W dzisiejszych chorych czasach poprawności politycznej pewnie wcisną na siłę czarnego.
Poproszę o reboot "Dzień za dniem" gdzie Corkyego zagra afroamerykanin. Od biedy może być Emil z Lönnebergi :D
Jeden z moich ulubionych seriali, a największą jego mocą jest klimat lat 80. Jeśli to się uda i nie będą próbowali tego unowocześnić, to może będzie spoko. Choć czy Michael B. Jordan i Austin Butler dorównają charyzmie Dona Johnsona i Philip Micheal Thomasowi? O to już będzie naprawdę ciężko.
Już lepsza byłaby kontynuacja, a nie reboot, bo poprzedni film był całkiem niezły.