Żalosny musical, ten co wymyślił i napisał scenariusz tego gniota powinien dostać dożywotni zakaz wykonywania zawodu.
Gosc mógłby stworzyc 101 dalmatenczykow w takiej wersji ale nie Jokera...
Pierwszy film miał ważne przesłanie i nie był prawicowy (jak sobie lewicowe media ustaliły) krytykował co najwyżej hipokryzje lewicy, bo pokazywał, jak zostawia się osoby chore psychicznie i z problemami samemu sobie, pokazywał, jak tworzone są takie osoby przez społeczeństwo, społeczeństwo udawanej empatii, to właśnie ten lewicowy mit rozbijał i dlatego lewicowe media okrzyknęły go prawicowym. Pokazanie jak z osób z problemami robi się pośmiewisko, fałszywą dobroczynność, itd. Film obnażył fasadowość nowoczesnego państwa opiekuńczego.
Media określiły film mianem „prawicowego” lub „niebezpiecznego”, żeby zdyskredytować jego przekaz. Łatwiej było powiedzieć: „To film dla agresywnych frustratów”, niż przyznać: „Ten film pokazuje, jak nasza obojętność niszczy ludzi”.
I teraz w drugiej części całkowita zmiana narracji i dosłownie plucie w twarz fanom pierwszej części, ale nie na zasadzie pokażmy drugą stronę, tylko że pierwszy film był zły od początku, krytycy mieli racje, a wy jesteście głupi i koniec.
Reżyser, zamiast bronić swojej pierwotnej wizji o wykluczeniu i hipokryzji elit, przyłączył się do chóru krytyków, którzy w 2019 roku bali się jego filmu.