Dodaj do obserwowanych
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Samaritan

Samaritan ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

03.09.2026 13:45
1
odpowiedz
Samaritan
40

dbq Ale co to ma do rzeczy? Chodzi o zdolności do stworzenia czegoś zamiast prostego odtwórstwa starej gry. Nie pytam o trendy rynkowe, bo już wielu Nostradamusów przewidywało różne rzeczy.

03.09.2026 11:37
odpowiedz
Samaritan
40

Irek22 Właściwie można to ogarnąć algorytmiczne, nie potrzeba do tego AI - chyba że jako drobny element dobierający komponenty z szerokiej bazy składników w oparciu o zmienne wprowadzane przez gracza. Choć i to pewnie da radę inaczej załatwić.
Mam inną propozycję - generyczne odzywki NPC nieistotnych dla fabuły, by nie zapętlali się po pięciu wypowiedziach, bazujące na profilu predefiniowanym przez autorów.

03.09.2026 11:34
1
odpowiedz
Samaritan
40

dbq Czyli odtwarza znany od 27 lat archaiczny produkt? Bardziej interesujący byłby jakiś nowy twór, nawet prosty mechanicznie, ale kompletny i bazujący na nowym pomyśle. Trochę jak z książkami - niejeden model odtworzył treść książki w 90%+, ale nie kojarzę bestsellerów AI.

02.09.2026 13:54
odpowiedz
Samaritan
40

NOWAHUTANACZASIE Miliony much nie mogą się mylić? Bardzo demokratyczne. Jeśli tysiące osób zwrócą uwagę na seksizm, nierówności społeczne, drapieżny turboliberalizm, to będzie lewactwo czy słuszne i ciekawe spostrzeżenie? :) Słuszność opinii nie wynika z częstości jej występowania.

Ten trailer pokazywał wycinek gierki, nie ma większego sensu dopowiadać sobie do niego więcej niż zostało pokazane. GTA Online to inny typ rozgrywki. Jak sam zauważyłeś, kolejny trailer czy pokaz może mieć całkiem inny charakter.

02.09.2026 13:46
odpowiedz
Samaritan
40

Pablo M3 No i pytanie otwarte co dla kogo jest zyskiem :D Teraz, musztarda po obiedzie, myślę sobie, że być może ruch z GTA 6 zachęci innych do reklamowania się na Netfliksie - a za tym mogą iść już przelewy. Ot, chociażby płacenie jak za The Game Awards.

02.09.2026 13:44
2
odpowiedz
Samaritan
40

Erdath Trochę było, Konrad Tomaszkiewicz był oskarżony o mobbing, wewnętrzna komisja tego nie potwierdziła, ale jakieś spiny w powietrzu latały. Natomiast to tylko medialne echo, a jak było naprawdę to by pewnie trzeba było pytać dobrych znajomych ze środka, sam po prostu widziałem drobne szpileczki i złośliwości w różnych miejscach, począwszy chociaż od samej nazwy studia, ale też wzmianki o *ekipie* (RV) i *korporacji* (CDPR). Nic wielkiego, na szczęście.

02.09.2026 10:46
1
odpowiedz
Samaritan
40

ultraSsak Giełda jest szalona głupotą lemingów, po zapowiedziach kurs często spada.

02.09.2026 10:45
odpowiedz
Samaritan
40

Pablo M3 to też zyski promocyjne, samo pojawienie się marki w jakimś medium to potencjalny zysk lub oszczędności. Każdy portal z grami i wielu streamerów nawija o Netfliksie. Nawet jeśli nie ma to wymiernego zysku w excelu, to wystarczy że odpowiednio przygotuje się raporty, akcjonariusze zadowoleni, może nawet kurs wzrośnie... Wszystko da się przedstawić jako zysk lub stratę w zależności od potrzeb.

02.09.2026 10:36
1
odpowiedz
Samaritan
40

NOWAHUTANACZASIE Jason jako były wojskowy może po prostu być przetrenowany do słuchania - zwłaszcza jeśli dorastal wśród kryminalistów i ta hierarchia zawsze była obecna w jego życiu. Lucia to po prostu pyskata latynoska. Dwa proste archetypy i trzeba ograć grę, żeby wiedzieć jak te portrety zostaną rozwinięte, nie ma w tym woke (nie musi być), nie ma w tym spisku (nie musi być). Być może on będzie chciał latać niżej, ona wyżej i stąd weźmie się napięcie - akurat taka a nie inna para protagonistów to pomyśl o tyle banalny, co dobry - właściwie samograj. Wolę takich niż kolejnego Trevora (totalny odklejeniec), rodzinę Michaela (groteskowi jak rodzina Bundych) lub Franklina (kolejny biedny czarny, który chce wzbić się do lotu). Nico Bellič był kimś ciut ciekawszym, ale też został dość stereotypowo użyty. CJ podobnie, tak samo Vercetti. Bohaterowie GTA zawsze wychodzili z jakiegoś prostego pomysłu, także Tony Prince i Johnny Klebitz. Claude był kukłą.

Cała ta twoja teoria się nie klei, każdy jej element można inaczej interpretować. Ale gratuluję, że na tak kiepską zanętę udało się złapać tyle rybek.

02.09.2026 10:21
odpowiedz
Samaritan
40

Wolololo!

02.09.2026 10:20
3
odpowiedz
Samaritan
40

No i miło i sympatycznie, że się poklepali po plecach. Nie ma co rozciągać rodzinnych smrodów i szczegółów rozwodu na cały internet.

02.09.2026 10:17
odpowiedz
Samaritan
40

LiamP Też nie lubiłem Ciri w książce i w grze, najpierw była roszczeniową gówniarą, później pretensjonalną panienką. Tylko to co zrobił Sapkowski i to jak Ciri została dziesięć lat temu w tle wydarzeń gry (bo na szczęście było jej mało) właściwie nijak ma się do pozycji protagonistki całej trylogii. Samo to, że będą jakieś wybory (mniejsze czy większe) zmusza do zmiany sylwetki postaci.

Nie mam pojęcia jak chcą wyjaśnić zakończenia z trójki, były zdaje się trzy - obiło mi się o oczy, że w Cedepie nie uznają teorii o tym, że to różne momenty tej samej linii czasowej. Mogliby dać trzy różne prologi, też do ogarnięcia jak w Cyberpunku. Natomiast nie widzę sprzeczności pomiędzy "dobrym" zakończeniem z Ciri-wiedźminką i utratą mocy po zwalczeniu białego zimna - zwłaszcza jeśli "remaster" przyniesie jakieś retcony, a tego bym nie wykluczył.

02.09.2026 10:09
odpowiedz
Samaritan
40

bartekk25 Dla użytkownika końcowego może i będzie to opcjonalne, choć można spekulować jaki wywrze kształt na branżę, natomiast odciąga zasoby od wdrażania innych technologii. Nie obraziłbym się za bardziej rozbudowane obliczenia fizyki w grach (skoro opanowali pathtracing) zamiast pchania DLSS 5.

01.09.2026 15:21
1
odpowiedz
Samaritan
40

GreedFire 1. Różnicuję DLSS 1-4.5 i 5, gdzie piątka to de facto nakładka z filtrem AI modyfikująca wygląd końcowej klatki zamiast jej przeskalowania. Bazuję tu na filmie Daniela Owena sprzed paru miesięcy, który zadał bardzo konkretne pytania pracownikom Nvidii, a ci wili się jak piskorze, byleby tego wprost nie przyznać. GOL nawet miał o tym materiał - https://www.gry-online.pl/newsroom/gracze-wcale-sie-nie-mylili-nvidia-zdradzila-ze-dlss-5-ignoruje-g/zf30732. Upscalery są w porządku, zazwyczaj (o ile są pomocą, a nie koniecznością), i sam często używam DLSS w trybie jakości, bo wygląda to ciut lepiej i działa sprawniej. Przy DLSS 5 i owszem, tekstury skóry czy metalu wyglądają dobrze, ale to właściwie nieoryginalny obraz, a jego pochodna. Niby można to samo powiedzieć o upscalerach, ale czym innym jest powiększenie odbitki, a czym innym fotomontaż. DLSS 5 w ogóle nie powinno nazywać się DLSSem, ale Nvidia odwaliła krecią robotę, podpinając się pod oswojoną technologię. Przy czym dostrzegam problem z rekonstrukcją promieni, bo nie jestem pewien w którym momencie konstrukcji klatki to działa. Wiem, że wielu osobom to nie przeszkadza, ale wracając do "z czasem się poprawi" - właśnie mam wątpliwości, bo po części problem wynika z kontrastu tekstur i animacji czy modeli. Obejrzałem DLSS 5 nałożone na Wiedźmina - obraz w tle delikatnie rozmazany jak w wideo z lat 80, drewniane ruchy, detale ostre jak żyleta. Dostaję mocnego dysonansu patrząc na coś takiego i bez poprawy animacji czy efektów nie sądzę, by miało się coś zmienić.

2. Nie znalazłem gry w której to dobrze wygląda - dobrze jako całokształt. Czasem elementy wyglądają świetnie, roślinność czy powierzchnie materiałów, ale już twarze zdecydowanie gorzej - niekoniecznie jako statyczne obrazy, co w połączeniu z kalekimi animacjami. Tylko znów punkt pierwszy - nie chcę czegoś takiego. Bohatersko rozwiązują problem, który w zasadzie istnieje tylko w wyobraźni garstki osób, proponując obejście problemu rozwoju grafiki. Trochę jakbym chcąc podłączyć się do sieci energetycznej zamiast zamówienia przyłącza kradł prąd sąsiadowi z szopy, nie o to chodzi.
I owszem, mają być opcje co do wyboru elementów - tylko to jest nakładka. Gdyby DLSS 5 stanowił nieodłączny element renderowania sceny, wpływał bezpośrednio na sposób odbijania światła od materiału czy na jakość tekstury, patrzyłbym na to inaczej. Na ile rozumiem działanie tej technologii (znów Owen) to chyba nie mam podstaw do zmiany opinii.

3. Mam nadzieję, że zoptymalizują zużycie pamięci, a także, że kryzys jednak się skończy, bo rynek AI w końcu się nasyci. Tym mniej mam ochotę bawić się w technologie pokroju DLSS 5, ciekawe poznawczo, ale jest jednym z owoców drzewa, które zabrało wodę skąd indziej. Nadal problemem są LODy, cząsteczki, animacje, często występujące kiepskie tekstury stanowiące owoc optymalizacji, czy stabilność klatek; w tym kontekście DLSS5 jest zupełnie zbędny.

01.09.2026 10:53
4
odpowiedz
5 odpowiedzi
Samaritan
40

Tylko po co? Karykaturalny fotorealizm. Chwilę temu mnóstwo osób narzekało, że Unreal 5 zabije różnorodność stylów, a teraz inni (?) pchają wszystko w dolinę niesamowitości. Wolałbym, żeby wdrożono NTC (kompresja tekstur), by uwolnić VRAM.

31.08.2026 14:47
odpowiedz
Samaritan
40

Przypominam, że te 85% to nie osoby dające 10/10, ale wszyscy ci, którzy uważają że jest lepszy niż gorszy. W tym ja. Spodziewałem się naprawdę niedorobionej sklejki bez składu i ładu, a dostałem prostą przygodówkę o w miarę zwartej fabule i ładnych obrazkach. To nic wybitnego, film do kotleta, ale można było raz obejrzeć z przyjemnością, skoro już powstał. Szkoda, że uniwersum rozmienia się na drobne, ale jest co jest.

31.08.2026 07:56
odpowiedz
Samaritan
40

LiamP Nie jest powiedziane, że Ciri pozbędzie się mocy z własnej woli. Bardziej prawdopodobne, że je straci po finale trójki. Może przez kolejne trzy części będzie uczyć się tego na nowo, w mniejszym zakresie, korzystając z pomostu mutacji które przeszła po drodze.

Trudno powiedzieć, żeby Netflix zaorał Wiedźmina jako markę - serial jest do dupy, ale też spopularyzował książki, pojawiły się planszówki, są komiksy. Jakoś to żyje.

28.08.2026 13:15
odpowiedz
Samaritan
40

Pabloninho Jeszcze prawie trzy miesiące do premiery, a po niej będą patche. To nie jest wyryte w kamieniu

28.08.2026 13:11
1
odpowiedz
Samaritan
40

Tasdeadman To wszystko prawda, chociaż to już gaszenie pożaru, który wywołano nieodpowiedzialnymi decyzjami sprzed lat. Sprawa się rypła, Cyberpunk nigdy nie był na starszej generacji tym, czym miał być. I faktycznie obiecywali nam dwa dodatki, wydali jeden - rozczarowanie czy złość są zrozumiałe, tylko nie wiem co Cedep miał wówczas zrobić. Albo nie dać żadnego dodatku, albo odciąć obciążenie. O tyle dobrze, że inaczej niż Rockstar, umożliwili przeniesienie kupionej licencji z Xbox One na Series i z PS4 na PS5. Nadal trzeba tę nowszą platformę kupić, ale już sama gra chociaż przechodzi. Łyżka miodu w beczce dziegciu. Swoją drogą w multi nigdy nie wierzyłem i nadal nie wierzę, że wprowadzą w W4 czy kolejnym Cyberpunku.

Dali dupy, pewnie. Niechęć do preorderów całkiem zrozumiała - ale nie wierzę, że są tak głupi, by powtórzyć błędy sprzed kilku lat i mówić o grze działającej na obecnej generacji jeśli by miała nie działać. Sam nie uznaję ich za "brudną korporację" co prędzej za organizacyjny januszex, który za dużo ryczy względem mleka które daje - ale łatwiej mi znieść niedowiezione obietnice niż agresywną monetyzację czy gównowacenie u konkurencji. Ale wracając do początku - zawiedli oczekiwania przy podstawce Cyberpunka, ale niekoniecznie przy dodatku (przynajmniej biorąc pod uwagę same zapowiedzi co do niego, nie do całego projektu sprzed 2022 roku). Nie namawiam Cię do robienia sobie wielkich nadziei, Pieśni i W4 będą papierkiem lakmusowym jak to ogarnęli systemowo, ale jednak Phantom Liberty dał jakąś podstawę do minimum zaufania, że w końcu wyciągnęli jakieś wnioski.

28.08.2026 12:56
odpowiedz
Samaritan
40

AIDIDPl Przyznam, że nie pamiętam, minęło już sporo czasu i możliwe, że tak faktycznie jest. W takim razie naiwnie liczę, że to poprawią

28.08.2026 11:04
2
odpowiedz
Samaritan
40

Tasdeadman Po drodze było Phantom Liberty, miałeś do niego większe zastrzeżenia?

28.08.2026 11:02
odpowiedz
Samaritan
40

AIDIDPl Ale to też tylko pokazówka, niekoniecznie rzeczywiste odwzorowanie AI przeciwników.

28.08.2026 11:01
odpowiedz
Samaritan
40

MrPawlo112 Do momentu premiery wersji pecetowej seria 3000 będzie miała 7-8 lat, trudno będzie mieć pretensje o to, że znalazłyby się w minimalnych. Mimo wszystko nie zdziwię się jeśli ruszy na serii 2000 czy RX 5000 - na niskich i ledwo trzymając 30 fps, ale jednak. A biorąc pod uwagę, że PS5 ma 16 GB pamięci współdzielonej, to przy wydzielonym GPU te 16 GB RAM peceta w minimalnych też by mnie nie zdziwiło. No i Zen 2 w PS5 to Ryzeny 3000 z 2019 roku. I jasne, optymalizacja - PC to otwarta platforma, Windows swoje żre - dlatego trudno mi zakwestionować Twoje podejrzenia, ale mimo wszystko mają jeszcze sporo czasu, podejrzewam że jednak są świadomi że przeciętny pecetowiec nie dysponuje sprzętem najnowszej generacji i raczej będzie im zależało na szerszej dystrybucji, zwłaszcza pod kątem online. Zwłaszcza jeśli sytuacja z pamięciami się nie poprawi, Nvidia nadal będzie miała rynek PC w głębokim poważaniu, a AMD będzie wiecznie gonić króliczka.

Sprawdziłem sobie różnice między konsolowymi i pecetowymi wymaganiami GTA V i RDR2 - pierwsza gierka miała na PC dużo wyższe wymagania (512 MB współdzielonej urosło do 5 GB RAM+VRAM), ale przy Red Deadzie już różnice mocno zmalały, bo z 8 GB współdzielonej zrobiło się "tylko" 8 GB RAM i 2 GB VRAM. Przyjąłem uproszczone wartości. I jak RDR2 wyszedł w 2019, to wymagał i5 2500K z 2011 r., FX 6300 z 2012 r., GTX 770 z 2013 r. lub R9 280 z 2014 r. - pięcio-ośmioletnie sprzęty. Może nie będzie tak źle. Sam siedzę na AM4 i nie uśmiecha mi się wymieniać połowy platformy za rok czy dwa, dlatego liczę że jednak pecety o podobnej wydajności jak PS5 Pro dadzą radę. Mam nadzieję, że nadzieja matką głupich :D

27.08.2026 11:09
1
odpowiedz
Samaritan
40

Jak rozumiem, że nie ma sensu zmieniać gry aż tak mocno po 11 latach, bo wypada zachować podobne wrażenia, to jednak ekonomia nigdy nie działała dobrze. Zapowiedzieli zmiany w tym aspekcie, ale spodziewam się że nie będą zbyt znaczące. Podmiana śmietnika, wywalenie kurtek i spodni wieśniaka na wyłącznie wiedźmińskie zestawy byłoby pewną "rewolucją" - mniej zbieractwa, więcej ewolucji wyposażenia wiedźmina. Zupełnie inna kwestia cen, a co za tym idzie - przeróbka chociażby alchemii czy wypłat za zlecenia. Nie oczekuję takich zmian w trójce oczywiście, ten "remaster" wywaliłby kilka systemów w grze, ale w remake'u jedynki czy w czwórce już chętnie bym zobaczył coś bliższego rozbudowie broni w Metrze (pierwsze skojarzenie, na pewno są lepsze przykłady).

post wyedytowany przez Samaritan 2026-08-27 11:10:35
27.08.2026 06:07
1
odpowiedz
Samaritan
40

Troprzem Nie, tylko jego kuzyn tam pełnił służbę na dworze. Ponoć, sam nie pamiętam, w rozmowie z Dijkstrą Jaskier powoływał się na bycie redańskim patriotą, więc to by pasowało.

26.08.2026 08:17
odpowiedz
Samaritan
40

MALYSZ raczej samo się doda, podmienią builda albo dodadzą nową gałąź. Co prawda mam wersję gogową, ale podobnie było przy "edycji kompletnej" i w bibliotece mam dwa Wiedźminy 3 - a na Steamie tak działały chociażby remastery Bioshocka czy Stalkera, dodawało nową pozycję do listy "posiadanych".

26.08.2026 08:15
odpowiedz
Samaritan
40

Cyrawn Jak wolę Krew i Wino, tak koniecznie ograj Serca z Kamienia. Dobra fabuła, ciekawe postaci, lokacje też przyzwoite. Grając po raz pierwszy przy Weselu śmiałem się w głos. Myślę, że lepiej przed kolejnym przejściem Krwi i Wina, żeby sobie zostawić je na deser.

26.08.2026 08:08
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Samaritan
40

W końcu dodali transmoga, co mnie cieszy, ale jednocześnie oznacza to, że nie wywrócili do góry nogami całego systemu lootu. Zrozumiałe, ale mam nadzieję, że w kolejnych grach jednak podejdą do tego inaczej, zwłaszcza w Wiedźminie, gdzie może mniej pancerzy czy broni - ale ciekawszych - dałoby lepszy efekt. Dla przykładu - olewamy kurtki z Kaedwen, za to możemy żonglować pancerzami różnych szkół, by uzyskać różne bonusy - pancerz Niedźwiedzia lepszy na Szarleja, pancerz Kota lepszy na Gryfa itd. Geralt zbiera tyle szmelcu, że aż się odechciewa. Przy "odnowionym zbieraniu łupów" nie obraziłbym się, gdyby oznaczało to mniej gratów i znaczników (tak, myślę o Skellige).

post wyedytowany przez Samaritan 2026-08-26 08:09:31
19.08.2026 23:15
2
odpowiedz
Samaritan
40

DarthMadara Jak większość korpo funkcjonujących na zachodnich rynkach, a zazwyczaj nie ma to wpływu na działalność. To nie "woke" samo w sobie jest problemem, tylko durne zarządy. Większą krzywdę wyrządza zmienianie planów i brak systematycznej pracy zgodnie z realistycznymi założeniami niż jakaś typiara z PRów wrzucająca bzdetne posty.

