"Archiwum" jako tako jest "skonczone". Tomy 1-5 to w sumie zamknieta calosc. Na nastepny i tak przyszloby poczekac dluzej.
Nie rozumiem jego popularności. Przeczytałem cztery tomy (po jednym z róznych serii): Skyward, The Final Empire, The Way of Kings i Tress of the Emerald Sea. Typowa słabizna YA, postacie cieńkie jak kartka papieru, a styl pisania na poziomie nie wyrobionego literacko nastolatka. Nie tylko z klasyką fantasy nawet bym jego książek nie postawił na jednej półce, ale w ogóle wstydziłbym się je trzymać w biblioteczce. Zastanawiam się, czy wymagania literackie upadły tak nisko, czy może mamy współcześnie aż tak oczytane dzieciaki, że to one wytyczają trendy.