo wszystko wysyłają do korpo robiących AI, potem podwyższają ceny, by potem sprzedać stary chłam za cenę nowych jednostek,bo wątpie, że te 3060 bedą kosztowały poniżej 1000zł bardziej ok 2000 lub więcej, gdzie obecne generacje 4060 i 5060 podskoczą do 3000+. Tak robią z ludzi frajerów, UE powinna im dowalić spore kary za to co odwalają.
Nie odbieram tej grze sukcesów, ani żadnej innej ale 90% z tych nagród można sobie włożyc do śmietnika bo są bezwartościowe.
Nie napisałem tego by podważyć twoje argumenty ale BF działa na dokładnie takich samych zasadach, robisz w kółko to samo, wchodzisz na mapę, przejmujesz punkty, zabijasz graczy, koniec, kolejna gra to samo. Rożnica jest taka że większość woli robić to samo w ARC niż w BF.
Praktycznie każda gra MP to jest robienie w kółko tego samego.
To ładnie wygląda na filmach ale grać przy tego typu zakłóceniach to masakra.
Znowu trzeba tłumaczyc ludziom, że nagrody Steam przyznawane są poprzez głosowanie graczy, więc to większość graczy wybrała grę w którą gra, a NMS jest grą mimo wszystko niszową. Te nagrody to subiektywny wybór większości graczy a nie obiektywny ze względu na fakty. Nikt nie będzie głosował na grę, w którą nie gra lub nie grał, bo nie jest to jego np. gatunek który lubi. Dlatego BG3 wygrał.
Trzeba na to patrzeć z szerszej perspektywy, nagroda dla BG3 jest w 100% zasłużona jeśli weźmiemy pod uwagę czynniki takie jak, "to gracze wybierają", "popularność gry", a nie to czy, że porównamy do siebie obie gry obiektywnie i to NMS powinno wygrać. Liczą się subiektywne odczucia większości i czy dana gra jest popularna.
Jeśli ktoś ma z tym problem, to równie dobrze można narzekać, że grą roku nie została ekspedycja 33 a Hollow Knight: Silksong, według mnie BG3 i Hollow Knight: Silksong w 100% zasłużenie wygrali na Steam.
Kategoria "Owoc miłosci" nie oznacza gry z długim wsparciem to nie jest owoc miłosci deweloperów, tylko grę ukochana przez większość graczy, a na tą chwile taką grą jest BG3, jak widać część osób tego nie rozumie, stąd się biorą wszystkie nieporozumienia. Ja też bym wybrał BG3 a nie NMS.
PS: argument o tym ile lat NMS wspiera grę niema tu żadnego znaczenia, bo nie o to chodzi w tej kategorii, liczy się to, co jest tu i teraz.
Tylko że on nigdy nie był właścicielem praw do marki, tylko Interplay od którego Bethesda wykupiła prawa, on był tylko pracownikiem i tak ma największe zasługi ale sam nie stworzył tej marki. Oprócz niego, byli inni pracownicy Interplay/Black Isle Studios, którzy współtworzyli grę, Leonard Boyarsky (sztuka i klimat), Jason Anderson (fabularna koncepcja świata) i reszta zespołu programistów i designerów.
No i stworzył tylko 1 i 2 część pozostałe tworzone były przez Bethesde więc nie wiem czego on oczekuje, on niczego nie sprzedał bo nie posiadał do tego praw. Namalował obraz NA ZLECENIE i teraz zali się, że właściciel tego obrazu potrafi na nim zarobić więcej.
Więc wcale nie jestem pewien, czy zabieg z ich przywróceniem wpłynie pozytywnie na odbiór całości.
Tylko, że to niema żadnego znaczenia bo to jest MOD, a nie jakiś pełnoprawny patch od Larianów. To jest całkowicie opcjonalnie jak, np. granie na kodach w GTA, tobie sie to nie podoba to nie instalujesz, nie używasz, komuś się podoba to używa czy instaluje takie rzeczy. Niema to żadnego wpływu na twoją rozgrywkę i nikogo innego, poza osobą, która chce tego użyć.
Tak jak ta gra od byłych członków CDPR co grasz wampirem a czas leci kiedy wykonujesz zadania, jak ktoś nie lubi takiej mechaniki, jak ja, to poczeka albo sam stworzy moda, któruy blokuje upływ czasu i będzie taką osobę mało obchodzić, że to ważna mechanika, i że cos straci. To jest wąłsnie to za co kocham PC, to ta wolność nikt nie bedzie mi narzucał jak mam grać w SP, żaden deweloper, nikt. Jak mi się coś nie podoba, to walne good moda, dodam sobie materiałów by zaoszczędzić grind czy wyłączę jakąś denerwującą mnie mechanikę i nadal będę się bawił dobrze.
A czego oczekujesz od walki w wiedźminie3? Moim zdaniem jest bardzo dobra
Narzekają, że to nie jest kolejny souls like.
ohohoh... piekne szambo pelne "izmow" wybilo.
Jeśli on jest rasistą jak próbujesz sugerować to ty jesteś pierwszorzędnym komuchem bo nie rozumiesz różnicy miedzy tolerancją a akceptacją nie mówiąc już o definicji samego rasizmu.

Co ona ze sobą zrobiła, aktorka jednej miny i zbyt wielu operacji plastycznych i botoksu w młodym wieku, które tylko postarzają ma 21 lat a wygląda na 40+.
Tyle ludzkich dramatów, u osób w komentarzach bo EPIC dał kolejny raz jakaś grę indie, Pani Elżbieta Jaworowicz ze Sprawy Dla Reportera powinna się tym zająć.

