Był mega słaby rok, to nie ma co się dziwić. Do tego z roku na rok przybywa konkursów Goty. Teraz nawet byle zdisiek spod sklepu przynaje Goty, więc można więcej zdobyć.
Ale tak patrząc chłodno, gdyby zrobić GotD - Game of the Decade, nawet zaczynając od 2000, ujmując tylko tytuły z GotY, to taka Ekspedycja nie miałaby podjazdu w żadnej dziedzinie do każdej z tych gier.
Oczywiście biorąc poprawkę na datę wydania.
Nie jest to gra ani przełomowa, ani odświeżająca dany gatunek, czy przedstawiająca jakiś w innym całkiem stylu.
Prosta historia, bez żadnej głębi, charakteru postaci, ciekawego świata i przede wszystkim logicznego świata, który nie sypie durnotami na lewo i prawo.
Po przejściu gry, oprócz imienia głównego bohatera, zapamiętałem tylko Mael, bo to dzieciak w skórze 30 latki.
Brak emocionalnej więzi z bohaterami, przez fatalne ich prowadzenie, sprawia, że ich los, poczynania są nam kompletnie obojętne.
Widać, że twórcy mają problem, z przedstawieniem bohaterów, tak, by odbiorca od razu polubił czy też znienawidził danego bohatera. Bardzo miałkie postaci.
Nawet w takim A Plague Tale, mimo, że to prosta gra, za prostą i błąchą historią, potrafili stworzyć postać Hugo, której od pierwszej sekundy się nienawidzi i ma ochotę nadziać na pal.
W Ekspedycji każda kolejna postać, to takie Meh. Nie rusza nas jej historia. Nie chce się słuchać ich opowieści itd.
Gratulacje, w pełni zasłużenie.
Tym co wyróżnia E33 moim zdaniem nie tyle są aspekty gameplayowe, co impakt emocjonalny, i ta wszechobecna sztuka i artyzm (co fajnie wytłumaczone jest fabularnie).
Wyżej postawiłbym tylko kilka gier - Skyrim, Cyberpunk 2077, Silent Hill 2, Mass Effect 2, Dark Souls 1...
Pewnie znalazło by się kilka innych, ale i tak szok że debiut małej drużyny wywindował ich od razu na sam szczyt. Oby kolejna gra sprostała oczekiwaniom.
Swoją drogą polecam obejrzeć filmik na yt "Clair Obscur: Expedition 33's WILD 6 Year Development Cycle" żeby zrozumieć jak absolutnie niesłychana historia stoi za stworzeniem tej gry. Chylę czoła dla twórców.
Mam wrażenie, że z każdym rokiem przybywa tego rodzaju konkursów i kolejne gry (o ile są jednoznacznie najlepsze w roku swojej premiery) mają po prostu łatwiej w śrubowaniu tego rodzaju rekordów. Dlatego też porównywanie pod tym względem takiego Clair Obscur z The Last of Us 2, Wiedźminem 3 czy Skyrimem nie ma za bardzo sensu.
Dokładnie tak jest. Wraz z casualizacją gamingu dzisiaj swoje GOTY przyznają wręcz gazety nie mające nic wspólnego z gamingiem na co dzień, byleby wysmarować artykuł. Ich typy są zazwyczaj bezpieczne i wskazują dokładnie te same gry co wygrały tydzien-dwa wcześniej w dużych plebiscytach. Ale tytuły się mnożą.
Przecież w ciągu 10 lat to się liczba tych plebiscytów niemal podwoiła.
Był mega słaby rok, to nie ma co się dziwić. Do tego z roku na rok przybywa konkursów Goty. Teraz nawet byle zdisiek spod sklepu przynaje Goty, więc można więcej zdobyć.
Ale tak patrząc chłodno, gdyby zrobić GotD - Game of the Decade, nawet zaczynając od 2000, ujmując tylko tytuły z GotY, to taka Ekspedycja nie miałaby podjazdu w żadnej dziedzinie do każdej z tych gier.
Oczywiście biorąc poprawkę na datę wydania.
Nie jest to gra ani przełomowa, ani odświeżająca dany gatunek, czy przedstawiająca jakiś w innym całkiem stylu.
Prosta historia, bez żadnej głębi, charakteru postaci, ciekawego świata i przede wszystkim logicznego świata, który nie sypie durnotami na lewo i prawo.
Po przejściu gry, oprócz imienia głównego bohatera, zapamiętałem tylko Mael, bo to dzieciak w skórze 30 latki.
Brak emocionalnej więzi z bohaterami, przez fatalne ich prowadzenie, sprawia, że ich los, poczynania są nam kompletnie obojętne.
