Pieprzenie, Bethesda popsuła się na długo przed przejęciem przez Microsoft.
Bethesda się popsuła, gdy Todd zaczął coraz bardziej rządzić firmą.
Nie wiem co to za płaczek ale gorzej niż za jego czasów to nie będzie kiedy to Bethesda nie zrobiła nic oprócz tego, że pracowała nad tym śmiesznym Starfieldem i jakimiś śmiesznymi dodatkami do Fallout 76.
Przypominam ze za czasow tego czlowieka powstal Fallout 76 i Starfield.
To tyle na temat tego co on ma do powiedzenia
Starfield jest po prostu kiepski. Kiepska fabuła, kiepskie dialogi, kiepskie mechaniki ograniczone kiepskim silnikiem. Po prostu gra bethesdy w kosmosie i to mówi wszystko. Samo stwierdzenie tego dorzuca 100 godzin na licznik, ciągłe deja vu "Czy ja w to przypadkiem już nie grałem?", męczysz się zanim w ogóle zaczniesz grać. Mogli zrobić hicior, ale woleli zrobić to co zwykle.
Nie wiem co to za płaczek ale gorzej niż za jego czasów to nie będzie kiedy to Bethesda nie zrobiła nic oprócz tego, że pracowała nad tym śmiesznym Starfieldem i jakimiś śmiesznymi dodatkami do Fallout 76.
Na razie za Microsoftu i tak jest z nimi lepiej niż wcześniej
Pieprzenie, Bethesda popsuła się na długo przed przejęciem przez Microsoft.
Skyrim był ostatnią ich dobrą grą, i to też nie jest tytuł najwyższych lotów. Zdobył mega popularność, bo w tamtym czasie nie było gier takiego pokroju, nie miał właściwie konkurencji, dzisiaj ten tytuł to 6/10, to maks maksów.
Nie popsuli się, bo oni zawsze robili to, co robili. I to co się sprzedało. Fundament firmy, który osiągnął swój sukces.
Bethesda się popsuła, gdy Todd zaczął coraz bardziej rządzić firmą.
Via Tenor
Bethesda nie jest autentyczna, ani prawdziwa, może mieli kiedyś swój czas, to są rzemieślnicy, oni nie potrafią nawet zrobić przyzwoitej gry, takiej powiedzmy której możesz dać z czystym sumieniem 7/10, nie potrafią, mało tego, uważam że oni zdają sobie z tego sprawę i taki Elder Scrolls będą odwlekać w nieskończoność. Bo żyjemy w czasach kiedy są gry kalibru Red Dead Redemption 2, Baldur's Gate 3, Cyberpunk, Elden Ring cz Wiedźmin 3 i weź postaw obok tego Starfield czy jakąkolwiek z ich ostatnich gier xd
Gry wydane i zrobione przez Bethesdę pod rządami Microsoftu od ostatnich 10 lat to nic szczególnego The Elder Scrolls V skyrim special edition, Fallout Shelter, Fallout 76, The Elder Scrolls: Blades, Starfield, The Elder Scrolls: Castles, The Elser Scrolls IV: Oblivion Remastered.
Wiecej sie udało ugrać bedąc wydawcą gry dla innego studia Doom, Doom The Dark Ages, Doom Eternal, Prey, Indiana Jones The great circle. Dishonoerd 2.
Każdy jeżeli grał bądź czytal lub słyszał coś o tych tytułach to wie i widzi rożnicę.
Microsoft przejął ZeniMax Media dopiero w 2021 roku, więc większość gier, które wymieniłeś (The Elder Scrolls V: Skyrim Special Edition, Fallout 76, The Elder Scrolls: Blades, Fallout Shelter) powstała jeszcze zanim Microsoft miał z tym cokolwiek wspólnego.
Bo chodziło mi glównie o Bethesdę bo dzieki przejęciu przez Microsoft firma
dostała możliwość rozwoju, stabilność i brak ciągłego martwienia się o finanse.
Zreszta z takimi hiciorami jakie wydali od ostatnich 10 lat skończyliby jak ubisoft, to nie są słabe gry ale dobre też nie są, niestety.
