Brutalnie szczere wyznanie weterana Bethesdy. Twórcy Skyrima są „częścią czegoś, co nie jest ani autentyczne, ani prawdziwe” po przejęciu przez Microsoft

Pete Hines nie najlepiej wspomina okres w Bethesdzie po przejęciu przez Microsoft. Nie mogąc dłużej patrzeć, jak firma jest jego zdaniem źle traktowana, zdecydował się odejść.

Marcin Bukowski

5
Brutalnie szczere wyznanie weterana Bethesdy. Twórcy Skyrima są „częścią czegoś, co nie jest ani autentyczne, ani prawdziwe” po przejęciu przez Microsoft, źródło grafiki: Bethesda.
Brutalnie szczere wyznanie weterana Bethesdy. Twórcy Skyrima są „częścią czegoś, co nie jest ani autentyczne, ani prawdziwe” po przejęciu przez Microsoft Źródło: Bethesda.

Pete Hines przez wielu może być kojarzony jako druga twarz Bethesdy, zaraz po Toddzie Howardzie. Po spędzeniu w firmie prawie ćwierć wieku, ostatecznie odszedł z niej w 2023 roku. Okazuje się, że jednym z głównych powodów był kierunek objęty po przejęciu przez Microsoft.

Niszczenie Bethesdy

Dwa dni temu w serwisie Firezide Chat Gaming opublikowano wywiad z Hinesem, w którym poruszono szereg kwestii związanych z jego pracą w Bethesdzie. Najciekawszym wątkiem są jednak jego przemyślenia dotyczące ostatnich miesięcy spędzonych w firmie i tego, co skłoniło go do odejścia.

Z wypowiedzi Hinesa wynika, że chciał pozostać w Bethesdzie, ale nie miał już możliwości robić tego, co – jego zdaniem – powinno zostać zrobione, żeby studio było dobrze prowadzone. Czując więc, że sytuacja się pogarsza i nie ma na nią żadnego wpływu, odszedł, ponieważ nie mógł patrzeć na to, co działo się z firmą.

A kiedy nie byłem w stanie robić tego, co uważałem za część mojej pracy – czyli sprawić, by to miejsce nadal było, no wiesz, jeśli nie najbardziej wydajnym wydawcą w branży gier, to jednym z absolutnie czołowych. Kiedy nie mogłem go chronić, widząc, jak jest niszczone, rozbijane i, szczerze mówiąc, źle traktowane, wykorzystywane, jakkolwiek chcesz to nazwać, powiedziałem sobie: nie będę tu siedział i patrzył, jak to dzieje się na moich oczach.

Hines zdecydowanie nie przebiera w słowach, stwierdzając wprost, że „Bethesda jest po prostu częścią czegoś, co nie jest ani autentyczne, ani prawdziwe”. Warto jednak zaznaczyć, że nie krytykuje bezpośrednio samego Microsoftu. Jego słowa wskazują raczej na ogólne doświadczenia z okresu po przejęciu, na zmianę otoczenia oraz zakresu obowiązków.

W znacznie milszych słowach wypowiedział się natomiast o swoim wieloletnim współpracowniku – Toddzie Howardzie. Z jego słów wynika, że darzy go szacunkiem i to dzięki niemu w jakiś sposób zniósł swój ostatni okres w Bethesdzie.

Todd był jedyną osobą, która o tym wiedziała [o planowanym odejściu – dop. red.]. To kolejny powód, dla którego uwielbiam tego człowieka. Pojawił się przy mnie, kiedy byłem już na skraju wytrzymałości, pomógł mi przez to przejść i wyciągnął mnie stamtąd w taki sposób, że wciąż zachowałem zdrowie psychiczne.

Marcin Bukowski

Autor: Marcin Bukowski

Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).

Darmowy RTS na silniku C&C: Tiberian Sun z szesnastoma nowymi misjami

Poprzedni
Darmowy RTS na silniku C&C: Tiberian Sun z szesnastoma nowymi misjami

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl