Była dyrektor wykonawcza Activision Blizzard broni nowej szefowej Xboxa. Twierdzi, że Asha Sharma może nadrobić braki w wiedzy, a gracze powinni dać jej szanse.
Pierwsze dni Ashy Sharmy jako szefowej Xboxa nie wypadły najlepiej. Od początku starała się udowodnić, że jest prawdziwym graczem, czym szybko wzbudziła podejrzenia – jak się później okazało, słuszne. Mimo to jedna z byłych dyrektorek wykonawczych Activision Blizzard stanęła w obronie Sharmy, twierdząc, że wszystkiego można się nauczyć.
Lulu Cheng Meservey to była wicedyrektor wykonawcza ds. korporacyjnych i dyrektor ds. komunikacji Activision Blizzard, która opuściła firmę w 2024 roku po ponad roku pracy. Niedawno opublikowała wpis w serwisie X, w którym broniła Sharmy, przypominając, że na początku również miała znikome doświadczenie w branży gier.
Nigdy wcześniej nie pracowałam w branży gier, kiedy dołączyłam do zarządu Activision Blizzard, a później zostałam CCO & EVP Corp Comms. I choć grałam w gry, nie wychodziło mi to zbyt dobrze.
Krzywa uczenia się była ogromna. Musiałam szybko zrozumieć produkty i graczy. Kultura gamingu jest wyjątkowa – i to nie jest jedna kultura! Społeczności Call of Duty i World of Warcraft bardzo się od siebie różnią. Wprowadzanie na rynek Diablo IV było czymś zupełnie innym niż praca przy Overwatchu.
Meservey przyznaje, że nadrobienie zaległości wymagało od niej dużo pracy. Często odwiedzała studia, pisała wiadomości do streamerów, rozmawiała z deweloperami oraz „była totalnie niszczona” w Modern Warfare 2. Wiele nauczyła się także od graczy, których spotkała na BlizzConie oraz z którymi wdawała się w dyskusje w serwisie X.
I chociaż Meservey zdawała sobie sprawę, że nie ma perfekcyjnego CV ani doświadczenia, wiedziała jak „komunikować się, negocjować, być kreatywną, dbać o ludzi i – kiedy trzeba – stanowczo odpowiadać”. Teraz zwraca uwagę, że umiejętności z poprzednich stanowisk są bardzo przydatne, a wiedzę o grach zawsze można nadrobić, niezależnie od tego, jak wiele jej brakuje.
Asha jest inteligentna, skuteczna i szybko się uczy. Nie ma w niej ego – po prostu chce wykonać swoją pracę jak najlepiej. To, że w krótkim czasie gra w wiele gier, jest jej sposobem na jak najlepsze przygotowanie się i nie powinna być za to krytykowana.
Jest zdeterminowana, by uczynić Xboxa najlepszym w historii, opierając się na fundamentach zbudowanych przez Phila, Sarah i ich zespół. Gdybym mogła zostać po naszym przejęciu, byłabym teraz naprawdę podekscytowana możliwością pracy dla Ashy!
Na koniec Meservey wyraża nadzieję, że gracze dadzą Sharmie szansę i prosi ich, by „nie oceniali CV, tylko K/D”, co w domyśle oznacza, że powinniśmy poczekać na pierwsze efekty jej pracy (dosłownie K/D to stosunek zabójstw do śmierci w grach – teoretycznie im jest on wyższy, tym lepszy gracz). Czas pokaże, czy będą one pozytywne i czy Sharma faktycznie okaże się odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).