19.08.2026 18:21
2
odpowiedz
Samaritan
40

LokalnyRzezimieszek Mogliby i co tydzień wrzucać sobie jakieś wesołodumne grafiki, byle gra była dobra. Inna sprawa, że nie była

18.08.2026 08:07
6
odpowiedz
Samaritan
40

Texas84 To, że są inni ludzie, nie ma większego znaczenia tak naprawdę, utalentowanych twórców jest wielu. Co jakiś czas powstają dobre gry nieznanych zespołów, które są dobre fabularnie. Grałem tylko w demo Thaumaturge'a, ale słyszałem pozytywne opinie o świecie i fabule; spora część zespołu pracowała przy Wiedźminie 3. Phantom Liberty do Cyberpunka był bardzo dobry, a też nie tworzył go ten sam zespół co wcześniejsze tytuły. Kingdom Come Deliverance czy Disco Elysium to też dzieła tworzone przez raczej świeższe niż starsze zespoły, a trzymały poziom. Bardziej bałbym się ruchów zarządu 😉

18.08.2026 08:00
1
odpowiedz
Samaritan
40

USSCheyenne Można nie znać świata bez internetu, ale znać skutki awarii Amazon Web Service czy Cloudflare'a. Zależność od platform sprawia, że offline nie traci wartości.

Współczesne pecety są wystarczająco sprawne, by uciągnąć dwa-trzy klienty, można wyłączyć ich automatyczne uruchamianie w autostarcie. Chcę zagrać w grę z GOGa - dwuklik na ikonę na pulpicie i uruchomi się w tle. Potem mogę go nie uruchamiać miesiacami. I tak ściągam grę na dysk, więc przegląd biblioteki nie jest zbytnio potrzebny. Zresztą wszystkie gry mogę przejrzeć ze scalonej biblioteki, opcji jest kilka - GOG, gg.deals, Playnite, Kolektor.

15.08.2026 12:10
1
odpowiedz
Samaritan
40

superser Prędzej monetyzacji (wycinek graczy) lub zawłaszczenia przestrzeni medialnej (twórcy i wydawcy)

11.08.2026 09:47
1
odpowiedz
Samaritan
40

zdzisios115633 można przeprojektować, tylko chodzi też o zachowanie pewnego formatu. Może po prostu zniknąć wytłoczka z miejscem na płytę, zostanie skorupa, akurat na jakąś małą książeczkę z artami czy inne naklejki - koszt żaden, a tym łatwiej ominąć przepis.
WolfDale tylko przy płytach z muzyką są - właśnie - płyty. To one są głównym elementem, a przy pudełkach do gier bez płyty co by było, kartonik? Karteczka jak wielu zbierało do segregatorów w latach 90 i 00? :D Kojarzę pudełka o których piszesz, ale one są typowo pod trzymanie płyty, inny przypadek

10.08.2026 19:26
8
odpowiedz
Samaritan
40

Pamiętam żarówki "przeciwwstrząsowe", które omijały restrykcje dotyczące tradycyjnych żarówek. Tu rozwiązanie jest jeszcze bardziej banalne - pudełko nie będzie opakowaniem, a przedmiotem kolekcjonerskim - i nie wliczy się w założenia dyrektywy. Nie ma sensu robić afery.

10.08.2026 17:08
3
odpowiedz
Samaritan
40

Dead Men no i rynek gier z 1983 to nie taki sam rynek jak dziś. Nie te pieniądze, nie te zależności, nie ta giełda, nie te praktyki korporacyjne. No i to nie samo USA, a cały glob.

10.08.2026 15:49
2
odpowiedz
Samaritan
40

Dead Men Historia się rymuje, ale nie powtarza. Bez upadku całej gospodarki nie spodziewałbym się takiego krachu jak w 1983. Wolę, żeby korpo dekadencko gniło, niż żeby wszystko miało przechodzić przez Wielki filtr - lepszy drugi obieg i podchody niż kataklizm.

07.08.2026 17:47
4
odpowiedz
Samaritan
40

Jedną z rzeczy przez które nie chce się wracać do internetu jest dewaluacja treści. Jeśli wszystko jest szokujące (nie jest), jeśli każdy zajmuje się wszystkim (choć nie powinien), jeśli wartościowe opinie giną między syfem (bo moderacja nie działa właściwie) to w praktyce obserwuje się mechanizm nazi baru. Widzę to w wielu miejscach (portale, Discord, social media) i tylko przebieram nogami aż wrócą mniejsze, kameralne społeczności, czasopisma (!) lub serwisy oparte o konkretne twarze (lub "marki osobiste", zwał jak zwał).

07.08.2026 17:35
1
odpowiedz
Samaritan
40

Shadoukira Odnośnie prywatności to częściowo tak, ale nie wystarczy kontrolować tego, co się udostępnia - dużo informacji może wyciec przez ciasteczka lub wynikać z kojarzenia algorytmów. Oczywiście dobrą zasadą jest założenie, że co się wrzuci w internet z niego nie wyjdzie, ale trzeba też uwzględnić że nawet lodówka może być podłączona do sieci i stanowić punkt "wycieku". Właściwie należałoby odciąć się od mediów - hehe - antyspołecznosciowych, nie używać chmury i bardzo mocno ograniczyć gadżeciarstwo.

A w kontekście odróżniania prawdy od fałszu, może to mieć pozytywny zwrot - ufać będziemy tylko tym, których znamy osobiście i widzieliśmy się twarzą w twarz. Wróci zapoznawanie się poprzez wspólnych znajomych. Funkcjonować będzie jakiś rodzaj społecznej weryfikacji tożsamości - ja ufam, że Ty znasz tego typa, więc jeśli naruszysz moje zaufanie nagle cały staw wie, że ktoś zmącił wodę.

07.08.2026 10:31
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Samaritan
40

To nie oglądajcie, nie ma sensu bić piany, ale fanatyków i tak się nie przekona do ignorowania tematu.

04.08.2026 11:20
1
odpowiedz
Samaritan
40

Rozbrajają mnie te porównania. Dolar z 2026 roku nierówny dolarowi z 2019 roku - bez denominacji będą kolejne "rekordy".

Film dobry (w swojej kategorii), może i najlepszy ze Spidermanów z Hollandem, ale akurat lubię tę serię i na tle niektórych pomyłek MCU Spidermany akurat zawsze przynajmniej dawały radę.

04.08.2026 11:15
1
odpowiedz
Samaritan
40

Pewnie nawet nie skłamali, twierdząc że to gry najlepiej radzące sobie na ich platformie - po prostu pozostałymi się zupełnie nikt nie interesuje

03.08.2026 10:10
odpowiedz
Samaritan
40

Dead Men Ale nie są już małą, samodzielną firemką prowadzoną przez dwóch założycieli, przeszli pod skrzydła Devolvera. Pewnie, że to niczego nie gwarantuje, nawet najwięksi mogą paść na pysk, ale wskoczyli wyżej w łańcuchu pokarmowym. Zmienili też model produkcji i promocji - wrócili do demówek, wchodzą z czwórką w early access, mają wspomniane dwa zespoły. Słusznie wspominasz Daedalic, bo faktycznie dali ciała, ale są +/- ośmiokrotnie mniejsi pod kątem przychodów (Daedalic ok. 12 mln $, Devolver nieco ponad 100 mln $) i mają pięć razy mniej pracowników (ale może to już liczba po zwolnieniach). Daedalic rzucił się na Golluma raczej bez doświadczenia, Firefly ewoluuje w zasadzie jeden produkt, a wydanie indyka zrobionego przez dwie osoby to mały skok w bok. Na razie mają poduszkę po edycjach ostatecznych, wsparcie dość dużego właściciela i dwie gry w produkcji (bo po ostatnich filmach Tannahilla da się wywnioskować, że zespół od Unity robi coś innego niż kolejne DLC do Krzyżowca).

Rozumiem Twoje obawy, ale bardzo wątpię w katastroficzny scenariusz.

02.08.2026 13:37
odpowiedz
Samaritan
40

Dead Men A czemu by miał być? Mają dwa zespoły robiące Twierdzę, nie pracują przy innych gierkach tylko jako podmiot zależny Devolvera robią indycze wydawnictwo. Nic wielkiego.

31.07.2026 09:11
odpowiedz
Samaritan
40

NekoRei Półtora roku temu skończyli preprodukcję, rdzeń mają, co najwyżej obudowanie tego im zajmuje więcej czasu. Cyberpunk miał czteroletnią produkcję, ale to był inny przypadek, firma na innym poziomie rozwoju itd. Być może ten 2028 jest bardziej zasadny, ale jeśli faktycznie kolejna trylogia ma wychodzić w krótszych odstępach i będą to nieco mniejsze gry, to niekoniecznie musi to trwać dłużej niż jeszcze jakieś dwa lata.

27.07.2026 08:43
odpowiedz
Samaritan
40

Osiągnąłem limit znaków, a przypomniało mi się coś jeszcze - myślałem kiedyś, że to Syndicate jest moją ostatnią grą z serii AC, ale przekonali mnie DLC o Kubie Rozpruwaczu, które było świetne. Dałem szansę przy Origins i się nie zawiodłem - nie wiem co się stało później, ale od 2017 już żadna fabuła Ubi mnie nie zachwyciła. Natomiast nie grałem w Valiant Hearts, The Division 2, PoP: Lost Crown, The Rogue Prince of Persia i Olden Erę - a myślę, że tu by mógłbym mieć zupełnie inne zdanie. Tylko większość z tego to poboczne projekty - i może w tym Ubi mógłby szukać swojej siły i odbić się od obecnego poziomu.

27.07.2026 08:34
odpowiedz
Samaritan
40

maciell Wszystkie oceny są subiektywne, jeśli czepiać się słówek. Owszem, nie grałem w Shadows, w Mirage zacząłem i odpuściłem. Zmiany w Origins sam cenię, fabułę tej części stawiam najwyżej obok trylogii Ezio i nie wiem skąd wniosek, że jestem jakim wielkim wrogiem serii. Zarzucanie mi, że oceniam AC na 6/10, a lubię Fifę, Diablo, CoDa czy BFa to albo kiepski trolling, albo stawianie ogromnego chochoła, chciałem dojść do porozumienia, ale nie widzę po Twojej stronie podobnej woli. Czy Ty w ogóle odróżniasz, że Samaritan i Shadoukira to dwie inne osoby? Mam wątpliwości, bo chyba scalasz jego i moje wypowiedzi w jedno, a odpowiadasz zbiorczo.

Bynajmniej nie jestem fanem gier które wspomniałeś. Prędzej uznałbym się za fana Wiedźmina czy Cyberpunka (choć nie noszę różowych okularów), KCD. I to te tytuły bym prędzej porównywał. Z BFów grałem tylko w Hardline'a lata temu z braku laku, tego pierwszowojennego szybko porzuciłem, a jedyny CoD jakiego odpaliłem to stareńki już Modern Warfare. Za to Asasyny ograłem niemal wszystkie, nie dokańczając Mirage'a i Unity, a odpuszczając Shadows, więc jak najbardziej mam podstawę do ocen serii - choć nie do zmian w ostatnich dwóch częściach. Na pewno ogram kiedyś Black Flaga, może też i Shadows, nie zmienia to faktu, że nie podoba mi się kierunek ewolucji serii i właśnie dlatego dotąd w nie nie grałem. Wspomniałem o tym kilkukrotnie, więc mój zarzut o cherrypicking okazuje się być zasadny. Nawet nie narzekałem na wątek współczesny, wymyśliłeś sobie, że jestem mu przeciwny - jedyna część gdzie mi nie pasował to Black Flag, bo nie bylo wyraźnego protagonisty jak Desmond czy Layla. Nawet wtedy nie był czymś dyskwalifikującym jak wtórne aktywności i nieangażujące mnie fabuły (Syndicate).

Podkreślę jeszcze raz, chociaż chyba na próżno - lubię rdzeń Asasynów, ale są zbyt obszerne i wypełnione fetch questami jak chociażby Wiedźmin 3, starsze części były pod tym kątem lepsze. Jeśli Shadows się w tym względzie różni - super, dotychczas ograne gry z serii dały mi powody do powątpiewania. Natomiast Ubisoft to nie tylko Assassin's Creed, z dużych serii to też Far Cry i Watch Dogs i tu nawet nie masz jak mi zarzucić nieznajomości, tylko już nie pasowało pod tezę. Wszystkie openworldy, nie tylko Ubisoftu, mają podobne problemy i życzyłbym wszystkim, by sięgano jednak po te wyższe standardy. Też w przypadku gier Ubi.

Halabarda Geralta Dzięki za odpowiedź, właśnie zauważyłem, że ta repetytywność dla mnie będąca wadą może być dla innych zaletą, nie myślałem o tym w ten sposób. Wspomniałeś o 1600h w Odyssey - po 120-150h (z dodatkami) miałem dość :D Swoją drogą wczoraj znalazłem pudełko z Odyssey właśnie, czyli to była moja ostatnia gra Ubi kupiona na premierę, i właśnie przy niej dałem sobie już spokój, bo byłem zmęczony. Może kwestia braku sympatii do antycznej Grecji, choć fanem Egiptu też się nie nazwę, a Origins bardzo lubiłem i skończyłem dwukrotnie. Po Odyssey potrzebowałem odmiany, a jednocześnie nie kusił mnie powrót - podobne wrażenia miałem np. po Horizonach, przy których też mam mocno rozbieżne opinie z fanami. Z tego powodu trochę boję się podchodzić do Crimson Deserta, ciekaw jestem co byś o nim powiedział.

O Andromedzie wspomniałem głównie w kontekście rozjechania się obietnicy i rezultatu, różnice gameplayu są oczywiste, po prostu w obydwu przypadkach (biorąc poprawkę, że nie grałem w SWO) wielki i rozbudowany świat okazuje się być jednak wycinkiem. Nie przeczę, że gra może się podobać, część krytyki czy wręcz hejtu to po prostu niespełnione wybujałe oczekiwania. Tak jak miałem nadzieję, że SWO będzie właśnie czymś w rodzaju Mass Effecta bez ratowania świata, takim lekkim RDR2 w kosmosie, tak Andromeda wypaliła się w pół drogi i niestety nawet nie dano jej szansy się naprawić. Szkoda, bo też chciałem by była rozwijana dalej.

Z Far Cry masz większe doświadczenie, bo nie grałem w jedynkę, dwójkę i Blood Dragon porzuciłem. Ale zacząłem od trójki, tak się złożyło, i z czasem też zaczął mi wadzić schemat. Ostatnio nadrobiłem New Dawn i było po prostu ok - mniejszy rozmiar gry nie zdążył mnie zmęczyć tak jak szóstka, która reklamowała się Giancarlo Esposito i obalaniem reżimu, a bardziej przypominało to Just Cause. Just Cause ograłem zresztą raz (czwórkę) i jak rozumiem, że ma fanów, to jednak do nich nie należę. Może faktycznie czas odpuścić sobie blockbustery Ubi, bo szukam czegoś innego. Z grami sygnowanymi nazwiskiem Clancy'ego nie miałem zbyt wiele doświadczenia, chyba grałem tylko w Conviction i podobało mi się, ale nigdy nie skrzyżowały mi się drogi z pozostałymi - widziałem dobre lub bardzo dobre opinie, nawet odpaliłem The Division, ale nie leżał mi moduł coopa i multi, i jakoś nie dokończyłem. Nie wątpię, że gra świetna, ale multi to raczej nie moja bajka, stąd ominąłem Siege czy Wildlands - może niesłusznie, a może na szczęście.

No to co, przyjemności, i obyś znajdował dalej frajdę w grach Ubi i innych twórców.

post wyedytowany przez Samaritan 2026-07-27 08:37:28
26.07.2026 00:44
odpowiedz
Samaritan
40

maciell To może inaczej definiujemy co jest znaczącą różnicą. Pewnie, że nie każdy AC jest taki sam, poetykietowałbym to "erami", i tu mogę się z Tobą zgodzić, że osoby które wszystko wrzucają do jednego worka przesadzają, bo różnice bywają znaczące. I też remake Black Flaga w istocie ma więcej treści niż tylko zmiana grafiki, bo właśnie mechaniki są inne niż w pierwowzorze. Natomiast naprawdę nie widzę dużych różnic między Origins, Odyssey i Valhallą, owszem, pojawiały się nowe mechaniki (żeby tylko wspomnieć rozbudowanie żeglowania w Odyssey i Valhalli, rajdy w Valhalli), DLC miały jakieś nowe elementy, ale najwyraźniej zdecydowanie różnimy się w ocenie tego na ile były to gamechangery. Trudno, mamy inny pogląd na sprawę - to pozwolę sobie tylko zauważyć, że po prostu nie wszyscy hejcą Ubisoft za bycie Ubisoftem. Nie mam jak ocenić Shadows, możliwe że by mi się spodobało, i słyszałem też dobre słowa o mechanice zmiany pór roku. Tylko nie chce mi się znów ładować w grę na 80-100h, bo tyle mi z grubsza zajmowały ostatnie asasyny.

O poziomach postaci nic nie wspominałem, choć swoją drogą opcja na zabicie przeciwnika niezależnie od poziomu była odblokowywana dość późno z tego co pamiętam, typu coś w połowie gry. Niemniej wydaje mi się, że to występowało też w starszych grach, jeszcze z Ezio, może ciut inaczej zbalansowano tę umiejętność. Akurat mechanicznie nie mam chyba wielkiego problemu z Ubisoftem, chociaż poziomy nigdy mnie nie jarały.

Halabarda Geralta Z tego co wspominasz Outlaws brzmi trochę jak Mass Effect Andromeda - fajne pomysły, ale zwłaszcza technikalia położyły grę na starcie. Ale też wychodzi na to, że masz większą tolerancję niż ja - bo mnie zawiedli już kilkukrotnie wcześniej, czy to powtarzalnością kolejnych Far Cry, czy "recyklingiem" asasynów. I żeby było śmieszniej, od lat biorę je sporo po premierze, Valhallę chyba ogrywałem dwa lata po, kiedy cena zeszła do akceptowalnych dla mnie poziomów, załapałem się na ostatni patch, których mnie nie poprawił zbyt wiele i nadal drakkar latał bokiem, nie wszystkie zadania odpalały się kiedy należało, a wrogowie głupieli gdy dochodziło do mniej oczywistych sytuacji. Może po prostu miałem pecha i należałem do nielicznych wyjątków. Podobne problemy miałem z FC6, zwłaszcza pod koniec, gdzie misję ze szturmem musiałem kilkukrotnie odpalać.

Akurat poprawność polityczną mam głęboko w poważaniu, większe zastrzeżenia mam do scenariuszy per se, niż do jakichś nieścisłości historycznych czy wciskania tokenów. Bardzo mi w tym kontekście nie siadło Odyssey, ani do końca poważne, ani do końca żartobliwe, i znów się przyczepię do FC6, zupełnie położyli klimat rebelii przeciw opresyjnemu reżimowi (zauważalnie gorzej wypadło niż poprzednie części). Mechanicznie gry Ubisoftu, przynajmniej te główne serie są ok, ale może inaczej kładziemy akcenty i szukamy innych rzeczy - mnie już częściej męczyły niż dawały radość. W zasadzie ostatnie gry Ubi które naprawdę lubiłem to AC Origins i FC4, później to coś między FOMO a mieszanymi doświadczeniami. I może przez te różnice w osobistych gustach, podobnie jak z Maciellem, nie potrafię się zgodzić w ocenie całości. W moim odczuciu to mało odważna ewolucja schematu. Przy ostatnich grach za każdym razem miałem poczucie, że było za dużo tego samego - chociaż DLC wprowadzały jakąś świeżość, to stanowiły raczej kontynuację rdzenia gry i innowacje nie mogły zasłonić powtórki z rozrywki. No ale ja też przechodziłem większość z tych gier raz i nie miałem ochoty wracać - wyjątkami była trylogia Ezio, AC Syndicate (tylko przez Londyn) i AC Origins. Do pozostałych gier z X ostatnich lat nawet nie próbowałem podejść ponownie. Były dla mnie zbyt podobne i przejście jednej wystarczało aż do kolejnej odsłony. Po prostu mam inne gry w których spędzam setki godzin, także zdecydowanie różnica gustu.

---
Ciekawa wymiana opinii, dzięki, nie spodziewałem się tak entuzjastycznych ocen.

25.07.2026 15:20
odpowiedz
Samaritan
40

Halabarda Geralta Jeśli Outlaws jest gorszy od Mirage czy FC6 to dobrze zrobiłem odpuszczając go sobie. A miałem spore nadzieje, bo i lubię uniwersum, i gameplay wydawał się obiecujący. Maciell i owszem, ma sporo racji, ale hejt na Ubisoft nie wziął się znikąd, urósł na podglebiu ich złych decyzji. No i nie każdy kto krytykuje ubigierki jest tą samą szarą masą, której wiecznie w dupie źle.