No kto jest edgy boy, no kto,...
Ciekawe ile ocenzurują, ile muzyki i szantów wywalą no i pewno najlepsze walki morskie w całej serii, zostaną przerobione na ten arcadowy chłam znany z poprzednich części.
No mieli konsultacje, CDPR nic na nich nie ugrało, Sony podjęło decyzję o wycofaniu gry ze sklepu, nie wiem czego nie rozumiesz.
Dlaczego niby CDPR chciałoby żeby wycofać grę ze sklepu??? Przecież to nie ma absolutnie żadnego sensu. Oczywiste jest, że próbowali powstrzymać Sony od wycofania gry, ale im się to nie udało.
Jak sam nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, to poproś kogoś dorosłego, niech ci wytłumaczy.
Decyzja podjęta została po konsultacjach Spółki z przedstawicielami SIE dotyczących umożliwienia realizacji zwrotu gry osobom które zakupiły ją w wersji cyfrowej poprzez PlayStation Store i chciałyby dokonać jej zwrotu.
To oznacza decyzję uzgodnioną, a nie jednostronny ruch Sony. Gdyby CDPR „nie miało nic do gadania”, raport giełdowy nie używałby sformułowania po rozmowach ani CDPR nie informowałby o tym inwestorów jako o zdarzeniu istotnym.
Masz jak byk napisane wyraźnie, ale wiem, że będziesz brnął w te swoje brednie, więc tutaj proszę następne linki.
$ony odmawiało graczom robić refund przez ich kulawą politykę zwrotów
https://planetagracza.pl/cyberpunk-2077-sony-odmawia-zwrocenia-pieniedzy-niektorym-graczom/
CDPR pomagało każdemu, komu $ony odmówił
https://www.reddit.com/r/playstation/comments/kd13di/sony_wont_allow_me_a_refund_for_cyberpunk2077/
Artykułów o tym było bardzo dużo nawet YTberzy o tym problemie mówili.
Dopiero po tym właśnie masz te uzgodnienia i to było w 100% działanie CDPR, a nie $ony.
Jezuniu, ale pieprzenie
Już widać to, że jak gol usuną minusy to hejterzy CDPR mogą plusować takie wpisy wklejałem wiele razy, by kontrować brednie, takich jak ty. Masz tu PRAWNY DOKUMENT Komisji Nadzoru Finansowego ze spotkania CDPR z $ony, z którego wynika, CYTUJĘ:
Zarząd CD PROJEKT S.A. z siedzibą w Warszawie (dalej jako „Spółka”) przekazuje do publicznej wiadomości
decyzję Sony Interactive Entertainment (dalej jako “SIE”) dotyczącą usunięcia do odwołania cyfrowej wersji gry
Cyberpunk 2077 ze sprzedaży z PlayStation Store. Decyzja podjęta została po konsultacjach Spółki z
przedstawicielami SIE dotyczących umożliwienia realizacji zwrotu gry osobom które zakupiły ją w wersji cyfrowej
poprzez PlayStation Store i chciałyby dokonać jej zwrotu. Wszystkie dotychczas sprzedane poprzez PlayStation
Store cyfrowe egzemplarze gry pozostają dostępne do użytkowania przez dotychczasowych nabywców.
Innymi słowy, $ony sobie wymyśliło bajeczkę, że usuwają grę ze względu na dobro graczy, by ukryć własną niekompetencję i fuszerkę. FAKTY są takie, że system zwrotów $ony nie działa w normalny sposób i powodował, że masa wniosków zostawała ODRZUCANA, dlatego jedyny sposób to było usunięcie gry i to nie była inicjatywa $ony. $ony miało w dupie to, że graczom nie przyznawano słusznego zwrotu, mimo że to była ich wina to cały hejt szedł na CDPR, które wcześniej obiecało pomoc przy zwrotach dlatego to CDPR musiało zareagować i jedynym wyjściem było usuniecie gry dopiero wtedy sytem zwrotów mugł zatwierdzać te masowe zwroty.
Jak dalej nie wierzysz to M$ nie usuną gry z własnego sklepu tak samo Steam wiesz, dlaczego, bo tam nie było problemu ze zwrotami i tylko te gloryfikowane przez fanbojów $ony miało z tym problem. Więc powtórzę $ony, by ukryć swoja niekompetencje, wymyśliło sobie bajeczkę, że to niby oni grę usunęli dla dobra graczy, dzięki temu ukryli własną niekompetencję i fuszerkę, której do dziś nie naprawili a fanboje im przyklaskują.
PS: Nie miałbyś tego dokumentu gdyby system zwrotów $ony działał normalnie jak np. na Steam czy na sklepie M$, bo on był problemem dlatego to CDPR poprosił $ony o usuniecie gry, ale pozwolił $ony zachować twarz.
Sekciarzy anty AI niestety trzeba przeczekać jeszcze z rok czy dwa i się powinno unormować.
Koleś powinien sobie uświadomić, że sekty anty AI nigdy nie zadowoli, choćby pokazał kwity, choćby wszyscy jego pracownicy przy notariuszu publicznie podpisali papier, że AI jest używane w etyczny sposób, to nigdy by nie wystarczyło, mentalnych płaskoziemców się nie przekona.
Jakbyś zobaczył odpowiedź szefa Larian to byś wiedział, że tak to jest motłoch, któremu bliżej do płaskoziemców niż racjonalnych ludzi. Chłopie oni tam mają ponad 70 artystów, z których prac korzystają i zatrudniają więcej. Użycie AI nie miało żadnego wpływu na tych artystów i był wykorzystywany jako szkic, przed tym jak jeszcze w ogóle zaczęto nakreślać wizję artystyczną. Poszukaj sobie jego wypowiedzi, w 100% jest racjonalna, do czego został to użyte, jakby każdy miał myśleć jak ten AI motłoch, to nadal żylibyśmy w epoce kamienia łupanego. Masz tutaj Amongoolad i zobacz sobie kto robi afere, to odklejone od rzeczywistości tęczowe stworki.
Nie ukradli żadnych prac, AI jest używane by zaoszczędzić czas, przy niektórych procesach niezawiązanych z grafiką, których mało kto chce wykonywać, ale motłoch AI to jest sekta, która będzie się pruła, na cokolwiek związanego z AI nawet to, że potrafi wykryć raka szybciej niż lekarz.
Czy ci się to podoba, czy nie tak jak rewolucja przemysłowa (słyszałeś o tym) tak AI usunie masę niepotrzebnych i nieefektownych zawodów i stworzy nowe, twoje zachowanie jest typowe dla ludzi, którzy tego nie rozumieją. Ci ro to rozumieją, wiedzieli co się będzie dziać na kilka lat przed obecnymi czasami i poczynili odpowiednie kroki, by zmieniać swoje podejście.
To, co się dzieje z AI, działo się z setkami innych zawodów, przez setki, jak nie tysiące lat, poszukaj sobie jak wyglądała medycyna kiedyś, a teraz, jak budownictwo, rozwój infrastruktury ile, zgadnij, dlaczego nie masz teraz szewców i kowali, można tak wymieniać w nieskończoność to nie jest takie trudne do zrozumienia jak się potrafi logicznie pomyśleć.
[link]
PS: z tym zdunem to już chłopie pojechałeś grubo, bo właśnie udowodniłeś, że miałem racje, ale jak mentalnie żyjesz w średniowieczu to nie dziwie ci się, że nie widzisz zależności ze nowe bardziej efektywne metody czy produkty jak ogrzewanie centralne, na gaz czy elektryczne wyparło nieefektywne piece kaflowe. Jezu chłopie boję się, co by było, jakby ktoś cię uświadomił, dlaczego dzisiaj używa się nawozów i dlaczego musisz mieć produkcje na skalę przemysłową.
"Motłoch", "płaskoziemcy"... zapomniałeś wspomnieć tylko o "foliarzach" i "antyszczepach", panie "oświecony".
Argumentacja godna intelektualnych wyżyn.
Uderz w stół ...
Polecam samemu sprawdzać fakty, a nie iść na skróty z AI. Rockstar Games (wydawca) jest amerykański, Rockstar North (producent), pierwotnie DMA Design, brytyjski. Aczkolwiek GTA VI produkują różne studia na całym świecie
Ja bym bardziej polecał nauczyć się używać danego narzędzia, którym się posługujemy, bo te twoje "na skróty" od setek jak nie tysięcy lat jest znane praktycznie każdej dziedzinie wiedzy :)
Niestety jesteśmy jeszcze na etapie kiedy motłoch (nie mówię o osobach racjonalnych) chce palić wiedźmy, bo ich inteligencja jest na poziomie płaskoziemców, dla których coś takiego jak perspektywa (odległość) jest niezrozumiała, dlatego te cymbały reagują tak gwałtownie jak ktoś tylko wspomni o AI. Bo ciemny motłoch nie potrafi myśleć logicznie, że pewne mechanizmy już były wykorzystywane czy wykorzystanie ich wcale nie musi oznaczać czegoś złego, nie, ich świat to, TAK lub NIE.
Nie oglądałem 2 i 3 części, ale niech ktoś mnie poprawi jeśli się mylę z głównego bohatera zrobili jakaś poboczną pierdołę, a główne stery przejęła silna "wymyn"?
Kimetsu no Yaiba tez nie jest idealne, walczenie byle walczyć, filary znaczenia nie mają [bo umierają] intryga, osaczenie z pierwszych 2 sezonów wyciekła na miejsce jakiegoś tasiemca, biegania tu i tam i walczeniu oczywiście.
Nie twierdze, że jest idealny, tylko że robi to czego SL nie robi, czyli zapełnia odpowiednio miejsce między walkami odpowiednio budując samą chistorie jak i bohaterów, przez co nie wygląda jak ładna, ale pust wydmuszka. To mnie najbardziej drażni w SL w 2 sezonie, że przeistacza się tak bez urazy w gówniarskie anime, gdzie oprócz świetnie animowanych walk cała reszta nie istnieje albo jest komicznie przerysowana, lub traktowana bardzo na odwal się, byleby było i cyk kolejna walka.
Jeśli oceniasz jakość animacji i samych walk to oba anime to 9,5 na 10, ale kiedy ocenisz pozostałe aspekty, to SL posysa i to bardzo.
Na szczęście nie jest to 1999 i nikt nie chce trybu offline oprócz konsolowcow, a to nie ludzie. Wyobraź sobie, że niektórzy grają że znajomymi, bo nie są nie do zniesienia poza gra i mogą ich mieć.
Widzisz to nie 1999, tylko 2025 a ludzie nadal czytać ze zrozumieniem nie potrafią, koleś napisał "tryb offline", a nie że gra powinna być wyłącznie offline, cała reszta twojego wywodu to zwykłe brednie.
Ludzie cały czas pierdzielą o ruskiej propagandzie, a łykają Chińską po same kule i jeszcze się z tego cieszą.
https://en.wikipedia.org/wiki/2025_Bangkok_skyscraper_collapse
https://pl.euronews.com/2025/05/16/tajlandzki-potentat-budowlany-i-inzynierowie-oskarzeni-o-zawalenie-sie-wiezowca-w-bangkoku
https://www.thaiexaminer.com/thai-news-foreigners/2025/03/30/4-chinese-men-nabbed-by-police-as-trying-to-remove-32-large-files-from-the-chatuchak-disaster-site-zone/
Ale się biało rycerze Rokstara spruli w komentarzach, było oczywiste, że wygra GTA6, bo to bardziej casual akcyjniak co samo w sobie przyciąga ogrom osób no i oczywiście również jakość. Ale samo to, że W4 znalazł się w tym zestawieniu, mówi sporo, bo co z tego, że nie zajęli na 1 miejsca skoro 2 lub 3 to też ogromny zaszczyt tym bardziej ze CDPR to stosunkowo nadal młode studio, które stanęło na podium przy weteranie branży.
Liczę tylko, że w Fable będzie można stworzyć własnego bohatera albo wybrać kobietę lub faceta.
Moim zdaniem ta animacja niema praktycznie żadnej fabuły a sam schemat jest słaby i dziurawy jak ser szwajcarski, jak pierwszy sezon miał jeszcze jakiś sensowny schemat a ostatnia walka, w której nasz bohater zyskał moce, była świetna, to drugi sezon to jakaś czkawka fabularna, hop problem matki rozwiązany, hop bohater znika, hop zarzynani są bohaterowie, hop (deus ex machina) bohater wraca, ratując cała sytuacje. I wszystkie walki głównego bohatera nie mają już tego uderzenia (są świetnie zanimowane to fakt). A, i nie tylko jego moc wzrasta, ale transformuje się w SASUKE 2.0 to chyba mnie najbardziej śmieszy w całej animacji, bo to bazuje na obecnym trendzie wśród młodych kobiet i mężczyzn, milczący, giga chad op, lol, psuje to całkowicie to, co budowali w pierwszym sezonie, i te jego męskie gigachadowe przemyślenia w trakcie walk nie no litości to jest tak sztuczne, że szok, ale wpasowuje się w argument, że to anime głównie dla nastolatków.
Weźmy takiego Kimetsu no Yaiba tak powinno wyglądać poprawnie zbudowane anime akcji, oprócz świetnych walk i animacji, mamy odpowiedni rozwój fabuły, bohatera, jego dążenie do celu ciężką pracą i wyrzeczeniami, zgadza się, tez jest OP, ale nie wali się tym po oczach jak w Solo levelingu tu bardziej maskuje się to niezłomnością charakteru głównego bohatera, który się praktycznie nie zmieniał od samego początku. Tak samo fabularnie wszystko ma w ręce i nogi, mamy odpowiednio zarysowaną historię postaci pobocznych tych dobrych złych czy neutralnych wszystko jest odpowiednio wyważone i dojrzałe.
Kiedy weźmie się pod uwagę całość SL to mocno naciągane 8/10 a KNY to 9,5/10 oczywiście mówimy w danym gatunku.
Kolejny CEO, który potrafi mówić, że nikt nie musi pracować 80 godzin tygodniowo, kiedy sam jest multimilionerem i stoi na czele firmy, która zarabia krocie, a jednocześnie płaci artystom grosze za ich pracę. Spotify zbudowało swoją potęgę na modelu, który jest skrajnie niekorzystny dla większości twórców, stawki za streamy są tak niskie, że tysiące artystów muszą dorabiać gdzie indziej, bo z samej platformy nie da się przeżyć. A w tym samym czasie szef firmy wygłasza mądre sentencje o „efektywności” i „harmonii”, jakby nie widział, że jego własny biznes wymusza na ludziach zapieprz i przejadanie się twórczej pracy za ułamek wartości. Łatwo filozofować z fotela CEO, kiedy twoja platforma żyje dzięki pracy ludzi, którzy dostają za to śmieszne pieniądze. Gdyby naprawdę nikt nie musiał pracować ponad siły, to Spotify nie opierałoby się na modelu, który robi bogatych jeszcze bogatszymi kosztem całej reszty.
Kiedyś się zastanawiałem, dlaczego ludzie wciąż kupują te niegrywalne buble Paradoxu na premierę i potem mnie oświeciło, że większość z nich ma przejaw syndromu sztokholmskiego połączonego z ukrytym sadomasochizmem.
Czy tylko ja mam takie wrażenie ze 99% "hejterów" (nie osób, którym się gra nie podoba) CP2077 zachowuje się jak małe wrzeszczące i tupiące dziecko, bo kiedyś mama nie kupiła im pokemona i przez te lata mają cały czas żal oto i po nocach spać nie mogą XD
W WoWie nie masz żadnych mikrotransakcji, które w jakikolwiek sposób wpływałyby na grę.
Oczywiście, że są i wpływają na rozgrywkę, gra jest p2w, kupujesz token za prawdziwą kasę wystawiasz na AH za złoto kupujesz przedmioty np. ekwipunek, tak samo nie chcesz się męczyć kupujesz charakter boosta i masz z głowy w 90% rewelowanie (co wpływa na umiejętności samego gracza).
Nie mówiąc już, że jakieś 20-30% jak nie więcej graczy to boty karmiące złoto, nie mówiąc już o farmieniu ekwipunku za prawdziwe pieniądze w raidach (sprzedawanie przedmiotów, które wypadną)
Kanał, który ujawnia skale przestępstw osób, które używają botów, to są miliony dolarów miesięcznie, za co dostał groźby śmierci, koleś nadal nagrywa filmy i pokazuje jak ogromny to jest problem.
https://www.youtube.com/watch?v=XnauN2pkDBQ
Ale wy fanboje dalej możecie pisać, że jak Blizzard pluje wam w twarz, to deszcz pada.
Polecam byś sam poszukał informacji w szczególnie na YT i innych polskich forach nie na golu gdzie usunięto minusy, Avowed i The Outer Worlds 2 nie ma żadnych danych potwierdzających ilość sprzedanych kopii, jest tylko taka sama pato śpiewka jak przy wszystkich niewypałach, czyli sprzedaż satysfakcjonująca czy ilość graczy. Obie gry są do bólu przeciętne Avowed to ulepa z gry, która miała być mmo, The Outer Worlds 2 to taki sam przeciętniak jak pierwsza część gdzie po pierwszej planecie masz wrażenie, że twórcom się odechciało (jak nie wymagasz wiele od gier RPG czy jesteś fanem, "asasynów" to mogą ci się spodobać).
Jeśli kochasz wcześniejsze gry obsydianu przed The outer wolds to się srogo zawiedziesz, bo nawet w 1/10 nie mają tego co poprzednie gry. Polecam ci jeszcze raz obejrzeć recenzje na YT głównie te zagraniczne.
PS: Avowed na premierę miało 20k graczy, obecnie trochę ponad 200, The Outer Worlds 2 miało trochę ponad 18k, a obecnie 1350, jeśli to jest sukces, to ja jestem mnichem, pamiętaj, że obecny obsydian to już nie jest ten sam obsydian, oni są dotowani przez M$, któremu zależy na tytułach w GP, a nie żeby się sprzedawał. Poza tym zobacz jak wyglądało to z ekspedycją 33 która była na premierę w GP miała ponad 145k graczy obecnie ponad 10k, wnioski zostawiam tobie.
PS2: pamiętaj obsydian już zdechł przy 2 części pilarsów i bez M$ do dziś, by gryźli glebę, oni nie mają już nic do pokazania ani ludzi, który tworzyli ich studio, dzisiaj to jest cień dawnego obsydianu.
Dodatkowym problemem był włączony tak zwany tryb Turbo, z którego korzystał internauta. Wtedy programista wydaje jedynie proste polecenie, a całą resztę, w tym dobór komend, wykonuje sztuczna inteligencja.
Innymi słowy, bycie leniwym nie popłaca, zero świadomości o problemach wieku dziecięcego AI, ale tak ustawie, że robi wszystko za mnie, a potem wielkie zdziwienie.
Kolejny raz śmiech na sali, wcześniej po raz kolejny przełożyli na koniec tego roku, teraz znowu przełożyli na marzec 2026, a w marcu przełożą ponownie XD
A OW2 to nie jest swoja drogą wcale zła gra.
Zgodzę się, zła nie jest, jest dokładnie tak samo średnia jak pierwsza część, gdzie było widać, że po pierwszej planecie twórcom skończyły się pomysły i zapał.
Obie gry poprawiły się ogromnie, tylko w zupełnie inny sposób.
No Man’s Sky rozwinęło zawartość i gameplay sandboxowy, podczas gdy Cyberpunk 2077 przebudował fundamenty swoich systemów i naprawił AAA-owe RPG nastawione na narrację.
W CP2077 CDPR wprowadził ogrom zmian systemowych: kompletny redesign policji i pościgów, przebudowę cyberware, perki pisane od zera, nowe AI, poprawioną walkę, balans ekonomii, pojazdy, a do tego duży dodatek fabularny z nową dzielnicą. Czy dotrzymali wszystkich obietnic? Nie. Ale twierdzenie, że „niczego nie dodali”, jest zwyczajnie nieprawdziwe. Gdy Cyberpunk trafił na rynek w złym stanie technicznym głównie na starszych konsolach, CDPR oficjalnie umożliwił zwroty gry, pomagając graczom nawet wtedy, gdy normalnie zwrot nie powinien być możliwy. Firma straciła na tym finansowo, ale wzięła odpowiedzialność.
Z kolei NMS na premierę było tak puste i tak oderwane od obietnic marketingowych, że sprzedawano je później za grosze, a wielu graczy zostało z wersją konsolową na stałe, bo nie dało się jej zwrócić. Obiecano mnóstwo rzeczy, z których większość wtedy nie istniała, stąd ogromny kryzys wizerunkowy. Oczywiście, gra przeszła fenomenalną drogę i nikt tego nie neguje, ale to inny typ gry i inny zakres zmian. Hello Games od lat po prostu rozwija jeden otwarty sandbox, bo taki mają model działania.
Dopiero w kolejnych latach NMS faktycznie dorobiło się treści, które obiecywano (a nawet więcej): prawdziwe podstawy sandboxa: budowanie baz, tworzenie osiedli, farmienie surowców, tryb kooperacji i pełny multiplayer, eksploracja pojazdami lądowymi i podwodnymi, statki klasy „Living Ships”, fregaty, ekspedycje, misje, przebudowane generowanie planet, biomy, nowe fauny/flory naprawiony i rozwinięty system craftingu, technologii, ekwipunku, VR, nowy interfejs, poprawiona optymalizacja, regularne „Expeditions” i ogrom darmowych aktualizacji rozwijających każdy aspekt gry.
Podsumowując:
– NMS startował jako pusta gra bez większości obiecanego contentu.
– CP2077 startował jako pełna gra z poważnymi problemami technicznymi.
Udawanie, że jedna gra „naprawiła wszystko i dodała masę rzeczy”, a druga „tylko usunęła bugi”, fałszuje obraz sytuacji. To dwie różne historie i dwa zupełnie różne podejścia do postpremierowego rozwoju.

Standardowa formułka, którą stosują od lat to samo przy Cities Skyline 2 było i przy innych ich produkcjach.
Jeśli rzeczywiście odpali wszystko bez problemu na wysokich przynajmniej w 1440p (co będzie optymalizacyjnym mistrzostwem), to jak dla mnie akceptowalna cena. Jest wtedy mała nadzieja, że Wiedźmina 4 na niskich/średnich też odpali.
Pamiętaj, że z aktywnym FSRem.
Maszyna nie zrozumie nas tak dobrze.
Ludzie kiedyś, człowiek nigdy nie poleci, człowiek nigdy nie poleci w kosmos, słońce kręci się wokół ziemi, ziemia jest płaska, można tak wymieniać w nieskończoność.
Wyrok, jaki zapadnie w tej sprawie może stać się wzorem dla podobnych przypadków.
Nie stanie się, bo polskie prawo nie działa na zasadach precedensu.
No to jest jedna z wielu rzeczy, przez którą UBI się stacza, ale mi tego tłumaczyć nie musisz.
Nie no przecież wszystko gra, zarobili prawie 800 baniek, a że koszta przewyższają zyski to cóż.
Akcje UBI, które lecą w dół, sprzedać ogromnej części firmy chińczykom, teraz masowe zwolnienia by "zaciskać pasa" ale to ale przecież ci źli "ludolodzy" się mylili, zabawniejsze od tego tamtego są tylko komentarze osób (w wątku o prawie 800 milionach przychodu), które udowodniły, że czytać ze zrozumieniem nie potrafią, nie mając pojęcia o różnicy między przychodem a dochodem, żyjąc we własnych bańkach nadal próbują udowodnić, że białe jest czarne XD
Dlaczego kopiujesz komentarze z wykopu? xD
Bo to pewno jego komentarz tylko pod innym nickiem, może myślał że nikt się nie domyśli.
A wystarczyło zrobić dobrą gre, a nie kolejnego "asasyna" z nudną mapą, masą wtórnych aktywności, słabą fabułą i nudnymi dialogami, bzdurnymi mechanikami.
Wiem dlatego moje pytanie jest ogólne co zrobi CDPR patrząc na to jak cały czas pcha się w tę postępowość czy będzie miało odwagę, czy jednak W4 będzie gwoździem do trumny, zobaczymy.
Na tym polega idea modów i wolności na PC nie muszę grac, tak jak chce deweloper, masa modów zmienia mechaniki w grach, zmieniając je nieraz nieodpoznania. Mało mnie obchodzi, co sobie deweloperzy wymyślili, jak będę chciał zatrzymać czas, to sobie go zatrzymam, np. w Divinity: Original Sin II zainstalowałem sobie moda na poszerzenie drużyny i mogłem grac wszystkimi postaciami, którymi możesz grać, a nie tylko 4 i bawiłem się świetnie przez ponad 90 godzin i nie miałbym ochoty grac ponownie by przekonać się, jakie historie ma reszta kompanów. Graj jak chcesz, innym pozwól na to samo.
Po premierze poczekać na mod, który będzie zatrzymywał upływ czasu i będzie można zagrać :P
Ciekawe czy zrobią z ciri lesbijkę lub biseksualistkę zakłamując całkowicie to, co było w książkach czy zostawią ją heteroseksualną, ale pokażą jak Mistle ją zgwałciła.

No chyba jednak aż tak bardzo się nie różni z tego co napisał Vavra.
https://x.com/DanielVavra/status/1985848222707765440
"Finished. 7/10. But what I find sad is that the company and the people who gave us one of my favorite games ever (Fallout & New Vegas) have been unable, even after 15 years and with all of Microsoft's money and latest technological advances, to come up with a single new game mechanic that could take this proven but ancient formula somewhere new. Can any of you think of a single new game mechanic in The Outer Worlds that wasn't already in Deus Ex or the original Fallout games more than 25 years ago? Unfortunately, I can't. Give me a living, simulated world! True non-linearity! Give me something more than loot boxes, maintenance shafts, loading screens and level grinding in a static scripted world."
tylko że w Wiedźminie 3 i Cyberpunku to ta rpgowatość wypada słabo, lepiej wypada akcja, chociaż walce też daleko do idealnej(w Wiedźminie, strzelanie w cyberze jest fajne).
Ale to już twoja subiektywna opinia, nie lubisz tych gier, są dla ciebie słabe spoko, masz prawo do własnej opinii, nie przeszkadza mi to.
Kłócisz się o semantykę, nie łapiąc kontekstu. Autor mówił o RPG jako gatunku w całości – fabuła, dialogi, wybory – a nie o tym, czy gra jest action RPG czy turowym CRPG. CDPR, Larian i Owlcat to mistrzowie RPG w tym sensie.
KCD 1 i 2 też są action RPG, a Wiedźmin 1 to hybryda action RPG / klasycznego RPG, nie „czysty” RPG.
I teraz tak, $ony chwalące się po 4 dniach od premiery Ghost of Tsushima, że gra sprzedała się w ponad 2 milionach egzemplarzy finalnie w 13 na Konsoli i PC. Obecnie $ony, które NIE CHWALI SIĘ wynikami sprzedaży Ghost of Yotei tylko niejako ZMUSZONE jest prawnie pokazać wyniki sprzedaży w sprawozdaniu finansowym gdzie produkcja osiągnęła 3 miliony sprzedanych kopii, ale dopiero po 28 dniach. Czyli tak jak napisałem w pierwszym, poście nie chwalą się, bo niema czym, sprzedaż jest słabsza i finalnie też będzie mniejsza.
Innymi słowy, 3 miliony kopii to "dobry wynik" mówiąc ogólnie, ale dużo gorszy od pierwszej części co udowadnia to dlaczego $ony się tym nie pochwaliło (bo patrząc przez pryzmat korporacji, na pewno nie są zadowoleni).
Nope, wcześniej też tak było, mało tego kiedy admin usuwa post z komentarzami, to karał każdego, kto pod nim komentował, nieważne co kto napisał i każdy obrywał odjęciem jednego punktu od własnego rankingu.
Ten popularny frazeologizm jest często błędnie używany z pominięciem kontekstu, w jakim te słowa padły. Oznaczały „kończ waść, oszczędź mi wstydu”. Kmicic wypowiadając te słowa prosił, aby to jemu – wypowiadającemu je – przeciwnik zaoszczędził wstydu i zakończył upokarzanie go nawet za cenę ostatecznej przegranej. Zatem błędem jest zwracanie się tymi słowami do kogoś z intencją, aby przestał się sam kompromitować i sam zakończył sytuację, w której stoi na straconej pozycji, gdyż popełnia liczne, oczywiste błędy. Frazeologizm ten nie oznacza „przestań się kompromitować”, lecz „oszczędź mi dalszych upokorzeń i pozwól wyjść z honorem z ośmieszającej mnie sytuacji”. Jest to przyznanie się do przegranej i gotowość poniesienia konsekwencji oraz prośba o pewnego rodzaju łaskę ze strony zwycięzcy

W roku premiery pierwszego OW użytkowników GP było co najmniej trzy razy mniej niż obecnie (wtedy było to ok 10 milionów, obecnie według przecieków ponad 35 milionów), więc nawet na logikę czy "chłopski rozum" więcej osób grę kupiło niż ograło w abonamencie. Także te 7k na Steamie to żadna różnica...
Na logikę, ale nie na chłopski rozum to 6 miesięcy temu, nikomu wcześniej nieznana malutka firma stworzyła Clair Obscur: Expedition 33, który był na premierę w GP i osiągną wielki sukces sprzedażowy, taki o jakim "doswiadczony" Obsydian sobie może tylko pomarzyć, można, MOŻNA, wystarczy robić dobre gry. Ponad 14 tysięcy graczy obecnie i prawie 150 000 graczy na premierę na Steam przy jak to nazwałeś o wiele większej liczbie graczy GP.
Dziwne te zbiegi okoliczności :)

M$ musiał nieźle posmarować za reklamę, bo już chyba 4 artykuł o tej grze widzę a tak ponoć super chwalona gra, a gorzej sobie radzi od pierwszej części.

