Szkoda że autor tej serii lubi pedofilskie rzeczy. MC nie musi być pedo, by móc poprawić swoje życie. 40 letni typ zaczyna groomować dosłowne 9 latki, a potem się z nimi żeni, gdy te mają z 16 lat. Już pomijam to co była w oryginalnej serii, bo tam było jeszcze kilka bardzo niepokojących momentów. Ogólnie fani anime są bardzo podzieleni co do tego anime. Nadal się znajda obrońcy, ale jest ich coraz mniej i mam wrażenie, że coraz częściej krytykuje się elementy, gdzie seksualizuje się dzieci i mam wrażenie, ze zwrot nastąpił właśnie z tą serią.
Trudno obronić gdy 40 latek obmacuje dziewczynki które mają poniżej 10 lat.
Szkoda, ze autor jest taki skrzywiony, bo cały lore i postacie, oraz animacje jest top, tylko niestety ten główny bohater...
Ten koleś w ogóle się nie zmienił. Miał jakaś traumę ze szkoły, zwalczył ją i teraz obraca dzieci.
Uwielbiam te powierzchowne analizy osób, które nie mają zielonego pojęcia o konstrukcji psychologicznej bohatera. Przypomnijmy fakty: w poprzednim życiu ten człowiek był brutalnie nękany w szkole, przez co zamknął się w sobie, uciekł w pornografię, a próby pomocy ze strony rodziny skończyły się porażką i jego tragiczną śmiercią.
Cały pierwszy i drugi sezon to w rzeczywistości powolny proces odbudowywania jego relacji ze społeczeństwem, przepracowywania traum i paraliżującego lęku. Doskonale obrazował to pierwszy sezon, gdy zwykłe wyjście przed dom i kontakt z ludźmi wywoływały u niego ataki paniki. Rzucanie hasłami o pedofilii bez głębszego zrozumienia tematu pokazuje jedynie brak zdolności spojrzenia na fabułę z szerszej perspektywy. Tak, bohater jest skrzywiony i zboczony, bo to mentalność dorosłego, poturbowanego przez życie faceta w nowym ciele. Jednak to jedno z niewielu anime z gatunku isekai, które podchodzi do tematu reinkarnacji w sposób tak boleśnie realistyczny i szczery.
Wspomniany problem ze wzwodem to podręcznikowy przykład blokady psychosomatycznej. W pierwszym sezonie bohater po raz pierwszy w życiu autentycznie się zakochał i doświadczył emocji, których nigdy wcześniej nie znał, po czym został natychmiast porzucony. Wywołało to głęboką traumę emocjonalną. Dopiero gdy odkrył tożsamość Sylphiette i zdołał się przed nią otworzyć, blokada zniknęła. To pokazuje jego przemianę i dorastanie do prawdziwej relacji (a fakt, że w przyszłości będzie miał więcej żon, wynika ze specyfikacji i praw tego świata fantasy).
Nawet motyw spotkań z Hitogamim jest kluczowy, bo pokazuje, że bohater w tej przestrzeni wciąż widzi siebie jako otyłego 34-latka, stanowi bezpośredni dowód na to, jak bardzo nienawidzi swojej przeszłości i jak mocno wciąż sobą gardzi.
Wasz problem polega na tym, że oceniacie tę serię przez pryzmat typowych, płytkich bajek dla dzieci. Oczekujecie oklepanego schematu, gdzie protagonista ginie, odradza się jako piękny, szlachetny, mądry i nieskazitelny rycerz bez wad. Mushoku Tensei to historia o człowieku, który sięgnął absolutnego dna moralnego i psychicznego, a cała fabuła skupia się na jego powolnej, trudnej próbie zmiany i dorastania.
Był pedofilem i w nowym świecie też jest pedofilem. Czemu miałbym mu kibicować i współczuć że mu nie stoi? Jego trauma tez mnie nie interesuje, bo ten typ jest po prostu śmieciem.
PS: oglądanie jakichś gówien w internecie nie czyni kogoś z automatu pedofilem czy zboczeńcem, to tak nie działa.
Typ nagrał swoją siostrzenice i do tego fapał, a ty piszesz tu o jakiś czerni i bieli, gdy ten jest zwykłym pedofilem.
Doszukujesz sie głębi tam gdzie jej nie ma i próbujesz usprawiedliwić jego obrzydliwe działania. Na szczęście takich opinii jak twoja jest coraz mniej.
Oho, zaczyna się ad personam. Kilka razy wyjaśniłem, że nie bronię jego zachowań, tylko analizuję rozwój postaci i różnicę między pierwszym a drugim życiem. Ty za każdym razem ignorujesz argumenty i odpowiadasz emocjonalnymi etykietkami, więc nie widzę sensu dalej tego ciągnąć.
Fajnie sie zaczął 1 sezon ale potem to troche pomyłka się robiła w wielu przypadkach. Totalnie płodniczy dramat. Chociaż rozumiem że spokojne życie w isekaju też jest czymś odprężającym .
Dobry początek, ale im dalej w las tym słabiej. Ciekaw jestem jak będzie wyglądał trzeci sezon. Jeśli zjadą z poziomem jeszcze niżej to będzie początek końca...