25.07.2026 12:39
odpowiedz
Samaritan
40

News o niczym. To może nie być znak towarowy dla tej gry, tylko rejestracja dla czegoś innego - np. wspomnianej przez innych mobilki. Usługi sieciowe i dobieranie graczy mogą znaczyć cokolwiek - np. coopa, ale też jakiś rodzaj PvE.

Mocno wątpię, żeby między 2025 a 2027 zdążyli przerobić rdzeń KCD na coś zupełnie innego. Ale też nie wątpię, że wpływ Embracera kiedyś odbije się czkawką, tylko to przeczucie, a nie cokolwiek potwierdzonego faktami.

25.07.2026 10:24
odpowiedz
Samaritan
40

maciell Zarzucasz brak faktów, a sam dobierasz je pod tezę. Przecież napisał, że AC nie różni się zanadto "od czasu Origins". Wspomniał o horyzoncie dziesięciu lat. Cała ta trylogia z Laylą to właściwie to samo, tylko więcej (do porzygu) i sporo osób mogło porzucić tę serię czy po Valhalli, czy po Mirage. Sam odbiłem się od Mirage, bo miałem już dość. Shadoukira w ogóle nie porównywał do Syndicate. I tak, między Syndicate a Origins jest przepaść. Seria ewoluuje, choć nie wiem czy się rozwija. Doceniam, jak najbardziej, darmowe aktualizacje do Shadows czy Mirage, choć nie przekonały mnie do powrotu.

DLC do Origins, Odyssey i Valhalli miały fajne elementy, ale jako całość były rozbuchanymi checklistami. Nawet mimo sympatii do tego modelu gameplayu przesyciłem się i odpuściłem kolejne gry z serii. Far Cry to też zmarnowana seria - od trójki to właściwie to samo, tylko coraz mniej poważnie. Nie wiem co planują w siódemce, ale jeśli znów dostanę pierdylion posterunków do oswobodzenia i dyktatora do którego będę strzelał pistoletem na wodę, to też odpuszczę.

Zarzuty do Outlaws o bycie "woke" to krzyk mniejszości, większym problemem był kiepski model skradania (i co z tego, że poprawili, musztarda po obiedzie), powtarzalność misji czy pustawy świat. Możesz mi zarzucić, że nie grałem w Outlaws, nie znam się i opieram tylko na cudzych opiniach, miałbyś rację - odpuściłem tę grę kiedy zobaczyłem, że mnie nie usatysfakcjonuje. Nie ja jeden.

I tak, dziwię się że odpuścili Prince of Persia, Silent Hunter, Splinter Cella czy singlowe Rainbow Six, wspomnę też Raymana i Beyond Good and Evil - może problemem po ich stronie były nadmiernie rozbudowane koszty produkcji, które sprawiły że gry musiały się sprzedać w wyższych nakładach niż dało się osiągnąć. Ubisoft wielokrotnie jest wymieniany wśród firm, które zatrudniają całe legiony pracowników, ale tej pracy nie widać w jakości ich utworów. Może rozwiązaniem byłoby stworzenie sieci mniejszych studiów o formacie AA, które produkowałyby średniobudżetowe gry singlowe zamiast rozbuchanych piaskownic. Życzyłbym sobie tego i im, i nam.

Masz rację, że Ubisoft jest bardzo jechany w necie, często niesprawiedliwie, ale też mocno sobie zapracowali na sytuowanie obok EA i innych rekinów branży.

22.07.2026 14:29
odpowiedz
Samaritan
40

DarthMadara Nie liczyłem polskiego serialu wiedźmina, bo wyszedł na długo przed grami i nie miał z nimi związku. Drugi serial urósł już na kanwie popularności gier. Nie wiem na ile filmy animowane były popularne, ale masz rację, powstały. Komiksów naliczyłem tylko kilka więcej niż w przypadku Cyberpunka, trudno mi liczyć komiksy Polcha, bo one też nie mają związku z grami. Nie ma sensu liczyć tego co było przed grami Cedepu.

Obawiam się, że gdyby wymieniać gry cyberpunkowe i gry o łowcach potworów w średniowiecznym fantasy to cyberpunka nadal mogłoby być nadal więcej. Sam kojarzę co najwyżej Dragon's Dogmę i Monster Hunter, od biedy można by próbować z Soulsami, ale odchodzilibyśmy coraz dalej i dalej od wzorca. Gier fantasy jest co prawda sporo więcej, ale to już jak porównywanie SF do fantasy jako takiego, drogą donikąd.

Nie wiem po co się upierasz, że Cyberpunk został olany, skoro dwójka jest w preprodukcji, a niewykluczone jest zrobienie drugiego DLC. Życzę nam wszystkim, żebyś się mocno zdziwił któregoś dnia. Zresztą ta marka wyszła poza erpegi dużo później, przed 2013 Wiedźmin miał już dwie gry i zapowiedzianą trzecią, a Cyberpunk Podsmitha dostał jedynie jakąś platformówkę na telefony z Javą. Oczywiście, że CDPR dał ciała z Cyberpunkiem 2077, ale nie masz podstaw do tego, by uznać że odpuścili to uniwersum. Fabularne gry Wiedźmina czekają na coś sensownego od 2018 roku, a Cyberpunk miał jeszcze duże rozszerzenie ledwie trzy lata temu. Chyba cokolwiek by się napisało, to i tak będziesz na "nie".

22.07.2026 09:30
odpowiedz
Samaritan
40

DarthMadara Cyberpunka też można tak spłycić - nieważne kim zagrasz, i tak wszystko sprowadza się do walki przeciw korporacjom. Tylko, że nie.

Widzę, że nie ma sensu się spierać, bo raczej masz utrwalone stanowisko, więc tylko przy okazji wspomnę, że wiedźmin i owszem, jest łowcą potworów, ale można tak pomanipulować historią, by musiał kogoś ratować, przed kimś uciekać, może być uwikłany w spisek. Może być skrytobójcą, może być tankiem, może być protomagiem, i owszem. Te same schematy można zastosować i w Wiedźminie, i w Cyberpunku, gdzie poza złodziejem, hakerem i zabójcą też wiele więcej się nie wymyśli. Taka cecha gatunku, że niezależnie od settingu najlepiej zadziała ktoś działający na granicy prawa. A że fantasy jest popularniejsze? De gustibus, ja bym przyjął więcej space oper i też nie mam dość satysfakcjonujących mnie gier, dopiero teraz pojawią się Exodus czy Expanse po latach większej posuchy.

22.07.2026 07:33
odpowiedz
Samaritan
40

Felo74 Kiedyś były złote czasy złotych edycji :D Sam mam kilka na półce, pecetowych, zwłaszcza że zazwyczaj wyceniano je całkiem sensownie. Pamiętam też serię Cenegi w czarnych pudełkach - ja mam Hitmana, kojarzę Prince of Persia, łącznie ponoć pojawiły się cztery takie wypusty. GOL pisał o tym w 2006 r. Nie obraziłbym się za powrót do takich rozwiązań, zwłaszcza że to nawet nie musi być na płycie, dedykowany pendrive w znakowanej kasetce też byłby ok.

21.07.2026 12:37
odpowiedz
Samaritan
40

Felo74 Ok, teraz rozumiem. Owszem, rynek wtórny jest martwy, natomiast jego funkcja też nieco się zdezaktualizowała - podaż jest okresowo nieograniczona i to nie brak używek mnie martwi, a wygasanie licencji i wycofywanie ze sklepów. Niech sobie nawet będzie niezbywalna licencja cyfrowa, ale dajcie mi to wyjąć poza internet do fizycznego nośnika. Rynku wtórnego można oczywiście bronić na gruncie zasad i niuansować w oparciu o prawo własności, chociaż myślę, że istotniejsza jest zmiana praw autorskich niż konserwacja dostępu do nośników. Bo w gruncie rzeczy czy to tyle zmienia czy masz grę na samodzielnie nagranej płycie czy na tłoczonej? Chyba tylko aspekty wizualne. Czasy wydawania pełnych i przetestowanych gier wolnych od poważnych błędów może kiedyś wrócą, ale trudno mi to sobie wyobrazić.

To by w ogóle był fajny mechanizm, gdyby niezależnie od cyfrowej dystrybucji, po iluś latach wychodziły fizyczne, połatane gry wolne od DRM i całkowicie niezależne od łączenia z kontami i internetem. Choć marzenia ściętej głowy.

21.07.2026 09:39
1
odpowiedz
Samaritan
40

Kostrzu Obawiam się, że nie. Bandai Namco ma tylko dwie gry na GOGu - Little Nightmares 1 i 2 z dodatkami. Wątpię czy polski rodowód studia cokolwiek tu zmieni.

21.07.2026 09:36
4
odpowiedz
Samaritan
40

Pieprzy.
Raz, że to korpo decydowało o kanałach podaży, i można tym procesem sterować w białych rękawiczkach, wyciągając pewne tytuły poza kopie fizyczne, a potem w tabelkach dobierając kryteria tak, by udowodnić, że sprzedać cyfrowa rośnie. Jak ma nie rosnąć, skoro promowana jest cyfra? Czy to dużymi promocjami na starsze gry, czy abonamentem, czy wyciąganiem napędu poza podstawowy zestaw, by zniechęcić do dodatkowego kupna - oczywiście w imię wygody i oszczędności.
Dwa, że ja sobie nie wybrałem likwidacji płyt na PC, to wydawcy zdecydowali za mnie, że wybierają Steama. Nawet nie GOGa zazwyczaj, tylko Steama.
Trzy, że neguje brak korzyści finansowych po stronie Sony, co nie jest prawdą, bo inaczej rozkładają się marże i Sony na tym zyska. Grzegorz Wątroba zrobił o tym całkiem przystępny materiał.

To, że facet współtworzył scenariusze do paru gier sprzedających się przede wszystkim mechaniką (HL, Portal, L4D) nie czyni z niego jakiegoś guru. Śmieszy mnie to wyciąganie leśnych dziadków gamingu do prowokowania.

21.07.2026 09:25
2
odpowiedz
Samaritan
40

Felo74 Pecetowe pudełko ma mapę, steelbooka i kod na Steama, nawet nie ma klucza do GOGa. Nie wiem czemu "inne GOGi" wskazałeś jako coś negatywnego, skoro umożliwia pobranie wszystkich instalatorów włącznie z patchami i zgranie tego na wybrany nośnik. Akurat gdyby GOG był opcją, kupiłbym tam.

Co ciekawe, edycja standardowa ma steelbooka, ale nie klasyczne pudełko.

post wyedytowany przez Samaritan 2026-07-21 09:27:22
21.07.2026 08:44
odpowiedz
Samaritan
40

DarthMadara jeśli chcesz ruszać motyw komiksów, to do Cyberpunka też są komiksy z rozmaitymi historiami - wiesz, że to nie to samo. Zwłaszcza, że te komiksy są mocno takie sobie. Wiedźmin i Cyberpunk mają podobny potencjał do opowiadania historii, Twoje założenie, że Cyberpunk ma większy jest czysto subiektywne. Obydwa światy mają mnóstwo do eksplorowania, na różnych poziomach - i drobnych historyjek o życiu codziennym, i wielkich społeczno-politycznych kolubryn. Cyberpunk 2 jest w preprodukcji od 2025 roku, jeśli zajmie im to tyle co w przypadku Wiedźmina 4, to do produkcji przejdzie około 2027-2028, a na premierę można liczyć w okienku 2029-2031. To wciąż mniej niż między Wiedźminami.

21.07.2026 08:34
odpowiedz
Samaritan
40

DarthMadara To nie krytyka, to ból dupy, przynajmniej ten cytowany w artykule. Między kolejnymi Cyberpunkami najprawdopodobniej będzie mniej lat różnicy niż między Wiedźminem 3 i 4. Cyberpunk dostał lepszy serial niż Wiedźmin. Też ubolewam nad brakiem drugiego DLC do Cyberpunka, ale litości, dobrze że gra działa jak działa teraz. Równie dobrze można krzyczeć na chmury, że Martin nie wypuścił finału Gry o Tron.

Są inne gry z cyberpunka jako gatunku, to co prawda nie to samo, ale głodny ma się czym nasycić. Deus Exy, The Ascent, Ruiner, Citizen Sleeper, Ghostrunner - pierwsze z brzegu.

Sony i kwestia płyt to zupełnie inna sprawa, czym innym są prawa konsumenckie, czym innym chciejstwo treści z danej marki.

21.07.2026 08:25
odpowiedz
Samaritan
40

DarthMadara dodatek do Wiedźmina to po prostu start kampanii marketingowej do nowej trylogii. Mają kilkadziesiąt milionów potencjalnych nabywców dodatku (odliczając osoby które nie zagrają przez siłę wyższą). Przypomnienie marki, rozbuchanie oczekiwań, nagrzanie na preordery czwórki. Jeśli to wypali, a czemu by nie miało, to spodziewałbym się dodatku do Cyberpunka przed drugą częścią - w podobnej formule koprodukcji. I też rozbuchanie marki cyberpunkowej.

Gdyby wstydzili się Cyberpunka to nie robiliby Edgerunners i aktualizacji przez sześć lat, bez jaj. Rozumiem złość z powodu odsunięcia tego świata na bok, ale to wróci. Nie chciałem Cyberpunka, bo wolałem Wiedźmina, teraz Twoja kolej chwilę poczekać - ale Cyberpunk wróci z przytupem. Swoją drogą odważne słowa, że Wiedźmin jest nudny i przejechany po wszystkich stronach xD

post wyedytowany przez Samaritan 2026-07-21 08:26:08
21.07.2026 06:41
odpowiedz
Samaritan
40

CyberKiller nie jest dużo trudniejsza od wspomnianego Skyrima, demo to zresztą zamrożona wczesna wersja, więc może to jakiś bug. Natomiast później walka jest dość żmudna i mnie odrzuciła gdzieś w połowie gry. Miałem zrobić chwilową przerwę, a od pół roku już nie wróciłem. I nawet nie chodzi o trudność, co po prostu każda walka wygląda tak samo i pętla rozgrywki jest dość ograniczona, a motyw Umierającej Ziemi nie jara mnie na tyle, żeby to zrekompensować. Chociaż sama fabuła jest w porządku.

20.07.2026 08:39
odpowiedz
Samaritan
40

MasterBaitER A jednak się odezwałeś

18.07.2026 16:19
odpowiedz
Samaritan
40

LiamP tylko prawdę mówiąc nie wiem o jakich rozwiązaniach piszesz. Jeśli chodzi o otwarty świat - to można go zrobić lepiej lub gorzej i rozumiem zarzuty do trójki, choć nie uważam, żeby nie dało się zrobić *dobrych* openworldów. Większość nie jest tak dobra jak mogłaby być, i niejedno można w tej kwestii cedepom zarzucić. Natomiast jeśli chodzi o Ciri jako protagonistkę - a co by zmieniła inna kobieta? Sam zaproponowałeś, że w fanowskim filmie jakoś to rozwiązano, więc nie rozumiem w czym rzecz. Skoro dowolna kobieta mogłaby być wiedźminką, to czemu nie Ciri? Dużo rzeczy da się wyjaśnić, chociażby że walka z białym zimnem odebrała jej większość mocy. Jeśli naciągane to wciąż mniej niż fabuła jedynki i trójki. Wielokrotnie spotykam się z zarzutami, że to "woke" albo cokolwiek, ale temat nie jest specjalnie rozwijany poza kontekst płci. Mało kto przyznaje, że to po prostu była irytująca gówniara. Choć jako protagonistka, z wyborami, może stać się interesującą postacią - i tu daję czwórce pewien kredyt zaufania. Oczywiście jeśli nie będziesz chciał zagrać to nie ma co się zmuszać, ale jednak proponuję nie zamykać się na opcję, że na przecenie lub w abonamencie skonfrontuje się obawy czy oczekiwania z rzeczywistością.

Geralt w jedynce faktycznie wyglądał jak bez uczuć i pewnie przyczyn jest kilka, czy to podkreślony przez Ciebie poziom grafiki (mało która postać wyglądała żywo, a Zoltan to jakiś pokurcz zupełny), ale pewnie też projekt postaci był najbliższy książkom, nie będę się sprzeczać. Inna sprawa, gusty i guściki, kiedy ten Geralt był pełniejszą postacią. Wolę bogatszy profil z dwójki i trójki, może w trójce jest zbyt sentymentalny, ale i w książkach tylko zasłaniał się kodeksem i brakiem uczuć, a z kontekstu wynikało, że coś w głębi się kryje. Może dawno temu je czytałem, ale nigdy nie uważałem go za bezuczuciowego - raczej za outsidera który boryka się z byciem "tym gorszym", który z profesjonalizmu robi pancerz chroniący przed skrzywdzeniem. Dość popularny archetyp, udawanie chojraka tylko po to, żeby ukryć swoją wrażliwość. Możliwe, że w dwójce i trójce poszli z tym o krok za daleko, ale tu - znów kwestia gustu - jakoś bardziej mi to odpowiadało. Lubię niejednoznaczne motywy.

Nie umiem się zgodzić z tym, że świat w trójce nie był żywy - życia było tam nie mniej niż w jedynce czy dwójce. Mniej przaśnie i "słowiańsko", bez dwóch zdań. Oczywiście wiele elementów było na słowo honoru - mała zmienność zachowań NPC, odgórnie ustalone reguły umiejscowienia przeciwników czy cywilów, tylko że w jedynce nie wyglądało to inaczej. Może struktura aktów i zamknięte poziomy wzmacniały poczucie niepowtarzalności - bo więcej reżyserowano. Ale postacie snuły się jak smród po dupie w zamkniętych pętlach, oferując mały wachlarz interakcji. Więcej - przy dialogach NPC stoją jak widły w gnoju, w trójce chociaż pojawia się gestykulacja, czasem jakiś ruch po scenie. Niektóre postacie z jedynki były świetnie napisane, ale to dotyczy każdej ich gry.

Mocno się rozpisałem, a chodzi mi głównie o to, że nie rozumiem gdzie tu cenzura, tęczowe flagi, czy diametralna zmiana założeń w remake'u - gdzie tak naprawdę nie było podstaw do takich obaw. Nie pokazali nam tej gry, nie ma wielkich przecieków czy lewego builda. Rozumiem niepokój o zepsucie uniwersum jak przy np. Gwiezdnych Wojnach, ale raz, że CDPR nie zmienił na razie jakoś diametralnie poziomu i nie mamy podkładki pod narzekanie, a dwa że Wiedźmin był od samiuśkiego początku tęczowy i *woke*. Można przymykać na to oko, ale tematy rasizmu, wykluczenia i co tylko liberalna popkultura chce wziąć na sztandar, to już było. Bo Sapkowski to liberał. Także w tym względzie nie spodziewam się rewolucji.

18.07.2026 15:52
15
odpowiedz
Samaritan
40

[Todd Howard] Obecnie pozbył się jednak myśli o emeryturze i nie zamierza rozstawać się z Bethesdą
Szkoda, bo złośliwą małpą będąc, nie widzę powodu, by miał tam zostać na dłużej.

18.07.2026 08:22
odpowiedz
Samaritan
40

Micelius Terraria może być za trudna dla dzieci, dorośli bez większego doświadczenia w gierkach też odpadali. Fabuły tam nie ma, ale u niedzielnych pojawiają się narzekania na wymaganie zręczności czy szybkiego reagowania. To może wygląda jak Minecraft 2D, ale jest parę różnic.

18.07.2026 00:55
1
odpowiedz
Samaritan
40

LiamP z jednej strony twierdzisz, że wzięli Ciri, bo trendy, z drugiej - że już w trójce było źle. Trójka ma jedenaście lat, a scenariusz jest jeszcze starszy, czyli to może jednak nie trendy? Może faktycznie nie kłamią twierdząc, że od początku taki mieli plan - zresztą parę osób spoza studia zdążyło to potwierdzić. Ciri jest jaka jest, też nie jestem entuzjastą tego wyboru, ale to jedna z najważniejszych postaci cyklu, więc chcąc nie chcąc, nadaje się. Nie będzie już nastolatką ani młodą pannicą, minie parę lat, dojrzeje. Larze Croft nikt nie wypomina, że jest pochodną Indiany Jonesa. Zobaczymy co będzie. Spieprzą to się gierka nie sprzeda, a może jednak będzie dobrze.