Widać że devi od razu wzięli się do roboty i mają bardzo zdrową relację z graczami, co owocuje szybką progresją w ulepszaniu tytułu.
No rzeczywiście super relacje z graczami, których nie ma.
Za ok. 6 godzin będziemy mogli poznać prawdziwe oceny od graczy nie wliczając fanbojów co wydali ponad 100 zło na wersje "frajer edyszyn" by zagrać wcześniej razem z piratami XD

Wielu użytkowników w odpowiedzi zwróciło bowiem uwagę, że dziś jest to już standard w branży, który nie powinien nikogo dziwić.
Trzeba mieć naprawdę wyprany mózg, by powtarzać te brednie o standardzie w branży.
Ktoś się tam w zarządzie srogo "zesrał" bo nie tylko zakazują broni, ale także strojów czy mundurów historycznych.
Tak samo się śmiali 10 lat temu kiedy AI zaczął tworzyć własne filmy czy grafiki, teraz już się nie śmieją, tylko płaczą.
Lepiej poczekać do właściwej premiery i ocen graczy.
Globalna pula dziennikarzy growych skurczyła się o 25%
To akurat bardzo dobra wiadomość mogliby to jeszcze zmniejszyć o kolejne 50% i by nic się nie zmieniło, bo rzetelność portali szoruje po dnie już dawno. Dzisiaj jest wiele rzetelniejszych źródeł niż same portale.
Analiza edytorskiej rywalizacji: niektórzy użytkownicy próbują wpływać na artykuły zgodnie ze swoimi poglądami, społeczność natomiast stara się zachować neutralność. Wskazanie, że osoby robiące duże edycje („twórcy”) mogą stopniowo tracić „własność” artykułu na rzecz tych, którzy wnoszą drobniejsze poprawki („kuratorzy”). Wskazuje na to, że system „otwartej edycji” Wikipedii może podlegać wpływom osób z motywacją własną — także jeśli formalnie działa mechanizm neutralności.
https://arxiv.org/abs/2105.07966
Badanie algorytmiczne: identyfikowanie treści niskiej jakości na Wikipedii poprzez analizę zachowań edytorskich. Wnioski m.in.: ogromna skala artykułów i ograniczona liczba aktywnie dbających o jakość redaktorów sprawiają, że pewne fragmenty są słabo kontrolowane — co może sprzyjać nierzetelnym lub jednostronnym treściom.
https://arxiv.org/abs/2108.02252
Choć starsze, nadal istotne: analiza asymetrii płciowych w Wikipedii – np. treści dotyczące kobiet są inaczej prezentowane, inne są struktury meta-danych, linkowania, język używany w biografiach kobiet vs mężczyzn. Pokazuje, że nawet jeśli nie jest to „manipulacja” w sensie aktu celowego wpłynięcia na treść, to systemowe braki mogą prowadzić do nierówności i stronniczości w prezentacji wiedzy.
https://arxiv.org/abs/1601.04890
jakiekolwiek przykłady spoza amerykańskiej i brytyjskiej polityki
Proszę bardzo.
-Artykuł w „Nature” (2005): „Internet encyclopaedias go head to head” — porównanie Wikipedii i Encyclopaedia Britannica pod kątem błędów w artykułach naukowych.
https://www.nature.com/articles/438900a
-Artykuł w „The Guardian”: „Wikipedia no worse for science info than Britannica, study…”, omawiający powyższe badanie i wskazujący, że Wikipedia miała średnio ~4 błędy na artykuł, Britannica ~3.
https://www.theguardian.com/technology/blog/2005/dec/14/wikipedianowo
-Artykuł w „Rough Type” (blog krytyczny): „Nature’s Flawed Study of Wikipedia’s Quality” — analiza metodologii badania i wskazanie słabości w interpretacji wyników.
https://www.roughtype.com/?p=260
-Artykuł w „Time”: „Don’t Trust Wikipedia When It Comes to Your Health, Study Says” — badanie odnoszące się do artykułów medycznych w Wikipedii i wysokiego odsetka nieścisłości.
https://time.com/118904/study-dont-trust-wikipedia-when-it-comes-to-your-health/
-Artykuły naukowe – błędy w fizyce i biologii Przykład: W 2010 roku w angielskiej Wikipedii w artykułach o „efekcie tunelowym” i „mechanice kwantowej” pojawiały się błędne definicje pojęć (np. błędnie opisano energię barier potencjałów). Fakt: Zidentyfikowano te błędy po tym, jak studenci cytowali Wikipedię w pracach, a profesorowie zwrócili uwagę na niezgodności z literaturą naukową.
https://ideas.repec.org/a/nat/nature/v438y2005i7070d10.1038_438900a.html
Tutaj dodatkowo analiza krytyczna metodologii badania.
https://corporate.britannica.com/britannica_nature_response.pdf
-Usuwanie informacji o ojcu Moniki Olejnik, że był z SB na polskiej Wiki obecnie również na angielskiej
Będę miał bekę, jak Tencent zrobił ciekawszą i bardziej rozbudowana grę od $ony, a powiedzmy sobie szczerze wysoko postawionej poprzeczki nie ma XD
Nie ma to jak tłumaczyć złodziejstwo i machać na to ręką
No dokładnie jak Nintendo kradł stworki z Dragon Questa, to nikt nie płakał, ale oni mogą XD
Dobrze ze Nintendo pozwał Palworld o kradzież stworków, a nie czekaj, nie pozwał, pozwał za to ich o pseudo patent jak rzucanie kulką, że kulki są okrągłe i o latanie na stworkach (czyli coś, co nigdy nie powinno trafić jako patent), ciekawie, dlaczego skoro Palworld to ponoć "złodzieje" XD
To nie jest ryzyko, tylko kolejny raz chciwość przesłania zdrowy rozsądek, bo inaczej nazwać tego nie można, to jest również dowód na to, że twórcy są całkowicie wypaleni z pomysłów i wiedzą, że nie potrafiliby już zrobić żadnej porządnej gry dlatego rzucili się na f2p i mikrotransakcje.
Nie chwalą się dokładnymi wynikami sprzedaży, to mówi samo za siebie, niech pokażą surowe liczby. Czuć vibe vailguarda w szczególności, że osoba, która dała twarz i głos, otwarcie popiera grupę terrorystyczną, jaką jest antifa.
Kolejna strona przerobiona dla komórkowych "dzieciaczków", zero czytelności wszystko ogromnie powiększone masa pustych miejsc i jeszcze większe reklamy zajmujące nie raz cały obszar monitora, szkoda słów.
A i oczywiście kontynuacja cenury, czyli zabranie już całkowite minusów, bo się jakieś płatki śniegu mogą popłakać.
Deweloperzy zaznaczają jednak, że ta przygotowana na PGA została bardziej dopracowana i powinna zapewnić jeszcze lepsze wrażenia z rozgrywki.
Jako osoba, która grała w G1-2 na premierę to trzymam kciuki za nich, nawet jeśli gra nie odniesie wielkiego sukcesu, liczę na to, że sprzedaż będzie na tyle duża, że będą kontynuowali prace, rozwijali, udoskonalali grę, a także następne części.
Lore świata jest na tyle ciekawy, że fajnie gdyby udało zainteresować nim kogoś więcej niż starych "boomerów" i pozostałą garstkę wiernych fanów drewnianej Pirani.
Ci sami eksperci robili szum, przez ostatnie lata mówiąc, że będzie kosztować 80-100$, robili to oczywiste na potrzeby deweloperów, którzy podnosili ceny gier a jak wiemy w grubo ponad 80% ostatnich dużych produkcji, większa cena nie szła razem z jakością.
tylko, że to jest taka sama stara obłudna taktyka i manipulacja
Zgadza się, dlatego napisałem, że to nie jest obrona M$ tylko wyjaśnienie manipulacji, jakie ta kobieta z FTC mówi to co robi M$ robią wszyscy a ona próbuje tworzyć narracje jakby było inaczej i że niby to FTC walczy i prawa konsumenta. Co ostało wcześniej udowodnione ze to nieprawda, FTC nie można uznawać za wiarygodne skoro reprezentowało interesy $ony, a nie konsumentów e tej sprawie. Zresztą to nie jedyna sprawa, w jakiej FTC wyszło na hipokrytów.
A teraz spójrzmy na fakty bez manipulacji, pominę już to, że sam sędzia skrytykował FTC za to, że nie bronili interesów konsumentów tylko $ony to raz, dwa ta kobieta zwyczajnie manipuluje.
Co zawiera najdroższa opcja Ultimate za 115zł
• Pełny dostęp na konsoli, PC i w chmurze
• Gry premierowe (nowe tytuły) dostępne od dnia premiery
• Dodatki: EA Play, Ubisoft+ Classics, inne bonusy
• Najlepsza jakość streamingu, priorytet w funkcjach chmurowych
• Wszystkie zniżki, promocje, korzyści z konta
Jak za 115zł to dostajemy dosyć sporo, a mamy jeszcze wersje premium za 55zł o tym też zapomniała.
Zapomniała także wspomnieć, że abonament PS plus też wzrósł, ale tam oferta jest dużo mniejsza i tyczy się głównie konsoli.
Nie pisze tego jako obrońca M$ tylko to, co odwala ta baba z FTC to zwyczajnie mówienie zmanipulowanych bredni.
Jego emocjonalny komentarz spotkał się z szerokim odzewem. Fani chwalili go za szczerość, a wielu zwracało uwagę, że takie decyzje tylko zniechęcą ludzi do sięgania po gry „skażone” sztuczną inteligencją.
Aha, a potem większość z nich wraca do Fify, itp. kupić kolejną paczkę kart czy tam inny hazard, jak tam gry f2p z Azjatkami, gotcha games i inne wysrywy, z toną hazardu, mega hipokryzja. EA trzepie na tych lamusach miliardy a oni płaczą o AI gdzie przez ponad 10+ nowe gry od EA (nie sportowe, czyli hazard) to było w zdecydowanej większości pasmo porażek nie lepszych od tego co oferuje AI.
Chcą to wykorzystać, by na siłę walić reklamy jak każdym obecnie gównianym radiu.

Ale to będzie piękne, największy scam w historii. Wspomnicie moje słowa robercik w 2026 przełoży na kolejne dwa lata i jeszcze będzie płakał, że ludzie muszą więcej stateczków kupować, bo kasa im się kończy i jeszcze gra może nie wyjść XD
(...)nawet Cyberpunk(...)
Akurat Cyberpunk to bardzo słaby przykład, ponieważ, wszelakie modyfikacje ciała, zmiana tożsamości, itp. to jeden z elementów tego świata wiec tutaj mamy odczynienia z odwzorowaniem tego elementu, a nie wciskaniem go na siłę. No i gra jest 18+ wiec jeśli gra w nią nieletni to wina leży po stronie rodziców.

Zawaliliśmy sprawę, jeśli chodzi o odpowiednie skoordynowanie działań wewnętrznych i komunikacji z naszą społecznością. Negatywna reakcja jest całkowicie zrozumiała, a społeczność jasno wyraziła swoje zdanie na temat zmiany ceny i momentu jej wprowadzenia. Zgadzamy się ze społecznością, popełniliśmy błąd i natychmiast przywróciliśmy poprzednią cenę pakietu
Korpo tłumacz:
Spróbowaliśmy zbadać rynek czy zdobędziemy masę frajerów płacących jeszcze więcej kasy, ale się nie udało.
Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale kiedy odszedł Henry Cavil, to wpierw kłamliwie oskarżali go o toksyczność i hejt, by potem przepraszać za te kłamstwa. To teraz po latach wymyślają kolejną bajeczkę, słaby damage control.
Pominę ogromną ilość kłamstw, które wychodziły z ust Showrunnerki od samego początku powstawania serialu, czy to, że scenarzyści nie lubili nawet książek, na podstawie której pisali scenariusz.
No i niedługo będzie płacz nintendo, bo to wygląda na dużo ładniejszy i bardziej rozbudowany Animal Crossing.
Nie, nie ma potwierdzonych informacji o tym, to tylko plotka, sama Rowling temu zaprzeczyła.
sezonu fani mogą spodziewać się niespodzianki
Znaczy oficjalnych przeprosin za zniszczenie serialu?
Wielu krytykuje S, że jest za słaby, a jak popatrzymy na to, że zdecydowana większość dużych gier wychodzi na premierę niedopracowana i niezoptymalizowana, nawet na zwykłych konsolach i mocnych PC to można zakładać, że to nie jest problem za słabej konsoli tylko zwykłego lenistwa deweloperów, którzy już na premierę w swoich grach w wymaganiach uwzględniają użycie DLSS/FSR, czyli grania w tak naprawdę niższej rozdzielczości udającej tą wyższą, bo nie chce im się optymalizować gier odpowiednio.

