Cóż Solo Leveling to wydmuszka prawie bez fabuły z bardzo dobrą animacją. Coś co idealnia trafia do nastolatków.
Natomiast myślę, że to że nie podoba się Japończykom jest głównie spowodowane tym, że to bazuje na koreańskiej webnovelce, a u nich nadal takie rzeczy mają znaczenie.
To jest spowodowane tym, że w Solo Leveling Japonia jest pokazana trochę jako ta "zła", to przecież Japonia knuła spisek na Jeju Island, który ostatecznie obrocil się przeciw nim. Widać to po pierwszym sezonie, który zajął 30 miejsce, tam nie było żadnej negatywnej wzmianki o Japonii. W ogóle to Korea i Japonia to chyba nie bardzo się lubią, widać to w niektórych manhwach, gdzie często własnie Japonia jest tym złym, a często Chiny są dobrym sojusznikiem Korei
To pewnie wynika z tego, że Japonia w czasie II wojny światowej okupowała Koreę i pewnie mają tam podobny stosunek jak my do Niemiec.
Moim zdaniem ta animacja niema praktycznie żadnej fabuły a sam schemat jest słaby i dziurawy jak ser szwajcarski, jak pierwszy sezon miał jeszcze jakiś sensowny schemat a ostatnia walka, w której nasz bohater zyskał moce, była świetna, to drugi sezon to jakaś czkawka fabularna, hop problem matki rozwiązany, hop bohater znika, hop zarzynani są bohaterowie, hop (deus ex machina) bohater wraca, ratując cała sytuacje. I wszystkie walki głównego bohatera nie mają już tego uderzenia (są świetnie zanimowane to fakt). A, i nie tylko jego moc wzrasta, ale transformuje się w SASUKE 2.0 to chyba mnie najbardziej śmieszy w całej animacji, bo to bazuje na obecnym trendzie wśród młodych kobiet i mężczyzn, milczący, giga chad op, lol, psuje to całkowicie to, co budowali w pierwszym sezonie, i te jego męskie gigachadowe przemyślenia w trakcie walk nie no litości to jest tak sztuczne, że szok, ale wpasowuje się w argument, że to anime głównie dla nastolatków.
Weźmy takiego Kimetsu no Yaiba tak powinno wyglądać poprawnie zbudowane anime akcji, oprócz świetnych walk i animacji, mamy odpowiedni rozwój fabuły, bohatera, jego dążenie do celu ciężką pracą i wyrzeczeniami, zgadza się, tez jest OP, ale nie wali się tym po oczach jak w Solo levelingu tu bardziej maskuje się to niezłomnością charakteru głównego bohatera, który się praktycznie nie zmieniał od samego początku. Tak samo fabularnie wszystko ma w ręce i nogi, mamy odpowiednio zarysowaną historię postaci pobocznych tych dobrych złych czy neutralnych wszystko jest odpowiednio wyważone i dojrzałe.
Kiedy weźmie się pod uwagę całość SL to mocno naciągane 8/10 a KNY to 9,5/10 oczywiście mówimy w danym gatunku.
To jest pewnie sedno tego anime. Ludzie to oglądają, bo sobie wyobrażają że sami są takim Jinwoo, albo że się takim staną.
Ale fakt, że epickość walk w połączeniu z soundtrackiem to jest tutaj top, animacja jest świetna i mięsista. I mi osobiście ogląda się to świetnie, czuć te emocje mimo że wiemy jak OP jest bohater.
Generalnie też wątek tego, skąd wzięły się te moce, w sensie cała tajemniczość wokół tego, to tez buduje klimat. Bo po ostatnim sezonie widać, że jest to jakaś większa intryga i to co do tej pory obejrzeliśmy, to tylko zalążek. Sam nie czytałem manhwy, ale czytałem opinie że to się dopiero jeszcze rozkręci.
Kimetsu no Yaiba tez nie jest idealne, walczenie byle walczyć, filary znaczenia nie mają [bo umierają] intryga, osaczenie z pierwszych 2 sezonów wyciekła na miejsce jakiegoś tasiemca, biegania tu i tam i walczeniu oczywiście.
Kimetsu no Yaiba tez nie jest idealne, walczenie byle walczyć, filary znaczenia nie mają [bo umierają] intryga, osaczenie z pierwszych 2 sezonów wyciekła na miejsce jakiegoś tasiemca, biegania tu i tam i walczeniu oczywiście.
Nie twierdze, że jest idealny, tylko że robi to czego SL nie robi, czyli zapełnia odpowiednio miejsce między walkami odpowiednio budując samą chistorie jak i bohaterów, przez co nie wygląda jak ładna, ale pust wydmuszka. To mnie najbardziej drażni w SL w 2 sezonie, że przeistacza się tak bez urazy w gówniarskie anime, gdzie oprócz świetnie animowanych walk cała reszta nie istnieje albo jest komicznie przerysowana, lub traktowana bardzo na odwal się, byleby było i cyk kolejna walka.
Jeśli oceniasz jakość animacji i samych walk to oba anime to 9,5 na 10, ale kiedy ocenisz pozostałe aspekty, to SL posysa i to bardzo.
W SL Jest Fabuła !!
problem w tym ze ona jes bardzooooo rozciągnięta i dlatego jej nie widać !
Ale jest !
To co obecnie jest to Wstęp !
Nie jest rozciągnięta (przynajmniej w anime) Ale racja że to wstęp. Chociaż teraz po mrówkach zostali tylko królowie(bogowie). spuścić im wpie... i koniec mangi xD fabuła może jest ale dało się lepiej to pociągnąć
Chyba nie oglądałeś ani nie czytałeś, że takie brednie masz odwage wypisywać. Anime tylko o byciu silnym, walczeniu, brak jednego momentu potknięcia, zawahania, chłopek niezniszczalny praktycznie. Postacie poboczne to tło, gildie to tło, świat labiryntu/dungeonu to tło po chwili.
Jedynie wykonanie ma ładne, ale wystarczy obejrzeć Demon slayera 2 sezony i sie zapomina o tym tytule.
Co się dziwić skoro postawili wszystko na op bohatera i super walki a w całej serii brakowało emocji... Ważniejsze że na 4 miejscu jest anime o "Koperniku" które bije SL na głowę xD
Ale wy wiecie, że względem samej historii Japonia z koreą się nie dogadują. W Korei dalej panuje pewne przekonanie że Japończycy to oprawcy a w japonii że Koreańczycy to zwierzęta.. Japonia kraj anime przez wiele lat był najbardziej brutalnym krajem na świecie xD
A tu macie OP Koreańczyka który rozpierdala Japończyków. To jak zrobić ankietę w Polsce gdzie Ukrainiec rozpierdala Polaków bo jest OP ziomkiem (a jakby do tego jeszcze przywoływał ducha bandery O fuck..) wtedy wątpię żeby komukolwiek się to podobało. Przynajmniej w naszym kraju. Bo gdzie indziej gdzie ludzie nie znają historii mieliby to w dupie.
A czytając niektóre komentarze tutaj "zrobili OP ludzika I to dlatego". XD oglądaliście japońskie anime? Tam 90% MC jest OP ludzikami. Niektórzy oczywiście nie są OP od początku ale zdarzają się też tacy którzy są. Mogę wam tylko powiedzieć że Jinwoo jeszcze NIE jest OP ludzikiem xD
A kogo obchodzą Japończycy. Jak nie ma wciśniętej ich dziwnej kultury, to im się nie podoba. Ja akurat polubiłem Solo Leveling za brak japońskich dziwactw. W końcu to dzieło południowokoreańskie.
Wcale się nie dziwię. Nie ma sensu chwalić cudzych historii, skoro ma się własne. Do tego jest okropnie przewidywalna oraz płytka i można ją sklasyfikować tylko jako lekki akcyjniak na zabicie czasu.
No i trzeba pamiętać, ze Japończycy jako jedyna nacja została przedstawiona w niej negatywnie. I chyba to ma największe znaczenie.
Cieszy mnie wysoka lokata O ruchach Ziemi ale jestem lekko zdziwiony bo raczej rzadko kto wspomina o tym anime. Ale to pewnie przez bańkę informacyjna europejską. Z tego co pamiętam to w Japonii dobrze się ta manga sprzedawała i że to bodajże debiut twórcy. Muszę się bliżej zapoznać z Milky Subway bo mi umknęło.
Ja tam czekam na przyszły rok. Będzie parę ciekawych powrotów np Dorohedoro, Golden Kamuy, Delicious in Dungeon, JoJo.