Widać, że twórcy mają problem, z przedstawieniem bohaterów, tak, by odbiorca od razu polubił czy też znienawidził danego bohatera. Bardzo miałkie postaci.
Nawet w takim A Plague Tale, mimo, że to prosta gra, za prostą i błąchą historią, potrafili stworzyć postać Hugo, której od pierwszej sekundy się nienawidzi i ma ochotę nadziać na pal.
W Ekspedycji każda kolejna postać, to takie Meh. Nie rusza nas jej historia. Nie chce się słuchać ich opowieści itd.
Wybacz proszę bezpośredniość, ale to jakie głupoty właśnie przeczytałem w głowie nie mieści xD
Po pierwsze mega słaby rok? Expedition 33, Hades 2, KCD2, Death Stranding 2, Arc Raiders, Silksong, Battlefield 6, Split Fiction, Doom Dark Ages, Silent Hill f, Outer Worlds 2, Yotei, Oblivion Remastered, Elden Ring Nightrein oraz inne indyki i (ponoć) świetne tytuły od Nintendo. Nawet nie wspominam porządnych przeciętniaków pokroju AC Shadows. 2025 był DOSKONAŁY dla gamingu.
Po drugie co do E33 - rozumiem można gry nie lubić, lub po prostu hejtować dla zasady przez fakt że to popularny tytuł, albo nawet z bólu dupy że KCD2 przegrało w prawie każdej kategorii. Natomiast w Twojej wiadomości jest tyle nieścisłości że wręcz zatriggerowało mnie to jak zdrowy męski wzorzec feministkę.
Zacznijmy od wieku Maelle - to nie dzieciak w skórze 30 latki, tylko po prostu dzieciak, bo ma jakoś 16-18 lat. Dokładnie nie pamiętam, ale było to wprost bardzo jasno wyjaśnione w prologu, więc z góry wiadomo że w gierkę nawet nie grałeś.
Tytuł jest obiektywnie przełomowy, między innymi ponieważ implementuje aktywne parowanie, uniki i podobne dynamiczne mechaniki w grze z turowym systemem walki. Było to kilka razy obecne w przeszłości, ale nigdy na taką skalę ze względu na popularność.
Idąc dalej pomińmy wzmiankę o prostej historii bez głębii i inne głupoty bo nawet w to nie grałeś. Natomiast brak logicznego świata to już szczyt absurdu dla każdego kto skończył akt 2. Bez spojlerów, ale jest to DOSŁOWNIE nielogiczny świat.
Dalej już nie będę pisał o charakteryzacji emocjonalnej postaci, zobacz reakcję kogokolwiek po finale aktu 1.
Serio mam nadzieję że jesteś wybitnym trollem i dałem się złapać w sidła, bo jeśli naprawdę reprezentujesz takie poglądy to słodki jezu, musisz być odporny na cokolwiek co wykracza poza bardzo uproszczony sposób interpretacji rzeczywistości xD I żeby nie było nie jestem jakimś psychofanem E33, po prostu uważam że warto doceniać kunszt i wartość tam gdzie jest to uzasadnione.
To, że w tym roku nic nie przypadło Ci do gustu to nie znaczy, że rok był mega słaby. Albo miałeś wybitnego pecha, albo czas poszerzyć horyzonty, bo rok był kapitalny :)
Dalej już nie będę pisał o charakteryzacji emocjonalnej postaci, zobacz reakcję kogokolwiek po finale aktu 1.
Po przeczytaniu jego posta łatwo można stwierdzić że końcówki 1 aktu nie widział, nie wspominając o całej grze.
Miałem komentować długo, ale firefly mnie wyprzedził i co najważniejsze już napisał. Więc tylko kr,otko:
"Nie jest to gra ani przełomowa, ani odświeżająca dany gatunek, czy przedstawiająca jakiś w innym całkiem stylu."
No jakim sposobem nie odświeża gatunku, jak to jest jRPG dla ludzi, którzy "japońszczyzny" nie trawią, usuwające rzeczy, które da takich odbiorców były w tym gatunku irytujące: nie ma drużynowej średniej wieku 15 lat i piskliwych głosików postaci, turowa walka została w ciekawy sposób zdynamizowana dla osób, które typowa turówka nudzi.
"Brak emocionalnej więzi z bohaterami, przez fatalne ich prowadzenie [...] Bardzo miałkie postaci. "
Widać, kto nie poświęcił tych kilku minut, żeby trochę z nimi pogadać w obozie.
"Nawet w takim A Plague Tale, mimo, że to prosta gra, za prostą i błąchą historią, potrafili stworzyć postać Hugo, której od pierwszej sekundy się nienawidzi i ma ochotę nadziać na pal."