Koleś może i będzie dalej wypisywał takie posty, gracze pokazali mu, że może, ponad 300 000 i koleś może się śmiać z każdej krytyki. To jest jak z grami nintento czy rokstara ile mamy kontrowersyjnych wpisów od nich i co, dopóki mają ogromne stada zombie, to mogą każdemu pluć w twarz.
No dobrze, a jakie to gry Sony wyprodukowało samodzielnie, nie zlecając produkcji zewnętrznym firmom od czasu powstania PS5.
Demon’s Souls (remake), Astro’s Playroom, Ratchet & Clank: Rift Apart, Returnal, Horizon Forbidden West, Gran Turismo 7, The Last of Us Part I (remake),
God of War Ragnarök, Marvel’s Spider-Man 2, Stellar Blade, Concord.
Cała reszta gier to gry zewnętrznych studiów, niewielka część to te, które na zlecenie $ony wyprodukowały dla nich grę inne firmy, a największą cześć studiów, które stworzyły gry to te multi platformowe na PC i konsole.
Czyli zdecydowana większość zysków $ony nie pochodzi ani od ich własnoręcznie wyprodukowanych gier, ani od studiów, które wynajęli, tylko od całej reszty gier, których twórcy nie są powiązani z $ony.
Więc tak 2% procent jest możliwe, ale właśnie pod względem tego, że liczą wyłącznie gry, które własnoręcznie stworzyli, by potem wydać je na PC. A trzeba pamiętać, że zdecydowane większość z nich wpierw wychodziła na konsole by po pół roku czy roku wyjść na PC. Wiec te wyniki też nie są w 100% miarodajne, skoro sami priorytetowo traktują swoje konsole.
Innymi słowy „2%” nie oznacza, że PC nie ma znaczenia. Oznacza tylko, że Sony samo ustawiło model, w którym PC jest uzupełnieniem, a nie równorzędnym rynkiem.Gdyby odwrócili priorytet (np. równoczesne premiery PC/PS5), ta liczba byłaby większa – ale wtedy osłabiliby unikalną pozycję konsoli.
Ten raport według mnie trzeba traktować nie jako realny udział PC w wartości IP Sony, tylko jako efekt polityki „najpierw konsola, potem reszta”.
Czemu miałby ktoś panikować w końcu w 2026 robercik po raz KOLEJNY przełoży premierę na kolejne 2 lata używając jakiejś wymówki. Pamiętajcie, kupujcie stateczki, bo może i więcej zarabiają, ale magicznie koszty produkcji mają jeszcze większe niż zyski.
Zakładając hipotetycznie, że moduł SP wyjdzie w 2026, to na 99% będzie to niezoptymalizowany bubel z masą błędów, co będzie jeszcze bardziej śmieszne, patrząc na to, od ilu lat jest gra w produkcji. Potem kolejne 10 lat poprawek i będzie można pograć XD
Takie sytuacje ujawniają hipokryzje ludzi, koleś zginął za własne przekonania (za wolność słowa) nieważne czy ktoś się z tym zgadzał, czy nie. Każdy, kto jest z tego zadowolony to zwyczajny ignorant i hipokryta.
Dlaczego to jest złe, bo teraz ktoś może zabić kogoś znanego z lewicy, każdy powinien się mocno zastanowić czy tak powinien wyglądać dialog między różnymi stronami.
Te dzisiejsze smartfony wyglądają jak by miały piwny brzuch niby cieniutkie nóżki a bebech wielki jak stodoła :D
Ta moda na coraz cieńsze smartfony to zwykła patologia i to niby jet cienkie, jak ma wielgachną wyspę z aparatami.
Assassin’s Creed: Shadows i Star Wars: Outlaws kupie jak będzie za darmo na Epicu.
Nintendo to troll patentowy, nie dziwią mnie takiem praktyki. Nie pozwali palworld za stworki, tylko właśnie tego typu pseudo patenty, jak rzucanie kulą czy latanie na stworkach.
Nie wezmą się za korupcje, nie wezmą się za kartele, nie wezmą się za ogromny poziom przestępczości, nie wezmą się za panującą ogromną biedę i wiele innych rzeczy, które faktycznie powodują większą agresję, nie, to nieistotne. Istotne jest chronić młodych przed brutalnymi grami, bo to jest przyczyna wszystkiego, co złe w ich kraju.
Czy tylko ja mam wrażenie, że to takie połączone Generation Zero z Pacific Drive, widać silne inspiracje tymi tytułami?
Ciekawe czym po upadku większości portali nakarmi się AI. Materiałami reklamowymi od korporacji?
Bez urazy, a w płaską ziemię też wierzysz.
To samo miałeś podczas rewolucji przemysłowej 18 weku, gdzie 90% ludności to byli wieśniacy bez wykształcenia i wtedy to miałeś spory problem. Na truchłach tych twoich portali, powstaną nowe dostosowane pod nową rzeczywistość, tak samo było jak Discord, wyparł większość forum.
Zabawne jak hipokryci z największych pato firm plują na inne pato firmy.
Hines zdaje się sugerować, że obecnie model subskrypcji jest niekorzystny dla twórców – mimo że to ich dzieła decydują o wartości (i sukcesie) takich abonamentów.
No strasznie niekorzystny, że Hollow Knight: Silksong miał premierę na GP i nie przeszkodziło to grze mieć ponad 500 000 graczy na steam i pewno ponad milion graczy na innych platformach niewliczając GP.
To tak samo jak z tym złym Unreal Engine 5 gdzie masa narzeka, że to wina silnika, a potem wyszła ekspedycja 33 i nagle da się zrobić dobrą grę.
Ale tak to są "anomalie" dokładnie takie same jak 20 dolców za Hollow Knight: Silksong gdzie pato deweloperzy jak ten jeden z No Man Sky płaczą, że gra jest za tania a inni, że tak niska cena zniszczy branże, bo gry powinny kosztować więcej XD
PS: Spotify jest dokładnie tym samym co GP i działa dokładnie na tej samej zasadzie a jakoś nie widzę, by ktoś narzekał.
Dyskurs polityczny zawsze będzie wyglądał jak Folwark Zwierzęcy i nieważne, po której stronie stoimy, wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych. Zawsze tak było, jest i będzie, ale każdy ma prawo wierzyć w wyimaginowane utopie.
Według mnie większość tych weteranów to nie są ludzie z pasją, widać to praktycznie od razu kiedy wychodzą ich pierwsze projekty, gdzie w większości są to gry usługi czy multi, które szybko padają (jak w tym przypadku).
To w większości są wypaleni zawodowo ludzie bez ciekawego pomysłu, którzy myślą, że na fali popularności najlepszych tytułów w danym gatunku mogą łatwo zbić fortunę. I nie, nie zabieram im zasług, bo może i kiedyś rzeczywiście mieli jakąś fajną wizję, ale dzisiaj chcą się szybkim kosztem dorobić, co jak widać w większości przypadków, po raz kolejny się nie udaje.
Ale są wyjątki, weźmy polskiego The Blood of Dawnwalker i, mimo że sam mam co do tej produkcji kilka zastrzeżeń to widać od razu, że nie jest kolejnym prostym, kopiuj, wklej multi czy co-opem bez fabuły. Widać, że tutaj twórcy wkładają wysiłek i mają pasje do gier, a nie tylko chcą jak najmniejszym kosztem robić pieniądze.
Ale patrząc na to całościowo dzisiaj z haseł o wielkich "Weteranach" zostało tylko już tylko wspomnienie, dawny cień, który głównie jest wykorzystywany jako reklama słabych produkcji.
Bo pewno po tych ich ostatnich wielkich porażkach finansowych to jest taki szybki reskin zrobiony, by szybko wydoić kasę i z fanów, by załatać trochę tę dziurę.
Zwykłe nieporozumienie wynikłe z przestarzałej konstrukcji tej strony dlatego ja staram się cytować, choć część komentarza osoby, do którego się odnoszę jeśli to nie jest to OP, by nie doszło do takich nieporozumień, tym bardziej że ten komentarz mogłeś kierować w moją i jego stronę. I mogę się założyć, że mój psycho fan, do którego to kierowałeś, też się nie domyślił. Ta strona ma tyle lat, a nie ma podstawowych funkcji jak cytowanie każdego komentarza, przez co musisz to robić samemu, inaczej zdarzają się takie pomyłki, przez co czasem ciężko się połapać kto do kogo i z kim pisze, mój błąd wybacz, bije się w pierś.
Twoje oskarżenia o zero-jedynkowe myślenie nie zestarzały się najlepiej przez ostatnie pół godziny.
Twój brak czytania ze zrozumieniem również.
Mam dla ciebie złe wieści, to jest grupa prawicowa związana z australijskimi konserwatystami.
Nie, są popierani przez część prawicowców i większość lewicowców.
Choć pewnie twój zerojedynkowy światopogląd odpali mechanizm wyparcia i nie zauważysz tej wiadomości.
To są jedynie twoje urojenia i projekcje, które sobie tworzysz we własnej głowie jako mój wierny psychofan. Nie mam co dyskutować z kimś, kto ocenia mnie po wyrwanych przez siebie z kontekstu komentarzach. Można być lewicowcem krytykującym lewice i prawicowcem krytykującym prawice, ale próbuj dalej.
Ale chętnie poczytam przykłady moich komentarzy, jak to gloryfikuje prawice, sam sobie urobiłeś zero jedynkowy typ myślenia w stosunku do mnie.
Nasza działalność skupia się na zwalczaniu seksualnego uprzedmiotowienia oraz wykorzystywania kobiet i dziewcząt, zatem na ten właśnie problem kładziemy największy nacisk. Jednakże potępiamy uprzedmiotowienie oraz obraźliwe przedstawianie kobiet i dziewcząt nawet wtedy, gdy nie jest to niezgodne z prawem.
Typowy przykład tego jak radykalne lewicowe grupy dzisiaj walczą o jakieś prawa, gdzie tak naprawdę chodzi o kontrole i cenzurę osób, ich poglądów, produktów czy firm, które nie łamią prawa, ale nie zgadzają się z ich radykalnymi narracjami czy poglądami.
Ale wiesz, że to jest Oblivion przeniesiony na silnik Skyrima Special Edition?
To jest dla Obliviona generacja do przodu, z naprawdę drewnianego silnika Gamebryo, który jest 32-bitowy i cierpi na nowym sprzęcie i systemie na przeróżne problemy na silnik Skyrima który jest 64-bitowy i stabilny.
Nie, Creation Engine jest oparty na Gamebryo i to jest zwyczajnie pudrowany trup, masz kilka usprawnień 80% pozostało bez zmian to nie jest silnik zbudowany od nowa tylko modyfikacja stworzona na bazie Gamebryo.
W każdej ich grze masz tego samego pudrowanego trupa dlatego wszystkie ich gry do Starfielda mają ogrom takich samych błędów czy np. ogrom ekranów ładowania, bo ten pudrowany trup jest przestarzały.
No po stylu twojego pisaniia i XD wylania sie bol dupy jak cholera i bycie gowniarzem.
Niema to jak samemu zaorać się własnym komentarzem XD
P2W? Ty grałeś w to kiedyś w ogóle czy tylko słyszałeś?
Handel przedmiotami za prawdziwą kasę, są grupy, które robią aukcje na rajdach, jak wypadnie item, czasem za złoto, ale głównie za prawdziwą kasę, o kupowaniu na ogromnej ilości nielegalnych stron nie wspomnę, tokeniki jeszcze bardziej zwiększyły boty w grze. I tak można pisać w nieskończoność. Jak masz kasę to możesz mieć wszystko a w p2w skilla nie kupisz w żadnej p2w grze, bo nie chodzi o skllia tylko o ominiecie 80-90% gry.
Przykładowo:
Koleś ma cały kanał, który zajmuje się sprawą botów w WoW
https://www.youtube.com/watch?v=XnauN2pkDBQ
Sprzedawanie złota
https://www.youtube.com/watch?v=wfyiE_tgVic
Takich filmów są setki starych, nowych i Blizzard ma w dupie, by coś z tym zrobić od lat, a wy sobie dalej możecie żyć w swoich bańkach, zasłaniając oczka i uszy.
A tak na koniec dla zabawy, gra w którą wielu graczy gra (w tym topowe gildie) z pierdyliardem modów a w szczególności takich, które pokazują im co mają robić na danych rajdach, takie lamerstwo obecnie panuje w WoW.
https://www.youtube.com/shorts/5k9IjGWejp4
Blizzard i ich tępota śmieje się od lat z fanbojów tej gry, gra obecnie P2W bo możesz sobie za tokenki upić co chcesz, od lat setki botów, i inflacja złota, a najzabawniejsze jest to, że blizzard mógłby zamknąć ten kranik tym prawdziwym złodziejom bardzo szybko, ale nie robi tego z prostej przyczyny. Opłaca im się utrzymywać setki złodziei, którzy stanowią 1/3 jak nie większą część gry, bo w końcu płacą subskrybce to mogą kraść na potęgę. Zyski ze sprzedaży złota idą w miliony $.
Ale wielki blizzard zamyka jakiś piracki serwer, który nie jest nawet marginesem problemu w tej grze, śmiech na sali XD
KCD2, Plague Tale, Control, nawet Wiedźmin 3.
Oprócz ekspedycji całą resztę gier nie robiły średnie zespoły (może oprócz plague tale, bo pracowało przy grze 45 osób, ale cały zespół liczy 170) i nie są to gry AA (czy indie) tylko AAA, każdą z pozostałych robiły zespoły złożone z ponad 100 osób to nie są średnie zespoły, tylko duże, więc o czym ty w ogóle tu piszesz?
Pozostałe gry, które wymieniłeś są zaprzeczeniem tego co napisałeś w pierwszym komentarzu.
Dlatego przyszłość branży należy do zespołów średnich ale dogranych i utalentowanych.
Zobaczymy, jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Przeniesienie gry na nowy silnik lub zlikwidowanie 95% loading screenów CONFIRMED!!! Bo przecież tego chciało jakieś 90% graczy po premierze...
Fallout 76 wyprowadzony na prostą dobry żart XD
Nie powinien narzekać w nowej wersji ojciec Harry’ego to rasista tak samo jak Syriusz a biedny Makumba Snape nie zrobił nic złego.

