Kalifornia szykuje podatek, który obejmie wszystkich miliarderów. Część z nich uciekła, żeby go nie płacić, ale Jensen Huang ogłosił, że zapłaci każdą nałożoną na niego opłatę.
W stanie Kalifornia szykowane są zmiany dotyczące wprowadzenia jednorazowego podatku dla miliarderów. Osoby, których wartość netto przekracza 1 miliard dolarów miałyby zapłacić 5% wartości swojego majątku, co spotkało się ze sprzeciwem niektórych bogaczy. Część z nich ewakuowała się ze stanu i wyniosła swoje firmy, by uniknąć opłaty, a jednym z wyjątków jest Jensen Huang.
Głosowanie nad wspomnianym podatkiem odbędzie się dopiero jesienią tego roku, ale część miliarderów już wcześniej zaczęła ewakuację, ponieważ opłata ma obowiązywać osoby, które na dzień 1 stycznia są rezydentami stanu Kalifornia. Ograniczenie finansowania federalnego zwiększyło presję na budżet Kalifornii, która szuka własnych źródeł finansowania ochrony zdrowia.
Stan opuścił między innymi założyciel Google Larry Page, który za nowe miejsce wybrał stan Delaware. Jednym z powodów prawdopodobnie jest fakt, że w Delaware właściciele spółek z o.o. nie muszą ujawniać swojej tożsamości, co ułatwia Page'owi funkcjonowanie. Inni przenieśli się do Nevady, Florydy lub Teksasu, jak Peter Thiel i David Sacks.
Nazywają oni podatek złym pomysłem i oceniają, że doprowadzi do zmniejszenia innowacyjności regionu, odpływu talentów, a część analityków bierze pod uwagę także odpływ pieniędzy z podatku dochodowego. Inaczej patrzy na to Jensen Huang, który w rozmowie z Bloombergiem stwierdził, że podatek zupełnie mu nie przeszkadza, ponieważ szef NVIDII wybrał Dolinę Krzemową ze względu na „pulę talentów, a nie optymalizację podatkową”.
Warto zwrócić uwagę, że wspomniany podatek byłby jednorazową opłatą, a nie cykliczną i miliarderzy mogą rozłożyć sobie jego spłatę na pięć rat. Jensen Huang miałby zapłacić około 8 miliardów dolarów, a Mark Zuckerberg, który prawdopodobnie także pozostanie w Kalifornii, 13 miliardów dolarów. Ocenia się, że łącznie do budżetu stanu trafiłoby około 100 miliardów dolarów w ciągu tych pięciu lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Szybkie, ale niepotrzebne? Wi-Fi 8 pojawia się na rynku, zanim większość przesiadła się na Wi-Fi 7

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.