Nikt nie zmieni pierwszej części w którą grałeś, remake sobie może ją nadpisywać, ale to co masz na koncie lub w pudełku zostanie z Tobą. Ja akurat na remake czekam, bo nigdy nie pałałem miłością do jedynki - wątki poboczne i klimat były dobre, ale fabuła równie głupia co w trójce, mechanicznie też dziwaczna. Taki wytwór ówczesnych czasów i możliwości, można mieć sentyment, ale ta gra ma sporo cech, które po czasie można uznać za wady.

18.07.2026 00:22
odpowiedz
Samaritan
40
17.07.2026 08:03
odpowiedz
Samaritan
40

Bukary O, dzięki, to więcej niż myślałem. Czyli ludzie rzucają opiniami z dupy, czemu ja się dziwię.

17.07.2026 08:01
odpowiedz
Samaritan
40

znajde_sposob nie chciałoby mi się zakładać konta do trollowania, rozważ jakieś pożyteczne zajęcie.

16.07.2026 08:14
2
odpowiedz
Samaritan
40

znajde_sposob zdaje się, że raczej chodziło Ci o autorytaryzm, nie socjalizm. Domyślam się, że była to próba prowokacji, ale zupełnie niepotrzebne jest tworzenie fikcyjnych podziałów na potrzeby pojedynczego argumentu. Sprowadzenie wszystkiego do socjalizmu to niedorzeczność.

15.07.2026 13:48
odpowiedz
Samaritan
40

LiamP Oczywiście, że scenariusz wymaga poprawek - żeby załatać dziury, wpleść nową treść. Niektóre teksty w pierwszym Wiedźminie mogą trącić myszką, może są zbyt dosłowne. Czasem naprawdę lepiej coś ująć innymi słowami. Tylko skąd podejrzenia, że zrobią z tego gejowe harcowisko? Wiedźmin był od samego początku liberalny światopoglądowo, wątpię by mieli zmienić ton, bo i po co? Bo wrzucają sobie tęczową flagę na profilowe na Twitterze? ESP spółek ma swoje reguły, marketing to jedno, faktyczna zawartość to drugie. Pomijam modę na "liberalne wartości", co prawda wątpię by faktycznie było to w tak wielkim odwrocie, ale w grach nie waliło to obuchem po oczach, a grałem w ich wszystkie większe gry.

Nie mam pojęcia co niby wygładzili w Wiedźminie 3 względem dwójki, nie mam jak się do tego odnieść, to dwie różne gry. Natomiast weź pod uwagę, że co część serii zmieniał się skład scenarzystów. Przewodził Ganszyniec w jedynce, Stępień w dwójce, a już w trójce Blacha - i każdy z nich miał pod sobą innych ludzi, z kolei przed grą stawiano inne wymagania. Przaśny Wiedźmin 1 to nie to samo co zhomogenizowany Wiedźmin 3 którym chcieli - i zawojowali - świat. I tak, być może pominą wujaszkowate żarty w remake'u - i co z tego? To nie one stanowiły o sile tej gry. Tak samo jak durne karty, które swoją drogą Ganszyniec uznał za ówcześnie zasadny półśrodek, ale teraz by już tego tak nie zrobił. Zresztą, no właśnie - scenarzysta Wiedźmina 1 sam uznał, że jakby mieli możliwości, to by zrobili coś na kształt Wiedźmina 3 - jedynka była tylko kompromisem z rzeczywistością.

15.07.2026 10:37
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Pojawiają się tu opinie, że Barcelona słusznie idzie pod nóż, bo to za dużo osób do robienia podwodnych środowisk do jednej gry. Tylko skąd wiemy, że oni robili tylko to? Pobieżny przegląd sugeruje, że pomagali przy różnych tytułach, równie dobrze mogli robić coś do Hexe, mobilek czy czegokolwiek innego, a wtedy te kilkadziesiąt osób załogi nie brzmi już tak absurdalnie.

15.07.2026 08:16
3
odpowiedz
Samaritan
40

znajde_sposob "Socjaliści korporacyjni", ciekawy oksymoron. Sucha woda, zimne ognie.

14.07.2026 09:37
1
odpowiedz
Samaritan
40

Shadoukira Wiedźmin 3 był miejscami robiony na taśmę i trytki. Nawet system walki miał być inny, ale im się projektowo to nie spięło - podejrzewam, że Blood of Dawnwalker będzie w tym aspekcie nieco bliższy pierwotnym planom na W3.

W kolejnych Wiedźminach może potwory będą miały levele, może nie - zobaczymy.

14.07.2026 09:31
odpowiedz
Samaritan
40

citarcitar2 bo nie będzie kart z gołymi babami? Czy jakaś inna forma cenzury ma niby być?

12.07.2026 10:28
odpowiedz
Samaritan
40

Felipe Krzyżowiec ma misje jak jedynka - w kampaniach "historycznych" , których jest chyba sześć. Łącznie misji w nich jest więcej niż w Twierdzy - jakieś trzydzieści wobec dwudziestu w jedynce. Nawet są misje ekonomiczne. A oprócz tego długaśne kampanie skirmishy, których właśnie brakowało w jedynce i poza multiplayerem (martwym) chyba nie było możliwości zbudowania więcej niż jednego zamku na mapie. Wprowadzone w "Edycji ostatecznej" (heh) szlaki "Piasków czasu" też są fajne - mają wymagania czasowe, jest coop którego brakowało w pierwszej Twierdzy. Za te pieniądze (55 zł na przecenie) to naprawdę mnóstwo treści.

"Tylko zabicie lorda przeciwnika" to też nie takie byle co, bo w zależności od mapy, przeciwników i warunków startowych wyzwanie może się różnić. Co prawda po poznaniu gry wychodzi szydło z worka, AI jest głupie i ma kiepskie procedury, ale gdyby w remasterze to zmienili, musieliby modyfikować oryginalne misje - bo stałyby się niemożliwe do ukończenia. Za to dodali możliwość stworzenia własnych botów, zamków i kampanii, co znów pozwala na odświeżenie gierki.

12.07.2026 10:10
odpowiedz
Samaritan
40

-40% to mała obniżka? 5-10% to żart, ale tu ucięto prawie połowę, a gierka na wiele godzin.

10.07.2026 11:23
1
odpowiedz
Samaritan
40

Edziek Silnik można zmienić, pracownicy pewnie są tacy jak wszędzie, ale coś czuję, że zarząd i kierownictwo średniego szczebla jest jakie jest :D Nieomylny Todd Howard na pewno nie jest tam jedynym, który pokierował firmę w tę stronę

10.07.2026 07:35
1
odpowiedz
Samaritan
40

Edziek to tym bardziej nie liczyłbym już na Bethesdę. Życzę sobie i innym pozytywnego zaskoczenia, ale czy są w stanie wyjść poza formułę sprzed 24 lat?

07.07.2026 12:35
8
odpowiedz
Samaritan
40

MadTrigger A czy ona nie sprząta teraz bajzlu po poprzednikach? Na stołku siedzi od lutego - nie minęło pięć miesięcy. Owszem, kasuje i tnie - to co za mocno urosło podczas rządów Spencera.

07.07.2026 11:39
odpowiedz
Samaritan
40

pawel1812 Nie do końca rozumiem co miałeś na myśli w pierwszym zdaniu, więc jeśli coś źle zinterpretowałem, to proszę, popraw mnie.

Tak, ci studenci którzy używali AI do przejścia studiów bez wysiłku, zmarnowali czas i pieniądze na studia, zgadzam się. Nie twierdzę, że AI ogłupia ludzi per se, uznaję to za narzędzie - winię system, który wymaga tylko suchego wyniku do zerojedynkowej interpretacji prawda/fałsz, a właśnie nie wszechstronnego przygotowania, gdzie AI może być jednym z instrumentów i nie może zastąpić pełnego kształcenia. Nie widzę tu sprzeczności między tym co obydwaj napisaliśmy, może trochę się po prostu różnimy perspektywą i użytymi wyrażeniami.

Natomiast nie jestem przekonany czy faktycznie zrobi to różnicę w grach - główne problemy to poziom menedżerski, nie kreatywny. Na pewno jest wiele beztalenci i przy kodzie, i przy assetach, ale to te słynne 14 stopni managementu w Xbox-ie jest kijem w szprychach całej machiny. Ilu faktycznych developerów używa AI i w jakiej formie? Czy przyzwoicie zarządzana firma nie odsiałaby barachła klepiącego badziewie z promptów? Tu płynnie przejdę do Twoich obaw o "beznadziejnych twórców z zachodu" - znów rozbija się to o zarządy, złe kierowanie projektami, wciskanie pociotków i tokenizację oraz dbanie o fikcyjny CSR (gdzie sam CSR czy ESG nie są złe czy dobre - ale mogą być, jak AI, źle użytymi narzędziami). Różnica między kiepskim zachodem i dobrym wschodem jest iluzoryczna - większość dobrych gier w które gramy pochodzi z Zachodu, i Polskę też można w Zachód spokojnie już wliczyć. Nie znaczy to, że i tzw. Wschód nie ma utalentowanych i sprawnych twórców (Owlcat chociażby) - ale dużo ważniejszy byłby podział (i tak mocno uproszczony) na twórców niezależnych i na korpo uwiązane na pasku giełdy i akcjonariuszy. I także ci wschodni twórcy nie są od tego wolni (GEM Capital, Tencent).

Inna sprawa, że takie postrzeganie świata przez pryzmat Żelaznej Kurtyny, niestety, ale jest zbieżne z roponośną propagandą - a widzę, że Rosjanie używają właśnie gier do promowania swojej wizji świata. Jako Niemiec czy Francuz może miałbym to gdzieś, ale jako Polak widzę w tym zagrożenie, że moi rodacy zostaną uśpieni i zrelatywizują to, co relatywizowane być nie powinno. By dać konkretny przykład, Atomic Heart i dwie niszowe gierki - Partisans 1941 i Red Recon 1944. Atomic Heart odpuściłem ze względu na gameplay, ogrywałem dwie kolejne (drugie to demo na razie). Niedopracowane, choć fajne gierki, gdzie Rosjanie wyraźnie pchają swoją wersję historii. I takich prób normalizacji i relatywizacji jest mnóstwo - czasem jawne jak Ukrainian Warfare Gostomel Heroes i te wspomniane przeze mnie, czasem ukryte jak Replaced czy HoMM Olden Era, gdzie niejako buduje się "na zaś" sympatię do twórców (często zasłużoną), a przy okazji wyciąga się pieniądze i transferuje do Rosji. Dlatego, choć są osoby o zdecydowanie innej opinii, nie podoba mi się prosty podział na zepsuty Zachód i doświadczony Wschód. To po prostu nie jest prawda, a pewna wizja świata.

O GTA VI się niespecjalnie boję - dużo rzeczy mi się tam nie podoba, też i światopoglądowych, ale spodziewam się po prostu ładnego blockbustera z mniej lub bardziej trafną satyrą. Na ocenę kto jest wyśmiewany poczekałbym do premiery. Być może wielu twórców już tam nie ma, ale to nie pojedynczymi ludźmi stoi studio - pracownicy przychodzą i odchodzą, czasem sami się zmieniają. To samo mogę napisać o Wiedźminie IV - mam pewne zastrzeżenia i obawy, ale nie ma sensu mieszać kijem w mrowisku, kiedy plotki zasypały strzępy faktów.

Zgadzam się, tak robiąc już klamrę, z Twoim spostrzeżeniem o "braku potrzeby postępu" - tylko winiłbym właśnie kwestie giełdy, akcjonariuszy i usilnej komercjalizacji. To samo mamy w kinie czy literaturze, machina promuje kulturowy fastfood dla maksymalizacji zysku. Cholerni naśladowcy Jacka Welcha. Nie znaczy to jednak, że AI, korpo czy dziwne powiązania to całość rynku. Perełki mogą wyskoczyć zewsząd, czasem będą to małe zespoły, czasem większe, niejednokrotnie pojedynczy ludzie. I dobrze wykorzystane AI może im pomóc - wierzę, że da się zachować jakiś etos i zrobić dobrą grę z użyciem takich narzędzi, tylko po prostu trzeba przetrzymać pokusę pójścia na łatwiznę.

06.07.2026 17:18
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Ci biedni pracodawcy wiecznie narzekają na nowych pracowników. A to głupi, a to roszczeniowi, a to chcą zakładać związki - albo co gorsza, mieć życie po pracy. Chciałbym zobaczyć solidne badania na temat głupienia ludzi przez używanie AI - ale w skali lat, z porównaniem wieku, płci, kraju czy poziomu wykształcenia. Takich nikt nie sfinansuje, bo nie będzie można tego za bardzo skomercjalizować. Druga sprawa, że absolwenci studiów humanistycznych nie będą lepsi. To nie kwestia kierunku ani używanych narzędzi, a systemu nastawionego na doraźne efekty, który tresuje do wpasowania się w schemat. I tak się tylko zastanawiam czy materiał FT był pisany pod tezę czy może wnioski wyciągnęły osoby tylko pobieżnie zainteresowane zgłębieniem tematu.

03.07.2026 10:01
odpowiedz
Samaritan
40

Płyta z grą to fajna rzecz, ale bez zmiany praw autorskich i kwestii licencji to wszystko psu na budę. Płytę można zmienić w podstawkę na kubek zwykłym patchem i wyłączeniem serwera. To nie brak płyt czy fizycznych kopii jest problemem, tylko licencjonowanie - jeśli kupno kopii będzie na sztywno zrównane z "posiadaniem" (choćby w postaci wieczystej i "nieodbieralnej" licencji, z możliwością cesji na innego użytkownika) to dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że konsument/gracz jest jakoś zabezpieczony. I tu nie widzę innej drogi niż grzanie tego ponadnarodowo w UE w ramach szantażu dostępem do wspólnego rynku.

Ciekaw jestem formy w jakiej odrodzi się piractwo, biorąc pod uwagę kwestie technologiczne. Ciekawe czy Palantir będzie obsługiwał wielkich wydawców w kwestii szukania piratów i ich eliminowania 😏

01.07.2026 12:04
odpowiedz
Samaritan
40

Brak customizacji postaci ma być powodem do niekupienia gry? Można poczuć zawód, ale bez przesady - to nie rdzeń gry, a jedynie dodatek. Tylko nie Simsy, ale i one nie straciłyby aż tak dużo z predefiniowanymi postaciami 😉

25.06.2026 08:42
odpowiedz
Samaritan
40

vayha To zrobisz z niej hetero i zmienisz jej obraz w swojej głowie. Już w trójce było widać, że to nie lesbijka, a jest pole do kształtowania, gdzie była tylko postacią poboczną. Poczekajmy na ciut więcej informacji, może się okazać, że warto z niej zrobić heroinę na miarę Xeny czy Kriss de Valnor, nakoksowaną amazonkę która daje po ryju jak Czerwona Sonja.

Sapkowski chciał zakpić z kanonu, zrobił to lepiej bądź gorzej, sam nigdy nie lubiłem Ciri, ale ta gównoburza nie ma nawet specjalnych podstaw na tym etapie.

23.06.2026 13:33
odpowiedz
Samaritan
40

TheSkrilex obawiam się, że całkiem sporo osób. Tzw. "doktor z Tiktoka", Konrad Skotnicki, zrobił ostatnio na prelekcji o AI szybką ankietę wśród publiczności na temat czytania "książek" generowanych z AI. Około 1/3 sali, jakieś 150 osób, zadeklarowało, że tak. Można się sprzeczać ile z nich zrobiłoby to warunkowo, jakie byłyby to warunki - ale jakaś nisza na pewno się znajdzie. Zresztą co rusz można znaleźć akolitów technologii, którzy traktują to jako coś więcej niż narzędzie i wręcz stanowi to dla nich jakąś wartość. Jeśli łykną książki, łykną też gry, seriale, filmy - byleby osiągnęło to minimum jakości. Temu też ma wiernych fanów 😐

23.06.2026 13:27
odpowiedz
Samaritan
40

XenonFaux Specjalnie założyłeś konto, by mi odpowiedzieć, jak miło. Oczywiście wiem, czym jest easter egg. I wiem, że kiepską praktyką jest opisywanie każdego z osobna, zupełnie inaczej odebrałbym artykuł o wielu easter eggach odnoszących się do liczniejszych utworów.

23.06.2026 13:24
odpowiedz
Samaritan
40

To jedna kwestia, a ponadto - facet nie pracował przy starszych grach, a przy dobrze odebranym RDR2 i ewentualnie miał udział w pisaniu questów do mocno specyficznego GTA Online. Cokolwiek zrobił przy GTA 6 - nie wiemy jaki przybrało ostateczny kształt. Dlaczego miałby przenosić złe praktyki ze starych gier Rockstara, z czasów kiedy nawet tam nie pracował?

23.06.2026 09:17
odpowiedz
Samaritan
40

Józef K Żadne pokolenia, po prostu generowanie pustej treści w okresie późnego kapitalizmu.

23.06.2026 08:46
3
odpowiedz
Samaritan
40

Kolejna iteracja tej samej wiadomości sprzed paru lat. Nie ma tu absolutnie nic nowego.

Ogłoszona dziś współpraca dotyczy nie tylko licencji na Unreal Engine 5, ale także możliwości modyfikowania tej technologii, jak również jej przyszłych wersji, przez studio. Twórcy z CD PROJEKT RED oraz Epic będą wspólnie pracować, by przystosować silnik do obsługi rozgrywki w otwartych światach.
To jest komunikat Cedepu z 21 marca 2022 roku. Cztery lata temu!

20.06.2026 01:32
3
odpowiedz
Samaritan
40

jasow1023634322d sekwencje Ciri były kiepskie, sama postać raczej irytująca. Jak mi się od początku nie podobał pomysł z wzięciem jej na protagonistkę, tak z czasem uznałem ich wybór. Nie ma sensu porównywać Ciri z W3 do W4.

17.06.2026 07:49
odpowiedz
Samaritan
40

baal-na-bor W moim odczuciu jeden z najgorszych, ledwo znalazłem 3-4 dema które mnie jakkolwiek interesują - ale wiadomo, nie zawsze się trafi, dobrze że inni znaleźli coś dla siebie. Tylko, do cholery, też bym może znalazł, gdyby przeglądarka Steama nie była tak chimeryczna - nie ma przeglądu wszystkich demówek (X na stronie, Y stron - dostęp do każdej) tylko jakaś efemeryczna lista generowana "na bieżąco" i co chwilę okazuje się, że coś pominąłem wchodząc nawet do tej samej kategorii. Odechciewa się sprawdzać, a przeglądy takie jak na GOLu czy Łowcach (i innych stronach) to zazwyczaj 10-15 pozycji.

10.06.2026 09:54
odpowiedz
Samaritan
40

kuzyn123 Czaję. Inaczej to interpretowałem, ale czaję. Trochę sprowadza się to do dyskusji o gustach, Ciebie pewne elementy rażą, mnie nie; widzę jakieś próby wyjścia poza schemat, jak efekty pogodowe czy chłopi pod widłami, zmiana systemu honoru względem Twierdzy 2. Nie nazwałbym czwórki "tym samym", sama zmiana balansu między funkcjami znanymi z poprzednich części, nowa fabułka z innymi mapami, coop (w planach) czy skirmish to już są rzeczy które uznaję - zupełnie subiektywnie - za dość nowości, żebym zainteresował się grą. A jednocześnie oparcie na tych starszych częściach może sprawić, że nie odrzuci mnie zupełnie, co udało się, z różnych przyczyn, dwójce i trójce.

Early access jest po to, żeby wprowadzać zmiany, także tu też będziemy się różnić - staram się hamować oczekiwania, ale nie widzę powodu by po wytknięciu problemów nie mieli zmienić części funkcji, interfejsu czy poprawić czytelności oprawy.

08.06.2026 10:31
odpowiedz
Samaritan
40

kuzyn123 to wersja sprzed EA i bynajmniej nie wygląda jak mobilka, obejrzyj dostępne fragmenty gameplayu (np. u Lutela). Można zgłosić zażalenia (zobaczymy czy i jak uwzględną), mogą poprawić czytelność interfejsu (zgadzam się, że to słabszy element) czy szczegółowość modeli. Budynki nie wyglądają jak te z Twierdzy jedynki, prędzej dwójka czy trójka. Zupełnie inne bramy, kamieniołomy, nawet siedziba lorda, przykłady pierwsze z brzegu.

Nie powiem, też liczyłem na kierunek bliższy Manor Lords, ale to nie kwestia budżetu, Styczeń też raczej nie spał na hajsie kiedy wypuszczał pierwsze demo, a już na pewno przed podpisaniem umowy z wydawcą - a Firefly ma za sobą Devolvera.

08.06.2026 10:16
odpowiedz
Samaritan
40

PolujacySult@n widziałem pstrokate 2D, widziałem czytelne 3D - sama perspektywa niewiele zmienia w tej kwstii. Naprawdę, jeśli by dodali jako opcję sztywną kamerę pod odpowiednim kątem (bodajże ~35° nachylenia od osi Y, 45° od osi X?) to byłoby to samo co 2D. Ale czytelność to faktycznie ważna kwestia - i tu mogę się zgodzić, że wypadałoby tę kwestię poprawić, tylko to kwestia modeli, tekstur, oświetlenia, względnie ustawień kamery.

Obejrzałem kawałek gameplayu u Lutela i trochę za bardzo wygląda to na dwójkę, trójkę, nie do końca odpowiadają mi punkty honoru. Ale tak samo nie odpowiadałyby mi w 2D.

08.06.2026 08:07
1
odpowiedz
Samaritan
40

C@therine zagrasz później, nie ucieknie, dziecko ważniejsze :)

08.06.2026 06:32
odpowiedz
Samaritan
40

Diuk De Puce 2D ma swoje ograniczenia, a jechanie na sentymencie do pierwszych odsłon też będzie krytykowane. To nie 3D jako takie było problemem - bo takich strategii jest sporo i odnosiły sukcesy (chociażby Starcraft 2 czy AoE 4). Jeśli dodadzą sztywną kamerę w rzucie izometrycznym to nie zauważysz różnicy między 3D i 2D.

Zagraj w demo, daj informację zwrotną,poczekaj jak rozwinie się early access i zobaczysz za X miesięcy czy naprawdę ta gra jest do dupy, czy jednak oceniłeś książkę po okładce.

03.06.2026 09:35
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester "Wilczym śladem" generalnie jest w porządku, jeśli Cię jakoś bardziej interesuje temat produkcji trójki i wnętrza Cedepu, mocno przypudrowane, ale problemy organizacyjne wychodzą między wierszami. Na przykład kwestia tego, że bodajże Balázs Török, facet odpowiedzialny za silnik, dostał za zadanie wdrożyć w RedEngine openworld - ma być i koniec, bo tak wymyśliliśmy. A on nie wiedział nawet od czego zacząć, termin uznał za nierealny i koniec końców dowiózł to na kilka miesięcy przed premierą, a cała gra robiona była hub po hubie, bez bezszwowego świata jaki znamy. I takich historii jest więcej. Nie umiem określić czy ta książka jest warta swoich pieniędzy, od biedy używka czy pożyczenie wchodzi w grę.

Fakt, te lokacje są dość małe. Samo oblężenie La Valette i później zdobycie zamku można by rozbudować, nie mówiąc o lokacjach które wspomniałeś. Najbardziej chyba doskwierała mi kameralność Loc Muinne, wtedy miałem poczucie okrojenia treści. Może od początku tak miało być, nie wiem.

Odnośnie wydarzeń między grami - tak, dodatki też mogłyby się w zupełności sprawdzić. Co prawda ten oniryzm do mnie zupełnie nie przemawia, to już wspominałem, że subiektywne, ale kierunek ciekawy. Na pewno też byłoby o to łatwiej niż o wydłużenie podstawki, mój pomysł generowałby problemy i wymagał więcej pracy, w to nie wątpię.

03.06.2026 08:05
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester tak, rozbudowa treści dwójki bardzo by mnie ucieszyła. Tylko mam wątpliwości czy nie powstałaby zupełnie inna gra. Jestem ciekaw jak wyjdzie do przy jedynce - na ile ta dodatkowa zawartość wzbogaci pierwotną historię, czy za bardzo nie rozejdzie się to na boki. Dla przykładu - ile perypetii może mieć Geralt podczas poszukiwań Letho? W trójce ten pościg za Ciri, spowolniony pobocznymi zadaniami, stracił na wydźwięku.

Proponowany przez Ciebie powrót z Loc Muinne, po namyśle, ma dużo sensu - skoro Geralt szukał Yennefer, to można przy okazji naprostować parę dziur czy głupot. Znaleźliśmy zabójcę, podjęliśmy wybór, i w remake'u można faktycznie osadzić jeden czy dwa akty borykania się z konsekwencjami, unikanie Nilfgaardu, wyjaśnienie kwestii Iorwetha. Na początku nie miałem pomysłu co można by dodać do W2, ale podsunąłeś fajne tropy. I tu też, tak jak do jedynki, widziałbym potencjał do stworzenia dodatków w postaci pobocznych przygód. Nie wiem tylko co trzeba by było stworzyć od zera, by zapewnić takiej nowej grze odpowiedni finał. Ciekawe, dzięki za pobudzenie wyobraźni.

Nie wiem czy czytałeś "Wilczym śladem" Jankowskiego, wydaje się że tak, więc nie będę po nim powtarzał - po tym tytule tym bardziej doceniam, że trójka wyszła jak wyszła.

03.06.2026 07:50
odpowiedz
Samaritan
40

matis65740026de A skąd przeświadczenie, że wolę pompowanie GTA 6? Nie udzielałem się specjalnie w temacie, w ostatnim czasie tylko zaznaczyłem swoje niezadowolenie z serii "newsów" XXX dni do premiery. Owszem, chętnie zagram, bo lubię serię, ale też już mam dość braku konkretów kręcenia się wokół jak gówno w przeręblu. Wątpię, żeby gra miała być gorsza, nie sprawdzałem wycieku builda, a oficjalne materiały były skąpe - woke'u się nie boję.
Itrabos Stać cię na więcej.

03.06.2026 07:44
odpowiedz
Samaritan
40

kuzyn123 Dzięki za odpowiedź, widzę że zabrakło mi precyzji - nie wiem czym konkretnie się tam zajmował. Instynktownie mogłem się domyślać, nie chciałem strzelać w ciemno, na LinkedIn chyba nie miał tego opisanego (w przeciwieństwie do Tannahilla).
Samą jego rolę wspomniałem, żeby podkreślić, że to człowiek z wewnątrz :)

02.06.2026 12:12
odpowiedz
Samaritan
40

Felo74 trzeba tu jednak wziąć pod uwagę, że to Wiedźmin 3 ustalił pozycję CDPR i zrozumiała jest mniejsza liczba preorderów. Osiem milionów Cyberpunka to było już po Wiedźminie, więc i znajomość studia była dużo wyższa, zmieniła się też "kultura" preorderu (niestety). I druga kwestia, że Wiedźmin te 65 milionów kopii zebrał po 11 latach i grubych obniżkach (10 zł na PC), a Cyberpunk 35 milionów po niespełna 5 latach (informacja z listopada; minimalna cena w oficjalnej dystrybucji to 60 zł). Widać jakiś trend, ale sytuacje obydwu gier są mimo wszystko dość odmienne, trudno wysnuć jednoznaczne wnioski.

02.06.2026 10:36
odpowiedz
Samaritan
40

Assassinek06 Mamy dużo więcej gier, mamy więcej graczy. Nadal wychodzą strategie, gry logiczne czy przygodówki. Sporo jest citybuilderów. Indyki wszelkiej maści przeżywają renesans. Nie jest tak źle, nawet jeśli te najgłośniejsze tytuły nie dorównują poziomowi którego byśmy chcieli.

A jak nie gram w soulslike'i i roguelike'i, tak sprowadzenie ich do szybkiego klikania i uników wydaje się dużym uproszczeniem. Nadal podejmuje się decyzje, szacuje swoje zdolności i konieczna jest reakcja na przygotowane przeszkody. Nie będę im dorabiać jakiejś głębi, ale i kiedyś też trzeba było cwaniaczyć i minmaxować (RTSy) lub obklikiwać planszę (przygodówki).

02.06.2026 10:24
odpowiedz
Samaritan
40

Gholume Jestem ciekaw na ile takie okrągłe słówka i suchary z ust losowych pracowników mają na to wpływ, wątpię by ktokolwiek to sprawdzał. Podejrzewam, że jeden Nieśpielak im zrobił więcej wartości marketingowej niż Sasko we wszystkich swoich pierdoletach.

02.06.2026 10:21
4
odpowiedz
Samaritan
40

Paprykarz Bo źle wdrożono zasadniczo dobre założenia. Jedna końcówka do wszystkiego ma sens, ale zabrakło dodatkowych regulacji - o jednoznacznej i czytelnej informacji nt. przesyłu, rodzaju standardu itd. Pewnie, wnikliwy klient znajdzie (prawie) wszystko, ale większość osób taka nie jest. USB 3 odróżnisz od dwójki po kolorze wtyczki - trzeba było zastosować podobny kod kolorystyczny i wymóc ograniczenie wolnej amerykanki. Zrobili przepisy na pół gwizdka i powstał problem, ale sam kierunek nie jest zły.

Twój kabel za 15 zł może się sprawdzać w Twoich potrzebach, ale jak ostatnio szukałem dodatkowej ładowarki do telefonu to w grę wchodziły albo gotowe zestawy, albo szukanie osobno ładowarek i kabli - bo nie ma sensu kupować ładowarki 30 czy 60W jak kabel tego nie przepuści, jak w artykule. I też oznaczenia pozostawiają wiele do życzenia - zamiast jednej jednostki tu masz waty, tam miliwatogodziny, do tego miliamperogodziny. Można to było zrobić lepiej.

02.06.2026 10:13
14
odpowiedz
Samaritan
40

Nawet takie ogólnikowe zapewnienia mogą napawać optymizmem, zwłaszcza gdy autor takich słów ma za sobą 6 lat pracy u twórców jednego z największych RPG XXI wieku (jeśli nie największym).

No nie ukrywajmy, że to pompowanie balonika. Mogę mieć sympatię do CDPR, bo lubię ich gry, ale powtarzanie jak bardzo nie przesuwają granic, jacy nie są wspaniali - nie dość, że średnio wytrzymuje zderzenie z rzeczywistością (Cyberpunk PS4, crunch, niedostarczone funkcje obiecane w czasie kampanii marketingowej), to jeszcze sumarycznie działa na niekorzyść. Przekonani i tak im to wybaczą, a na pewno nie zyskuje się w ten sposób sympatii nieprzekonanych. Trochę skromniej.

02.06.2026 10:01
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester O tak, remake 2 też by mnie bardzo ucieszył. Może jak jedynka się dobrze sprzeda to i dwójka wskoczy na tapet. Trudno mi uwierzyć, że chcieliby też zająć się trójką, ale może faktycznie kiedyś...

Jeśli drugi dodatek do Cyberpunka faktycznie jest czymś więcej niż plotką, to pewnie powtórzą scenariusz - dodatek przed wypuszczeniem dużej gry. Ale aż dwa? Lubię popuścić wodze fantazji, ale to dla mnie za dużo :D

02.06.2026 09:57
odpowiedz
Samaritan
40

baltazar1908 w jednym masz rację, będę się martwił o siebie i nie będę sobie zaprzątał więcej głowy, bo do dyskusji to się nie nadajesz.

02.06.2026 09:52
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Samo 3D nie jest problemem, mogliby je zaimplementować we właściwy sposób. Weźcie też pod uwagę, komentujący, że firma została przejęta przez Devolver Digital w 2021 i zmieniono kierownictwo - starzy odeszli, przyszli młodzi. Warlords to jeszcze decyzje starego kierownictwa, remastery to już nowi ludzie - choć może nie aż tak nowi, bo i Tannahill, i Harris od wielu lat pracowali w Firefly. Harris od 2003 to. jako "producent" (cokolwiek to znaczy), Tannahill od 2011 r. jako marketingowiec i według LinkedIna przypisać mu można pomysł na remastery.

Zobaczymy co pokażą, wróżenie że 3D będzie do dupy, że to będzie klapa albo porównywanie do największych porażek nie ma sensu. Mają parasol Devolvera, mają świeżą krew. Podejrzewam, że będzie dużo lepiej - deklarowali współpracę z fanami, udostępnienie wersji demonstracyjnej. Jeśli dotrzymają słowa, możemy doczekać się po raz pierwszy "dopieczonej" gry 3D (na 2D nie liczę, jestem prawie pewien że to ten projekt budowany na Unrealu). Ostrożności nigdy za wiele, ale po co się nastawiać zawczasu?

01.06.2026 13:37
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester O, to o związkach Yigsoftu z Pieśniami nie słyszałem.

Natomiast przy tak napiętym kalendarzu kolejne dodatki kanibalizowałyby siebie nawzajem z grami. Po co robić 2-3 letnie przerwy między grami, mając w zanadrzu inne spore premiery? Inna sprawa, że nie wykluczyłbym jakichś dodatków do remake'u - nie żebym miał jakiekolwiek informacje, po prostu łatwiej mi w to uwierzyć, bo po nim nic nowego już w tej "gałęzi" nie wyjdzie. A jednocześnie wydaje się to niezła platforma do wypuszczania małych dodatków o Geralcie jako takim - czy to na podstawie opowiadań, czy retcon jakichś historii pomiędzy.

01.06.2026 10:56
odpowiedz
Samaritan
40

1Fuss tak, jak najbardziej. Może źle to ująłem, mniejsza o znajomość silnika, zresztą nie będę jego słów przeinaczać, sam opisał co miał na myśli.

01.06.2026 09:43
odpowiedz
Samaritan
40

1Fuss spoko, też nie do końca łapię system stojący za powiadomieniami, robi się trochę śmietnik. W każdym razie MilornDiester rozważa możliwość zaangażowania Rebel Wolves jako znających silnik i uniwersum i do tego się odnosiłem.

01.06.2026 09:33
odpowiedz
Samaritan
40

1Fuss A czytałeś komentarz na który odpowiadałem? xD

01.06.2026 08:18
odpowiedz
Samaritan
40

Nie mam nabożnego stosunku do Władcy Pierścieni, choć oddaję cesarzowi co cesarskie - to jeden z fundamentów fantasy i nie wiem czy nieboszczyk Tolkien miał pojęcie jak wielki pomnik stworzył. Natomiast szkoda, że nie poszedł kilka kroków dalej - piję tu do "sequela" Władcy, "Nowego cienia", o którego istnieniu dowiedziałem się ledwie parę dni temu. To tylko trzynaście stron szkicu, zaczętego gdzieś w latach 60, nad którym próbował pracować jeszcze w 1972.

Wiele lat po śmierci Aragorna, podczas rządów Eldariona, ludzie zapomnieli o czasach chwały i stoczyli się w dekadencję, czcząc ciemne moce. Rdzeniem opowieści był "satanistyczny" kult. I gdyby Warhorse wziął to na warsztat, oczywiście gdyby mieli na to licencję, to byłoby naprawdę coś. Mniej magii, więcej ludzi, nadal ten sam świat, brudna historia która zniechęciła samego autora, a mogłaby dobrze pasować do współczesnych czasów - po wykwicie dark fantasy, grimdarku i horroru.

01.06.2026 08:06
odpowiedz
Samaritan
40

Choćby CDPR wypalił wersję zgodną z Windows 10 na płycie i rozdał za darmo, to i tak byliby niezadowoleni, bo nie doczytaliby wyjaśnień czy nie szukali rozwiązania sami.

01.06.2026 08:04
odpowiedz
Samaritan
40

makaronZserem wolą robić burdę niż doczytać wyjaśnienia 😒

01.06.2026 08:03
odpowiedz
Samaritan
40

baltazar1908 Ale Ty nie potrzebujesz żadnego programu czy moda, po prostu odpalisz albo starszą wersję z "gwarancją" CDPR, albo odpalisz nową bez spełnienia wymagań dot. systemu. Ewentualnie, skoro Windows 11 jest takim problemem, rozważ SteamOS - GOG Galaxy ponoć nie działa, ale można uruchomić gry z GOGa za pośrednictwem launchera Heretic.

01.06.2026 07:41
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester tylko po co nam dodatki do Wiedźmina 4 jeśli kolejne odsłony będą niejako dodatkami samymi w sobie? Jeśli 4 by wyszła w 2028 (przyjmijmy mniej optymistyczną wersję), 5 w 2030-2031, a 6 w 2032-2034 (licząc opóźnienia, ale z grubsza wierząc planowanemu harmonogramowi) to rozszerzenia, jeśli już, widziałbym do szóstki. Bo nie będzie prędko nowych gier z Wiedźmina, jeśli chcieliby iść w model taki jak, nie przymierzając, Gwiezdne Wojny (kolejne trylogie). O ile nie wymyślą innego modelu, na przykład mniejszych gier - tu przygodówka, tu multi, tam jakaś metroidvania. Kalendarz wypełni też remake i ta gierka multi robiona przez Boston (wchłonięte Molasses Flood) - co, jak rozumiem, wypełni nam oczekiwanie. W międzyczasie powinniśmy się też dowiedzieć czegoś o Cyberpunku 2. Nie chcę wierzyć, choć kusi, że faktycznie Yigsoft i Virtuos maczają palce we współpracy z CDPR o której nikt oficjalnie nic nie powiedział, włóżmy więc to między bajki.

Jeśli CDPR nie wyrżnie się o własne nogi, czego im nie życzę, a czego mimo pewnej sympatii wykluczyć nie mogę, to planują w ciągu następnej dekady (lub niewiele później) wypuścić pięć dużych gier o których wiemy więcej (trzy nowe Wiedźminy, remake, Cyberpunk 2), co najmniej jeden dodatek do starej gry (Pieśni), grę multi (Sirius), do tego Hadar (nowe IP) i jakąś mobilkę we współpracy ze Scopely. Dziewięć pozycji w ciągu +/- 10-12 lat - tu nie ma miejsca na dodatki.

Nie wierzę w Rebel Wolves pracujące nad dodatkami do Wiedźmina dla Cedepu od którego się odcinają.

29.05.2026 12:27
odpowiedz
Samaritan
40

baltazar1908 Ale ten maj z pogłoski dotyczył 2026 roku, a nie był trwałą datą wyrytą w kamieniu. CDPR twierdzi, że nie ustalili wewnętrznej daty ani dla dodatku, ani dla kolejnej części. Przyznali natomiast, że przesunęli termin względem 2026 roku. Możemy w to nie wierzyć, ale to wciąż większy konkret niż snucie przypuszczeń na podstawie nieaktualnej plotki. Rozumiem, że te 19 godzin temu nie było informacji o braku wewnętrznej daty, natomiast tym bardziej nie było podstaw do trzymania się maja jako miesiąca premiery.

29.05.2026 12:18
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester Owszem, gusty i guściki i każdy będzie miał inny odbiór.

Nie lubię snów, w dużej mierze "unieważniają" mi wydźwięk sceny. Ale ten prolog nie był długi, stanowił pojedynczy segment na dłuższy czas i jak wspomniałeś, ustawiał też inne wydarzenia w odpowiednim kontekście. Wyobrażam sobie pociętą strukturę, gdzie teraźniejszość jest hubem, a wszystko inne wspomnieniami, budowanym z klocków szerszym obrazem, ale bardzo bym tego nie chciał :D Niemniej masz rację, że mają dużo narzędzi i sprzyjające okoliczności, by to zrobić. Zagram i tak, a jeśli nie spodoba mi się użyte instrumentarium, to i tak jakoś w głowie zracjonalizuję sobie własny kanon.

Pożegnania z Geraltem się obawiam - zwłaszcza gdyby miało dojść do ostatecznego rozwiązania. Wiedźmin to dark fantasy, ale kiedy świat ocieka pesymizmem, strudzony wędrowiec zasługuje na spokojny odpoczynek. Ckliwe, choć sięgali po ckliwość już nie raz.

29.05.2026 12:11
1
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester Fool's Theory trochę sparzyło się na debiucie, ale też prawie od początku poszło drogą współprac - choćby z Larianem. Rebel Wolves raczej chce iść niezależnie, co podkreślają od początku. Jeśli Blood of Dawnwalker się sprzeda, to pójdą za ciosem w dwójkę i ewentualnie później rozważą inną markę by nie stać się studiem pojedynczego uniwersum.

Wiedźminy 4-6 przypominają mi trylogię Stalkera. Mocno wątpię, by do W4 i W5 miały powstać większe dodatki. Może do szóstki? Ale do tego jeszcze bardzo długa droga. Równie dobrze mogą iść w mniejsze, poboczne produkcje.

29.05.2026 12:06
5
odpowiedz
Samaritan
40

Jans ta, Tomb Raider, Horizon, TLoU czy Control to porażki jak cholera, bo gra się babą. Współczuję takiej "męskości", która wymaga grania mężczyzną do zachowania tożsamości. Współczuję fantazmatów, które gry wiążą z nawiązywaniem relacji paraspołecznych z fikcyjnymi postaciami. Współczuję też projektowania pragnień na populację. Kiedy grałem w wyścigówki, nie misiem utożsamiać się z Subaru Imprezą, a kiedy Big Smoke czepiał się, że nie nadążyłem za pociągiem, nie miałem problemu z tym, że jestem białym nastolatkiem zamiast czarnym gangusem z zachodniego wybrzeża. Naprawdę, to jest szukanie dziury w całym. Jeśli ktoś nie lubi Ciri jako postaci - w pełni to rozumiem. Ale jeśli ktoś nie zagra, bo postać to baba, to coś jest nie tak.