Kluczem mają być housing i sąsiedztwo
I siła przyjaźni XD
Uraziłeś ego wielkich fanbojów i ich proceduralnie generowanej niszowej gierki a oni czytać ze zrozumieniem nie potrafią.
BBC, które szoruje po dnie w Wielkiej Brytani, nikt tego nie chce oglądać i czytać, a władze robią wszystko by wcisnąć ludziom abonamenty, mówi, że AI jest złe. Dziwnym trafem kolejny raz krytyka idzie od osób i organizacji, które same prezentują jeszcze niższy poziom, których AI bez problemu może zastąpić.
Szkoda ze BBC samo nie skrytykuje siebie, za produkowanie ogromnej ilości fałszywych artykułów, gdzie nieraz sami zmieniają fakty czy usuwają niewygodne postacie.
Ale po co mu to? Żeby się irytował, że jak grze wystawi 9/10, to mu będą jęczeć, że opłacona recenzja, a jak wystawi 6/10 to znów będą marudzić, że tak nisko, bo wydawca nie posmarował?
Albo ma pisać recenzje na zamówienie, bo jego redakcja straci benefity i nie będzie dostawała darmowych kopii gier nie będzie zapraszana, na przedpremierowe pokazy itd. albo pisać na siłę clickbaity by sztucznie prowokować dyskusje.
Irytacja graczy ma swoje konkretne uzasadnienie w tym, że prasa growa w 90% szoruje ostro po dnie jeśli chodzi o rzetelność.
Nie ma to jak wymyślić sobie coś na temat danej gry a potem napisać, że to odrzuca. Genialne.
Nie ma to jak nie napisać żadnych kontrargumentów i wyjść na sfrustrowanego fanboja.
Może to nie jest gra dla Ciebie... I bardzo dobrze
Nie misiu złoty, to się nazywa subiektywna opinia, gdybyś to wiedział, nie produkowałbyś takich ogólników.
Jeśli ktoś ma kartę 8gb to 1080 jest ok, ale kupowanie dzisiaj karty z 8gb ram nawet do 1080 to zwykła głupota i strata pieniędzy. I mówię o nowych kartach, ktokolwiek twierdzi inaczej, zwyczajnie gada brednie.
Upływ czasu ma działać za każdym razem kiedy robisz główne lub poboczne misje, ja sobie odpuszczam do wyjścia jakiegoś moda wyłączającego tę mechanikę i sporej przeceny samej gry.
Mam wrażenie, że im coraz większa woda sodowa uderza do głowy, jak na razie pokazali drętwy synem walki w szczególności z bossem, ładne widoczki i nic więcej cała reszta to niepoparte niczym spekulacje.
Już wiadomo ze czasu nie da się zatrzymać całkowicie nieważne, jaką misje robimy, więc już widzę jaki mod pojawi się w pierwszej kolejności, mogę się założyć, że będzie kretyński auto save nie będzie można manualnie zapisać w każdej chwili. Jak na razie te dwa bzdurne czynniki odrzucają mnie od tej gry.
Za plucie na swoich fanów, robienie tragicznych gier np. pokemonów (scarlet and violet), karanie fanów za robienie filmów jak grają w ich gry na YT, usuwanie filmów YTberom na zasadzie, bo tak, nawet tym którzy przestrzegają gównianego Nintendowskiego regulaminu, nadużywanie copyright stike, za bycie trollem patentowym, mam wymieniać dalej?
Używasz ciągle argumentu za tym, że to, o czym mówię z automatu sprawia, że gra jest słaba i będzie katastrofą, a nic takiego nie powiedziałem. Mówię, że takie naleciałości to dla mnie duży minus, nie chcę widzieć rzeczy, które wymieniłem w poście wyżej grając samemu.
Ja rozumiem co masz na myśli, że co op zmienia to czym jest gra, bo musi się dostosować do większej liczby graczy, przez co cierpi tryb single, ale uważam, że to jest twoja subiektywna ocena i odczucia, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, a jeśli już to ma miejsce to w bardzo nielicznych przypadkach.
Splinter Cell Blacklist
Sprzed ilu lat ta gra jest, słaby argument.
Wolfenstein Youngblood
Ta gra nie jest zła, bo ma co-op, tylko fabuła jest skopana po całości łącznie z tragicznie napisanymi bohaterkami i wszystkimi NPC, jak i cały game play jest tragiczny, co-op nie był przyczyną słabej sprzedaży.
Outlast
97% pozytywnych ocen jakoś przeczy twojemu twierdzeniu, że co-op zniszczył grę.
https://store.steampowered.com/app/238320/Outlast/
Przeszedlem do tej pory blisko 600 gier w zyciu, jest mnostwo tytulow, ktore po dodaniu coopa, ma jego nalecialosci przy graniu solo. Jak nie przez zwiekszona liczbe przeciwnikow, tak przez zablokowane przejscia, dostepne tylko w duecie(chociaz gramy solo), perki, ktore sa przydatne dla coopa, a ktore mozna wykupic grajac solo gdzie przy solo sa kompletnie nieprzydatne i tak dalej i tak dalej. Mozna wymieniac. Gracz solo tylko traci przy implementacji coopa, mniej lub wiecej ale traci, bo widzi, ze pewne rozwiazania podczas rozgrywki nie pasuja, bo sa przeznaczone dla coopa.
Ja zaczynałem od ponga, i mogę powiedzieć, że jeśli coś psuło rozgrywkę to w 95% to nie był co-op tylko słaba fabuła, słaby game play i słabo napisane postacie.
Dead Space 3
Wybacz, ale to przykład anegdotyczny, równie dobrze można narzekać, że w Hogward Legacy nie możesz poznać całej histori, bo tylko grając jednym z domów możesz stwierdzić azkaban.
Wybaczcie mi moi mili dyskutanci, ale to są wasze subiektywne opinie, które nie maja odzwierciedlenia w rzeczywistości. To znaczy ja rozumiem, że dla was co-op to "zło" i według was zmienia to jak gra jest twozona, ale zdecydowana większość tak nie uwarza a jeśli popatrzeć na fakty to w zedytowanej większość przypadków co-op nie był przyczyna tego, że gra była słaba, tylko był jednym z wielu czynników.
Macie prawo mieć własne zdanie, ja uważam, że co-op nic nie zmieni, jedynie co to obecnie problemy i przerzucanie się winą wydawcy i dewów będzie miało wpływ na finalny produkt i to tu należy upatrywać obaw tego, że gra będzie słaba, a nie dlatego, że będzie miała opcjonalny co-op.
To ciśnienie twórców na coopa zniechęciło mnie do zakupu tej gry w EA, choć poprzednie części gry wręcz ubóstwiałem. Ale teraz to nie kupię tej gry nawet jak się pojawi w wersji 1.0, bo to co tam się wyprawia, to jakieś jaja. Na 99% to się odbije na samej grze.
Przecież 2 nie będzie grą wyłącznie dla dwóch graczy, co-op jest opcjonalny, dodają go, bo wiele osób chciało zagrać z drugą osobą w 1 części, powstał nawet mod.
U mnie to samo. Subnautica miala ten niepowtarzalny urok, ktory zostanie zgubiony m.in. przez naleciałosci coop. Juz widze oczami wyobrazni jak grajac samemu, nie bedziemy mogli przejsc przez jakies przejscie, bo bedzie do tego wymagany drugi gracz.
Będziesz mógł przejść całą grę solo, nic nie będzie blokowane, bo to nie jest gra tworzona z myślą o co-op tylko dodają ten tryb opcjonalnie, bo masa osób chciała grac w 1 część ze znajomymi. Będziesz miał to samo co w 1 części, co-op zmieni co najwyżej to, że szybciej ukończysz grę ze znajomymi.
Donya zapewnił jednak graczy, że sequel jest opracowywany jako gra dla jednego gracza z opcjonalnym trybem kooperacji.
„Podczas gdy Subnautica 2 jest tworzona jako gra dla jednego gracza, można opcjonalnie grać w kooperacyjnym trybie wieloosobowym z maksymalnie trzema znajomymi.
Dying Light: The Beast zaoferuje ponad 800 broni,
Maczeta zardzewiała, zwykła maczeta, maczeta +1, maczeta elektryczna, maczeta ogniowa, maczeta toksyczna, itd. kopiuj, wklej, każdy inny rodzaj broni aż dobije do 800, finalnie będzie pewno ok. 80 rodzajów broni 720 to ich odmiany.
Ciekawe czy tym razem zrobią język polski.
bo Tropico 6 miało w Polsce słabą sprzedaż ze względu na brak języka polskiego. W przeciwieństwie do wcześniejszych części.
Na steam masz język polski w końcu :)
https://store.steampowered.com/app/1853440/Tropico_7/
Na stronie Paradox Interactive widnieje informacja, że Surviving Mars: Relaunched będzie kosztować 39,99 euro (ok. 170 zł), natomiast gracze posiadający oryginalną wersję gry otrzymają możliwość zakupu remastera w obniżonej cenie – za 19,99 euro (ok. 85 zł).
Czyli jak sprzedać praktycznie to samo i zrobić z graczy frajerów, liczę na to, że gracze zbojkotują ten chłam.
Kampania zaoferuje ponad siedemdziesiąt misji
Z czego pewno tylko kilka będzie fabularnych, cała reszta kopiuj, wklej, przejdź z punktu A do B, wybijając wszystko. Obym się mylił, bo marzy mi się taka kampania jak w pierwszym DoW.
I ja już wiem, że ten kot to pewno jego ojciec XD
Mówiłem to od samego początku Starship Troopers: Extermination polegnie bardzo szybko, bo takich gier jest przesyt, zamiast zrobić dobrą kampanię SP, kolejni twórcy poszli na łatwiznę, zdobyli licencje, by zrobić wyłącznie multi, licząc na łatwą kasę i kolejny raz się przeliczyli, nie żal mi ich, niech giną.
No i znowu ten sam.lad skupianie się na pve, zero jakichkolwiek wniosków XD Casuale i inne ameby rozpierdziela wszystko.
Mało kogo obchodzi PvP w tego typu grach to nie lata 90 większość ludzi nie ma czasu na użeranie się z griferami i oszustami. Dzisiaj 90% woli grac wyłącznie PvE i spora część solo. Możesz sobie wyzywać do woli, ale twoje 10% hardkorowych graczy PvP nie utrzyma serwerów ani nie dostarczy kasy na rozwój co pozostałe 90%.
PvP dzisiaj to głównie multi w FPS.
Gry jako forma sztuki, powinny być robione z pasją a nie zapędami wzbogacenia się. To nie partia piwa, którą trzeba sprzedawać jak najwięcej jak najtańszym kosztem.
A słyszałeś kiedyś o sztuce nowoczesnej, zrobisz sobie kropkę na białym płótnie albo jakieś kleksy czy stosik kamieni, itp. i cyk miliony na koncie XD

Tak naprawdę koleś kłamał, wyciekło zdjęcie, jak wygląda to w rzeczywistości, nowe większe chłodzenie, a także jakiej "złączki" użył.
Głupoty piszesz. Naiwnością jest uważanie, że ceny gier NIE są ustalane tak by zmaksymalizować zyski i koszty nie mają nic do tego. Koszt wytworzenia kolejnej cyfrowej kopii gry jest zerowy i liczy się tylko iloczyn liczby sprzedanych kopii z ich ceną. Jeśli podniesienie ceny gry o 10% nie spowoduje spadku liczby sprzedanych kopii o więcej niż 9% to oczywiste, że należy podnieść.
I nieważne co Ty uważasz i jak oceniasz te gry, ważne jak rynek zareaguje i ile osób kupi
Głupoty to ty piszesz, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i nie rozumiesz zdań wielokrotnie złożonych.
Praktycznie napisałem to samo co ty, ceny są zawyżane głównie z chęci większych zysków, ale większa cena musi iść w parze jakością, która gwarantuje odpowiednio dużą sprzedaż, a ty mi wypisujesz, że głupoty gadam, bo chodzi o chęć zysków i ilość sprzedanych kopii XD
To deweloperzy, korpo i media stosują narracje, że za wyższymi cenami stoją wyłącznie większe koszta, narracja o GTA za 100%, do której sie podpinają, itp. dlatego wspomniałem na początku, by uczciwe powiedział prawdę, bo płacze o GP, ale popularność tego łączy się również z coraz większymi cenami gier. Więc skoro GP jest dla niego patologią to jego popularność zwiększyła się dzięki inne patologi, jak coraz większym cenom gier.
Tu jest to ładnie wyjaśnione, chcą mieć absolutną kontrolę nad tym co można kupić, nawet jeśli nie łamie to prawa. Co spowodowało, że np. w USA Trump już wprowadził nowe prawo, które ma blokować takie zagrywki.
https://www.youtube.com/watch?v=AZVJGtvY1js

To już lepiej księdza zaprosić wtedy będzie się miało 100% pewność i skuteczność XD
Tak, dokładnie o tym napisałem, stopień skomplikowania jest różny, ale nie jak Silvaren sobie to wyobraża, obie gry są skomplikowane, ale na różnych płaszczyznach dlatego stworzenie kopii gry Larian przez Owlcat jest praktycznie niemożliwe i na odwrót, bo obie firmy mają inne podejście i inny styl przy tworzeniu gier.
Dlatego Wizards of the Coast ma bardzo trudny orzech do zgryzienia, bo musi znaleźć złoty środek, który da podobny sukces, jaki udało się osiągnąć Larian.
Gdyby ten pan chciałby być uczciwy, wpierw powiedziałby o sztucznym zawyżaniu cen gier nie ze względu na koszta, tylko ze względu na wymuszenia coraz większych zysków przez akcjonariuszy i całej reszty kierowniczej patologi, to raz a dwa, że może i nawet bym się zgodził gdyby chociaż 50% tych wielkich gier AAA było minimum dobre 7/10 i nie miałoby ogromu baboli, które są łatane przez kolejne kilka lat, a to tylko i tak w rzadkich przypadkach, bo w większości są porzucane.
Gościu sam jest niewolnikiem korporacji, bo jak cała reszta w branży jeśli ma, choć odrobinę mózgu to uczciwie się nie przyzna o całej reszcie patologi, której jest częścią, bo nikt by go nie zatrudnił. Co po części czyni go hipokrytą.
Takie porównanie miałoby sens, jakby obie gry były na tej samej mechanice. Tu z jednej strony masz mega hardkorową pierwszą edycję Pathfindera a w BG3 niesamowicie uproszczoną 5 edycję D&D. Większość graczy nastawionych na ogrywanie gier dla fabuły czy romansów wyłączyłoby Pathfindera na etapie tworzenia postaci.
Dać Owlcatom za bazę D&D 2024 i też zrobią grę dla każdego.
Mylisz się, tu chodzi że, te 2 studia specjalizują się w zupełnie czym innym, Larian tworzy świetne i zbalansowane gry, gdzie każdy może się świetnie bawić a Owlcat świetne i wysoce specjalizowane pod bardzo konkretnego gracza. To trochę tak jakbyś prosił artystę, żeby coś ci stworzył, ale skopiował styl, wygląd, itp. innego artysty. Larian dostał tą robotę, bo udowodnili, że ich gry to wysoka sprzedaż i świetną jakość dla każdego, Owlcat udowodnił, że mają świetny produkt, ale pod konkretnego gracza, ale nie gwarantuje takich zysków nawet w połowie. Musisz zrozumieć, że dla Wizards of the Coast nie liczy się to, że Owlcat ma dobry produkt tylko czy będą chcieli stworzyć kopie gry Larian i czy im się to uda, a i tak wiadomo, że sprzedaż będzie dużo niższa.
Bo to nie tak, że BG4 nie zarobi, ale nie zarobi tyle, co BG3 właśnie ze względu na inne studio, bo nie ma innego studia, które by choć w połowie reprezentowało poziom podejścia Larian. Musisz przestać myśleć, jak fan Owlcat i zacząć myśleć jak akcjonariusze i prezesi, dla których liczy się kasa, dlatego to nie jest prosty wybór.
Poza tym Owlcat tworzy 2 gry The Expanse: Osiris Reborn i Warhammer 40,000: Dark Heresy dlatego wątpię, by weszli w kolejną grę. Nie mówiąc, że ledwo co wydali DLC do Warhammer 40,000: Rogue Trader.
Rozumiem twój tok myślenia, który mówi, że jeśli Owlcat tworzą skomplikowane gry, to mogą stworzyć tak "prostą" grę, jaką stworzył Larian co pokazuje, że zupełnie nie rozumiesz problemu, ani różnego stopnia skomplikowania, który reprezentują obie gry.
Już widzę jak ludzie się rzucą na PS6 za 4000-5000 zł i na Pro za 6000-7000 zł XD
Według mnie problem jest to, że Owlcat nie gwarantuje tak takich zysków jak Larian to bardziej studio robiące gry dla niszy hardkorowych graczy i Wizards of the Coast weźmie raczej studio, które będą kontynuować to co było w 3 nie tylko fabularnie, ale i mechanicznie czy graficznie. Dlatego Larian dostało tę fuchę, bo udowodniło, że tego typu gry mogą być dla każdego i świetnie się sprzedać, hardkor i każual będą się bawić świetnie, a nie wyłącznie dla niewielka części graczy.
Wystarczy spojrzeć na statystyki Pathfinder 2; 50 000 na premierę i ponad 3000 graczy obecnie, BG3 prawię 900 000 na premierę o ok. 60 000 graczy obecnie. To mówi samo za siebie, prosta analiza powoduje, że nawet jeśli Owlcat dostarcza porządny i rozbudowany produkt to jest to produkt pod ściśle konkretnego gracza.
Wizards of the Coast ma bardzo trudne zadanie, ponieważ Larian tak wysoko ustawił poprzeczkę, że jedyne co mogą zrobić to dać to komuś, kto zbliży się do ich poziomu w jak największym stopniu pod względem całości.
Ludzie przewidują, że będzie jak z filmem Sonic, czyli przywrócą pierwotny wygląd bohaterów.
Cały artykuł to zwykły clickbait i spekulacje, problem dopiero co powstał, a już nagle ogłasza się "koniec ery AI".
W wielu dziecinach inżynierowie/uczeni/fizycy/matematycy itd. dochodzili do, wydawałoby się ściany, by potem znaleźć nowe rozwiązania.
Po średnim AW2 (i nie chodzi o sprzedaż) na nic więcej ich niestarć, to już nie to samo studio.
Nie wiem, ale się domyślam.
Wystarczyło przeczytać artykuł.
Ciężko walczyć o miejsce na rynku w przypadku tak małej agencji jak Albion, więc cieszę się bardzo, że ekipa dołączy do QLOC i będzie mogła
Tu nie chodzi o żadne AI, tylko zwykłą konkurencyjność, nie mieli dość kontraktów i znajomości, dlatego łączą się z dużą firmą, która je posiada, by nie wywalić innych na bruk, tak działa biznes.
Zgodzę się z tobą, ale tylko jeśli taka gra na premierę będzie grywalna i bez większych błędów jak np. BG3 lub Ekspedycja 33, itp. wtedy mogą sobie te gry wspierać, naprawiać, modyfikować nawet i 100 lat.
Po BF2 ta gra nigdy już niebyła i nie będzie taktyczna, to co jest obecnie to zwykłe arkadowe strzelanie.
Zabawne jak fanboje (nie fani) konsol zmieniają narracje (i nie chodzi o nikogo konkretnego tutaj w komentarzach), jak zaczęły wychodzić exy na PC to był płacz, a to średnie gry, potem $ony zaczęło wydawać gry robione przez ich studia, to był płacz, że nie wydadzą wszystkich, bo ekskluzywy są po to, by sprzedawać konsole i bez nich sprzedaż będzie mniejsza. A jak się okazało, że M$ I $ony nie wydali praktycznie żadnych exów a reszta to czasówki i mimo tego sprzedaż konsoli $ony nadal jest spora, to nagle się im narracja zmieniła i nagle po dziesięcioleciach zauważyli, że na konsolach gra się w całą resztę gier, które też na nie wychodzą mało tego w te gry gra o wiele więcej osób niż w ekskluzywy.
Jak $ony pokazywało raporty finansowe, że ich exy świetnie się sprzedają na PC i będą dalej inwestować w ten rynek, to pojawił się syndrom wyparcia, sam pamiętam, jak pokazywałem te raporty i cytowałem słowa $ony, proszę, kto miał racje.
Zgoda, ale weź pod uwagę, że testowanie roweru, by uwzględnić każdy czynnik mający wpływ na zasięg, byłoby bardzo trudne.
Dlatego napisałem, że mógłby to być uśredniony wyniki. Bierzesz 3 typy osób o różnej wadze i każda z nich ma do przejechania 3 różne odcinki, o 3 różnych stopniach trudności z tego obliczasz średnią i masz przybliżone zużycie.
Właściciel sam jest sobie winny własnej głupoty, wystarczyło zamknąć komputer w innym pomieszczeniu (odpowiednio zabezpieczonym) i przeciągnąć kable do pokoju, który wynajmował, monitor myszka i klawiatura to wszystko, co potrzebne gościom, ba nawet włącznik czy reset nie musi się znajdować na obudowie komputera.
Jak mnie wnerwia ukrywanie prawdziwych zasięgów, trochę jak patologia kiedy twórca margaryny pisał na nich masło, ale jedną z literek ukrywali, zamieniając w listek, by zmylić ludzi. To całe "DO" jest właśnie takim listkiem, bo twórcy wiedza że większość ludzi się nie zorientuje.
Bo te 250km tyczy się idealnych warunków na drodze, prostą asfaltową powierzchnię bez żadnych wzniesień, osobę ważąca 50-70kg i odpowiednio stałą prędkość. Zawsze powinna być odpowiednia tabela (pokazująca średnio jakie warunki muszą być spełnione dla maksymalnego, średniego i minimalnego zasięgu), ale nie ma, bo nie chcą, by ludzie zobaczyli, że nagle te 250 km zasięgu to tylko 50-100 km w zależności od warunków.
Tak, tak, każdy kto lubi jakąś grę Ubi jest fanbojem, jak to tak można. A odchody to masz w majtach, bo ktoś się dobrze bawił i nie możesz tego znieść =)
Jak kiedyś w podstawówce zaczną ci się lekcje czytania ze zrozumieniem, to wydrukuj ten post i pokaż całej klasie, by się wszyscy mogli z ciebie pośmiać.
ktoś minusuje nasze posty czyli kogoś boli dupa że wyżej cenimy Pathfindera niż trzeciego Baldura xd
Ale to ty dzwonisz XD
Kojimbo, to według mnie taki mesjasz dla niektórych, co powie to musi być prawda, a każdy, kto go krytykuje się myli. Trochę jakbym czytał wielbicieli sztuki nowoczesne, co oglądając rozpaćkane odchody na ścianie, doznają transcendentalnego objawienia.
DS to dobra gra taka 7/10 z masą niewykorzystanego potencjału, wynurzeni po jakimś czasie robią się nudni i wtórni chciałoby się mieć ich więcej rodzajów, żałowałem, że w wielu lokacjach, oprócz wynurzonych nie było nic do roboty, a fajnie by był znaleźć jakąś notatkę czy wykonać ciekawą misję poboczną, odkryć jakaś tajemnice, świat wydaje się duży, w kilku miejscach masz niewielką "bramkę", której nie obejdziesz, bo skrypt musi się odpalić. Tak, chodzenie oglądanie widoczków, dostarczanie wkuło tych samych przesyłek i niemiłosierny grind w szczególności jak gra się offline. A przydałoby się by choć z 40-60% tych dostaw miało jakieś fabularne podłoże, a nie może z niecałe 10 SZTUK (???).
Główna oś fabularna jest ciekawa, ale znowu wpadamy we wtórność walki z bosami to praktycznie stanie w miejscu i rzucanie "kupą" w przeciwnika z paroma wyjątkami, a trzykrotna walka z własnym ojcem to już według mnie kpina z inteligencji gracza. Czy nazwałbym DS grą innowacyjną, nie, bardziej eksperymentalną. A widząc trailery 2 części widać, że Kojimbo poprawił wiele elementów z 1 części, a przynajmniej tak to wygląda, zobaczymy.
Problemem radykalnych fanbojów (nie fanów) jest to, że zjedliby nawet odchody gdyby miały tylko napis Ubi lub SW, oprócz nich, praktycznie nikt tego nie podpisze, a już na pewno nie tyle osób, by Ubi rozważyło zrobić 2 część, pomimo tego, że 1 się nie sprzedała. Ilość podpisów musiałaby iść w miliony, co jak wiemy się nigdy nie stanie.
nom tak jak ELEXA II pogrzebali wydając tydzień przed Elden Ringiem.
Jakby go wydali innym terminie to albo sprzedaż byłaby taka sama, albo mniejsza na tę grę nikt nie czekał poza fanbojami i kilkoma fanami.
I tym sposobem mamy początek zalążka "4 rzeszy" i nowego komunizmu. Orwell przewraca się w grobie.
Zobaczymy. Oby utrzymał się trend wzrostowy. Drugi sezon był dużo lepszy od pierwszego, ale to było nietrudne zadanie, bo pierwszy startował z poziomu mułu i wodorostów...
Aha ...
‘Rings of Power’ Season Two Lost 60% of the First Season’s Audience
https://thatparkplace.com/rings-of-power-season-2-ratings/
Startowali z poziomu mułu i zagrzebali się w nim jeszcze bardziej, co w sumie nie dziwi, skoro to fanfik gdzie praktycznie 90% materiału jest zmieniona, przeinaczona czy w ogóle nie istniała w uniwersum.

