Branża wciąż nie może pogodzić się z zamknięciem Bluepoint Games przez Sony. Tymczasem PlayStation niezamierzenie dolewa oliwy do ognia jednym wpisem w serwisie X.
Jeden z oddziałów PlayStation posypał solą ranę, którą świeżo zadano branży gier. Na niemieckim profilu marki w serwisie X zapytano fanów, remake jakiej gry z katalogu Sony chcieliby zobaczyć. Trudno było o gorszy moment na taki wpis, bo ledwie kilka dni temu świat obiegła wieść, że japoński gigant zamyka Bluepoint Games – studio znane przede wszystkim z odświeżania starszych produkcji. Nie trzeba było długo czekać na tłum uzbrojony w pochodnie, widły i nieprzyjemne komentarze.
Nie doszukiwałbym się tutaj złośliwości osoby zarządzającej profilem – celem wpisu było najpewniej sprowokowanie lekkich, sympatycznych odpowiedzi. Temat i moment wybrano jednak fatalnie, bo od kilku dni zarówno gracze, jak i producenci ubolewają nad losem Bluepoint Games. To właśnie studiu z Austin zawdzięczamy udane, odświeżone wersje kultowych pozycji, takich jak Shadow of the Colossus oraz Demon's Souls. Krytyczne reakcje doprowadziły do usunięcia wpisu, co nie przeszkodziło w jego dalszym rozpowszechnianiu.
Warto przypomnieć, że Sony przejęło Bluepoint Games w 2021 roku. Od tego momentu zespół zmienił dotychczasowy kierunek działania i rozpoczął prace nad grą-usługą w uniwersum serii God of War. Tytuł został jednak anulowany, a niedawno jeden z pracowników studia przyznał, iż nie byli oni gotowi na realizację takiego projektu. Wraz z zamknięciem Bluepoint Games prysnęły nadzieje fanów na remake gry Bloodborne od tych twórców – wielu fanów to właśnie w nich upatrywało bowiem najlepszych kandydatów do tego zadania.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.