Wiedźmin stoi kobietami od samego początku - Yennefer, Triss, Ciri, Nenneke, Shani i cała reszta. I nawet jeśli mnie osobiście to nie odpowiada, pięcioksiąg mocno stawiał na Ciri. Nie pozostaje nic innego jak uznanie, że Ciri będzie bohaterką kolejnych trzech Wiedźminów. Muszę przyznać, że to faktycznie było logiczne posunięcie - eksploracja wątków zaczętych przez Sapkowskiego w nowych okolicznościach. Sądząc po odzewie części społeczności - może i potrzebne.

29.05.2026 10:49
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester tak, w książkach niestety Ciri zyskuje więcej znaczenia niż Geralt (niestety dla mnie, bo nie lubię tej postaci w książkach i trójce) - tylko nawet nie do tego piłem, co do domniemanego pomostu między Dzikim Gonem a 4. Zresztą chyba już potwierdzonym w jakimś zakresie.

Nie kupuję natomiast retrospekcji. Tego typu sekwencje, zwłaszcza oniryczne, wybijają mnie ze świata gry. Spotkanie postaci po latach - jak najbardziej. Sporadyczne nawiązania - pewnie. No nawet niech w paru miejscach cofną się faktycznie do takich momentów, o których wspominasz, jak Wyzima, Cintra, Sodden itd. - ale nie chciałbym (jakby kogokolwiek to obchodziło), by takie wycieczki w przeszłość stanowiły rdzeń rozgrywki. Nadałoby się to bardziej do osobnej gry, czegoś w stylu Wiedźmińskich Opowieści (nie obraziłbym się za wskrzeszenie tego projektu z nieco innym gameplayem).

Rezydencja von Evereców mnie męczyła, podobnie jak narkotyczna jaskinia na Skellige wstawki z Ciri. Kraina baśni w moim odczuciu to trochę inny przypadek. I tak, zamkniętych lokacji trochę tam było, czy ucieczka magów z Novigradu, czy eksploracja jaskiń Avallacha. Ale czym innym jest dla mnie wejście do zamkniętej lokacji w ramach jednej osi czasu, a czym innym skakanie po latach i zarzucanie urywkami większych historii, to by mnie w większej ilości rozczarowało, podobnie zresztą jak potencjalne przenoszenie się z opowieści do opowieści, zwłaszcza z niewiarygodnym narratorem. Bardzo subiektywne, wiem.

Ostatecznie bardziej obstawiam, że Jaskier się pojawi i będzie istotny, ale nie wróci do roli nadrzędnego komentatora rzeczywistości. Mogę się mylić, mało co wiadomo.

29.05.2026 10:32
2
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester Kierując się trochę bardziej rozumem niż sercem - nie powinni ustanawiać tradycji przebijania poprzednich dodatków. Nie da się tego skalować w nieskończoność. W końcu ugryzłoby to ich w dupę, zwłaszcza przy tych rosnących oczekiwaniach. Może trylogia Ciri będzie pewną odpowiedzią - krótsze oczekiwanie na kolejne części, oparte w dużej mierze o tę samą platformę, ale bez dodatków.

29.05.2026 09:30
odpowiedz
Samaritan
40

MilornDiester To ja przeciwnie, bardziej dosłownie interpretowałbym powyższy tekst o Belleteyn. Los lwiątka jako kwestia Ciri, zapach jako pojawienie się Yennefer, święto jako punkt centralny. Niekoniecznie odrzucałbym te fantazje Jaskra, ale powątpiewam w retrospekcje - prędzej Jaskier wikłający Geralta w kolejne problemy. Retrospekcje bardziej pasują do zamkniętych poziomów.

Z Ciri, oprócz starych plotek, wywleczono zresztą kwestię miecza z grafiki promocyjnej i jego podobieństwo do miecza którego Lwiątko (Lwica już właściwie) posiada w trailerze do czwórki. To wszystko ładnie się zgrywa, podobała mi się też wersja o Jaskrze, Lettenhove, purpurze królewskiej i Cidaris. O Cidaris wspominał też UV u siebie na streamie. Stamtąd jest całkiem blisko do Brokilonu... Nawiązania do książek, jak podejrzewam, będą, ale w mniej aktywnej formie.

28.05.2026 10:52
odpowiedz
Samaritan
40

to_ja_jarzabek A zauważyłeś, że ci wytknięto tam błąd czy tylko przeklejasz komentarze między artykułami?

28.05.2026 10:51
odpowiedz
Samaritan
40

Salutt Odznaczyłem przy instalacji wszystkie zbędne mi opcje, jedyne co mam z AI to wymazywanie w Paincie. Copilota nigdy nie odpaliłem. Funkcji używam wciąż tych samych, które wystarczają do uruchamiania programów, gier czy multimediów. Nie mam problemu z BSODami, nie wiesza się. Używam programów jakich chcę, choć ostatnio Defender zablokował jeden z programów - okazało się, że ów program miał "atak na łańcuch dostaw" i Defender wyprzedzająco ochronił mnie przed włamaniem. Nie instaluję poprawek, które społeczność uznaje za podejrzane, wyłączam opcje które się da, które zbierają dane. Generalnie nie ma tragedii. Szpiegują wszyscy, więc kalkuluję ryzyko, że nie wiem o wszystkim - Google, Meta, Microsoft, Steam, Amazon, pierdylion pośredników reklamowych. Microsoft można bić jak w bęben kiedy na to zasłużą, ale Windows 11 nie jest najgorszym co nas spotkało. I w codziennej obsłudze w ogóle nie różni się od Windowsa 10, a pewne niepotrzebne zmiany (np. menu kontekstowe) można dość łatwo dostosować.

A jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała, której komentujący najwyraźniej nie mogą załapać - Windows 10 straci wsparcie przed premierą dodatku. To taka wisienka na torcie, umniejszająca ten argument. Teraz aktualizacje są, kiedy wyjdzie dodatek - przestaną. To naprawę wszystko zostało wyjaśnione, i to dość klarownie jak na CDPR.

28.05.2026 10:41
odpowiedz
Samaritan
40

Przy okazji tego dodatku porażające jest ile osób zaczęło się burzyć bez zadania sobie trudu przeczytania artykułu o wymaganiach na stronie CDPR. Prawie wszystkie te wątpliwości wynikały z nieprzeczytania bądź tylko "przelecenia wzrokiem". Zaadresowali i kwestię W10, i DX12, i rollback wersji do zgodnej z W10. Później ci którzy przeczytali, tłumaczyli tym którzy nie przeczytali jak się mają rzeczy. A nadal pojawiają się ludzie, którzy pytają zamiast przeczytać co dostali na tacy.

28.05.2026 07:32
odpowiedz
Samaritan
40

Lateralus Też myślałem o możliwości dodatku standalone. Wymagania i Win11 nie dziwią mnie o tyle, że wprost zapowiedzieli porzucenie DX11. Spina się to z przewidywaniami, że zaktualizują silnik do RedEngine 4.

The game will exclusively run using DirectX 12, which allows us to support ongoing technical improvements and modern hardware more effectively.
A sam dodatek może działać na Windowsie 10, zwyczajnie tego nie gwarantują.

28.05.2026 07:30
odpowiedz
Samaritan
40

baltazar1908 A dlaczego dodatek nie miałby wyjść w lutym, zaczynając pełną kampanię marketingową, by czwórka miała wyjść w maju? To też można wysnuć na podstawie komentarzy czy prognoz "osób ze światka". Nie przejmowałbym się bardzo wiadomościami z mediów growych, bo są uzależnieni od podtrzymywania napięcia. Prędzej obserwowałbym komentarze osób, które rzucały konkretnymi informacjami ws. dodatku, a nie powtarzającymi spekulacje.

28.05.2026 07:25
odpowiedz
Samaritan
40

Kiedy wychodził W8, narzekali. W8.1 - narzekali. Na W10 też narzekano. A kiedy wyjdzie W12 to W11 przestanie być objęty infamią. Rozumiem obawy o prywatność, ale poza tym to całkiem zwyczajny i funkcjonalny system, o ile nie ktoś nie ma potrzeb indywidualizacji jak przy Linuksie. Stare gry działają, nowe gry działają, wymagania TPM da się ominąć Rufusem, jeśli ktoś musi. Życzę Linuksowi, żeby mógł stanowić stuprocentową alternatywę, ale na ostatnim Windowsie nie ma co aż tak psów wieszać, nawet jeśli to Microsoft.

28.05.2026 07:19
odpowiedz
Samaritan
40

Albo dodatek zwyczajnie się odpali, ale może być więcej błędów lub support odmówi pomocy przy niespełnieniu minimalnych wymagań. Teorie spiskowe to takie proste odpowiedzi na wszystko, że aż nie trzeba ruszać głową.

27.05.2026 16:30
odpowiedz
Samaritan
40

LokalnyRzezimieszek W11 bo nie chcą mnożyć platform testowych, napisali to w artykule o wymaganiach. I przesiadają się na DX12, jak rozumiem, natywnie, bez pomostu

post wyedytowany przez Samaritan 2026-05-27 16:30:46
27.05.2026 16:25
odpowiedz
Samaritan
40

Maanwe no, prawie, ale doceniam

26.05.2026 07:48
2
odpowiedz
Samaritan
40

Imposybilizm, i to jeszcze oparty na fałszywym założeniu. "Nigdy nie było dobrze" jest jeszcze gorsze niż "kiedyś to były gry". Czemu First Light miałby być zły? Rozumiem, że formuła Hitmana Ci nie odpowiada, nie każdy musi to lubić, mogą być problemy techniczne, ale od razu zakładać że wszystko będzie do dupy? To już malkontenctwo.

25.05.2026 08:56
1
odpowiedz
Samaritan
40

Czyli znów wracamy do problemu z zarządami cisnącymi na niesprawdzone i nieprzetestowane nowinki 😏

24.05.2026 02:50
5
odpowiedz
Samaritan
40

LokalnyRzezimieszek "we współpracy"? Warhorse należy do Embracera, to kto inny ma ich wydać?

24.05.2026 02:50
odpowiedz
Samaritan
40

Niestety, trzeba się nauczyć i przyzwyczaić. Jak kląłem na system walki przy pierwszym podejściu do jedynki, i za drugim razem poszło mi jako tako, tak już w dwójce sprawiał mi przyjemność. Nie był idealny, ale ciekawy, wymagający i nagradzający gracza.

21.05.2026 13:42
odpowiedz
Samaritan
40

.

post wyedytowany przez Samaritan 2026-05-21 13:48:03
20.05.2026 07:58
odpowiedz
Samaritan
40

Zwykła PRowa gadka, która nie znaczy nic. Względnie tyle, że zmienią archaiczne elementy jak styl walki czy ubogacą świat przedstawiony o elementy których brakowało te niespełna dwadzieścia lat temu. Całą resztę zobaczy się bliżej premiery.

19.05.2026 11:05
odpowiedz
1 odpowiedź
Samaritan
40

Na przełomie 2024 i 2025 roku Mighty Koi przeprowadziło bowiem emisję akcji, dzięki której pozyskało 8,8 mln zł, a wycena spółki sięgała około 87 mln zł
Kto miał zarobić, ten zarobił. Giełda jako narzędzie jest dobra, szkoda że często jest źle wykorzystywana.

19.05.2026 06:44
3
odpowiedz
Samaritan
40

Saymon997 mają trzy marki do obrobienia, część ludzi im nie dowierza w jakość Wiedźmina 4. Niepotrzebne im więcej. Niech skupią się na tym co mają i będzie dobrze, studiów growych jest sporo, a nie każda marka musi dostać grę AAA

18.05.2026 09:05
1
odpowiedz
Samaritan
40

Jeśli jeszcze 184 dni będziecie zapychać stronę takimi newsami, a co gorsza, powtórzycie to przy innych dużych tytułach, to naprawdę odechciewa się tu wracać. Nie żeby innych problemów nie było.

14.05.2026 14:46
8
odpowiedz
Samaritan
40

Wyobraźcie sobie, że nawet układy, które sprzedaliśmy cztery czy pięć lat temu, drożeją dziś szybciej niż dobre wino. To wymyka się wszelkiej logice, ponieważ kupowanie kart graficznych NVIDII przypomina teraz inwestowanie w dzieła sztuki.

Raczej deficytowe towary w warunkach niedoborów. To nie dobra inwestycyjne, to narzędzia, których cena podbijana jest przez decyzję krawaciarzy mające wpływ na podaż. Chrzani jak zwykle.

14.05.2026 14:31
odpowiedz
Samaritan
40

PlayStation 2, czyli konsola, z myślą o której opracowano GTA 3, posiadała jedynie 32 GB pamięc
Zaszła pomyłka, GB a MB.

12.05.2026 12:26
1
odpowiedz
Samaritan
40

W mieszkaniu na otodom nie strzelasz do przeciwników i nie masz logiki gry, tylko pustą przestrzeń. Różnica jak między telefonem po kablu a komórką.

12.05.2026 09:54
odpowiedz
Samaritan
40

Racja Bez przesady z tym bronieniem, sam wspomniałeś, że nic konkretnego nie pokazali - ani w jedną, ani w drugą stronę. Tech demo to nie gra, ale byli w stanie przygotować jakąś logikę, assety, zresztą na start produkcji powinni mieć vertical slice'a. Deklarowali tworzenie W4 z myślą przede wszystkim o konsolach (a kojarzę właśnie takie informacje), inaczej niż w przypadku Cyberpunka, to znaczy że jakieś wnioski wyciągnięto. I z ostrożnym optymizmem nie spodziewałbym się powtórki z zarżnięcia gry na konsoli. Cytuję:

"Kiedy zaczynaliśmy tę współpracę, mieliśmy bardzo ambitne cele. Zawsze tworzyliśmy gry z myślą o PC, a potem próbowaliśmy je skalować w dół - i to sprawiało nam w przeszłości sporo problemów. Dlatego tym razem postanowiliśmy podejść do projektu od drugiej strony i skupić się przede wszystkim na wersji konsolowej."

Preprodukcja trwała ~30 miesięcy, licząc nawet grudzień 2027 jako premierę pełna produkcja trwałaby około ~36 miesięcy. Łącznie - byłoby około pięć i pół roku. KCD2 tworzono sześć lat, Yotei wraz z preprodukcją cztery, Elden pięć. Choć pełna produkcja Cyberpunka, z całym jego chaosem i problemami zarządczymi, to cztery lata (i brakowało roku). Czy te 5,5 łącznego developmentu Wiedźmina jest aż tak nierealne? Może, biorąc pod uwagę ich poprzednie problemy i brak profesjonalizmu przy dwóch poprzednich grach. Niekoniecznie, biorąc pod uwagę zmiany w studiu + priorytet na PS5 i współpracę z Epikiem. Nie postawiłbym pieniędzy na żadną z opcji, ale nie ma sensu złowieszczyć w ciemno. A jak wyjdzie na kolejną generację to też dobrze.

12.05.2026 08:11
odpowiedz
Samaritan
40

pawel1812 tak, ale można było inaczej dobrać wioski do mapy, wycentrować czy to Kutną Horę, czy Rataje (przesunąć mapę "w prawo"), albo po prostu dodać efemeryczne twory pokroju obozów (jak ten cygański w KCD2, fajna miejscówka) czy innych punktów zainteresowania. Można też na bazie istniejącej mapy manipulować ilością treści w poszczególnych częściach mapy, zmnniejszając czy zwiększając liczbę zadań, NPC w istniejących hubach. W jedynce zupełnie niewykorzystaną przestrzenią była Równa, niewiele działo się w środku mapy. W dwójce centrum drugiej mapy też nie zostało w całości wykorzystane. Natomiast nie przeczę, że części osób rozwiązanie jakie przyjęli mogło odpowiadać. Ja bym nieco poświęcił trochę realizmu na rzecz bardziej "reżyserowanego" rozmieszczenia treści.

12.05.2026 08:05
1
odpowiedz
Samaritan
40

"Klapa jak KCD2" do trollingu też trzeba mieć talent.

11.05.2026 12:29
odpowiedz
Samaritan
40

Grey[TT][CFOG] Chińczycy? Ich kupił szwedzki Embracer. Nie przejmowałbym się zanadto - raz, że wątpię by miała teraz powstawać kolejna gra Kingdom Come (a jeszcze bardziej, że miałoby to być Deliverance - prędzej inny podtytuł), a dwa że ruch w branży jest spory, a gry nadal powstają - utalentowanych ludzi jest dość, byle kierownictwo nie rzucało kłód pod nogi

11.05.2026 09:52
1
odpowiedz
Samaritan
40

Racja historia się rymuje, ale nie powtarza. Zobaczymy co pokażą to będzie można mówić co będzie - Cyberpunk na PS4 to historia sprzed 5,5 roku. Po drodze wyszedł przyzwoity Phantom Liberty, zmieniły się kadry, a nawet trochę kierownictwo.

11.05.2026 09:48
odpowiedz
3 odpowiedzi
Samaritan
40

Jak lubię KCD i KCD2, to do otwartego świata mam pewne zastrzeżenia, zwłaszcza w kontekście umiejscowienia hubów. Rataje w jedynce były umieszczone w narożniku mapy, co sztucznie wydłużało podróże. Na pierwszej mapie dwójki Troskowice leżały z grubsza pośrodku, więc pół biedy, ale Kutna Hora to znów jedna część mapy. I pewnie, sekretów czy mniejszych lokacji było mnóstwo, większość ciekawa, a jednak nie był to na tyle wyróżniający element obydwu gier, by był z tego zysk. Prawdę mówiąc pod tym względem bardziej mi chyba jednak odpowiadał Wiedźmin 3 i Cyberpunk, ale i one nie były wolne od was.

Drugą sprawa - Glatz, jak wynika z tego resume, nie zajmował się otwartym światem w KCD1 i 2. Pytanie czym będzie się w praktyce zajmował jako "open world designer", czy bardziej fabułą (czyli tym czym większość czasu w Warhorse) czy tworzeniem otoczenia (lead level designerem był ledwie rok)?

No i ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz - czy to nie jest nieco późno jak na open world designera do Wiedźmina 4? Tytułu gry przy jakiej pracuje nie podano, nie chciałbym wyciągać pochopnych wniosków ani też nie wysyłam go do Bostonu, ale wykorzystanie tytułu kolejnej gry Cedepów to lekkie nadużycie :))

08.05.2026 10:40
odpowiedz
Samaritan
40

Znowu odważny zespół o wielkich ambicjach? Cykl życia podobny do cyklu życia stonogi.

07.05.2026 18:34
2
odpowiedz
Samaritan
40

Gandohar dlatego wrzuciłem ich w cudzysłów. Ani z nich twórcy, ani nie ma to treści, zgadzam się. Gorzej, że naprawdę często nie widzę różnicy w warsztacie między "dziennikarzami" i "twórcami treści". "Twórcom" przez skalę się to po prostu prędzej spina finansowo.

07.05.2026 15:22
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Po co kupować w pełnej cenie, jeśli ta szybko spada? Po co kupować wtórne tytuły, jeśli rynek jest nasycony? Po co okazywać lojalność komuś, kto nie jest lojalny wobec mnie?

Dziennikarze, którzy posługują się clickbaitami i treściami sponsorowanymi nie mają przewagi nad "twórcami treści". Wytwórnie klepiące masówkę lub niedoróbki nie przyciągną do siebie dużego grona. Pomijając horoskopowość "generacji" - starsze osoby miały jeszcze czas, by przyzwyczaić się do tradycyjnych mediów czy nośników. Młodsze osoby zostały rzucone w gąszcz platform, efemerycznych trendów i krótkożyjącej treści. Nie ma co się dziwić, że to w ten sposób wygląda.

06.05.2026 11:44
odpowiedz
Samaritan
40

To aż tylu ich tam było? Współczuję wpisów do CV.

