Zaraz, nakladaja podatek na majetnych zeby zalatac dziure sluzby zdrowia ktora obciela Ameryka? (tak wiem ze Ameryka i Kalifornia maja oddzielne majatki) To troche nielogiczne...
Zostanie doprecyzowane:
Ograniczenie finansowania federalnego zwiększyło presję na budżet Kalifornii, która szuka własnych źródeł finansowania ochrony zdrowia.
W skrócie Kalifornia to takie zagłębie, progresywno radykalnej lewicy, gdzie wszystkie wymysł są wdrażane w życie i są promowane (operacje zmiany płci wśród nieletnich, ze facet może mieć miesiączkę i rodzic dzieci, grooming dzieciaków w szkołach itd.), plus jak to w lewicowych stanach wydawanie pieniędzy niezgodnie z przeznaczeniem.
Dlaczego stracili część finansowania w skrócie:
1. Cofnięcie ok. 4 mld USD federalnego dofinansowania dla szybkiej kolei
Kalifornia przez lata otrzymywała federalne środki na budowę szybkiej kolei łączącej Los Angeles z San Francisco. W 2025 r. administracja federalna uznała, że projekt nie spełnia warunków umowy grantowej (opóźnienia, przekroczenia kosztów, brak prognozowanego harmonogramu), i terminowała ok. 4 mld USD w grantach. Stan ostatecznie porzucił pozew sądowy o odzyskanie tych środków i kontynuuje projekt bez wsparcia federalnego.
2. Wstrzymanie lub zamrożenie setek milionów, miliardów USD w oświacie i innych programach
Edukacja i programy szkolne: W połowie 2025 r. administracja federalna zawiesiła około 7 mld USD przyznanych programom edukacyjnym (np. programy po zajęciach, wsparcie uczniów anglojęzycznych itd.). Część tych środków dotyczyła Kalifornii i innych stanów, które potem pozwały rząd federalny. Część środków została później udostępniona po ugodach.
3. Cofnięcie setek milionów dolarów w transporcie
Na początku 2026 r. federalne DOT (Department of Transportation) wstrzymało ~160 mln USD finansowania projektu dróg i bezpieczeństwa ruchu w Kalifornii. Powód był taki, że stan opóźnił unieważnienie ponad 17 000 licencji kierowców ciężarówek, które federalne normy uznały za niezgodne z przepisami dotyczącymi imigrantów i zatrudnienia.
4. Zawieszenie funduszy społecznych i pomocowych
Na początku 2026 r. administracja federalna zamroziła ponad 10 mld USD środków na opiekuńcze i socjalne programy rodzinne, m.in. Child Care and Development Fund, Temporary Assistance for Needy Families i Social Services Block Grant, między innymi w Kalifornii i innych demokratycznych stanach, powołując się na podejrzenia nadużyć oraz żądania dodatkowej dokumentacji.
Kalifornia nie utraciła w całości federalnych funduszy, stan nadal otrzymuje ogromną część dotacji na programy socjalne, Medi-Cal (Medicaid), edukację, transport, badania i inne.
PS: ten miliarder, który ponoć chce płacic każdą sumę, to typowa gra pod publiczkę, koleś pod stołem dostaje drugie tyle w ulgach i przywilejach.
mają obcięte finansowanie bo to stand demokratów. tylko i aż tyle. trump zrobi im wszystko pod górkę
Juz ci tlumaszce w USA najbogatsi placą zwykle 0 slow ie ZERO dolarów podatku.
Dlaczego? Przyczyn nalezy szykac w zmianach dokonanych przez Reagana. To jego administracja zezwolila by firmy nie wyplacaly dywidend z posiadanych akcji. Wyplaty dywidend byly oblozone podatkiem dochodowym.
Dziś zamiast tego firmy pompuja wartosc akcji. Przed Reaganem rosly naturalnie 2-5% rocznie dzis srednio 10-15%
Co to daje? Ano taki Musk czy Bezos posiadaja pakiety akcji swoich szpulek sa w swoich wlasnych firmach zatrudnieni za 1 dolara rocznie.
Nie sprzedaja praktycznie nigdy posiadanych akcji. Z czego zyja?
Idzie taki musk do banki i mówi "mam akcje swojej firmy o wartosci 1 mld dolarow chce preferencyjna pożyczkę w wysokosci 100 mln dolarów na 0.5-2%" (wartosc akcji rośnie 10-15% rocznie) pi kilku latach taki Musk idzie znow do banku mowi "mam akcję swojej firmy o wartosci 5 mld dolarow chce pozyczke 300 mln dolarow" bank mu ja daje splaca z niej poprzednią i zyje z tego co zostalo.
W papierach podatkowych najbogatsi w usa to biedaji bez przychodu bo nie sprzedaja akcji a wyplaty sa znikome.
Obecnie w usa jest kuriozum ze 5% najbogatszych posiada 50% majatku calego kraaju czyli wiecej niz 95% reszty a placi 0% podatku
Każdy podatek nalożony na przedsiębiorcę ostatecznie i tak płaci konsument końcowy. Podniesie się cenę kart graficznych o 50% i gra gitara.
Tyle że prawo popytu i podaży w realiach konkurencyjnej i zglobalizowanej gospodarki rynkowej tak prosto nie działa. Za dużo "MEMtzena", kolego...
Każdy podatek nalożony na przedsiębiorcę ostatecznie i tak płaci konsument końcowy.
To uproszczenie lub wręcz nieprawda. Bo tego rodzaju stwierdzenie nigdy nie dotyczy wszystkich rodzajów podatków i wszystkich branż. "Przerzucenie" kosztów obciążeń podatkowych na konsumenta dokonuje się wówczas, gdy na konkurencyjnym rynku występuje niezbyt elestyczny popyt albo gdy mamy do czynienia z monopolem. W pozostałych przypadkach (elastyczny popyt, silna konkurencja cenowa itd.) realny ciężar obciążeń ponosi albo (częściowo) konsument i (częściowo) przedsiębiorstwo, albo wyłącznie firma. Dobrym przykładem jest tutaj chociażby podatek od zysków nadzwyczajnych (banki, energetyka), którego znaczna część uderza w akcjonariuszy, a nie w "konsumentów".
Jeszcze bardziej klarowna jest sytuacja, gdy idzie o podatek nałożony ewentualnie (bo to projekt) na miliarderów. Ten podatek nie zostanie przerzucony na konsumentów, bo dotyczy majątku osobistego (indywidualnego bogactwa - akcji, inwestycji itp.), a nie kosztów operacyjnych biznesu. Tak więc o żadnym "przerzuceniu na konsumenta" nie może być mowy. Co więcej, w przypadku tego rodzaju podatku beneficjentem będzie właśnie "ogół konsumentów", ponieważ zgodnie z planem pozyskane pieniądze (20 mld dolarów rocznie) zostaną przeznaczone na opiekę zdrowotną, edukację i programy pomocy żywnościowej.
Juz ci tlumaszce w USA najbogatsi placą zwykle 0 slow ie ZERO dolarów podatku.
Dlaczego? Przyczyn nalezy szykac w zmianach dokonanych przez Reagana. To jego administracja zezwolila by firmy nie wyplacaly dywidend z posiadanych akcji. Wyplaty dywidend byly oblozone podatkiem dochodowym.
Dziś zamiast tego firmy pompuja wartosc akcji. Przed Reaganem rosly naturalnie 2-5% rocznie dzis srednio 10-15%
Co to daje? Ano taki Musk czy Bezos posiadaja pakiety akcji swoich szpulek sa w swoich wlasnych firmach zatrudnieni za 1 dolara rocznie.
Nie sprzedaja praktycznie nigdy posiadanych akcji. Z czego zyja?
Idzie taki musk do banki i mówi "mam akcje swojej firmy o wartosci 1 mld dolarow chce preferencyjna pożyczkę w wysokosci 100 mln dolarów na 0.5-2%" (wartosc akcji rośnie 10-15% rocznie) pi kilku latach taki Musk idzie znow do banku mowi "mam akcję swojej firmy o wartosci 5 mld dolarow chce pozyczke 300 mln dolarow" bank mu ja daje splaca z niej poprzednią i zyje z tego co zostalo.
W papierach podatkowych najbogatsi w usa to biedaji bez przychodu bo nie sprzedaja akcji a wyplaty sa znikome.
Obecnie w usa jest kuriozum ze 5% najbogatszych posiada 50% majatku calego kraaju czyli wiecej niz 95% reszty a placi 0% podatku