Generalnie myślę, że gość ma rację. AI, nawet jeśli jest tańsze, nie tworzy twórczego klimatu, dzieki któremu powstają tak wspaniale gry, jak KCD2 albo Baldurs Gate 3. Firmy, ktore będą w ten sposób optymalizować koszty, skończą jak Ubisoft, gdzie zarząd po prostu zarznął świetną niegdyś firmę.
Tyle szumu o coś co było wiadomo od lat i o coś co dzieje się w wielu firmach na całym świecie od miesięcy. A to dopiero początek, gdybym był programistą lub grafikiem naprawdę poważnie pomyślałbym o zmianie branży/przekwalifikowaniu się bo to tylko kwestia czasu aż oni będą masowo wylatywać.
Biedny tłumacz się popłakał… grow up, taka rzeczywistość, dotyczy wszystkich, dosłownie.
Generalnie myślę, że gość ma rację. AI, nawet jeśli jest tańsze, nie tworzy twórczego klimatu, dzieki któremu powstają tak wspaniale gry, jak KCD2 albo Baldurs Gate 3. Firmy, ktore będą w ten sposób optymalizować koszty, skończą jak Ubisoft, gdzie zarząd po prostu zarznął świetną niegdyś firmę.
Przecież AI nie zabierze nam ludziom pracy. Takie tłumaczenia były jeszcze z 5 lat temu. Dziś słyszymy o masowych zwolnieniach na rzecz sztucznej interligencji. Wincej subksrypcji Pan kupuj, wincej xD
Masowego odbiorcy nie interesuje to co kto stworzył, a w dłuższej perspektywie nie będzie to miało już żadnego znaczenia, a jedynie kilku dociekliwców będzie to interesowało.
Już teraz można byłoby wywalić prawie wszystkich grafików koncepcyjnych, a to, że korporacje i większe firmy tego nie robią to tylko dlatego aby mocno nie oberwać i nie było na nich nagonki, jeszcze tutaj AI jest dużo lepsza niż człowiek ponieważ od razu stworzy ci np. daną postać z dziesiątkami różnych póz gdzie człowiekowi zajęłoby to dużo czasu i to już dwie różne wersje, a co dopiero kilkadziesiąt lub kilkaset.
Tylko jak się przyjrzysz tym kilkuset pozom, to się okaże, że twarze są nieco inne, ubiór się nie zgadza, a nawet figura, czy proporcje często są inne. Dla AI różnice są pomijalne, ale człowiek widzi, że to nie jest ta sama postać. Do mockupu taka wizualizacja wystarczy, ale do produkcji dla klienta już nie. Teoretycznie można wytrenować algorytmy na bazie istniejących wewnętrznych rysunków, ale to kosztuje gigantyczne pieniądze i jak zarządy się zderzą z realnym kosztem zakupu lub nawet wynajmu sprzętu już po fazie dzisiejszych obietnic (plus koszty zatrudnienia wysoko wykwalifikowanych i bardzo, bardzo drogich trenerów AI), to szybko zaczną wracać do zatrudniania zwykłych grafików.
Szkoda tylko, że trochę firm się będzie musiało na tym sparzyć, a wręcz wywrócić, na czym najczęściej cierpią zwykli pracownicy.

No fajne są te wasze komentarze ale nie wiem co one mają do tego co ja napisałem gdzie chodzi mi o tego typu prace jak na zdjęciu, a nie modele 3D w grach.
Do tego człowiek obecnie nie jest już kompletnie potrzebny -->
Taki szkic może być też krzywy i mieć rozmazaną twarz bo tutaj chodzi tylko o prostą koncepcję aby ogólnie wiedzieć co stworzyć.
Dla polskich tłumaczeń - AI to szansa, bo jest nadzieja, że nie będzie sztucznej cenzury jak to ma miejsce od praktycznie zawsze. W angielskiej wersji NPC mówi "Fuck you, man", a w polskiej napisy pokazuje "uważaj sobie" albo jescze coś innego.
Tia albo idiotyzmy typu back prztłumaczy na plecy zamiast wróć a chest na klatka zamiast skrzynia
Zgadzam się - ewidentna wina tłumacza, bo wprawdzie dostał suchy tekst bez żadnego kontekstu, toć przecież mógł użyć swojej supermocy czytania w myślach na odległość, by wybrać to jedno konkretne znaczenie, które autor akurat miał na myśli. No nie podumał chłopak.
Po to jest coś takiego jak testy, żeby wyłapać rzeczy, które są wieloznaczne, brakuje kontekstu, albo nawet kontekst nie wystarcza. A że się na tym często oszczędza, to cóż...
A co do "fuck you", to w grę często wchodzi coś takiego jak dopasowanie do jakiejś kategorii wiekowej i fakt, że wulgaryzmy w języku obcym nie są odbierane tak ostro, jak ich polskie odpowiedniki. Dlatego bywają łagodzone.
Z AI jest jeszcze gorzej niż z przeciętnym tłumaczem, bo ten nawet jak mu się wskaże kontekst, to potrafi go "zrozumieć" po swojemu. Albo ma silniejszy współczynnik na tłumaczenie danego wyrażenia i nijak go nie przekonasz, że to nie pasuje.

Jedynie nieliczni internauci nawołują do ostrożnego podchodzenia do informacji pracownika. Na razie Warhorse Studios nie odniosło się do tych oskarżeń...
Cała reszta ...
Via Tenor
Ej Mati! To ten Vaver jest dalej prawilny czy nie? Przeciez kazales glosowac na GOTY jak GOL robil.
Trochę przeciętnie to wygląda. Sam czasami korzystam z chata GPT żeby poprawić swoją gramatykę w pisaniu w j.ang i nie stosuję czystych tłumaczeń czata, bo są bardzo robotyczne. Po prostu to widać i widać jakie są reakcje odbiorców - a reakcje na czyste tłumaczenie z czata zazwyczaj są bardzo negatywne. Tylko że ja nie jestem filologiem angielskiego. Jeśli ktoś traci pracę, mimo że spędził kilkanaście lat na nauce języka, kultury i dorobku danego kraju na rzecz algorytmu sztucznej inteligencji, to jest to po prostu przykre.
Po pierwsze kto trzyma tłumacza po zakończeniu projektu ? To nie jest firma zajmująca się tłumaczeniami a robiąca gry więc koleś nie jest potrzeby do premiery kolejnej gry a z ich tempem prac to będzie potrzebny dopiero za 3 lata i o dziwo wie tylko o swoim zwolnieniu a innych tłumaczy nie zwolnili a na AI łatwo zwalić bo obecnie jest na nie nagonka.