Nie rozumiem, co wszyscy mają do Hugo. Owszem, czasem irytujący, jak to dzieciak w tym wieku, szczególnie taki, któremu zabito rodziców i który musi dogadać się z siostrą, której w zasadzie nie zna, w bardzo popieprzonym, okrutnym świecie. Mnie to stopniowe budowanie więzi bardzo pasuje.
"dzieciak w modelu 30 latki - lepiej? Polski język jest dość bogaty. Wiem ile lat miała. Chodziło mi o model 3D. Miała 16 lat, a z twarzy 30 minimum. "
Stary, co ty pier...? Jaka twarz 30-latki? No chyba, że w porównaniu z jakimiś bardziej ekstremalnie młodo wyglądającymi dziewczynkami anime. A choćby i nawet miała, to co, brak ci tam ładnych buziek? Masz Lune, masz Sciel, która z tym jakby lobuzerskim uśmiechem wygląda chyba jeszcze lepiej. Nie musisz rozpaczać nad tym, że nastolatkę zrobili nie dość seksowną.
No i gdzie te świetne gry? KAŻDA JEDNA to odgrzewany kotlet, mogłaby być dużym DLC do swojej pierwszej części.
Tytuł jest obiektywnie przełomowy, między innymi ponieważ implementuje aktywne parowanie
Że co proszę? To taki jrpg dla zachodnich mass, nic więcej. Tam nie ma nic innowacyjnego (pominę fakt, że już rzygać się chce jak na siłe wrzucane są elementy soulsów). Dalej nie chce mi się już po prostu pisać. Przeszedłeś RePhantasion???
Nie ma sensu dyskusja, czy to gra beznadziejna, czy wybitna. Bez wątpienia ma zalety. Ale prze-wyjątkowa to może się wydawać na tle masy wcześniejszych wylewów w rodzaju AC Shadows, czy Veilguard - ludzie dziko tęsknili za jakimś pozytywnym odbiciem.
A tak ogólnie, chyba każde pokolenie musi mieć swoją "grę wszechczasów" - każdy chce mieć poczucie, że jest wyjątkowy, i jego czasy... też są wyjątkowe (parafrazując klasyka). Dlatego co jakiś czas musi nastąpić erupcja entuzjazmu, niczym ze wzbierającego wulkanu...
Patrząc bez emocji, gra jest ciekawa i pod wieloma względami dobra - ale ma też obszary nierozwinięte, parę wad i decyzji kontrowersyjnych, i zdecydowanie nie jest jakimś totalnym przełomem. Ale komu są potrzebne spokojne oceny...
Już się nie chce słuchać o tej grze jaka to nie była cudowna, aktualnie powstaje taki trash że cokolwiek będzie "grą dekady" XD
to jest dobra gra, uwielbiam turówki, ale nie jest aż tak dobra... był lepsze tytuły do GOTY
Nie odbieram tej grze sukcesów, ani żadnej innej ale 90% z tych nagród można sobie włożyc do śmietnika bo są bezwartościowe.
Gra bardzo dobra jak na dzisiejsze czasy, jednak do TW3 to jej dużo brakuje.
To ja się zatrzymałem na tym że to nasz Wiesiek 3 jest pierwszy xD
W ogóle pierwszy raz widzę to zestawienie i zachodzę w głowę co tam robi God of War z 2018. Mam go na świeżo i nie było tam nic co by się wybijało ponad normalną grę. No chyba że to był tak słaby rok jak z Astro botem.
No to jeszcze niech ktoś się pokusi o procentowy ranking ilości nagród w stosunku do ilości plebiscytów. Wtedy pogadamy.
Ta jasne. Ile W3 ma lat? Przeciez to cale nowe pokolenie sie narodzilo. Dzisiejsze olatki sniegu nie ruszaja tak starych gier. Dorwali sie pierwszy raz w zyciu do gry i hurr durr hit wszechczasow
Lol, widze ze juz zrobila sie dziwna narracja, bo caly czas to byl jrpg. I w sumie jest, tylko zly. A nie zadna turowka, lol
Jakiś taki straszny frustrat z ciebie. Dodatkowo odnoszę wrażenie że nie bardzo masz wystarczające pojęcie o jRPG żeby określić czy gra w tym gatunku jest dobra czy nie.
E33 to jRPG i jednocześnie turówka. Jak najbardziej można używać obu tych zwrotów na określenie gry. Powiedziałbym wręcz że trzeba bo samo określenie jRPG wcale nie daje pewności że mamy do czynienia z turowym systemem walki.