Niedługo to za otwarcie lodówki będzie trzeba płacić abonament bo jak nie zapłacisz to nie otworzysz. Z czymś podobnym spotkałem się z tymi robotami do koszenia trawy. Za możliwość podłączenia robota do sieci czy jakoś tak należało uiścić miesięczną opłatę bo inaczej nie dało się go skonfigurować. To jest dopiero zdzierstwo. Płacisz nieraz grubą mamonę za sprzęt i tu ci jeszcze jakieś abonamenty wciskają. Panna powinna zwrócić drukarkę.
Witamy w nowym wspaniałym świecie wszechobecnych usług abonamentowych i subskrypcji wszystkiego. Ta użytkowniczka drukarki właśnie przeszła przyspieszony kurs życia z tymi jakże przyjaznymi dla użytkownika wynalazkami.
A że nie przeczytała regulaminu? Tam zazwyczaj jest tyle tekstu, że uważne przeczytanie od deski do deski, to ładnych kilka godzin. Nie wspominając o zrozumieniu prawniczego bełkotu.
HP to najgorszy producent drukarek. Poryta aplikacja, zwiechy, awarie. Kupiłem to kilka lat temu i był to ostatni raz.
Niedługo to za otwarcie lodówki będzie trzeba płacić abonament bo jak nie zapłacisz to nie otworzysz. Z czymś podobnym spotkałem się z tymi robotami do koszenia trawy. Za możliwość podłączenia robota do sieci czy jakoś tak należało uiścić miesięczną opłatę bo inaczej nie dało się go skonfigurować. To jest dopiero zdzierstwo. Płacisz nieraz grubą mamonę za sprzęt i tu ci jeszcze jakieś abonamenty wciskają. Panna powinna zwrócić drukarkę.
Nie lepiej iść na ksero i wydrukować, i mieć ich i ich regulaminy na 100 stron których nikt nie czyta o czym oni wiedzą w D.
Latwiej, szybciej, taniej i spokojniej, bo po co komu takie ciśnienia.
Nie. Ksero jest kopią wydruków. Owszem kserokopiarka także może drukować z pliku tylko jaki jest sens kupowania drukarki i chodzenia do pkt. ksero po wydruk. Chyba nie po to dziewczyna kupowała drukarkę.
Tylko że teraz musi jeszcze zapłacić za subskrypcję, o której nie miała pojęcia, więc ta drukarka wcale nie jest jej, bo bez subskrypcji nie działa. Nie wiem, kiedyś sporo rzeczy drukowałem, a dziś prawie wcale — chyba tylko bilety lotnicze albo kody kreskowe, gdy muszę coś zwrócić do Amazona.
Nie wiedziała o tym że bez subskrypcji nic nie wydrukuje, więc zapłaciła dwa razy żeby się nią móc pobawić wyłączając papier i tusz.
A jak możesz inaczej wydrukować ja mówię ogólnie na drukarce możesz drukować i kserować tak działa większość drukarek, więc w czym problem do drukowania potrzebujesz załącznik z emaila czy pendrive na którym załącznik jest do kserowania natomiast oryginalny dokument z którego zrobisz kopię.
Mam lapka hp z 2022 i lenovo z 2014. Lenovo jest znacznie cichszy ma dobrą moc i ma możliwość jakichkolwiek ustawień. Na hp wszystko zablokowane a lapek przy 45 stopniach odpala wiertarke bo tak. ogólnie gówno a nie firma xD Nie polecam. już szczerze dzisiaj prędzej bym brał chiński sprzęt gdybym miał wybierać między Hp xD
Nie polecam żadnego sprzętu od tej firmy
No to gamingowe może faktycznie lepiej ustawione. Ale tu tez dochodzi to że na lenovo da się ten limit ustawić jak chcesz. I moze różnica jest też w procku. Bo sory ale jakoś ciężko mi uwierzyć w aż takie dławienie. Chyba że coś porządnie spierolił

Mam prawie od roku chińskiego laptopa od PC Specialist z RTX 5070 Ti Laptop. Porównując go do MSI Katana z RTX 3070 Laptop, to dzień do nocy. Ten nowy jest nawet głośniejszy podczas przeglądania internetu, nie licząc problemów z kartą graficzną, a właściwie sterownikami od firmy matki.
