Bezpośrednio na Steamie można zgarnąć świetnie ocenianą strategię 4X z uniwersum Warhammera 40,000. Trzeba się jednak pospieszyć, bo Gladius – Relics of War nie będzie dostępne za darmo wiecznie.
Na pokazie Warhammer Skulls ogłoszono, że do 28 maja na Steamie można zgarnąć za darmo strategię 4X Warhammer 40,000: Gladius – Relics of War. Nie jest to jej pierwsze rozdawnictwo, a „podstawka” bez dodatków jest nieco wybrakowana, ale to i tak dobra oferta dla osób, które jeszcze tej gry w swojej kolekcji nie mają. Skorzystacie z niej, klikając w poniższy przycisk.
Warhammer 40,000: Gladius – Relics of War na Steamie
Warhammer 40,000: Gladius – Relics of War oferuje zarówno rozbudowaną kampanię fabularną, jak i niczego sobie tryb sieciowy. Wydarzenia rozgrywają się na tytułowej planecie, Gladius Prime, a o kontrolę nad ukrytymi na jej powierzchni artefaktami walczą cztery frakcje: Orkowie, Nekroni, Kosmiczni Marines i Astra Militarum.
W ciągu niemal ośmiu lat, jakie minęły od premiery, Warhammer 40,000: Gladius – Relics of War otrzymał na Steamie ponad 17 tys. recenzji. Te pozytywne stanowią 82%, co oznacza, że zdecydowana większość graczy poleca tę strategię. Ba, wielu z nich mówi o pojawiającym się „syndromie jeszcze jednej tury”, co jest jednym z najlepszych komplementów, jakie może otrzymać tego typu produkcja.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:34. i 35. gra za darmo w 2026 roku w Epic Games Store
Gracze
Steam

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.