Pete Hines nie najlepiej wspomina okres w Bethesdzie po przejęciu przez Microsoft. Nie mogąc dłużej patrzeć, jak firma jest jego zdaniem źle traktowana, zdecydował się odejść.
Te brednie, które wygaduje pracownik, świetnie wpasowują się w mentalność całej Bethesdy w ostatnich 10 latach, czyli fuszerka, lenistwo i robienie wszystkiego na odwal się. On nie płacze, bo niema już Tooda on płacze, bo nie będzie mógł się już opierdzielać jak wcześniej przed przejęciem M$, Tood był jeszcze hamulcem, ale teraz M$ będzie tym leniom patrzył na ręce i wywalał niepotrzebne osoby, które i tak do niczego się nie nadają i nie robią nic produktywnego, skończyły się wakacje.
Skończyły się owocowe czwartki i darmowe terapie z psychologiem, to koleś odszedł, bo już nie mógł siedzieć, na pierdzi stołku i nic nie robić i teraz jeszcze ktoś mu, O ZGROZO, kazał pracować.
Serio, Bethesda nigdy nie byla dobrym developerem. Badziewiarze od zawsze (jestem stary, pamietam koslawego Terminatora i straszne Daggerfall).
Wieczne bledy, puste swiaty, powtarzalne mechaniki, nieciekawe historie, nieciekawi bohaterowie, smetne questy z generatora. Bleh!
I zawsze kosmiczny hype od Todda. O Daggerfall (1996!):
"Massive scale - 209,331 square kilometers, 15,000 towns, and thousands of NPCs - a dream goal for RPG design."
Yeah right, dude. :D
Ich Fallouty to strzal w pysk dla graczy pamietajacych "prawdziwe" Fallouty, tzn F1 i F2.
New Vegas bylo spoko, mimo drewnianego silnika F3, no ale to nie Bethesda tylko Obsidian.
Jedyna gra ktora na chwile mnie wciagnela byl Morrowind, - tajemniczy spowity mgla swiat, zamieszkujace go dziwaczne stworzenia (Silt Striders!), ciekawy art design.
No ale historia, questy i mechaniki... jak zawsze. Odpadlem po paru (nastu?) godzinach, a RPG to zdecydowanie moj gatunek.
Dalem sie jeszcze nabrac na hype Skyrima i Oblivion (w obu wytrzymalem mniej niz dziesiec godzin), Starfielda szczesliwie ominalem.
Wiem, ze ludzie ktorzy z jakiegos absolutnie niezrozumialego dla mnie powodu kochaja te drewniane badziewne piaskownice, ale OK, nikt nie jest idealny.
Natomiast, jako wydawca dostarczyli mase swietnych gier - Prey, Dishonored, Wolf, Doom, HiFi Rush, Indy: The Great Circle.... za to wdziecznosc i szacunek, ale dzial developerski powinni rozpedzic w diably.
I oddac Fallouta komus, kto rozumie, czym byly pierwsze dwie gry.
I zawsze kosmiczny hype od Todda. O Daggerfall (1996!):
"Massive scale - 209,331 square kilometers, 15,000 towns, and thousands of NPCs - a dream goal for RPG design."
Zabawne, bo Todd Howard przy Daggerfallu pełnił pomniejszą rolę i nie był twarzą projektu, a tym bardziej studia. xD Pierwszymi jego poważnymi projektami w serii TES były Redguard i Morrowind. Zwłaszcza ten drugi sprawił, że Howard stał się rozpoznawalną osobą.
Pierwsze co to microslop wprowadził dei, teraz pewnie wpycha im swojego kopilockia
Teraz się obudzili po wielu latach, że coś jest nie tak i dopiero teraz wskazali, ehh, kłamcy jak zwykle.
Żałosne te wszystkie komentarze tutaj. Najzabawniejsze, że nie byłoby ich, gdyby Bethesda nie stała się wielka i znacząca. Nie byłoby tego, gdyby ludzie nie lubili ich gier.
Jakiś randomowy indyk ma na Steam przytłaczająco pozytywne, ale może dlatego, że to ocenia znacznie mniejsza społeczność. Taka prawda.
Gra jest i była wporzadku, co was interesuje co tam się dzieje jak tam nigdy nawet nie wejdziecie , a komentujecie jakbyście z gówna złoto zrobili