06.05.2026 09:18
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Odnośnie komentarzy do Unii - to jednak trochę co innego, dowód wiedzy zerowej jest lepszy niż plany Wielkiej Brytanii. Jedyne co mnie tam niepokoi to nie to, czy weryfikator dostanie moje dane od poświadczającego, bo to z definicji nie ma miejsca, ale czy poświadczający (UE) dostanie dane weryfikatora. W chamskim przykładzie - strona borno nie dostanie moich danych (Jan Kowalski), ale czy UE będzie wiedziała, że Jan Kowalski próbował wchodzić na strony borno? Przydałby się jakiś pośrednik "czyszczący" taką informację na zasadzie, upraszczając, VPNa. Do doczytania, do doinformowania i do przypilnowania, ale same żale (suflowane przez Konfę) o złej UE co zakuwa w cyfrowe kajdany są rozczarowujące. Rozumiem niechęć do różnych mniej lub bardziej zbędnych regulacji, ale temat jest ciut bardziej złożony niż "komuna". Kwestia ograniczenia seksualizacji przestrzeni publicznej to temat na grube książki.

05.05.2026 11:48
odpowiedz
Samaritan
40

Kwiliniosz nie wierzę, że nie są w stanie opanować tego border gore'u, choćby przez dążenie by AI za priorytet brało opanowanie regionu w którym ma prowincje. Ale nie podejmę się odpowiedzi na pytanie dlaczego tego wciąż nie zrobili :D Poza "AI personalities" nie widzę nic, co by mogło wskazywać na kierunek zmian w tym obszarze, szkoda.

05.05.2026 06:31
odpowiedz
Samaritan
40

leniwy_chomik misje nie są potrzebne - zbyt ustawiają ścieżkę rozwoju państwa. Cel jest znany - jazda z sąsiadami, i do tego sprowadzały się te misje. Z czasem powstawały za duże rozbieżności między krajami. Próbowano to ominąć rozgałęzionymi drzewkami, ale to nadal 2-3 opcje zamiast 1. EU5 brakuje poczucia sprawczości - robisz coś, nie wiesz kiedy dostaniesz informację zwrotną - w EU4 następowało to dużo szybciej. Na start przekombinowali też z kontrolą - właściwie nie miało się kontroli nad państwem. To było ciekawe jako założenie, ale męczące w uczeniu się gry i później, mocno też ograniczało metę w pierwszych stu? latach.

Gra nie jest zła, ale po przyzwyczajeniu się do EU4 można mieć problem z wczuciem się w piątkę. Sam w ogóle porzuciłem obydwie gry i na jakiś czas robię sobie odpoczynek od Paradoksu, bo ile można.

04.05.2026 22:04
odpowiedz
Samaritan
40

Inquerion rozumiem, choć Stalker 2 ma trochę modów (też UE), a nie jestem pewien czy do takiej podmiany zmiennej potrzebne byłyby narzędzia modderskie. Chyba, że zaszyją to głęboko, nie wiem po co.
Miło by było, gdybyś nie miał racji z Denuvo. Wyboru Bandai Namco nadal nie rozumiem, tym bardziej że podobno mieli do wyboru kilku wydawców - nie wiem co ci im takiego obiecali, może poza lepszą marżą.

04.05.2026 15:36
1
odpowiedz
Samaritan
40

Już bez przesady z tymi alergicznymi "reakcjami społeczności". O tym czy 32 GB jest potrzebne deliberuje się od kilku lat. Zresztą można mieć 16 a nawet 8 i nadal komfortowo grać - zależy od tego w co kto gra.
Absurdalne podwyżki cen RAMu też nie sprawiają, że pamięć jest "poza zasięgiem" - jest droga, konsument traci kosztem korpo od AI, ale jednorazowe dołożenie równowartości tysiąca złotych do kosztu zestawu komputerowego to nie jest coś, na co nie da się odłożyć. Czy warto rzucać się na pamięci, to inna kwestia.

04.05.2026 12:12
odpowiedz
Samaritan
40

Jestem ciekaw czy/kiedy powstaną mody zdejmujace ograniczenia czasowe. Na pierwsze podejście nie, ale jeśli gra zażre i będą takie opcje, to chętnie bym wykorzystał.

03.05.2026 16:59
odpowiedz
Samaritan
40

Warsaw1916 pierwszy Gladiator też był dobry. Może nie wybitny, tu gra głównie sentyment, ale bronił się, zwłaszcza na tle innych jego filmów.

03.05.2026 15:09
odpowiedz
Samaritan
40

Do telefonu nie potrzeba wiele więcej niż obecnie jest dostępne, ale już w samochodach czy magazynach energii mogłoby się to przydać.

03.05.2026 14:22
odpowiedz
Samaritan
40

Pierwsza Industria zdobyła uznanie (gra ma 74% pozytywnych opinii na Steamie)
Nie nazwałbym tego specjalnym uznaniem. Demo dostępne na którymś steamfeście obiecywało retrofuturystyczne SF, a na końcu dostałem inspirowanego Half-Life'm immersive sima z odrobiną strzelania. Przyjemne i krótkie - dłuższe nie byłoby przyjemne. Poszarpana fabuła niewiele zdradziła (ponoć na Wiki rozpisali ją obszerniej, ale nie uznaję dopisywania lore'u po fakcie). Na Industrię 2 nawet nie czekałem. Bardzo niszowy tytuł, gdyby nie włączenie do Humble Choice to pies z kulawą nogą by się nie zainteresował. Niestety, ale to zmarnowany potencjał.

03.05.2026 14:16
odpowiedz
Samaritan
40

tomy1337 jeśli HL3 miałby czekać na przełom, to chyba musiałoby to być realistyczne zachowanie cieczy i jakiś fluid gun :D

28.04.2026 09:22
odpowiedz
Samaritan
40

Marder https://www.togeproductions.com/SteamScout/steamAPI.php?appID=3321460 akurat Koreańczycy to 9%. Część z anglojęzycznych odbiorców to nadal mogą być Koreańczycy, ale nie ma co ukrywać, że innym też się raczej podobało.

28.04.2026 09:01
odpowiedz
Samaritan
40

I to wbrew pozorom całkiem wdzięczne określenie, bo wymienianie k-wszystkiego może doprowadzić do k-ur... Koreańczykom dobrze idzie inwazja kulturowa, biorąc pod uwagę z jakimi problemami się mierzą i od czego zaczynali.

28.04.2026 08:59
odpowiedz
Samaritan
40

sonn a zastanawiałeś się co było pierwsze, gry czy nieporadność? "Korelacja nie oznacza związku przyczynowego". Spożycie margaryny w Maine nie wpływa na liczbę rozwodów, a są wykresy pokazujące korelację.

28.04.2026 08:56
1
odpowiedz
Samaritan
40

rziurziu zrozumiałbym stwierdzenie, że psychologia ma problem z nadprodukcją pseudobadaczy, z niską jakością badań, ale nie ma sensu negować całej dziedziny. Nauki społeczne to też nauka - po prostu ze względu na charakter zjawisk łatwiej o wypaczenia niż w inżynierii i naukach ścisłych. Gdyby to działało jak astrologia, z psychologii nie brałby pełnymi garściami marketing (niestety), ale zyskują też chociażby mediatorzy czy kryminologia. Dużo zależy od bańki do jakiej się trafiło.

28.04.2026 08:48
2
odpowiedz
Samaritan
40

Drusix2 przecież najpierw wspomniał, że gra została wydana zbyt szybko i tworzono ją na silniku, którego ludzie nie znali. Owszem, że Andromeda bardzo dostała po dupie w internecie, zaprzeczysz? Można się spierać na ile zasłużenie, bo to nie była gra którą obiecywano, ale też nie była tak dramatycznie zła. Po latach zresztą zaczęto na nią patrzeć trochę przychylniej. Kiepski Mass Effect, ale gierka niezła. Mało ambitna, niedopracowana, ale nie niegrywalna.
Za polecajkę książki dziękuję, sprawdzę. Na razie przejrzałem tylko opis i mam dwie wątpliwości - czy to tylko kwestia USA i UK - rozlało się dużo mocniej; i czy dotyczy to "zetek" - bo wypaleni są też i czterdziestolatkowie. Internet i media społecznościowe psują ponadpokoleniowo, kwestia względnej długości ekspozycji przy braku przygotowania.

22.04.2026 09:38
8
odpowiedz
Samaritan
40

Hogwarts Legacy 2 nie potrzebuje bardziej otwartego świata, przynajmniej nie w pierwszej kolejności - raczej niech scenarzyści przyłożą się do roboty i dadzą lepszą historię. Mniej naiwną, bardziej oddającą klimat szkoły i tego (dziurawego jak cholera) świata. Nawet fedeksy są do strawienia jeśli fabuła da radę.

21.04.2026 15:33
1
odpowiedz
Samaritan
40

Te gry nie zestarzały się aż tak bardzo, żeby potrzebowały remake'ów. Nowe części? Proszę bardzo, ale po co babrać się w remake? TWoM mogłoby odnosić się do innego konfliktu, Frostpunk też mógłby po prostu dotyczyć innego miasta w ramach tego samego uniwersum bez "nadpisywania" tego co było.

21.04.2026 08:10
odpowiedz
Samaritan
40

Ale przy teoretyzowaniu na temat terraformacji można opracować procedury do poprawy stanu Ziemi czy zapobiec przyszłym problemom.

21.04.2026 08:01
odpowiedz
Samaritan
40

Zazwyczaj ci giganci są wielcy tylko słabością konkurencji

17.04.2026 09:17
odpowiedz
Samaritan
40

Ale to Wy grzejecie w tym kociołku.

17.04.2026 09:16
odpowiedz
Samaritan
40

Artur676 o to to! Tym bardziej, że jednym mogliby to sprzedać sentymentem do staroci, a innym "ważnym tematem społecznym". I można z tego kręcić spinoffy nt. starych konfliktów, chociażby o Korei.

16.04.2026 19:57
odpowiedz
Samaritan
40

YasonB też wziąłem Stone of Madness za cztery dychy (na GOGu?), ale uznałem, że nie będę zwracać, wolę mieć tam. Też nie taki wielki pieniądz, a pewnie utopię w tym sporo godzin. Gdyby Eriksholm tyle kosztował, na pewno bym go kupił - ale to gra na dwa-trzy dni, nie kalkuluje mi się, mimo wszystko. Commandosy ogram jak zejdą do jakiejś stówy, wciąż nie dokończyłem Shadow Gambita (przeszedłem wszystkie mapy, ale sporo pobocznych rzeczy wciąż czeka na odkrycie). Czuć różnicę jakości.
Niedawno ograłem też demo Red Recon 1944 - rosyjska gra, więc osobiście odpuszczę - ale sam schemat rozgrywki podobny do Partisans 1941 w bardziej skradankowym sosie (walka jest beznadziejna, ale zrzucam na karb alfy (?)). A są w planach inne gry, w tym miesiącu ma wyjść Prohibeast, na świętego nigdy zapowiedziano Call of Resistance czy First Blood: Persian Legends. Niech chociaż co trzecie nie będzie gniotem, to jakoś się to pokula.

Jerry_D rzuciłem przykładem, kwestia balansu. "Wieczny" alarm mógłby równie dobrze przyjąć formę stref, wygasać później (nie będąc wiecznym), prowadzić do ponownego wyznaczenia tras czy zwiększenia patroli (np. podwojenie, dodatkowe posterunki). W każdym razie przydałoby się coś, co rozbiłoby statyczny model znany od trzydziestu lat.

16.04.2026 08:43
odpowiedz
Samaritan
40

Commandoslike'om przydałyby się - luźno patrząc - trzy rzeczy, bo wpadły w pułapkę rtsów.
Po pierwsze - uznanie gier Mimimi za standard jakości, bo niestety nie wszystkie gry dorównują do tego poziomu. Sporo tytułów jest zbudowanych długo po premierze, choćby polskie 63 Days czy War Mongrels, choć muszę pochwalić Sumerian Six, bo technicznie na premierę wszystko szło gładko.
Po drugie - więcej wolności wyboru. Grałem jedynie w demo Stone of Madness, ale nie miałem poczucia, że sam mogę wybrać ścieżkę , - to raczej zamknięte korytarzowe poziomy dostępne z huba. Być może w pełnej jest inaczej, ale już taki Eriksholm, jakkolwiek ładny i ciekawy pod kątem settingu, jest korytarzówą. Shadow Gambit z kolei dało wolność, ale za cenę spójności - repetytywność aż poraża.
Po trzecie - przydałoby trochę więcej innowacji. Nawet nie w postaci wprowadzenia magii, ale dodatkowych mechanik. Niektóre gry idą nawet "za daleko" , przestając być commandoslike'ami, jak seria Men of War (Soldiersów można było z przymrużeniem oka jeszcze wrzucić do tego worka), Last Train Home (tu raczej tylko elementy, dużo zarządzania pociągiem). W pewnym sensie i Gorky Zero, 02 - chociaż zwłaszcza dwójka szła już w stronę strzelanki. Jakie te innowacje mogłyby być? Ano na przykład inteligentni przeciwnicy, co może brzmieć jak żart, ale w niemal każdej grze gatunku wrogowie są kretynami lub względnie podejrzliwi są tylko przez krótki czas i wracają do stanu domyślnego. Powinni nieustannie szukać zaginionych, alarmować *wszystkich* - zmieniłoby to dynamikę gry z kolorowej Jengi w faktyczną grę taktyczną, wywarłoby presję na unikanie wroga lub konieczność podołania cięższym starciom. 

A potem zdziwienie, że Stone of Madness ma tylko 176 recenzji, bo gra na starcie jest dość droga, a oferuje dość statyczną przygodę na jeden raz. 63 Days ma 2x tyle, War Mongrels około 1700, Sumerian Six niespełna 1000. Kuszące nieco odmienną rozgrywką Lasy Train Home nieco ponad 2000. To nisza, pewnie, ale nadal jest potencjał  chociaż do sięgnięcia poziomu gier Mimimi (ST: 30000 ocen, D3: 11000 ocen, SG: 4900 ocen - prosta średnia to ok. 1600-3000 ocen na rok życia gry, nie cały okres trwania). Tylko niech to będzie jakościowe i twórcze.

14.04.2026 07:41
odpowiedz
Samaritan
40

Crunch niezbędny? Może niezbędna jest wymiana osób odpowiedzialnych za rozłożenie projektu w czasie lub wymiana osób nadzorujących spółkę, które wymuszają niepotrzebny pośpiech w imię szybszego zysku? Uncharted, jakkolwiek bardzo przyjemne gry, nie pokazały mi dlaczego ten crunch był "niezbędny". Wątpię, żeby w przypadku TLoU było inaczej.

10.04.2026 08:34
4
odpowiedz
Samaritan
40

Niestety, Replaced (wchodzącego w skład konsorcjum Sad Cat) też było współfinansowane z rubelków GEM Capital. 

A odnośnie "przytrzymanych przygłupów" z odpowiedzi - niestety, ale Moskwa wykorzystuje takie postawy do normalizowania swojej pozycji. Chiny też prowadzą miękką ofensywę gospodarczo-kulturową i patrząc bardziej długofalowo to może mieć negatywne skutki i dla naszego grajdoła. Kapitał ma narodowość, zwłaszcza powiązany ze służbami, a kultura to potężne narzędzie propagandowe. Bojkot może nie ma większego znaczenia finansowego, ale "tamta strona" nie będzie się wahać przed wykorzystaniem kultury czy sportu przeciwko nam. Skoro "demokratyczni sojusznicy" próbują na nas wpływać i to widać, głupotą byłoby myśleć, że tamci też tego nie próbują.

09.04.2026 10:23
odpowiedz
Samaritan
40

Paprykarz trzeba to lubić, zwłaszcza jak w pewnym momencie tempo terraformacji spada. Sam przeprowadziłem terraformację dwóch planet, między którymi było jakieś pół roku przerwy i do kolejnych wrócę za kolejne pół roku. Gierka dobra do puszczenia podcastu w tle, czego nie postrzegam ani za wadę, ani zaletę. A jednak utopiłem trochę czasu.

08.04.2026 08:04
odpowiedz
Samaritan
40

I to by była rzeczywista odmiana, a nie nieistotny detal (sprawdzić działanie można choćby na YT)

02.04.2026 11:15
1
odpowiedz
Samaritan
40

Nie potrzebuję nieskończonego przewijania czy lepszej kolejki odkryć tylko działającego przeglądu gierek, gdzie jak kliknę np. "izometryczne" będę miał wszystkie izometryczne, i będę mógł po tagach znaleźć interesującą mnie niszę. A takie rzeczy nadal nie działają.

02.04.2026 08:13
1
odpowiedz
Samaritan
40

Misiek80 na winylu wydadzą. 

Kup na GOGu, ściągnij instalator, wypal i zrób nadruk na płycie.

31.03.2026 10:01
1
odpowiedz
Samaritan
40

Niektórzy nauczą się walki w KCD2, inni nie - i jak rozumiem, że model może frustrować niezaznajomionych z nim, tak sama walka nie jest zła - a jedynie specyficzna. Mechanicznie nie mam KCD2 prawie nic do zarzucenia, już bardziej fabularnie - parę plot armorów, rozczarowujące dodatki, nieco ucięte zakończenie i nierozwinięcie tematu bandy. Ale to nadal świetna gra.

28.03.2026 12:24
2
odpowiedz
Samaritan
40

Nie ma co się dziwić, że Steam uwalił handel i[]giftami, nie po to je stworzono, by nimi handlować. Choć nie obraziłbym się za korzystniejszy przelicznik wielozmienny czy możliwość cesji gier z biblioteki za potrąceniem opłaty dla Steama i wydawcy, co czasem mogłoby być korzystne (wiem, bajki).

28.03.2026 12:18
odpowiedz
Samaritan
40

Żeby kupno konsoli miało sens, musi towarzyszyć jej odpowiednia biblioteka gier. Można kombinować ekskluzywnością, można ceną w porównaniu do zestawu komputerowego, ale jako jeden z czarniejszych scenariuszy zarysowałbym wzrost znaczenia grania w chmurze - co samo w sobie jest ciekawą alternatywą, ale platforma jest po stronie korpo i odbiera - po raz wtóry - decyzyjność konsumentowi. Konsole drogie, pecety drogie, cena chmury kryta w formie abonamentu. 

Na szczęście większość czarnowidztwa się nie sprawdza - ani nie nastąpił koniec pecetów, ani Unreal nie zmonopolizował rynku (i nie wydaje się, żeby miał, mimo pewnych zalet). Kryzys w segmencie gier wysokobudżetowych nie położył grania jako takiego, bo są jeszcze gry średnio- i niskobudżetowe - tak jak marvelizacja kina była/jest trendem, ale całej branży trwale nie zmieniła. Może i problemy sprzętowe za jakiś czas (i na jakiś czas) przestaną być istotne.

28.03.2026 12:11
odpowiedz
Samaritan
40

Chyba już więcej niż połowę swojego życia słyszę o upadku gamingu

25.03.2026 14:54
1
odpowiedz
Samaritan
40

Cyberfan nie interesuje mnie ile lat grasz, bo nie ma to żadnego znaczenia. Są gry z różnych gatunków, o różnej estetyce, w różnych budżetach. Jak chcesz shootery to możesz próbować Trepanga, Witchfire, Atomic Heart, z bardziej taktycznych Ready or Not, a sieciowych jest więcej. Natomiast zazwyczaj ludzie mają trochę większy rozstrzał gatunkowy, nie mam zielonego pojęcia czego szuka Andrew, ale stwierdzenie że "współczesne gry to dziadostwo" to pozbawiony podstaw ragebait.

25.03.2026 12:55
2
odpowiedz
Samaritan
40

andrew684 bzdura, jest mnóstwo świetnych gier. Graj w indyki i średniobudżetowe produkcje, a nie spuchnięte blockbustery to zobaczysz ile fajnych gier jest na świecie.

25.03.2026 12:13
5
odpowiedz
Samaritan
40

Niemniej takie rozróżnienie może nie zrobić różnicy graczom, którzy w ostatnich latach głośno wyrażają swoje niepochlebne opinie na temat każdego przejawu wykorzystania AI.
To nie jest homogeniczna grupa. Jedni są przeciw wszystkiemu, jedni są za wszystkim, a większość prezentuje zniuansowane podejście. AI to narzędzie i można je wykorzystać na różne sposoby, zagęszczenie NPC którzy robią za tło to nie to samo co flopy DLSS5.

25.03.2026 12:10
1
odpowiedz
Samaritan
40

zdzisios115633 AI można rozumieć na wiele sposobów. Hairworks czy PhysX też miały być wielkimi kamieniami milowymi i nikt już o nich nie pamięta tak naprawdę, a DLSS5 może podzielić ten los. Meta zamyka swoje Metaverse, które też miało być narzucone, wepchnięte i być jedyną możliwą opcją.

24.03.2026 14:10
odpowiedz
Samaritan
40

Illuminackiretpalianinnajezdzcazdalekiegokosmosu doczytałeś resztę czy skończyłeś po drugim zdaniu?

