To chyba najgłupsze co można wymyśleć. Przecież największą przyjemność daje samodzielne ukończenie gry, więc sens takiego rozwiązania jest żaden. To nie różniłoby się niczym od oglądania gameplay'u na YT, więc po co w takim razie płacić za nową grę, skoro i tak przejdzie się sama?
Jak ten świat nie zmierza prostą drogą do "mysiej utopii" Calhouna, to ja już nic nie rozumiem i głupi umrę. :/
W końcu. Miałem już dość kupowania gier a później jeszcze ich przechodzenia
Jak ten świat nie zmierza prostą drogą do "mysiej utopii" Calhouna, to ja już nic nie rozumiem i głupi umrę. :/
Z ciekawości przeczytałem cały eksperyment z wnioskami i nie odnajduję tu żadnej analogii.
No jak nie widzisz - społeczeństwo pozbawione wyzwań i zagrożeń, degeneruje się i wymiera.
Jęśli wszystko będzie łatwe, bezstresowe, a nawet gry bedą grać sie same, to w pewnym momencie zostaną same płatki sniegu i ludzkośc wyautuje sie sama.
PS
A wszystko zaczęło się od chleba krojonego.:D
Ale wiesz, że ten eksperyment był mocno krytykowany z uwagi na błędy i naciąganą interpretację?
Jęśli wszystko będzie łatwe, bezstresowe, a nawet gry bedą grać sie same, to w pewnym momencie zostaną same płatki sniegu i ludzkośc wyautuje sie sama.
Wątpie, to bardziej ewolucja trybu łatwego, niż cos co zmienić świat to jest tylko dostępna opcja do wyboru a nie wymuszony tryb, a dzisiaj w wielu grach możesz ustawił poziom łatwy lub super łatwy i masz praktycznie to samo na PC możesz ściągnąć MODA, użyc cheat engine czy wpisać kod, jest wiele sposobów. Innymi słowy to niema żadnego wpływu na to co opisałeś.
Jedyne moje zastrzeżenie to takie ze jak ktoś sobie ten tryb właczy to nie powinien móc zgarniać żadnych achievementów.
Te eksperymenty były krytykowane za to... ze są (tylko) eksperymentami, a na dodatek w nienaturalnych warunkach.
Ale czy nasza cywilizacja nie polega na tym, ze tworzymy sobie sztuczne warunki do życia? W istocie hodujemy sami siebie, a nasze życie społeczne zaczyna przypominać mysia utopie...
oj przecież to był tylko przykład, przenośnia, zwrócenie uwagi na pewien problem/tendencje w ułatwianiu ludziom wszystkiego w kazdym aspekcie zycia.
Nie traktuj tego tak dosłownie, że ten patent Sony cokolwiek zmieni sam z siebie.
Ale juz ziarnko do ziarnka...;)
Można ponarzekać, jest dużo rzeczy do poprawy, ale ten eksperyment to raczej ciekawostka i niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Prawda, że u nas aktualnie przyrost naturalny leci na łeb i szyję. Stąd pewnie wyciągasz takie katastroficzne wnioski. Na zachodzie jest lekkie odbicie a nie pogłębiający się kryzys. Po prostu problem jest dużo bardziej złożony.
pisałem, że "ten świat zmierza etc.", czyli miałem na mysli ogólna tendencje, a nie tylko nasz kraj. Ale mniejsza z tym.
Oprócz spadku urodzeń/starzenia społeczeństw o których wspomniałes, można zauważyć inne podobieństwa z "mysimi utopiami Calhouna.
Otóż o ile dobrze pamiętam, to samce robiły sie mniej agresywne (w sensie obrony swoich terytoriów), zaczęło dochodzic między nimi do dewiacji seksualnych (np. zdarzenia homoseksualne), oraz zaczęły przykładać nadmierną uwage do swojego wyglądu - pielęgnacji futra itp.
Za to wśród samic agresja wzrosła, wraz ze spadkiem chęci do posiadania i opieki nad potomstwem.
Nastąpił też regres w ogólnej inteligencji i zdolnosci do rozwiązywania problemów. Populacja zaczęła idiocieć jak w "Idiokracji"...;)
Dla mnie zdumiewającym wnioskiem z tych eksperymentów jest, że utworzenie cieplarnianych warunków, "raju" dla społeczeństwa, nie prowadzi do nieskończonego rozrodu, ani do ogólnej szczęśliwości, tylko do patologii i destrukcji.
No ale to przecież były myszy i szczury, a my jesteśmy ludźmi, prawda? Może i tak, ale jak sie przyjrzeć upadkom co poniektórych cywilizacji z przeszłości (np. Etruskowie, Rzymianie itp.), to nietrudno o analogie ze 'szczurzymi rajami" Calhouna i o obawy, czy cos podobnego nie czeka w przyszłosci całą ludzkośc (w obliczu obecnych przemian cywilizacyjno-społecznych)(?)
To chyba najgłupsze co można wymyśleć. Przecież największą przyjemność daje samodzielne ukończenie gry, więc sens takiego rozwiązania jest żaden. To nie różniłoby się niczym od oglądania gameplay'u na YT, więc po co w takim razie płacić za nową grę, skoro i tak przejdzie się sama?
Najpierw pytasz "po co", skoro przejście daje satysfakcję, a potem sam zauważasz, że od lat ludzie "przechodzą gry" oglądając kogoś grającego na YT. Po co płacić? Ano po to, żeby firma zarobiła, a "gracz" poczuje, że "przechodzi" grę u siebie. Win-win dla ameb i Sony.
Akurat w grach ze stajni Sony takie coś jest jak najbardziej wykonalne.
Większość ich gier to proste, korytarzowe samograje w których jest więcej przerywników filmowych niż faktycznej gry, która i tak opiera się głównie na QTE.
Szczerze to już przy tak nudnych gameplayowo tytułach jak The Last of Us sam bym tego używał. Part 2 wymęczyłem na siłę. Mało tam grania, a więcej oglądania.
Świetna sprawa. Przyda się w grach z ciekawą fabułą. Wiele gier nie daje możliwości jej poznania przez nie normalnie trudne etapy.
W końcu. Miałem już dość kupowania gier a później jeszcze ich przechodzenia
Wolę sam się pomęczyć z trudnym momentem i mieć z tego satysfakcję niż użyć durnego AI.
Jestem absolutnym przeciwnikiem AI i nigdy jej nie użyję.
Super informacja. Wreszcie przejdę wszystkie Dark Souls'y :)
To ja włączam tryb speedrun i auto-play, ciekawe czy pobije jakieś rekordy :D A tak poważnie to jest dobre dla tych co mają deadlin'y z reckami.
świetny pomysł ...taki tryb tylko w DLC,najpierw płacisz za grę a potem drugi raz żeby się sama przeszła
To by było przydatne w grach survivalowych np. w długich i nudnych misjach pobocznych lub aby zebrać zasoby bo tylko zabierają czas a tak to ai by taką misję sama przeszła.
Kto nie grał ze znajomym proszac go o przejscie trudnego fragmentu gry? Dla wielu samotnych graczy moze byc "kumplem" do pomocy.
Kto nie grał ze znajomym proszac go o przejscie trudnego fragmentu gry?
Zabawne, ale przez ponad 3 dekady grania w gry... nie zdarzylo mi sie. Raczej to ja bylem tym "znajomym od przejscia trudnego fragmentu gry".
Ma to jakis sens. Nie kazdy ma pod reka starszego brata czy wujka. A rzeczywiscie za dzieciaka zdarzylo mi sie grac z pomocnikiem za plecami. ;)
Asmodeus - ale przyznajesz, ze taki scenariusz jest realny. Po ktorej stronie tej interakcji sie znajdowales jest tutaj kompletnie bez znaczenia.
W grze ściśle dla pojedynczego gracza nie widzę zastosowania.
Za to widzę ją w grze, która wymaga co-opa, zwłaszcza gdy brakuje współgracza albo producent/wydawca kończy wsparcie.
Dead Space 3 - EA całkowicie olało markę i część segmentów w tej produkcji jest niegrywalnych bez drugiej osoby. W takim przypadku byłoby to rozwiązanie dla posiadaczy tej gry aby ogrywać ją nadal samemu.
Little Big Planet 3 - olane przez twórców i Sony, pozamykano serwery i gra online nie jest możliwa. Jeśli nie ma się kogoś wśród bliskich znajomych to pozostaje wybrakowany tytuł, ponieważ również zawiera segmenty nastawione na współpracę. Kolejne miejsce gdzie "gracz duch" miałby zastosowanie.
Nastepny krok: mikrotransakcje: 5 dolarow za 5 minut "gry przez AI". I tak biznes sie kreci, nakrecany przez każuli i niemoty. Dajesz pietrus, w koncu pokonasz soulsy! Wystarczy tylko pin-i-zielony XD
Kup konsole za fhuj hajsu, kup grę za fhuj hajsu, zapłać za AI co ci te grę przejdzie ??
Tak samo można powiedzieć po co jeść, skoro pies może zjeść za mnie, a ja sobie poczekam i popatrzę aż skończy. Po co uprawiać sex, skoro mogę na niego tylko popatrzeć, po co uprawiać sport skoro mogę na niego tylko popatrzeć, po co mieć życie prywatne skoro mogę na nie tylko popatrzeć, po co spać skoro mogę na coś popatrzeć? Czy w przyszłości będzie jeszcze coś co kolejne pokolenia będą robić zamiat tylko patrzeć?
Sam by nie korzystał ale brzmi ok, nie ma co się burzyć. Jak jakiś dad gejmer trafi na trudny fragment gry to lepiej zeby uzyl tego czita niż jakby miał porzucić grę. Może też tego użyc zamiast sprawdzić na jutubie jak przejść jakiegoś bossa, użyje wczyta gre i spróbuje sam powtówrzyć to co widział.
Jak to wejdzie w życie to niech od razu usuną OSIĄGNIĘCIA bo przestaną mieć znaczenie.
W sumie jak ktoś jest aż tak sporadycznym graczem to może i dobre jak gdzieś ma utknąć i się poddać. Natomiast po za tym, to ja czekam aż gra nie tylko będzie się sama grała, ale jeszcze sama opłacała ??
Jak ktos chce to bedzie z tego korzystal, nie ma przymusu, prujecie sie jakby to mialo zastapic granie.
To „Guide Mode” dla mnie brzmi jak naprawdę spoko pomysł. Sam dzisiaj mam mniej cierpliwości niż kiedyś i np. szlag mnie trafia jak nie umiem znaleźć jakiegoś konkretnego miejsca na mapie a gra nie wyświetla znacznika. Do tego mam chyba dość słabą orientację w terenie, bo w takim Jedi:Fallen Order potrafiłem błądzić szukając ścieżki, którą przyszedłem 20 minut wcześniej, a mapa w tej grze była dla mnie nie do ogarnięcia.
Tak że dla mnie jak najbardziej ok, jeden z sensowniejszych pomysłów na wykorzystanie tego całego AI w grach.