Branża wciąż nie może pogodzić się z zamknięciem Bluepoint Games przez Sony. A autor skąd takie rewelacje bierze?
Po giełdzie kompletnie tego nie widać, to jedyny wyznacznik. Rynek kompletnie nie zareagował na to wydarzenie.
Generalnie pozamykałbym wszystkie studia które zajmują się ,,Rimejkami” bo to tylko niepotrzebnie odciąga ludzi od tworzenia nowego kontentu a poza tym to jest naciąganie na kasę
Nie da się w nieskończoność wymyślać nowych produkcji z angażującą, świeżą fabułą i mechanikami. Czasami warto się cofnąć i odświeżyć jakiś klasyk.
Też sie nie zgodzę, mi z kolei bardzo spodobał się remake Diablo 2 Resurrected, tego właśnie ta gra potrzebowała i to jeden z lepiej wykonanych w ogóle.
Sam grałem ostatnio w System Shock, oryginał na dzisiejsze czasy odstrasza, ale remake był świetny. Podobnie takie Age of Mythology, Residenty, Final Fantasy czy masa innych gier - po tych ~20 latach dostają drugie życie i dalej czarują jak kiedyś.
Sam czekam teraz na Gothica, a od siebie bardzo dałbym każdą kasę za np Chrono Trigger czy serię No Lives Forever.
Niestety, tak błyskawicznego remake-u to raczej nie dostaniesz, gra wyszła raptem 2 lata temu. Raptem, bo w branży gier to na wszystko się trochę czeka, zwłaszcza w dzisiejszych czasach :-<
No shit, Watson. Właśnie to miałem na myśli, podsuwając grę sprzed dwóch lat. Sony bezmyślnie rzuca się na rimejki łatwo dostępnych i stosunkowo świeżych gier zamiast wziąć się za coś, co faktycznie by zyskało na takim odświeżeniu. Gry z ps3 albo nawet ps2.
Z jednej strony Sony popełniło głupią decyzję i nie ma co ukrywać. Z drugiej płaku płaku o gówno firemkę, która nie ma za bardzo czym się poszczycić i dziesiątki kolejnych mogą robić to co ona.
Sony, jeszcze niedawno "ostatnia nadzieja gier singlowych", dziś już tylko "typowe korpo". Z jednej strony rozumiem to parcie na maksymalizację zysku (w końcu zawsze taki był ich cel), ale z drugiej widać, że nie stoi za tym jakaś sensowna strategia, tylko ślepa pogoń za trendami, połączona z kiepskim zarządzaniem posiadanymi zasobami. To zazwyczaj nie kończy się dobrze...
Jak kiedyś napisałem fanboje $ony jeszcze zapłaczą za M$, kiedy okaże się ze $ony niema już konkurencji, jakiś czas temu cieszyli się z tego, dzisiaj już im nie jest do śmiechu, bo zostali z ręką w nocniku.