Ostatnio ekran zaczął skakać tylko podczas gry, nawet nie przy jej uruchamianiu, po nowych sterownikach Nvidii. Program DDU podsunęło mi biuro obsługi. Dwa miesiące temu po sterowniku od Nvidii wyskoczył mi blue screen WATCHDOG VIOLATION, wtedy DDU polecił mi Grok — usuwa poprzednie sterowniki i zostawia tylko ostatni. Przeskanowałem SSD, RAM itd., ale dałem sobie spokój z tym DDU.
Ekran zaczął od czasu do czasu skakać w Crimson Desert, a reszta gier działała normalnie. Od piątku dwa tygodnie temu usunąłem Crimson Desert z kompa, bo oswajanie konia nie dla mnie, a sama gra nudna jak flaki z olejem. Zacząłem grać w Windrose i tam ekran skakał już co 10–15 minut.
W zeszłym tygodniu, w środę, wracam z pracy — ekran w Windrose dostał totalnego szału. Odpaliłem potem Vault 13: New Horizons, moda do Fallout 4 odtwarzającego historię z Fallout 1, i ekran dalej skakał. Zadzwoniłem do supportu, pozbyłem się wszystkich sterowników i na razie jest ok.
Może to nie wina chińskiego sprzętu, ale tak czy siak różnica do MSI jest kolosalna. Tamten laptop ma już cztery lata i dwa miesiące, a działa po prostu jak szwajcarski zegarek. Ten nowy… jak jest dobrze, to dobrze. Dobrze chociaż, że jest jeszcze na gwarancji i mam opcję wymiany hardware’u przez kolejne dwa lata.
P.S: poniżej zdjecie na grze Death Stranding 2
i skaczącego ekramu, mam kilka filmików ale nie moge wklepac wiec zrobiłem
zdjecie.
Nie to z tym chinolem to żartowałem. kupiłem kilka razy chinski sprzęt. Może i był 20-30 % taniej. Ale no nie podziałało w większości przypadków nawet rok. Gdzie droższe zamienniki mogą śmigać znacznie dłużej. Dokładnie to odkurzacz hulajnoge i kilka innych. no shit nigdy więcej chinoli. Jedynie komórki im jakoś takoś wychodzą
Czyli, że mam płacić abonament za używanie tuszu, za który już zapłaciłem? Aha...
Dzieki za info. Nie to że miałem zamiar dokonać zakupu sprzętu w najbliższym czasie ale HP właśnie definitywnie wyeliminowal się z listy. J..ac chciwusow. Uważanie tego za winę użytkowniczki to też chamstwo. Gdybym musiał przeczytać wszystkie zgody, gwarancję, umowy które mi podsuwają przy zakupie byle śmiecia to 10 żyć by mi nie starczyło.
Witamy w nowym wspaniałym świecie wszechobecnych usług abonamentowych i subskrypcji wszystkiego. Ta użytkowniczka drukarki właśnie przeszła przyspieszony kurs życia z tymi jakże przyjaznymi dla użytkownika wynalazkami.
A że nie przeczytała regulaminu? Tam zazwyczaj jest tyle tekstu, że uważne przeczytanie od deski do deski, to ładnych kilka godzin. Nie wspominając o zrozumieniu prawniczego bełkotu.
Nie wiem po co w ogóle kupowała inny tusz bo "When your printer detects it’s low on ink, new ink supplies are shipped to your door, so you never run out or end up with too much".
Ale to nie jest jej tusz. Ona go nie kupiła. To jest tusz, który wynajmuje od HP, dostaje go za darmo w ramach abonamentu. W polsce jak masz abonament i włożysz swój tusz, to HP też cię skasuje za wydrukowane strony, więc nie opłaca się wsadzać swojego tuszu, skoro można mieć darmowy w abonamencie.
Co nie zmienia faktu, że cała ta subskrypcja to żart. Ale HP Instant Ink w Polsce działa tak samo jak ten all-in. Płacisz abonament i dostajesz tusz pod drzwi. Z cenami tuszów HP po 200zł za 10ml, nie dziwię się, że ludzie wolą płacić 30zł miesięcznie.
Inteligentni ludzie kupują drukarki z CISS.
A to nie jest czasem jeszcze inaczej, tzn źe w Instant Ink masz subskrypcję na tusz, ale możesz włożyć własny, bo drukarka jest faktycznie twoja, za to w all in drukarka nie jest twoja, tylko wynajmowania razem z tuszem? (więc w sumie nic dziwnego, że korpo chce kontrolować "przebieg")? :)
Your plan includes:
New HP printer
Ink delivery and optional paper add-on service˛
Continuous printer coverageł
HP to najgorszy producent drukarek. Poryta aplikacja, zwiechy, awarie. Kupiłem to kilka lat temu i był to ostatni raz.
Ja kupiłem w 2003 roku i już drukarka była do dupy. Zdechła tuż po gwarancji. A później kupiłem Canona, który służył wiernie przez kilkanaście lat.

Dlatego trzymam się Brother'a.
Zamiennik na rok do lasera b/w kosztuje mnie... 10 zł. Przymierzam się do lasera-kolor. Zamienniki powoli osiągają akceptowalne ceny
Widzę że po latach lepiej nie jest.
#teambrother
Właśnie miałem napisać o Brotherze to samo co kolega powyżej. Dodałbym jednak że oryginalny toner drukuje lepiej i starczy na dużo więcej kopii. Wszak uwzględniając cenę to faktycznie zamiennik jest zdecydowanie bardziej ekonomiczny.
HL-1112E myślę zastąpić HL-L3220CW. Dwa! zestawy 4ch tonerów [po 110zł] zamienników są warte mniej niż 1! oryginalny toner.
Przecież to komedia z tymi cenami. Dla mnie to się niczym nie różni. Trochę proszku, bądźmy poważni :)
test oryginalnych tonerów v zamienniki 50% tańsze
https://www.youtube.com/watch?v=uxCEqckE-l0
Sam sobie przetestowałem podczas użytkowania. Na oryginalnym tonerze drukuje ponad 30% więcej stron (uwzględniam tylko ilość wydrukowanych stron). Biorąc jednak pod uwagę cenę (90 złotych oryginał vs. 10 złotych zamiennik) to faktycznie nie ma czego porównywać. Za 1 oryginalny toner mam 9 zamienników wiec de facto (tj. uwzględniając ilość stron wydruku) za 13 złotych wydanych na zamiennik mam tyle samo wydrukowanych kartek co za 90 złotych kupując oryginał. Nawet nie ma się nad czym zastanawiać. Mówię o drukarce B/W Brother HL-1222WE.
Co ciekawe wcześniej kupowałem zamienniki po 21 złotych i też się opłacało a ich jakość w niczym nie była lepsza od tych które kosztują 10 złotych. Przy czym zużywam 6 do 8 tonerów rocznie więc gdybym kupował oryginalny to w ciągu niewiele ponad roku wydałbym na nie tyle ile zapłaciłem za drukarkę z której korzystam 6 lat.
Mam drukarkę laserową HP z 2010 roku, na szczęście wszystko działa na W10 i nie pobierają żadnego abo, ale to są s******, szkoda gadać.
No i wszystko jasne. Nigdy nie miałem sprzętu firmy HP i niygdy nie będę miał.
„Drukarka za 1 dolara” brzmi atrakcyjnie... Artykuł nie do końca zgodny z prawdą zaplacilałam za papier drukarkę i tusz.
Dlaczego drukarka bywa tańsza? Bo firma zarabia później na abonamencie.To trochę jak:
konsola taniej + gry/subskrypcje,
telefon taniej + abonament operatora,
maszynka do golenia tania + drogie wkłady.
I są to tylko drukarki do firmy ogromne kombajny w wielkości... Ale i tak słabo jak dla mnie
HP doskonale wie, jak się skubie nieświadomych klientów.
Drukarka Brother HL-1110E laserowa, kosztuje jakieś 370 zł startowy toner to wydruk 700-1000 stron, zamiennik tonera kupuję od 22 zł i mogę wydrukować kolejne 1000 stron, dziękuję, do widzenia.
Zamiast 50 stron za 26zł na miesiąc w abonamencie, za 22+ zł mam 1000 stron (bez abonamentu) i mogę sobie dokupić kolejne 1000 i więcej, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. A za 166zł, które musiałbym wydać u HP MIESIĘCZNIE Z LIMITEM STRON ALBO DOPŁAĆ, mam ok 7-8 tonerów, czyli 7-8 tysięcy stron.
Co jest bardziej opłacalne, kupno drukarki HP i płacenie co miesiąc za limit stron plus ewentualna dopłata, czy kupno drukarki bez tego, gdzie zamiennik kosztuje grosze i możesz wydrukować więcej niż w najdroższym abonamentowym pakiecie u HP.
Wow, komentarzy jest więcej niż pod newsami z Wieśkiem 4 czy GTA 6.
Myślę, że kierunek newsowy na golu jest już przypieczętowany dzięki Wam... i mnie, bo sam napisałem komentarz :P
Myślicie że tylko HP będzie miało takie coś. Jak to przejdzie to zaraz wszystko inne będzie podobne abonamenty wprowadzać.
Ale wy jesteście jacyś tępi w tych komentarzach czy czytać nie umiecie? To jest usługa, w której NIE kupujesz drukarki. Ta drukarka, na której chciała coś wydrukować, nie należy fizycznie do niej. Nie kupiła też tuszy za normalną cenę. Podpisała umowę, w ramach której płaci 7 dolców miesięcznie, ma wypożyczoną drukarkę i może na niej drukować określoną liczbę stron. Wysokość abonamentu zależy natomiast od rodzaju drukarki i ile stron chcesz w miesiącu drukować.
Więc jeszcze raz, żebyście głąby zrozumiały: ona nie kupiła za równowartość 400 PLN drukarki HP, ani nie kupiła zestawu tuszy za 470 PLN. Podpisała umowę czasową, po czym przysłali jej do domu drukarkę i tusze. Jednak ponieważ nie uiściła po pierwszym darmowym miesiącu testowym ani złotówki (czy też dolara...), to nie mogła nic wydrukować. Dotarło?
Tak, wiemy że to bait, wiedzieliśmy od początku (choć może nie wszyscy) - nie zauważyłeś?
Komentując głupotę innych też dałeś się złapać - dokładnie o to chodziło.
Bo artykuł podaje sprzeczne informacje i w sumie to nie wiadomo jak jest. Na początku mowa jest o abonamencie na tusz czy sprzęt. Po czym klientka zarzeka się że sprzęt jest jej własny, zakupiony.
Więc coś tu nie gra
I nadal jest to gówniana oferta, na którą nabrać się może jedynie osoba, dla której podstawowa matematyka może sprawiać problem.
Jak tam? HP dalej drukuje szpiegujące kropki na każdym wydruku? Brother to rozsądny wybór, który dokonałem ostatnio. Sami namawiali do używania zamieników w swoich drukarkach. HP to zdziercy i naciągacze. Dadzą ci drukarkę za pół darmo, a potem będą sprzedawać tonery/atramenty w cenie drukarki. Niech spadają, ostatnią drukarkę miałem ochotę odesłać im pocztą do siedziby ze zdechłą rybą w środku.
Patrzę na ten cennik i nie dowierzam, to jest jakieś chore. Jak sobie pomyślę ile miesięcznie stron drukuję na firmowym Brotherze to już dawno by człowiek z torbami poszedł...
Ale HP u mnie od wielu wielu lat jest na czarnej liście, więc u mnie już nigdy grosza nie zobaczą. Zresztą to chyba oni też laptopy do gier dają teraz w abonamencie?
No tylko że nie może drukować używając tuszy zakupionych w subskrypcji, jeśli ją anulowała. Musi kupić regularne tusze po prostu. Swoją drogą takie coś chyba by nie przeszło w EU. UOKiK by się tym zainteresował...
Mój Szajsung działa od 10 lat i do tego "przepuszcza" zamienniki, daj Boże, żeby działała jak najłdłużej, bo duży wkład na 1800 stron mnie kosztował niecałe 100 zł z 5 lat temu, oryginał wtedy około 250 zł. Strach nawet sprawdzać ile teraz
Kupiłem ostatnio drukarkę hp. Zależało mi bardzo na WiFi. Podczas pierwszej konfiguracj wciskali mi subskrypcja tuszu ale jej nie aktywowałem mimo że byłem tego bliski. Zdaję się że można z niej zrezygnowac w każdej chwili ale wolałem nie sprawdzać. Aktywowałem jednak oryginalny tusz i chba tego już nie będę mogł zmienić.
Fajne jest to że mogę inicjować drukowanie będąc poza siecią domowa tyle że przechodzi to przez kilka serwerów tj hp ma wgląd w to co sobie drukuje.
Routery w sieci też są własnością dostawcy z drukarkami rzeczy mają się podobnie mu nie jesteśmy ich właścicielami a jedyne co to mamy specjalne uprawnienia do korzystania z nich podobnie jest też z pieniędzmi w banku...
To ktos jeszcze kupuje HP ? Ja mam bezprzewodowa laserowke brothera, koszt druku strony ponizej grosza, tusz nie zasycha nawet jak lezy 2 miesiace w szafie etc. :)
Chyba się pomyliłeś. Pewnie masz na myśli toner, bo drukarki laserowe używają tylko tonery, a one zwykle nigdy nie zasychają.
Tusz jest raczej do drukarka atramentowa i zasycha z upływem czasu, jak za długo leży i się marnuje. Ale za to drukuje kolorowe strony i zdjęcie w lepszej jakości w przeciwieństwie do drukarki laserowe. Dlatego nadal istnieją drukarki atramentowe.
Do zaorania.... A swoją drogą takie cuda to tylko made in USA.
Kupiła tv, głośniki, abonament Netflix i dziwi się, płacić musi za oglądanie seriali.
Co? Żadna z tych usług nie mogła być zrobiona poprzez "nieprzeczytanie regulaminu" przy jednoczesnym zakupie sprzętu.
Instant Ink to osobny cartridge, inny od normalnego który dostajemy za darmo w ramach usługi. Nie da się go "kupić", jego dostajemy za darmo i za darmo nam go wymieniają w ramach subskrypcji.
Przy All-in natomiast w ogóle się niczego nie kupuje, dostajesz tusz i drukarkę w ramach wypożyczenia.
Więc albo wynajęła sprzęt i jej go zablokowali bo nie zapłaciła subskrypcji, albo kupiła sama i opowiada brednie, nie ma opcji że kupujesz tusz i drukarkę na własność a oni ci ją blokują bez abonamentu.
HP zawsze kombinowało jak koń po górę, dlatego utracili większość rynku. Dawniej sprzedawali tańsze drukarki, ale szybko oddawało się z nawiązką w materiałach eksploatacyjnych. A przeszli samych siebie, gdy montowali chipy, które wyłączały drukarkę po określonym czasie lub liczbie wydrukowanych stron.
Chociaż nigdy nie spodziewałem się, że można wynajmować tusz.
"jeśli przypadkiem wyrazimy na nie zgodę", a można nie wyrażać na nie zgody? i na czym polega "wynajmowanie" tuszu, jeśli się za niego placi?
Im nowszy sprzęt im więcej zabezpieczeń robią żeby bardziej na tym zarobić. A poza tym to jest znane od kilku lat. Kiedyś dawno temu podobnie było z telefonami na raty u operatorów że nagle cały ekran zablokowany z komunikatem bo nie przeczytali regulaminu.
Umnie bana maja lata temu jak samoczynnie na bios poszlo haslo po zakupie nowego lapka. Dzwonie do hp z firmy ok pojdzie latwo widze odblokowanie zdalne mowie o co chodzi daje im ze nowy lapek ze kupiony paragon dokumenty a ci mi ze niedosc ze 3.ooo za lapa dalem to ze 1.500 zl za zdalne odblokowanie jego . To byla jedyna sytuacja gdzie nerwy i logika daly razem gore . Rozje.... lapka w pył i poszlem innego kupic innej firmy . Pogodzony z 3.ooo w plecy .