Gra-usługa w uniwersum God of War była inicjatywą Bluepoint Games, a nie Sony. Po anulowaniu projektu studio zaproponowało cztery nowe pomysły, lecz żaden nie otrzymał zielonego światła.
Zamknięcie studia Bluepoint Games było niemałym szokiem dla sporej grupy osób. Ludzie z branży gier żywo komentowali sytuację, a zdecydowana większość skrytykowała decyzję Sony. Jeden z branżowych informatorów postanowił w międzyczasie skontaktować się z deweloperami Bluepoint. W ten sposób uzyskał kilka ciekawych informacji.
Detective Seeds rozesłał poprzez serwis LinkedIn ponad 80 wiadomości i uzyskał odpowiedzi od trzech osób. Dwie z nich nie są już zatrudnione w firmie i odpowiedziały na jego pytania, natomiast trzecia odparła jedynie „nie teraz”, ponieważ wciąż obowiązuje ją umowa. Każdy deweloper pozostał anonimowy i pełnił inną rolę w studiu.
Pierwsza ciekawa informacja dotyczy gry-usługi w uniwersum God of War, która została anulowana w 2025 roku. Okazuje się, że jej stworzenie nie zostało narzucone przez Sony – to Bluepoint wyszło z taką inicjatywą, a projekt został zatwierdzony. Ostatecznie jednak przerósł on zespół, który nie był w stanie dotrzymać terminów, i po kilkukrotnym dawaniu kolejnych szans został anulowany.
Jedna z osób powiedziała, że projekt brzmiał dobrze, ale nie powinni byli tworzyć gry live service – było to poza ich dotychczasowym profilem działalności i możliwościami. […] Obie uznały, że anulowanie projektu live service było właściwą decyzją, ponieważ pozwalało studiu zająć się innymi, bardziej odpowiednimi projektami.
Od tego momentu Bluepoint otrzymało zadanie przedstawienia nowych propozycji projektów. Według dwójki deweloperów studio zaprezentowało Sony cztery pomysły, ale żaden nie został zatwierdzony. Dwa z nich miały być remake’ami gier dla pojedynczego gracza, ale szefostwo uznało, że nie odniosą sukcesu na rynku.
Co bardzo ciekawe, jeden z projektów ma być obecnie realizowany przez inne studio. Nie wiadomo dlaczego Blepoint nie otrzymało na jego wykonanie zielonego światła, a inne studio tak. Konkluzja jest jednak taka, że od czasu anulowania gry-usługi God of War, deweloperzy z Bluepoint Games nie pracowali nad żadnym nowym tytułem. Nigdy też nie zlecono im stworzenia remake’u Bloodborne.
Jeden z deweloperów przyznał, że od tego momentu atmosfera w studiu stopniowo się pogarszała. Kilka osób miało odejść jeszcze przed jego zamknięciem, a tuż przed końcem zatrudnienie wynosiło około 50–60 pracowników. Warto wspomnieć, że opinie dotyczące sposobu przekazania informacji o zamknięciu są zróżnicowane.
Jedna osoba była zadowolona ze sposobu przekazania informacji o zamknięciu studia, druga natomiast nie była zadowolona z tego, jak to zostało przeprowadzone. Dopytałem o szczegóły – odpowiedział, że chodziło głównie o sposób komunikacji. Obie osoby stwierdziły, że za kulisami wydarzyło się więcej, ale nie brały bezpośredniego udziału w tych rozmowach i mają nadzieję, że inni przedstawią swoją wersję wydarzeń, gdy nie będą już pracować w studiu. Ich zdaniem po kilku odrzuconych propozycjach panowało przekonanie, że nie uda się uzyskać zatwierdzenia żadnego projektu i że zamknięcie studia to tylko kwestia czasu.
We wczorajszej wiadomości wspomnieliśmy, że Bluepoint Games może nie być jednym studiem Sony, które pójdzie pod topór. Podobnego zdania zdaje się być jeden z deweloperów, z którymi rozmawiał Detective Seeds. Stwierdził on, że w najbliższej przyszłości kilka zespołów może zostać zamkniętych lub przejść redukcje zatrudnienia. Wymienił je nawet z nazwy, jednak na jego prośbę nie zostały one ujawnione.
Ponadto Detective Seeds przekazał, że już po opublikowaniu swojej wiadomości odezwał się do niego dyrektor ds. technologii Bluepoint Games i stwierdził, że „w tej historii są pewne niuanse”. Gdy tylko uzyska więcej szczegółów, informator opublikuje aktualizację.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).