Ludzie mówią, że to przez kontrowersje Gaimana ja twierdze, że to przez co innego, sam serial może i był dobrze oceniany, ale miał od początku niewielką widownię i w sumie się nie dziwię.
Wystarczy, że będziesz miał wiele milionów na koncie i nie będzie żadnego problemu jak ktoś wierzy w magiczne geny, które może ma 1% społeczeństwa, które nagle się objawiają u wszystkich bogatych aktorów, to gratuluje naiwności.
Komuniści i zamordyści zawsze tak samo zaczynają od walki o niby dobro dzieci, a tak naprawdę chodzi o inwigilacje i kontrolę. To jest pierwszy etap, potem zaczną globalnie kontrolować przepływ informacji jak w chinach. Jeśli się nie mylę, to w UE już wprowadzili coś podobnego, ale z rocznym opóźnieniem.
Z drugiej strony mamy takie google, które mocno cenzuruje wyniki i ustawia je pod sponsorów.
Jak się wie, jak używać tego narzędzia i nie stawia się go ponad wszystko, to jest to świetne rozwiązanie. Złożoność zadanego pytania daje mu przewagę nad zwykłymi wyszukiwarkami, które są cenzurowane i trzeba w nich nieraz bardzo konkretnie wpisać to czego się szuka, a sam proces znalezienia konkretnej informacji po wyświetleniu wyników też może zająć dłuższy czas w szczególności jeśli nie interesuje nas całość a np. jakiś konkretny element czy fragment.
Mogę zadać bardzo konkretne pytanie dotyczące tylko części danego problemu i uzyskać na to odpowiedź, zamiast przebijać się przez morze stron z np. bufonami jak na elektrodzie. Jeśli tego potrzeba, można zażądać linków do źródeł możliwości są naprawdę spore jeśli się rozumie jak to wszystko działa.
Jeśli ma się jakiś problem, można od razu dostać konkretne instrukcje ze źródłami, nawet pobieżnie opisując problem.
* do tego nie ma czegoś takiego, że gra się nie zamknęła poprawnie więc steam nadal liczy jakby była odpalona. Przez ponad 20 lat nie zdążyło mi się tak nawet raz.
Steam liczy proces gry, jak gra się nie zamknie poprawnie, steam nadal będzie go liczył i mówię to z doświadczenia to, że tobie to się nie przydarzyło, mnie mało obchodzi, twój argument to jakby powiedzieć, rak płuc nie istnieje, bo 20 lat paliłem i mam czyste płuca.
PS: napisałem ogólnie o tym jak STEAM oblicza to ile godzin grałeś, a ty mi walisz jakimiś anegdotycznymi przykładami, gry masz różne, błędy w nich masz różne, rozumiesz. Mało mnie obchodzi jaki cel ma nabijanie godzin na steam wytłumaczyłem jak działa mechanizm i jak można go nadużywać czy to specjalnie, czy nie.
Już tłumacze skąd biorą się te absurdalne liczby, czy są poprawne, TAK, czy reprezentują czas spędzony grze, NIE.
Dlaczego, ponieważ steam liczy czas od odpalenia aplikacji (gry) do jej zakończenia, dlatego, dopóki nie wyłączymy gry, dopóty licznik będzie nabijał czas. Przez co można tym bardzo łatwo manipulować i nabijać godziny, np. zostawiając grę odpaloną, ale tezę może być to spowodowane błędem, kiedy gra nie zamknie się poprawnie i dalej będzie aktywna w procesach, itd. Dlatego trzeba brać korektę, czyli jakieś 20-40% tego czasu trzeba odjąć od całej puli i wychodzi miej więcej, rzeczywista liczba godzin spędzonych w grze, w której rzeczywiście coś robiliśmy.
Czyli w tym wypadku liczba to miej więcej miedzy 28000 a 21000 (ta mniejsza jest bardziej realna) godzin, O ILE koleś nie oszukiwał i nie nabijał pustych godzin celowo.
To było już wiadome od dawna $ony nieraz o tym mówił, że bedzie mocniej wchodził rynek PC i mobilny mają z tego zyski. M$ sobie odpuścił ponownie, wydaje swoje gry na PS i nagle ma z tego ogromne zyski np. ostatnio Forza Horizon 5 (2 miliony kopii sprzedanych na premierę) na PS, który okazał się ogromnym sukcesem to niby dlaczego PS nie może zrobić tego samego. Tym bardziej, że w tym roku $ony ma kilka bardzo drogich wpadek i nie cierpią na zbytni przyrost pieniędzy.
Wystarczy, że $ony będzie wypuszczał dobre porty i będzie pływał w forsie.
To pokazuje, że wojna konsolowa to najgłupsza rzecz, która może miała sens te 20 lat temu, ale nie dziś.
No nie wiem, seria anno im wychodzi świetnie, więc niech zostaną przy tym resztę mogą pominąć :P
Dla mnie aktor jednej miny i wyrazu nigdy nie rozumiałem jak te jego wrzaski, w każdym praktycznie filmie mogą być śmieszne.
Myślę, że największą robotę robi tu ten filtr dodający mocne ziarno/szum, dzięki czemu możne ukryć większość dobrych niedoróbek.
No i mamy początek końca Steam jako platformy, która jest pro konsumencka.
Polak potwierdził, że istnieją metody projektowania gier w taki sposób, aby wywoływały uzależnienie.
No tak i niczego potwierdzać nie musiał, bo to jest wiadome od bardzo długiego czasu, masa gier sportowych od EA, czyli hazard, 90% darmowych mmo, fps multi, praktycznie wszystkie gry na komórki, systemy gotcha, p2w, lootboxy, sezon passy.
Od dziesięcioleci takie korpo jak EA ma naukowców od socjotechnik, manipulacji, badania rynku i opinii, jakiś czas temu wyciekły dokumenty, że activision w swoich strzelankach wykorzystuje to, że bronie premium są leprze od zwykłych. I zresztą nie tylko oni, ale to tez nic nowego, np. nowi bohaterowie czy pojazdy premium, które są OP a po jakimś czasie są nerfione, itd.
Tutaj nie odkryto niczego nowego tylko mechaniki wykorzystywane od lat.
Reżyser nowego Resident Evil nie widział filmów z Millą Jovovich, ale już zapowiada, że ten jego „rozwali system”.
Ja tam się ciesze, oglądać to barachło niemające wiele wspólnego z growym oryginałem nie ma najmniejszego sensu. Tym bardziej jeśli nie ma zamiaru powtarzać tego samego, tylko rzeczywiście zrobić film oparty na growym uniwersum to po co miałby to oglądać, żeby się pośmiać, jak bzdurne są te filmy. No, chyba że chce sobie pooglądać żonę reżysera Mille Jovovich.
Możesz kreować swoją postać jak Ci się podoba. Ubierać w co chcesz itd. Grając w CP widzisz swoją postać tylko chwile w odbiciu lustra.
Dziwne, bo w prawdziwym życiu nie masz widoku z 3 osoby i możesz kreować siebie jak ci się podoba, a także ubierać się, w co chcesz i też widzisz swoje odbicie w lustrach, itp, ale nagle w grze to jest niby niemożliwe, ciekawe. Wybrali widok z pierwszej osoby, bo jest imersyjny w przeciwieństwie do widoku z 3 osoby, który jest bardziej wygodny i to jest w 99% powód, dla którego część osób chce widok w 3 osobie.
Ich poziom od lat szoruje na dnie, nie oczekuj, że ośmieliliby się, choć spróbować wybić się ponad tą poprzeczkę, "5 minut pisania artykułu 8h pierdzenia w stołek".
Nadal mi się to nie podoba i nie mowie o woke czy politycznej poprawności.
a mikropłatności „wzbogacają” wrażenia z gry
Bo mają racje, tylko jest jeden problem, te patusy powinny nazywać rzeczy po imieniu to nie mikropłatności, tylko HAZARD w nich zawarty wzbudza te emocje.
kolejne widowiska będą miały unikalny charakter
Czyli następna cześć to będzie musical...

A pamiętacie tę eksplozję gier na UE, a pamiętacie tę eksplozję gier przed UE kiedy steam robił wielki porządek, a pamiętacie tę eksplozję tanich chińskich produktów, a pamiętacie tę eksplozję tańszych produktów żywnościowych, a pamiętacie tę eksplozję tańszych zamienników wszelakich produktów, pamiętacie ... :)
To są ci deweloperzy, co wyśmiali lewicowe media, które krytykowały ich za zbytnią brutalność, zarzekali się, że na pewno nie ocenzurują gry, ale jak widać, wystarczy im dobrze zapłacić i bycie sprzedajnymi hipokrytami im nie przeszkadza.