24.03.2026 14:09
odpowiedz
Samaritan
40

A może być gorzej? Jest szansa, że AI podejmie lepsze decyzje niż Zuckerberg, skutecznie psujący własnego konia pociągowego.

24.03.2026 13:23
4
odpowiedz
Samaritan
40

PCMREpic a to ponoć UE5 miało pozbawić gry autorskiego sznytu. Prędzej zrobią z gier półprodukty - surowy render u konsumenta będzie niskiej jakości, a DLSS5 podbije Ci to do określonej jakości trenowanej na danych "developerskich". To by w zasadzie miało więcej sensu, choć mogłoby doprowadzić do uzależnienia od platformy. Mimo tego, że mam GeForce'a, nie chcę monopolu Nvidii - a próbują wyrżnąć AMD z rynku tworząc sztuczną blokadę.

24.03.2026 12:01
7
odpowiedz
Samaritan
40

"How do you do, fellow peasants". U Daniela Owena (YT) przedstawiciel Nvidii wprost przyznał, że DLSS5 interpretuje płaską wyrenderowaną klatkę i na jej podstawie tworzy właściwie nowy obraz, więc nie czaję rozbieżności z tym co mówi Huang. AI ma lepsze zastosowania, czekam na Neural Texture Compression, a ci dają gówno w pozłotku i każą się cieszyć.

24.03.2026 10:02
odpowiedz
Samaritan
40

Świat fajny, ale nie siadła mi walka, przez co po demówce nie miałem ochoty sięgnąć po pełniaka. Za dużo gier, żeby zmuszać się do czegoś, co nie zagrało

24.03.2026 09:46
odpowiedz
Samaritan
40

Zupełnie nie zwróciłem na to uwagi w demie.

24.03.2026 09:45
odpowiedz
Samaritan
40

RoyPremium czasem z bzdurnych badań można wyciągnąć rewolucyjne wnioski. Z badań nad prostym nicieniem wyszło mRNA. Jak to badanie wydaje się bezsensownie rozwlekać komunał, tak być może komuś coś po nim kliknie i np. znajdzie nową metodę radzenia sobie z depresją albo ogarnie nowy sposób na uzależnienie. Obcinanie kasy na badania albo odgórne kierowanie kranikiem z pieniędzmi jest mocno ryzykowne.

19.03.2026 22:59
odpowiedz
Samaritan
40

DexteR_66 Wiedzminskie opowieści - byłby zonk

19.03.2026 12:36
odpowiedz
Samaritan
40

PoCoMiNick? A czy Krzyżowiec nie ma, wzorem zwykłego Strongholda, trybu inwazji? Tylko nie jest dostępny w kampanii, a chyba w swobodnym budowaniu. Na pewno można robić mapy do tego trybu, tylko nie jestem pewien czy na koniec dostaje się punkty, bo nigdy mnie ten element nie jarał.

19.03.2026 12:30
odpowiedz
Samaritan
40

Giełda jak zwykle zachowuje się jak kurczak z obciętą głową. Powoływanie się na spekulantów nie ma sensu, im wszystko jedno czy obstawiają firmy robiące gry, cebulki tulipanów czy amerykański twór seropodobny.

3/5 to nie jest zła ocena, to po prostu pojedyncza opinia uznająca, że Crimson Desert jest średniakiem. Niespełna 80% ze średniej to też nie jest zły wynik, zwłaszcza jeśli większość negatywów dotyczy bugów i fabuły - pierwsze da się naprawić, a drugie nie dla wszystkich jest istotne.

18.03.2026 11:42
odpowiedz
Samaritan
40

winop$nerf mam w poważaniu dewelopera, chcę portalu o grach, a nie Pudelka z ploteczkami o korpoludkach.

18.03.2026 11:05
3
odpowiedz
Samaritan
40

Po prawdzie to nie AI zabiera pracę tylko zarządy zaślepione rzekomymi zyskami.

18.03.2026 11:04
1
odpowiedz
Samaritan
40

ER3D1N nie ma sensu deklarować "nigdy więcej", kiedyś porzuciłem AMD na rzecz Intela, po czym z podkulonym ogonem wróciłem do Ryzenów. Nvidia lideruje od dawna, ale może kiedyś stracić palmę pierwszeństwa - nie za rok i nie za dwa, ale za dziesięć, dwadzieścia?

17.03.2026 13:26
odpowiedz
Samaritan
40

BigBossG4am3r Valhalla była bardziej jednorodna, ale nudna przez powtarzalną treść. I też tego bym się tu bal, ładne obrazki nie zastąpią ciekawej zawartości.

17.03.2026 09:53
odpowiedz
Samaritan
40

Fani Fallouta nie są zachwyceni teorią weterana Bethesdy, jakoby za FO5 mogło odpowiadać inne studio

Ci "fani" są z nami w pokoju? Kto by wolał Fallouta od Bethesdy zamiast od innego, najpewniej bardziej kompetentnego studia? Niech Bethesda sobie to wydaje, na zdrowie, ale jeśli oddadzą to komuś o większych zdolnościach do wyprodukowania dobrej gry, to tym lepiej.

16.03.2026 23:11
odpowiedz
Samaritan
40

premium341893526 Rysław i UV też, z tych co kojarzę.

16.03.2026 16:31
1
odpowiedz
Samaritan
40

Byłoby to zabawne w kontekście tego, ile osób już poświadczyło dobrym imieniem, że dodatek jednak powstaje.

14.03.2026 11:30
odpowiedz
Samaritan
40

Nie planujemy żadnych dodatkowych DLC ani rozszerzeń. Jeśli coś się zmieni, poinformujemy was wszystkich!

Czyli jakby chcieli coś wydać to i tak wydadzą. Stwierdzą wtedy, że nie mogli wcześniej o tym informować i mają nadzieję, że wybaczymy im to małe kłamstwo.
Ani to nic nie rozsądza, ani o niczym nie świadczy, ani w jedną, ani w drugą stronę. Będzie to będzie, nie obrażę się - a poszlaki pewne są - ale jak nie będzie, a to podpowiada rozum, to trudno, mam plan dożyć do dwójki, a po drodze będzie pełno innych gier. Tak naprawdę teraz w krótkotrwałych okresach posuchy wracam do gier z dzieciństwa, bo zdążyłem je zapomnieć. Przez lata rozdawnictwa dostałem tyle tytułów, że nie jestem w stanie ich wszystkich ograć. Cyberpunk naprawdę nie jest do niczego potrzebny "na teraz", chociaż miło się grało.

13.03.2026 13:28
1
odpowiedz
Samaritan
40

Bardzo mnie cieszy powrót Defendera, zwłaszcza że można przełączać się między starą i nową oprawą graficzną - trochę jak przy Montezumie. Ale Blight i Samson też kuszą, pierwsze jako średniowieczny Resident, drugie jako GTA za 1/8 budżetu. Nawet do Shadowglassa może się przekonam, chociaż oprawa chyba jest zbyt mocno stylizowana jak na mój gust.

12.03.2026 23:04
odpowiedz
Samaritan
40

Ładne kombo - Wiedźmin, Vavra i AI.

12.03.2026 18:00
4
odpowiedz
Samaritan
40

Gdyby tylko ktoś mógł się domyślić jak kończy się przejmowanie firm przez niewłaściwe podmioty...

12.03.2026 14:48
odpowiedz
Samaritan
40

Stąd dążenia Valve do poprawienia „odkrywalności” gier

To niech naprawią cholerny katalog, tagi i kategorie, bo nie idzie się w tym połapać. Widać to na SteamNextFestach, gdzie nie da się przejrzeć wszystkich demówek, widać to w sklepie, gdzie ginie się w pętli i nie sposób ogarnąć wszystkie tytuły. Filtry i kategorie - prosty i sprawdzony sposób, wiele więcej nie potrzeba, tylko niech działa jak należy.

09.03.2026 13:42
3
odpowiedz
Samaritan
40

NOWAHUTANACZASIE ani nie jest o grze, ani o developerach per se, tylko o powiązaniach osobowych z podejrzanym. Musiałbym wykupić abonament Onetu (którego nie szanuję jako medium - z różnym powodów), bym mógł faktycznie stwierdzić czy to cokolwiek więcej niż clickbait na Wiedźmina i CDPR. O kant tyłka taki materiał. No ale powchodziliśmy, klika się, fajnie.

09.03.2026 12:41
14
odpowiedz
8 odpowiedzi
Samaritan
40

A o jakiej grze to news? Bo jak chcecie robić kryminalny magiel towarzyski to wątpię czy to słuszna droga.

07.03.2026 14:45
odpowiedz
Samaritan
40

lis22 Pewnie nie jesteś w grupie testowej.

W ramach tych badań koncern oferuje części użytkowników PlayStation Store bardzo duże przeceny gier swoich, jak również tych wypuszczonych przez kilku innych wydawców biorących udział w tym eksperymencie

05.03.2026 11:22
odpowiedz
Samaritan
40

Dla fabuły ograłbym i Horizona 3 na PC, nie będę kupował konsoli dla jednej gry. Szkoda, chyba że wynajmę albo pożyczę od kogoś znajomego - zawsze lepsza opcja niż ładować się w platformę której się nie użyje. Popełniłem ten błąd z PS4 i dzisiaj robi tylko za czytnik bluraya i nośnik aplikacji dla starego telewizora

04.03.2026 07:52
odpowiedz
Samaritan
40

Darek1785 mogliby zrobić pastisz lat 90 na wzór Stranger Things, bez prób opowiadania wielkich narracji o współczesności.

04.03.2026 07:51
1
odpowiedz
Samaritan
40

Rozbawiło mnie założenie, że cokolwiek będzie "zetkowe", tylko że decyzje podejmują stare dziady i baby. Zupełnie jakby teściowa decydowała, ale wszystko szło na konto pary młodej.

02.03.2026 12:43
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Szkoda baterii i zasobów na nie zużytych. Już lepiej jakby bawił się akumulatorami, a nie jednorazówką.

28.02.2026 17:52
odpowiedz
Samaritan
40

hexx0 a ciekawe, bo jak próbowałem znaleźć w internecie datę to też pokazywało mi początek XVI wieku i nie zapaliły mi się w tej kwestii lampki.

28.02.2026 12:18
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Choć nie wiemy, jak Ubisoft uzasadniłby fakt, że Florentczyk wciąż żyje – zasadniczo zmarł bowiem w 1524 roku, a akcja gry ma zostać osadzona na przełomie XV i XVI wieku
XV wiek trwał do 1500, XVI od 1501, więc jak najbardziej mógłby żyć, natomiast wydaje się, że XV w. to trochę za wcześnie na osadzenie tej części. Inna sprawa, że to wykorzystywanie sentymentu, niechby dali Ezio umrzeć w spokoju.

24.02.2026 07:56
odpowiedz
Samaritan
40

DexteR_66 Arc Raiders działa przyzwoicie, nawet Stalkera chyba udało się w miarę naprawić (przynajmniej pod względem technicznym). CDPR współpracuje z Epikiem, można mieć nadzieje, że będzie z tym lepiej. Może bez nadmiernego entuzjazmu, ale z oszczędną nadzieją.

24.02.2026 07:53
odpowiedz
Samaritan
40

Najęli dużo osób, i owszem, ale tak samo W3 robił zespół inny niż W1, a między Phantom Liberty i Wiedźminem też dużo się zmieniło. Poczekamy, zobaczymy - to co pokazali (niewiele) nie wygląda źle. Jedyna kontrowersja to Ciri jako protagonistka, ale tu dużo osób podchodzi do tematu z religijnym zacietrzewieniem pro/anty, a co będzie, zobaczymy.

24.02.2026 07:50
2
odpowiedz
Samaritan
40

Wszystko i tak rozbija się o naciski z góry - nawet najlepszy twórca polegnie w walce z uporem księgowych i przedstawicieli akcjonariuszy.

23.02.2026 21:04
1
odpowiedz
Samaritan
40

Dziecko Słońca musieliby użyć AI do dogrania głosów zmarłych aktorów albo ograniczyć scenariusz, a tu i ówdzie przydałoby się go uzupełnić i zretconować (kwestie Salamandry, Alvina). Też by ludzie narzekali.

23.02.2026 07:00
odpowiedz
Samaritan
40

Micelius bo jednostki na polu bitwy będą widoczne, więc to już masowy produkt dla niedzielnych graczy?

22.02.2026 01:38
odpowiedz
Samaritan
40

Silas1415 czytałem wszystko Abercrombiego poza luźnymi opowiadaniami i "Wielką zmianą" (ciekawe czy MAG to wyda) - jeśli go lubisz, to spróbuj też "Morza drzazg" wydanego przez Rebis. Lżejsza opowieść z pogranicza young adult, ale sprowadza się to przede wszystkim do mniejszej brutalności i seksualności, natomiast intryga niczego sobie. "Pierwsze prawo" w wersji light. W zasadzie wszystko co napisał jest co najmniej przyjemne i poprawne, a "Epoka obłędu" jest jeszcze lepsza niż "Pierwsze prawo".

21.02.2026 16:06
odpowiedz
Samaritan
40

FAS-ACA3 zaskoczenie czy niezadowolenie to w tym wypadku semantyka. Zdaje się, że co do sedna się zgadzamy - Sony jest nieprzyjaznym fanom korpo. Jeśli ktoś ma możliwości to niech idzie po swoje i dogada się z papugą, by żadna firma go nie dojechała, tylko tyle i aż tyle. Wiktoriańskie dark fantasy z potworami nie wymaga podpięcia się pod znaną markę.

20.02.2026 23:01
2
odpowiedz
Samaritan
40

FAS-ACA3 to swoją drogą, po prostu nie będę od konia oczekiwał, że zacznie miauczeć. Nie rozumiem ludzi, którzy biorą coś chronionego prawem autorskim i dziwią się, że ktoś tego strzeże - należałoby oczekiwać braku współpracy i nie tracić własnego czasu, albo przynajmniej spróbować doprowadzić do podpisania jakiegoś porozumienia, papierka chronodupa. Inaczej to nie ma sensu. Jeśli spróbuję napisać poboczny tom Wiedźmina to dojedzie mnie Sapkowski i raczej nikogo to nie zdziwi.

20.02.2026 18:05
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samaritan
40

Tylko ostatnia z trzech nowel "Rycerza" wyszła rok przed Tańcem ze smokami. To, że teraz działa przy serialu w zasadzie nie zmienia tego, że złożył nieformalną obietnicę, tworząc cykl, a potem jej nie dopełnił. Daleki jestem od chamskich pytań do Martina "kto cię zastąpi gdy umrzesz", ale zawód pozostaje. Odpuściłem PLiO ze względu na to, że cykl nie został dokończony i trochę żałuję, ale nie chcę powtórki z Kresa (którego kończy Saulski) czy Wegnera. Przypadek Martina powinien być przestrogą dla pisarzy i pisarek, że może wielotomowe epopeje nie są najlepszym pomysłem, jeśli ich realizacja trwa trzydzieści lat. Pomijam Rothfussa, który odwalił popelinę jeszcze szybciej. Lepiej rozwiązał to wspomniany Abercrombie, którego książki uwielbiam - trylogia (powieść rozdzielona na trzy tomy tak naprawdę), samostojki, trylogia... Jeśli z jakiejś przyczyny przestałby pisać, nie ma tragedii. Odstawił Pierwsze prawo na rzecz Diabłów - i w porządku, może wróci, może nie, nie ma "długu" wobec czytelników. Życzyłbym sobie więcej tego typu rozwiązań zamiast wielotomowych sag. Już pomijam durne procedurale pokroju Piekary, gdzie finału nie ma i nie będzie.

20.02.2026 13:24
😂
1
odpowiedz
Samaritan
40

Spliced [...] pracuje nad innowacyjnym projektem, który na nowo zdefiniuje istotę gier i sposób interakcji.

Brzmi jak każde przeciwieństwo innowacyjnego projektu, który nic nie definiuje, a odgrzewa stare kotlety na tanich składnikach

20.02.2026 09:38
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
Samaritan
40

Zamiast robić remake Bloodborne'a i wpaść w konflikt prawny z Sony mógł zrobić "list miłosny" bez wykorzystania znanego IP...

19.02.2026 22:55
2
odpowiedz
Samaritan
40

Nie, to nie gracze mają akceptować opóźnienia. To twórcy, nie przyciskani przez zarząd, mają realnie szacować ramy czasowe projektu i wyznaczać adekwatną datę premiery. Gracze nic nie muszą.

19.02.2026 16:55
8
odpowiedz
Samaritan
40

Niepotrzebne straszenie atomem, w przeciwieństwie do AI energetyka jądrowa jest dobrze uregulowana.

19.02.2026 13:40
odpowiedz
Samaritan
40

Ale to nie UE5 jest problemem, tylko decydenci w studiach które biorą ten silnik. Arc Raiders działa na UE5 i nie kojarzę narzekań. Po prostu to wymagające narzędzie i nie można odwalać popeliny, tylko najpierw nauczyć się obsługi, a potem zoptymalizować aplikację.

Też nie ma co porównywać lat 90 do połowy lat 20 - zupełnie inna skala, inne efekty, inne wymagania stawiane względem gier, dostępności czy złożoności. Brak wystarczającego zaangażowania zespołu (najczęściej z powodu braku wiedzy i pospieszania przez zarządy) to nie wina silnika

18.02.2026 09:36
odpowiedz
1 odpowiedź
Samaritan
40

Boże, był w tytule - "darzą"! Czemu korekta w edytorze tego nie wychwyciła? Bo w korektę ludzką to nie wierzę.

14.02.2026 20:49
4
odpowiedz
Samaritan
40

Tak jak prawie nigdy nie kupowałem Cybermychy, tak akurat trafiłem na Stunt GP i chociaż dla młodszego mnie gierka stanowiła spore wyzwanie, to po latach udało się ją już opanować na tyle, żeby dość regularnie ją przechodzić. Ostatnio próbowałem znowu - na Windows 11 też odpala i można pojeździć bez problemów (wersja z CD Cybermychy 04/06).

11.02.2026 15:57
odpowiedz
Samaritan
40

Akuzativ1994 można było, jakoś przeżyję, że masz z tym problem, bo to kwestia zupełnie na marginesie.

11.02.2026 13:15
odpowiedz
Samaritan
40

Assassinek06 kto inny jest od przerywników (Felix Pedulla), kto inny jest od AI (Dorian Kieken). Łączyć kropki też trzeba umieć.

11.02.2026 13:12
odpowiedz
Samaritan
40

Akuzativ1994 przeszło Ci przez myśl, że chciałem użyć eufemizmu?

11.02.2026 09:50
odpowiedz
Samaritan
40

Assassinek06 a dali powód, by tak podejrzewać?

11.02.2026 09:46
2
odpowiedz
Samaritan
40

Graczysko dowiedz się kim byli luddyści, bo trwasz w nieporozumieniu.

09.02.2026 09:06
odpowiedz
Samaritan
40

WeCreateWorlds dlatego liczę na osobny odcinek, absolutnie zdaję sobie sprawę z tego czym ta gra była.

08.02.2026 16:49
odpowiedz
Samaritan
40

Tomek465
Co ma jedno do drugiego? Jeśli ktoś siedzi dnie i noce przy kompie to na pewno nie ma też ciągle nauki i obowiązków. Jeśli ktoś ma naukę i obowiązki (a nie wymówki), to nie ma czasu nadużywać komputera.

08.02.2026 10:57
odpowiedz
Samaritan
40

Aktualizacja po rozegraniu 8/9 nowej kampanii - ograniczenia utrudniają wykręcenie dobrego czasu, ale jak najbardziej da się przejść kampanię w wyznaczonym czasie. Lwica faktycznie jest słabsza, poziom mniej-więcej Wieprza, podczas gdy Sierżant sytuuje się między Ryszardem a Wilkiem. Coop też daje radę, nie ma problemów z połączeniem, a bierność botów poprawiono hotfiksami.

Jest dobrze, a jak wynika z materiałów Firefly - to może nie być ich ostatnie słowo. W omówieniu aktualizacji i dodatku babka wspomniała, że coś może jeszcze się pojawić, ale jeszcze nie mogą powiedzieć co. 

Czekam też na nową Twierdzę, którą zapowiedzieli parę lat temu i od tego czasu cisza.

08.02.2026 10:52
odpowiedz
3 odpowiedzi
Samaritan
40

Widziałem wzmiankę o Theocracy, poproszę bardzo! Jakiś czas temu udało mi się kupić używkę, zgrać obraz i jakoś działa na Windows 11, ale nie było okazji wrócić. Może trochę ze strachu, że znów, tak jak 20 lat temu, nie ogarnę gry i nie podbiję Meksyku :D

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl